Pocztówki z pandemicznych wakacji: 7 najciekawszych miejsc, które odwiedziliśmy

Tegoroczne wakacje pod wieloma względami miały być inne niż poprzednie. Z naszych planów zniknęły dwie pozycje, które wiązały się z lotami samolotem – zapewne planeta może być nam wdzięczna, że nie polecieliśmy za granicę. Z przykrością jednak przyjęliśmy konieczność niespotkania się z naszą bliską rodziną mieszkającą na co dzień w Birmingham. Nie spędziliśmy razem tych wakacji, nie obchodziliśmy razem kilku urodzin. To był jedyny minus, bo wbrew obawom wakacje mieliśmy niesamowicie ciekawe.

Wybrałam siedem miejsc, których odwiedzenie było dla nas albo nowością, albo powrotem do dawnych przeżyć. I choć pandemiczne zasady zmieniały się co chwilę, udało nam się jednak wybrać za granicę. Bez szaleństw – Litwa i Słowacja musiały nam w tym roku wystarczyć. Moim marzeniem jest Białoruś, ale te plany muszę odłożyć na spokojniejsze czasy.

Jeśli chodzi o pandemię, to mam wrażenie, że owszem, utrudniła ona trochę życie i podróże, jednak sporo osób zachowywało się tak, jakby jej nie było. My staraliśmy się ograniczać ryzyko zakażenia koronawirusem, ale nie panikowaliśmy, że zaraz zachorujemy. Symbol tych wakacji? Maseczka.

Zapraszam Was na krótki przegląd fantastycznych miejsc w Polsce oraz tuż za granicą.

Pocztówki z pandemicznych wakacji: 7 najciekawszych miejsc, które odwiedziliśmy

1. Wolin

Przepiękna wyspa, na której byliśmy pierwszy raz i na którą chciałabym wrócić, żeby zobaczyć ją od nieco innej strony. Jest tyle do zwiedzenia, tyle do zjeżdżenia, że można tam śmiało wracać wciąż po coś nowego.

Podróże. Wolin, wyspa ptaków

2. Muzeum Mydła i Historii Brudu

Jeśli przejeżdżacie w okolicach Bydgoszczy, to koniecznie tam zajrzyjcie. Albo, tak jak my, zaplanujcie sobie trasę przez to piękne miasto. Jestem pewna, że do Muzeum Mydła i Historii Brudu jeszcze wrócę.

Miejsca. Muzeum Mydła i Historii Brudu w Bydgoszczy

3. Nocna wyprawa do lasu

To nie była zwykła wyprawa: jej celem było zbadanie liczebności i różnorodności nietoperzy mieszkających w danym miejscu. Jedna z bardziej ekscytujących wypraw, w jakich miałam szansę uczestniczyć! W dodatku bardzo blisko domu.

O spotkaniu z nietoperzem przeczytacie tutaj:

Nietoperze. Nocna przygoda z mopkiem zachodnim

4. Trójstyk granic Polski, Litwy i Białorusi

Dotrzecie tu na piechotę lub na rowerze, a panowie pogranicznicy – po wrzuceniu Waszych dokumentów na bęben – zaprowadzą Was do trójstyku. Wszystko oczywiście dlatego, że na granicy z Białorusią kończy się Unia Europejska i absolutnie nie wolno przechodzić przez zaorany pas graniczny. Samo miejsce warto odwiedzić nie tylko z ciekawości, ale żeby popatrzeć na piękny las po obu stronach granicy.

Trójstyk granic z Litwą i Białorusią
Trójstyk granic z Litwą i Białorusią

Byliśmy tu z okazji pobytu na Sejneńszczyźnie, którą również bardzo Wam polecam!

Podróże: Sejneńszczyzna. Rowery, kajaki i inne

5. Hydropolis we Wrocławiu

Nie wiem, jak Wy, ale my kochamy wodę. Zabawa w kurtynie wodnej, choć kończy się przemoczeniem do majtek, jest pewnie największą atrakcją Hydropolis, wrocławskiego centrum edukacyjnego poświęconego wodzie. Czekam na takie miejsce w Warszawie!

Prezentacja w Hydropolis: Planeta wody
Prezentacja w Hydropolis: Planeta wody

O wyprawie do Hydropolis przeczytacie we wpisie poświęconym naszej wizycie we Wrocławiu:

Podróże. Wrocław z dziećmi na rowerze

 6. Jaskinia Bielska

To już Słowacja, ale bardzo bliska, jeśli będziecie stacjonować w Tatrach. Na wyprawę do tej przepięknej jaskini warto poświęcić pół dnia i trochę euro, bo wrażenia są niesamowite.

O jaskini przeczytacie tutaj:

Miejsca. Jaskinia Bielska (Bielańska) w Słowacji

7. Rysy

Po mojej >> nieudanej wycieczce na Rysy w zeszłym roku teraz byłam mądrzejsza i weszłam na szczyt. Wiem, że to może nie dla każdego jest najciekawsze miejsce, ale dla mnie zdecydowanie było… Stanowiło wyzwanie, a udane wejście po latach sprawiło mi dużą satysfakcję.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Joanna Baranowska (@organiczni.eu)

A czy Wam udało się zwiedzić coś ciekawego w te wakacje? Lub wrócić w ulubione miejsce? Napiszcie!

Może przeczytasz także:

Miejsca. Jaskinia Bielska (Bielańska) w Słowacji

Jaskinia Bielska (Belianska jaskyňa) to idealne miejsce do zwiedzania, kiedy jesteśmy w Tatrach i akurat
Sejneńszczyzna

Podróże: Sejneńszczyzna. Rowery, kajaki i inne

Sejneńszczyzna to jeden z ciekawszych i na szczęście nie tak obleganych przez turystów zakątków Polski.

Miejsca. Muzeum Mydła i Historii Brudu w Bydgoszczy

Muzeum Mydła i Historii Brudu kusiło mnie od dawna, bo jak pewnie wiecie, zawodowo zajmuję

17 thoughts on “Pocztówki z pandemicznych wakacji: 7 najciekawszych miejsc, które odwiedziliśmy”

  1. Nie da się ukryć, że wielu z nas pandemia pokrzyżowała plany. Jednak zawsze staram się znaleźć jakieś pozytywy i tak – można powiedzieć, że dzięki koronawirusowi poznaliśmy i odkryliśmy Polskę. Bardzo ciekawe miejsca pokazałaś w tym wpisie, naprawdę udało Wam się wiele odwiedzić. Ja skupiłam się na jednej lokalizacji, ale nie żałuję i też uważam, że Bydgoszcz warta jest zobaczenia. Pozdrawiam!
    Ola ostatnio pisze o…Chełmno – nie tylko dla zakochanychMy Profile

    1. Bardzo chętnie wrócę do Bydgoszczy na dłużej. Tym razem w planie było tylko muzeum i obiad, następnym razem na pewno zwiedzimy więcej.

  2. Ten rok był dla wszystkich wyjątkowy. Pokrzyżował wiele planów chyba każdemu.
    Dzięki za pocztówki, nie znam żadnego z tych miejsc. Bardzo interesujące.
    Najbardziej gratuluję wejścia na Rysy.
    Pandemia sprawiła, że wiele miejsc świeci pustkami i można spokojnie zwiedzać.
    Pozdrawiam :-)

  3. Najchętniej udałabym się do Wrocławia, na wyspę Wolin i do Jaskini Bielskiej. Mam wrażenie, ze mieliście bardzo udane wakacje! Dziękuję za ciekawa relacje! Pozdrawiam serdecznie! PS My udaliśmy się za granice: bilety kupione jeszcze w lutym. I nie żałujemy :)

    1. To prawda, mieliśmy bardzo udane i bardzo różnorodne wakacje. Mam nadzieję, że dzieci zapamiętają je nie jako pandemiczne, ale jako po prostu fajne :)

  4. Tegoroczne wakacje u siebie na rejonie. Mieszkam na granicy NL i DE, dlatego cały czas jest co robić. Po szczegóły zapraszam na Blog Wart Zachodu ;)

  5. W Sejnach i okolicach byłam kilka razy na spływie – bardzo dobrze wspominam <3 Uwielbiam takie miejsca, w których jeszcze uchowało się trochę przeszłości.

    Wszystie miejsca, o których wspomniałaś brzmią urokliwie, z przyjemnością spędziłabym wakacje w ten sposób nawet poza okresem pandemii :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge