Miejsca. Muzeum Mydła i Historii Brudu w Bydgoszczy

Muzeum Mydła i Historii Brudu kusiło mnie od dawna, bo jak pewnie wiecie, zawodowo zajmuję się >> warsztatami mydlanymi i z dużą przyjemnością uczę się nowych rzeczy (oraz uczę tego innych). Miałam przyjemność poznać muzeum najpierw dzięki zwiedzaniu on-line, aż wreszcie, kiedy tylko nadarzyła się okazja, pojechaliśmy do Bydgoszczy.

Nasza wizyta w Bydgoszczy była bardzo krótka i nastawiona na dwa cele: zwiedzenie Muzeum i obiad. A wszystko w ramach naszej szalonej wyprawy na Wolin.

Podróże. Wolin, wyspa ptaków

Muzeum Mydła i Historii Brudu

Muzeum powstało najpierw w głowach jego założycieli: Darii Kieraszewicz i Adama Bujnego, którzy swoją współpracę rozpoczęli od Obwoźnej Pracowni Mydła w Bydgoszczy.  Zbierali eksponaty i odkładali fundusze na muzeum, aż wreszcie 1 września 2012 roku ziściły się ich plany i otworzyli jedno z najciekawszych muzeów w Polsce. Miejsce było wielokrotnie nagradzane (np. otrzymało Orły Turystyki 2019) i nic dziwnego, to nie jest zwykłe muzeum. Jak widać, ściągnęło nas specjalnie do Bydgoszczy!

Muzeum Mydła i Historii Brudu, Bydgoszcz
Muzeum Mydła i Historii Brudu, Bydgoszcz

Jeśli macie możliwość obejrzenia sobie choćby jednego z materiałów filmowych Muzeum Mydła i Historii Brudu >> zamieszczanych na Facebooku, szybko zorientujecie się, że ekipa tworząca to miejsce jest niezwykle barwną grupą osobowości. Dlatego zwiedzanie jest pewnego rodzaju przygodą. Zdecydowanie warto poświęcić też czas na to, co dzieje się w mediach społecznościowych muzeum.

(My zwiedzaliśmy je w czasie pandemii, dlatego nasz przewodnik ma na zdjęciach przyłbicę. Piszę to tak na wszelki wypadek, gdybyście czytali to w czasie, kiedy po pandemii nie będzie już śladu).

Zwiedzanie zaczyna się od warsztatów mydlanych. Dla naszych dzieci była to przyjemna przygoda, i choć wiedzą, że mydła glicerynowe nie umywają się do sodowych, to miały z tego radość. Mama w domu nie pozwala robić mydła (sodowego i potasowego), więc chociaż tyle chłopcy pomydlili!

Warsztaty z mydełkami glicerynowymi, Muzeum Mydła i Historii Brudu
Warsztaty z mydełkami glicerynowymi, Muzeum Mydła i Historii Brudu

Po przelaniu masy glicerynowej do foremek oddaliśmy je do ostygnięcia, a sami zaczęliśmy zwiedzanie.

Przeszliśmy z przewodnikiem od czasów starożytnych do późnego PRL-u, poznając historię higieny i jej braku (zwłaszcza jej braku). W końcu nie od parady to muzeum także historii brudu.

To jest, proszę państwa, nocnik
To jest, proszę państwa, nocnik

Eksponaty, które znajdziemy w muzeum, pochodzą głównie z XIX i XX wieku, kiedy zaczęto poważnie myśleć o oczyszczaniu ciała z brudu za pomocą wody i mydła. Choć podczas zwiedzania nie było czasu na omówienie ich wszystkich, to mogliśmy dopytać o to, co nas szczególnie zainteresowało.

Muzeum Mydła i Historii Brudu w Bydgoszczy
Muzeum Mydła i Historii Brudu w Bydgoszczy

Muzeum nie jest duże, ale historii w nim ukrytych – mnóstwo. Zwłaszcza że mydło jest tu tylko pretekstem: znajdziemy tu także sporo eksponatów związanych z praniem (choć kiedyś pranie opierało się na mydle właśnie).

Czar (lub koszmar) PRL-u

Dla dzieci to już prehistoria, ale ktoś, kto urodził się w PRL-u, spojrzy na wystawę inaczej. Tak naprawdę wyglądały kiedyś łazienki, rezerwuar w toalecie był zawieszony pod sufitem, a pralka Frania przetrzymała niejedną nowoczesną pralkę.

Tak kiedyś wyglądały łazienki...
Tak kiedyś wyglądały łazienki…

Dla jednych będzie to nostalgiczna podróż w czasie, dla innych – przypomnienie o dziwnych czasach, gdy papier toaletowy był wydzielany. Młodsze osoby uznają ten widok zapewne za coś absolutnie z innej epoki, a przecież jeszcze 35 lat temu był to normalny wystrój łazienki…

A papier toaletowy był reglamentowany...
A papier toaletowy był reglamentowany…

Zwiedzanie kończymy przy kolekcji mydeł z PRL-u i proszków do prania, w tym osławionym Cypisku. Na koniec oczywiście otrzymaliśmy swoje mydełka.

Czas w muzeum mija bardzo szybko, a ja na koniec czułam ogromny niedosyt. Choć mogliśmy jeszcze zajrzeć za czerwoną zasłonkę (fragment wystawy 18+, ale nasze dzieci spokojnie mogły to obejrzeć – nie zdradzę jednak, jaki to eksponat) i zapytać o XIX-wieczny prysznic, w którym wodę podgrzewało się węglem, to ja po prostu chciałabym więcej! Dlatego zaglądam do filmów Muzeum Mydła, bo tam często można wyłapać świetne historie i dodatkowe informacje.

Pomyślałam też, że do tego muzeum świetnie pasuje temat higieny menstruacyjnej. Wiem, że to temat rzeka i można by postawić całe muzeum podpasek, tamponów i kubeczków menstruacyjnych obok Muzeum Mydła i Historii Brudu, ale kto wie – może mogłabym liczyć chociaż na warsztaty online?

Kto pamięta mydło For You?
Kto pamięta mydło For You?

Jeśli planujecie wizytę w Bydgoszczy, koniecznie zajrzyjcie na Długą (choć polecam zarezerwowanie biletów wcześniej). Muzeum proponuje też różne łączone bilety, na przykład ze zwiedzaniem miasta. Przyznam, że chętnie bym się na takie oprowadzanie wybrała. Może następnym razem? Do Muzeum Mydła i Historii Brudu warto wracać, bo ciągle pojawiają się w nim nowe eksponaty. Może za rok zaskoczy nas czymś zupełnie nieznanym?

Muzeum Mydła i Historii Brudu

muzeummydla.pl

Oprócz muzeum działa tu także sklep oraz Bydgoska Wytwórnia Mydła.

ul. Długa 13-17
85-034 Bydgoszcz

Może przeczytasz także:

Pocztówki z pandemicznych wakacji: 7 najciekawszych miejsc, które odwiedziliśmy

Tegoroczne wakacje pod wieloma względami miały być inne niż poprzednie. Z naszych planów zniknęły dwie

Miejsca. Jaskinia Bielska (Bielańska) w Słowacji

Jaskinia Bielska (Belianska jaskyňa) to idealne miejsce do zwiedzania, kiedy jesteśmy w Tatrach i akurat
Sejneńszczyzna

Podróże: Sejneńszczyzna. Rowery, kajaki i inne

Sejneńszczyzna to jeden z ciekawszych i na szczęście nie tak obleganych przez turystów zakątków Polski.

18 thoughts on “Miejsca. Muzeum Mydła i Historii Brudu w Bydgoszczy”

  1. Byłam – to muzeum jest fantastyczne :) Wielki szacun dla organizatorów. Szkoda tylko, że warsztaty są takie nazwałabym „po najmniejszej linii oporu” ;) Fajnie byłoby gdyby chociaż pokazywali jak robi się też inne rodzaje mydeł, a do glicerynowych były jakieś naturalne barwniki i dodatki np zioła.

    1. Warsztaty są w sam raz dla dzieci – tak to oceniam. Gdyby to miały być warsztaty z mydłem sodowym, takie jak ja prowadzę, to musiałaby to być grupa osób pełnoletnich… Ale fakt, miałam niedosyt!

  2. Trafiłam tam przez przypadek kilka lat temu i choć – początkowo – sceptycznie nastawiona przyznam, że na koniec stwierdziłam, że było warto. Kiedyś jeszcze tam wrócę, bo tak jak piszesz wciąż pojawia się coś nowego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge