Podróże. Wolin, wyspa ptaków

Wolin to największa polska wyspa, na którą zawsze chciałam się wybrać, ale odstraszała mnie odległość. Z Warszawy to dobre 600 km. W tym roku postawiliśmy na dość spontaniczny wyjazd w trakcie egzaminów ósmoklasistów, spakowaliśmy dzieci i pojechaliśmy na północny zachód Polski, z przystankiem we Wrocławiu (>> tu przeczytacie o naszym rowerowym pobycie w tym mieście). W drodze powrotnej z kolei zahaczyliśmy o Bydgoszcz, o czym napiszę niebawem.

Na kwaterę wybraliśmy domek w Międzywodziu, położonym na wschodzie wyspy, niedaleko Dziwnowa. Mieliśmy ten komfort, że jeszcze nie było sezonu, nie otwarto większości kramów z badziewiem, w nocy nie dudniła nam muzyka z pobliskich barów, a ludzi było jeszcze niewielu. Co nie znaczy, że polecamy tę miejscowość – po prostu tam udało nam się znaleźć nocleg w niezłej cenie, 50 m od plaży. Jeśli szukacie czegoś ustronnego, to chyba żadna z nadmorskich miejscowości na Wolinie nie będzie idealna. Lepiej szukać czegoś w głębi wyspy.

Wolin warto zwiedzać na rowerze
Wolin warto zwiedzać na rowerze

Na Wolin zabraliśmy oczywiście rowery z zamiarem zwiedzenia wyspy za ich pomocą. Pogoda była jednak w kratkę i z czterech dni dwa trafiły nam się bardzo upalne i dwa deszczowe, więc skorzystaliśmy też z samochodu.

Przedstawiam Wam trzy trasy rowerowe, które warto rozważyć: jedna raczej dla dorosłych, z bieżnikowanymi oponami, a dwie – z dziećmi.

Wolin to niezwykłe miejsce: znajdą tu ciekawostki miłośnicy przyrody, ale także historii (przeplatają się tu dzieje Słowian, Wikingów i innych ludów), będą też mieli co robić wielbiciele sportów – na rowerach, kajakach, a także na własnych nogach. Szerokie, piaszczyste plaże przyciągają turystów lubiących smażyć się w słońcu, ale zapewniam, że poza plażą jest tu jeszcze naprawdę dużo do obejrzenia.

Na Wolinie są piękne, piaszczyste plaże
Na Wolinie są piękne, piaszczyste plaże

Uwaga na kleszcze – jest ich tu podobno bardzo dużo.

Wolin na rowerze

Zdaję sobie sprawę, że widzieliśmy tylko trochę. Po pierwsze, nie wszędzie da się wejść czy wjechać rowerem, dlatego warto też po prostu spacerować i oglądać przyrodę. Po drugie, pogoda sprawiła, że jeden dzień był nierowerowy, za to samochodowo-spacerowy. Zdjęcia z tego dnia łatwo poznać, bo prawie cały czas padało.

Warto też pojechać na ląd do Kamienia Pomorskiego i zobaczyć Wyspę Chrząszczewską, o której piszę przy okazji drugiej wycieczki z dziećmi.

Kormoran na rzece Dziwnie
Kormoran na rzece Dziwnie

Te okolice to raj dla ornitologów. Jeśli Waszą pasją jest oglądanie ptaków, na pewno nie będziecie zawiedzeni. Na wolińskich plażach można też spotkać czasem bezczelne foki, ale nam się nie udało.

Wokół wyspy

Wyspę można łatwo objechać prawie dookoła – prawie, bo przy większym zawzięciu pojechalibyśmy do samego Świnoujścia (którego kawałek leży na Wolinie), ale nasza trasa z zachodniego krańca objęła tylko Międzyzdroje. Nie należy się spodziewać wybitnych dróg dla rowerów: czasem trafi się asfalt, najczęściej kostka bauma albo po prostu brak takiej drogi. Ja robiłam objazd zgodnie z kierunkiem zegara, Tadek w przeciwną stronę. Mieliśmy też odrobinę inną trasę, ja zrobiłam około 70 km, Tadek 80 km.

Trasa wokół wyspy Wolin
Trasa wokół wyspy Wolin

Wskazuję punkty orientacyjne, które warto mieć na trasie, jeśli chcemy po drodze zobaczyć ciekawe zakamarki. Część trasy przebiega przy >> Wolińskim Parku Narodowym i przez niego. Jest to park obejmujący zarówno piękne bukowe lasy, jak i klifowe wybrzeże Bałtyku oraz część wstecznej delty Świny.

1. Wolin (miasto)

Nie zwiedzaliśmy tego miasta, więc nic nie opowiem z pierwszej ręki. Na pewno jest tu kilka atrakcji na deszczowe dni, wśród których najbardziej popularny jest skansen >> Centrum Słowian i Wikingów. Można także odwiedzić stanowisko archeologiczne na Wzgórzu Wisielców.

2. Wapnica

Najciekawszym według mnie miejscem w Wapnicy jest zalana kopalnia kredy (działała do lat 50. ubiegłego wieku). Powstało tu Jezioro Turkusowe, jego nazwa bierze się od koloru wody (przez którą prześwitują białe ściany dawnej kopalni). W Wapnicy rosną też leciwe drzewa, z czego na pewno warto zobaczyć dąb Prastary (może mieć nawet 600 lat) o obwodzie 7 m.

Jezioro Turkusowe w Wapnicy
Jezioro Turkusowe w Wapnicy

3. Lubin i wsteczna delta Świny

Na trasie nie jest zaznaczony, ponieważ pojechaliśmy tu samochodem, ale warto tu zajrzeć i wspiąć się na wzgórze Zielonka. Rozciąga się z niego widok na wsteczną deltę Świny.

Widok na wsteczną deltę Świny ze wzgórza Zielonka
Widok na wsteczną deltę Świny ze wzgórza Zielonka

Delta Świny to miejsce objęte specjalną ochroną ptaków (mieszka ich tu podobno prawie 150 gatunków), więc jeśli są one Waszą pasją, warto się tu wybrać w ładną pogodę z dobrą lornetką. My niestety byliśmy w deszczowy dzień i widoczność była ograniczona.

Wyjątkowość wstecznej delty Świny polega na mieszaniu się wody słodkiej z rzeki i słonej z morza, kiedy pod wpływem silniejszych fal czy sztormów rzeka się cofa i zostaje zalana przez pod naporem wody morskiej. W zależności m.in. od kierunku wiatru zmienia się też kierunek przepływu wód między 40 wyspami, które znajdują się w delcie.

4. Zagroda Pokazowa Żubrów

W zagrodzie żyją żubry, których hodowla przyczynia się do odbudowywania populacji żubrów dziko żyjących. Znajdziemy tu także uratowane z wypadku jelenie, sarny czy dziki oraz bielika. Warto sprawdzić wcześniej godziny otwarcia zagrody, które zmieniają się w zależności od miesiąca.

Zagroda Pokazowa Żubrów, Międzyzdroje
Zagroda Pokazowa Żubrów, Międzyzdroje

5. Muzeum Przyrodnicze Wolińskiego Parku Narodowego w Międzyzdrojach

W Międzyzdrojach według nas nie warto spędzać szczególnie dużo czasu, chyba że ktoś bardzo chce polansować się na Alei Gwiazd albo pójść na molo. My poszliśmy zobaczyć muzeum WPN.

Większość eksponatów to wypchane zwierzęta, które – jak zapewnia muzeum – padły z przyczyn naturalnych lub np. zginęły w wypadku. Do dyspozycji dostajemy elektronicznego przewodnika, który nie tylko opowiada o wystawie, ale także pokazuje zdjęcia i filmy. Nasze dzieci nawet się zainteresowały i zapamiętały kilka faktów poznanych podczas wycieczki, choć bałam się, że szybko się znudzą. 

Muzeum Przyrodnicze Wolińskiego Parku Narodowego
Muzeum Przyrodnicze Wolińskiego Parku Narodowego

Muzeum dostarcza dużo wiedzy na temat wyspy, której główną atrakcją nie jest tylko plaża, ale w równym stopniu lasy, jeziora czy brzegi nad rzekami. Bogactwo zwierząt i roślin, jakie możemy tu spotkać, robi wrażenie. Oczywiście pod warunkiem, że jeszcze żyje, a nie wisi na sznurku w muzeum.

Wolin: wycieczki rowerowe z dziećmi

Zrobiliśmy tyko dwie wycieczki, z czego jedna była prawie pętlą, a druga prowadziła w obie strony tą samą drogą.

Wolin, jezioro Zatorek
Wolin, jezioro Zatorek

Wycieczka do latarni Kikut i Jeziora Czajczego

Część drogi z Międzywodzia mogliśmy pojechać po drodze dla rowerów, potem niestety wjechaliśmy na drogę 102 – myślę, że w sezonie może być to droga bardzo uczęszczana. Na mapie widzicie właściwie samą pętlę, bo to ona jest ciekawa. Część drogi prowadzi przez las (trzeba uważać, żeby nie wpakować się w zakaz wjazdu), część przez drogi szutrowe.

Pierwsza rowerowa wycieczka z dziećmi po Wolinie
Pierwsza rowerowa wycieczka z dziećmi po Wolinie
Latarnia morska Kikut na Wolinie
Latarnia morska Kikut na Wolinie

Naszym pierwszym celem była latarnia morska Kikut (nazwa pochodzi od Kiekturn, czyli wieża widokowa, którą kiedyś była latarnia). Zbudowano ją w pierwszej połowie XIX weku, a bezzałogową latarnią morską stała się w 1962 roku – najpierw elektryczno-gazową, potem elektryczną. W 1994 roku przeszła kolejną modernizację. Niestety nie można jej zwiedzać, co bardzo rozczarowało nasze dzieci, tak dzielnie jadące po dość trudnym terenie leśnym do obiecanej latarni.

Kilka faktów o latarni Kikut:

  • jej wieża jest okrągła, częściowo z kamieni ciosanych, częściowo z cegły,
  • średnica wewnętrzna u podstawy: 3,3 m,
  • grubość muru u podstawy: 1,1 m, na górze: 0,7 m,
  • całkowita wysokość: 15 m,
  • zasięg światła: 16 mil morskich.

Uwaga, latarnię łatwo przegapić, jeśli nie wiemy, że mamy jej szukać.

 

Kolejny przystanek to jezioro Zatorek, nad którym biegnie ścieżka przyrodnicza – możemy tu pograć na leśnych cymbałach. Jezioro jest prześliczne, a to pierwsze z kilku, nad którymi warto się przejechać.

Leśne cymbały nad jeziorem Zatorek
Leśne cymbały nad jeziorem Zatorek

Dojechaliśmy do Jeziora Czajczego, które skrywa ciekawostkę: leży w kryptodepresji, czyli jego dno (podobnie jak innych jezior na Wolinie) jest położone poniżej poziomu morza. Ze wszystkich wolińskich jezior uznawane jest za najładniejsze.

Wolin, Jezioro Czajcze
Wolin, Jezioro Czajcze

Stąd wracaliśmy wzdłuż Jeziora Żółwińskiego i obok jeziora Kołczewo. Cała trasa wynosi około 30 km.

Wycieczka do Kamienia Pomorskiego i Wyspy Chrząszczewskiej

Taka wycieczka była dla nas dość zabawna: zjechaliśmy z wyspy na ląd, żeby pojechać na wyspę leżącą między lądem a wyspą.

Wycieczka na Wyspę Chrząszczewską
Wycieczka na Wyspę Chrząszczewską

Cała droga z Międzywodzia do Kamienia Pomorskiego jest bezpieczna dla dzieci – można jechać DDR-em. Jedną z atrakcji po drodze jest most zwodzony w Dziwnowie – nie trafiliśmy akurat na moment jego podnoszenia, ale może to ciekawie wyglądać. Z mostu można obserwować bogactwo ptaków zamieszkujących okolice rzeki Dziwny (na zdjęciu na początku wpisu widzicie kormorana).

Wolin, most zwodzony nad Dziwną
Wolin, most zwodzony nad Dziwną

Po dojechaniu do Kamienia Pomorskiego warto zwiedzić to miasto – my nie mieliśmy czasu, bo przyjechaliśmy późno i zaczęło robić się zimno. Szybko przejechaliśmy na Wyspę Chrząszczewską, gdzie znajdują się obszary specjalnej ochrony ptaków „Zalew Kamieński i Dziwna” i „Ujście Odry i Zalew Szczeciński”.

Czapla Siwa na Wyspie Chrząszczewskiej
Czapla Siwa na Wyspie Chrząszczewskiej

Przy moście przywitała nas zupełnie nieruchoma czapla siwa. Nie zapuszczaliśmy się daleko, bo gonił nas czas, a wiem, że na wyspie można obejrzeć parę ciekawostek historycznych, więc jeśli się tam znajdziecie, koniecznie poświęćcie na to miejsce co najmniej godzinę.

Wracaliśmy tą samą trasą, w coraz zimniejszych okolicznościach przyrody – kiedy dotarliśmy do domu, było już bardzo zimno, a plaża wyglądała, jakby zakryło ją gęste (i bardzo zimne) mleko.

Wolin. Wieczorna plaża w zimnym mleku
Wieczorna plaża w zimnym mleku

A jeszcze rankiem tego dnia byliśmy na plaży!

Wolin. Poranna plaża w słońcu
Poranna plaża w słońcu

Wolin, wyspa dla każdego

Bardzo, bardzo polecam odwiedzenie Wolinu. Najlepiej poza sezonem, kiedy jest mniej aut, mniej ludzi, za to więcej spokoju. I pamiętajcie, morze to nie wszystko – na wyspie jest tyle do obejrzenia!

Mam nadzieję, że kiedyś tam wrócimy i obejrzymy kolejne zakątki.

Wolin. widok na plaży w Międzywodziu
Wolin. widok na plaży w Międzywodziu

Byliście na Wolinie? Podobało Wam się? Napiszcie!

Może przeczytasz także:

Pocztówki z pandemicznych wakacji: 7 najciekawszych miejsc, które odwiedziliśmy

Tegoroczne wakacje pod wieloma względami miały być inne niż poprzednie. Z naszych planów zniknęły dwie

Miejsca. Jaskinia Bielska (Bielańska) w Słowacji

Jaskinia Bielska (Belianska jaskyňa) to idealne miejsce do zwiedzania, kiedy jesteśmy w Tatrach i akurat
Sejneńszczyzna

Podróże: Sejneńszczyzna. Rowery, kajaki i inne

Sejneńszczyzna to jeden z ciekawszych i na szczęście nie tak obleganych przez turystów zakątków Polski.

14 thoughts on “Podróże. Wolin, wyspa ptaków”

  1. Byłem na rowerze :)
    Ale pisać o Wolinie i nie pisać więcej o największej wiosce Słowian i Wikingów, tylko wspomnieć?? :)
    Dla mnie wioska to najlepsze miejsce na Wolinie :)

  2. Jeśli chodzi o Latarnię Kikut trzeba napisać wprost. Przy drodze główniej brak oznakowań co mnie strasznie poirytowało w czasie mojej wyprawy rowerowej szlakiem latarni morskich. Muzeum Przyrodnicze w Międzyzdrojach super miejsce. Generalnie jednak pod względem infrastruktury rowerowej w porównaniu z innymi odcinkami wybrzeża jest po prostu kiepsko. Nie mniej jednak będę chciał w tamte okolice jeszcze wrócić aby zobaczyć wyrzutnie V3.

    1. Ta wyrzutnia – choć przejeżdżaliśmy obok – jakoś nas w końcu nie skusiła. Za to żałuję, że nie przyjrzałam się zatopionemu niemieckiemu betonowcowi, mój mąż go wypatrzył z klifu.
      To fakt, że Kikut łatwo ominąć, chyba uznano, że nie jest jakąś wielką atrakcją, skoro nie można go zwiedzać.

  3. Byłam kiedyś na tej wyspie , jako dziecko i niewiele pamiętam.
    Bardzo fajna opcja na spędzenie tam wypoczynku.
    Rowery oczywiście i w ostateczności samochód. Jeszcze jak są małe dzieci to mają frajdę.
    Sporo atrakcji, zielonych terenów i spokoju.
    Pozdrawiam!

  4. Nie byłam w tych okolicach, ale jak widać, jest co tam robić. Z chęcią zobaczyłabym turkusowe jeziorko. Najbardziej jednak zastanawia mnie, dlaczego foki miałyby być bezczelne haha.

  5. Byliśmy w tamtym roku w Międzyzdrojach:) ale poza plażą nie udało się zobaczyć nic więcej:) pamiętam za to wycieczkę do żubrów w okresie kolonii

  6. Piękne zdjęcia! Mam nadzieję, że w te wakacje uda mi się odwiedzić wyspę Wolin. :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge