01 XII2017

Debata w KOKOworld: Ubieraj się fair

by joanna

Ubieraj się fair to hasło debaty, w której miałam przyjemność uczestniczyć 25 listopada w krakowskiej siedzibie KOKOworld. Tematy, które poruszyliśmy, czasem odbiegały od mody (w stronę jedzenia), więc było naprawdę różnorodnie. Rozmówczyniami były, oprócz mnie, Marysia Huma z Fundacji Kupuj Odpowiedzialnie, Karolina Jarmołowska z Targu Pietruszkowego oraz (przez Skype’a) Emilia Wojciechowska z KOKOworld.

ubieraj_sie_fair

Ubieraj się fair

KOKOworld jest marką związaną ściśle z odpowiedzialną modą. O samej idei i sklepie możecie przeczytać w mojej relacji z wizyty i spotkania z Agatą Kurek, założycielką KOKO. Nie przesadzę, jeśli powiem, że jest to prawdopodobnie najlepiej zarządzana polska firma związana z etyczną modą. Mają nie tylko sukcesy na gruncie modowym (jakość ubrań, znakomity design, wyjątkowe wzory), ale także na gruncie etycznym i szerzenia idei sprawiedliwego handlu. Niestety, jest to też wyjątek na polskim rynku – o czym mówiłam – bo etycznym markom wciąż trudno przebić się wśród masowej mody.

Debata w KOKOworld: Ubieraj się fair

Debata w KOKOworld: Ubieraj się fair. Od lewej: Małgorzata, Karolina, ja i Marysia

Debata w KOKOworld: Ubieraj się fair

Co jeść?

Choć temat spotkania brzmiał modowo, sporo miejsca poświęciłyśmy rozmowie o jedzeniu. Jest ono częścią naszego życia, z której nie da się zrezygnować. Lokalność i wspieranie rolników, którzy stawiają na żywność wysokiej jakości są niezwykle ważne. Nie jest jednak łatwo – co zauważył jeden ze słuchaczy – tak po prostu przejść na odpowiedzialny sposób kupowania. Trzeba wyjść ze strefy komfortu, rozejrzeć się wokół, skrzyknąć z innymi, szukać rozwiązań i często działać samodzielnie. Można też oczywiście korzystać z miejsc, które oferują sprawdzoną żywność (takich jak Targ Pietruszkowy czy sklepy Kooperatywy Dobrze w Warszawie).

Debata w KOKOworld: Ubieraj się fair

Debata w KOKOworld: Ubieraj się fair

Co nosić?

Z modą jest o tyle trudniej, że choć zakupy z nią związane robimy znacznie rzadziej, to trudniej jest dotrzeć do lokalnych i etycznych wytwórców. Wiele osób uważa, że cena etycznych ubrań jest za wysoka, a części osób naprawdę nie stać na nie.

Ja jestem zwolenniczką maksymalnego ograniczenia kupowania i w zamian za to sporadycznego inwestowania w droższe produkty, a także bojkotu sieciówek, odpowiedzialnych za psucie rynku i wykorzystywanie taniej siły roboczej (nie mówiąc o marnotrawstwie).

Marysia Huma decyduje się czasem kupować coś w sieciówkach, które robią choć trochę dla lepszego świata, np. wspierają uprawy bawełny organicznej, bo dzięki temu tych upraw będzie więcej.

Nie ma więc jednego rozwiązania dla wszystkich, każdy powinien samodzielnie ustawić priorytety.

debata_kokoworld_3

Co robić?

Jedno jest pewne: etyczne zakupy to ogromne wyzwanie. Logistyczne i finansowe. Dlatego tak ważne jest, aby wspierać właściwe firmy, które mogą pochwalić się właściwym postępowaniem wobec pracowników i środowiska. Takie spotkania, jak debata w Krakowie, pozwalają wymieniać się doświadczeniami, ale także rejestrować problemy, z jakimi stykają się konsumenci.

Im mniej będziemy podatni na reklamy, promocje, Czarne Piątki i przeceny, tym większa będzie nasza świadomość i mądrzejsze decyzje. Zacznijmy już dziś, w tym okresie przedświątecznym, kiedy rośnie gorączka zakupowa i czasem po prostu tracimy rozum. Jedna z moich rad polegała na wypisaniu się z newletterów firm odzieżowych – to działa!

Debata została zorganizowana w ramach Tygodnia Edukacji Globalnej 2017.

Zapraszam też do przeczytania relacji na stronie KOKOworld.

20 VIII2017

Tu byłam: Some Wear Else

by joanna

Some Wear Else to kolejne ważne miejsce na wrocławskiej mapie etycznych zakupów. Sklep na Nadodrzu był jednym z moich celów podczas sierpniowej wyprawy zero waste (o której przeczytacie też tutaj). Umówiłam się z Igą, współwłaścicielką SWE, na poranne spotkanie na Rydygiera 64.

Some Wear Else - pozujemy z Igą przed sklepem

Some Wear Else – pozujemy z Igą przed sklepem

Some Wear Else to sklep naziemny i internetowy, przy czym w wersji wirtualnej znajdziemy prawie całą ofertę SWE, a w sklepie naziemnym, z racji ograniczonej powierzchni, obejrzymy przede wszystkim te najciekawsze ubrania i akcesoria. (więcej…)

02 VII2017

Tu byłam: KOKOworld. Moda etyczna i etniczna

by joanna

KOKOworld – sklep stacjonarny w Krakowie – był miejscem, które od dawna bardzo chciałam zobaczyć. W końcu udało mi się wyskoczyć na jeden dzień do stolicy Małopolski i spotkać z założycielką marki Agatą Kurek. Spotkanie zaowocowało przemiłą rozmową, zdjęciami, które widzicie poniżej, oraz… zakupem.

Odwiedziny w KOKOworld

Odwiedziny w KOKOworld

KOKOworld jest polską marką, która już od pięciu lat działa na zasadzie współpracy z rzemieślnikami z różnych kontynentów. Współpraca oparta jest na zasadach Fair Trade (Sprawiedliwego Handlu): przejrzyste zasady, uczciwa zapłata i szacunek stanowią filar wsparcia udzielanego ludziom potrzebującym godnej pracy.

Sklep KOKOworld, Kraków, ul. Starowiślna 19

Sklep KOKOworld, Kraków, ul. Starowiślna 19

W praktyce wygląda to w ten sposób, że dzięki już wyrobionym kontaktom do Polski przybywają tkaniny przygotowane przez rzemieślników z Senegalu czy Indonezji do uszycia z nich ubrań zaprojektowany przez polski zespół KOKO. Ubrania szyte są w rodzinnej szwalni pod Krakowem.

Afrykańska kolekcja

Afrykańska kolekcja

Tkaniny mogą być farbowane (Senegal) lub stemplowane (batik – Indonezja). Kolory i wzory ubrań są niezwykle przyciągające wzrok.

Sklep KOKOworld

Sklep KOKOworld

Jak opowiadała mi Agata, czasem uda jej się dostać ograniczoną ilość materiału – wtedy kolekcje nie mogą być łatwo przedłużane. Domówienie konkretnej tkaniny może być niemożliwe, a czasem trzeba czekać na nią, aż np. pieczęć do robienia wzorów batikowych zostanie zamówiona i zrealizowana…

Sklep KOKOworld

Sklep KOKOworld

To sprawia, że niektóre z ubrań w kolekcji KOKOworld są zupełnie unikatowe.

Agata Kurek i ja

Agata Kurek i ja

Agata opowiadała mi o sposobach pozyskiwania tkanin i biżuterii, kładąc nacisk na realną współpracę. – Certyfikaty kosztują. Wolę zapłacić więcej wytwórcy-żywicielowi rodziny, którego znam i wiem, jak pracuje, niż starać się o dokument potwierdzający rzeczywistość. Choć widzę, że certyfikaty są oczekiwane. (Mogłyśmy więc wymienić się wrażeniami na ten temat, bo przecież część produktów w sklepach Kooperatywy Spożywczej, w której działam, także nie ma certyfikatu; liczy się znajomość producenta i procesu produkcji).

Sklep KOKOworld

Sklep KOKOworld

Obok linii ubrań powstających z tkanin importowanych z Afryki i Azj KOKOworld projektuje ubrania szyte z bawełny z polskich przędzalni. Z tych materiałów powstają bardziej klasyczne ubrania, z kolekcji, które mogą „żyć” przez wiele lat.

Kolekcja KOKOworld

Kolekcja KOKOworld

Z KOKOworld współpracuje m.in. Maruna, krakowska projektantka i mistrzyni recyklingu. Jej kolorowe, unikatowe nerki można podziwiać w sklepie.

Nerka uszyta  duchu recyklingu

Nerka uszyta duchu recyklingu

Warto też zwrócić uwagę na wyjątkową biżuterię, powstającą w różnych zakątkach świata (również w Polsce). Jest to między innymi biżuteria z rybich łusek, powstająca na Cabo Verde.

Oryginalna biżuteria

Oryginalna biżuteria

Bardzo duże wrażenie robi sam sklep (działający w tej lokalizacji od wiosny 2017 r.). Wystrój jest dopracowany w najmniejszym detalu.

Mapa na suficie i wbite szpilki pokazują, skąd pochodzą materiały i biżuteria KOKOworld

Mapa na suficie i wbite szpilki pokazują, skąd pochodzą materiały i biżuteria KOKOworld

Wnętrze jest wygodne, jasne i bardzo przestronne.

Wnętrze sklepu

Wnętrze sklepu

W zasadzie główną rolę odgrywają tu ubrania i akcesoria, jednak wzrok przyciągają też detale.

Wnętrze sklepu

Wnętrze sklepu

Kiedy wejdzie się do środka, w zasadzie nie można się oprzeć kolorowej i radosnej atmosferze sklepu.

Wnętrze sklepu

Wnętrze sklepu

Ja zakochałam się w sukience z organicznej bawełny, którą można kupić tu. Jest tak czarująca, że znika ze sklepu w błyskawicznym tempie.

Sukienka KOKOworld Triangle Organic Olive

Sukienka KOKOworld Triangle Organic Olive

Na koniec zajrzałam jeszcze do biura KOKO, gdzie powstają projekty.

Biuro KOKOworld

Biuro KOKO

Miałam okazję porozmawiać o niezwykłej sesji na Rugii, o której więcej poczytacie tutaj.

Sklep KOKO

Sklep KOKO

Mam nadzieję, że Was zachęciłam do przyjrzenia się polskiej marce, która rzeczywiście wspiera – w sposób kreatywny i niezwykle kolorowy – potrzebujące osoby w różnych zakątków świata. Kupując w sklepie KOKO, przyczyniamy się do tego, że komuś będzie się żyło lepiej. Także w Polsce.

Aby kupić ubrania KOKO, nie musicie przyjeżdżać do Krakowa. Prężnie działa sklep internetowy (namiary poniżej).

Sklep KOKO

Sklep KOKO

KOKOworld

ul. Starowiślna 19, Kraków

Na Starowiślnej 19 w Krakowie

Na Starowiślnej 19 w Krakowie

Bardzo Was zachęcam do odwiedzenia tego pięknego i etycznego sklepu z wyjątkową modą. Znajdziecie tu zarówno odważniejsze kroje i wzory, jak i ubrania bardziej stonowane kolorystycznie, ale wciąż oryginalne pod względem kroju.

Jak się dowiedziałam, powstają właśnie pierwsze sztuki odzieży dla panów!

09 VI2017

Moje etyczne zakupy – etyczne buty

by joanna

Etyczne buty to wyższa szkoła jazdy. Przede wszystkim dlatego, że bardzo trudno jest otrzymać od firm obuwniczych rzetelne informacje, kto i gdzie dokładnie wyprodukował buty. Dlatego kupowanie ich wymaga albo zamawianie bezpośrednio u szewca, albo znalezienie konkretnej etycznej firmy.

Buty to jeden z tych elementów odzieży, których nie założę po kimś (no, może po mojej mamie, choć różnimy się gustem). Dzieciom też raczej sprawiamy nowe obuwie. Żeby mieć jakąkolwiek wskazówkę, czy najbardziej znane firmy są godne zaufania pod względem traktowania pracowników czy zleceniobiorców, zaglądam do przewodnika Fundacji Kupuj Odpowiedzialnie. (więcej…)

24 V2017

Fairpants – polska sprawiedliwa bielizna

by joanna

Fairpants to pierwsza polska (i europejska!) firma produkująca bieliznę z bawełny organicznej z certyfikatem Fairtrade. Dlaczego jest wyjątkowa? Postaram się wyjaśnić cztery główne powody, dlaczego warto się jej przyjrzeć.

Fairpants - model classic

Fairpants – model classical

Produkcja bawełny jest jedną z najbardziej obciążających środowisko (zużycie wody i środków ochrony roślin), a dodatkowo wymagającą pracy ludzkich rąk (maszyna nie zbierze kłaczków bawełny tak dokładnie jak ludzie). Dlatego gdy sprawiamy sobie nowe ubrania, powinniśmy pamiętać o koszcie, jaki ponosi planeta, gdy powstają np. nasze dżinsy (nawet 8000 litrów wody). (więcej…)

08 V2017

Życie na miarę. Odzieżowe niewolnictwo. Recenzja

by joanna

Książkę Marka Rabija Życie na miarę przeczytałam niedawno, ale książka nawet rok po wydaniu nie straciła nic na aktualności. Mam świadomość, że cztery lata po katastrofie w Rana Plaza niewiele się zmieniło, zarówno w Bangladeszu, jak i innych azjatyckich państwach-szwalniach. I w naszych głowach.

Marek Rabij, Życie na miarę. Odzieżowe niewolnictwo

Marek Rabij, Życie na miarę. Odzieżowe niewolnictwo

– Oczywiście, że temat nie jest zamknięty – powiedział mi autor Życia na miarę. – Ale temat szycia ubrań w ubogich krajach Azji nie jest już tak popularny, wydawnictwa nie proszą o teksty, bo ludzie przestali się tym interesować. Tak będzie do kolejnej katastrofy – kwituje Marek Rabij, który pojechał do Dhaki dwukrotnie, aby przyjrzeć się z bliska biznesowi odzieżowemu w Bangladeszu. (więcej…)

13 IV2017

Akcja Dlaczego nie kupuję w supermarkecie

by joanna

Dlaczego nie kupuję w supermarkecie to akcja edukacyjna prowadzona przez Kooperatywę DobrzeNyéléni Polska, w której mam przyjemność uczestniczyć. 9 kwietnia, podczas inauguracji przedsięwzięcia w warszawskiej Stacji Muranów, przedstawiłam pokrótce najważniejsze powody, dlaczego nie należy kupować w supermarkecie.

Dlaczego nie kupuję w supermarkecie - prezentacja

Dlaczego nie kupuję w supermarkecie – prezentacja

Spotkanie 9 kwietnia rozpoczęło się od dyskusji, którą poprowadziła Nina Bąk z Kooperatywy, a w której wzięli udział: Edyta Jaroszewska-Nowak (rolniczka i aktywistka), a także rolnicy współpracujący z Kooperatywą: Sławek Serwach i Zbyszek Chajęcki. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim trudności, z jakimi zmagają się rodzinne gospodarstwa w Polsce.

Edyta Jaroszewska-Nowak, Sławek Serwach i Zbyszek Chajęcki

Edyta Jaroszewska-Nowak, Sławek Serwach i Zbyszek Chajęcki

Greenwashing

W swoim wystąpieniu (pierwszym w moim życiu wystąpieniu tego typu!) skupiłam się na dwóch aspektach manipulowania klientami przez supermarkety. Pierwszy sposób polega na budowaniu wizerunku odpowiedzialnego przedsiębiorstwa, które dba o środowisko, pracowników i okolicznych mieszkańców.

Przykładem są górnolotne hasła recyklingowania wszystkich opakowań używanych w supermarkecie. Oczywiście chodzi o opakowania kartonowe, które mogłyby z powodzeniem zostać użyte ponownie. Dodatkowo część opakowań nie jest wcale z kartonu, używa się także styropianu, w Polsce praktycznie nierecyklingowanemu.

Dlaczego nie kupuję w supermarkecie - prezentacja

Dlaczego nie kupuję w supermarkecie – prezentacja

To samo dotyczy opakowań, w których są sprzedawane produkty – większość asortymentu w supermarkecie znajduje się w opakowaniu. Jeśli chodzi o produkty na wagę, wiem, że często ekspedienci robią problemy, gdy ktoś chce zapakować je do własnego pojemnika. Sieć sklepów Auchan, która była sponsorem warszawskiej konferencji poświęconej Zero Waste, znana jest z tego, że w sklepach wszystkie zakupy są pakowane automatycznie w foliowe torebki.

Inny sposób na poprawianie swojego wizerunku (a także podążanie za potrzebą rynku) jest sprzedawanie produktów ekologicznych i pochodzących ze Sprawiedliwego Handlu. O tym, że nie chcę kupować fairtrade’owych produktów w supermarkecie, pisałam tutaj.

Dlaczego nie kupuję w supermarkecie - prezentacja

Dlaczego nie kupuję w supermarkecie – prezentacja

Jeśli chodzi o żywność ekologiczną, są to głównie produkty wysoko przetworzone, których wartość odżywcza nie jest, delikatnie mówiąc, najwyższa. Brakuje dużego wyboru świeżych, lokalnych i sezonowych ekologicznych warzyw i owoców. Z prostego powodu: sieci handlowe podpisują umowy najchętniej z dostawcami, którzy są w stanie zapewnić sklepom przez cały rok te same produkty, w dodatku wyglądające identycznie. Dla małych gospodarstw ekologicznych jest to niemożliwe. Duże z kolei muszą zmagać się z polityką cenową koncernów.

Dodatkowo żywność ekologiczna sprzedawana w supermarketach często jest sprowadzana z zagranicy. To dosyć straszne, ale w Biedronce kupimy ekologiczne ziemniaki ze Stanów Zjednoczonych. Tak jakby w Polsce nie rosły…

„Odpowiedzialne” sieci handlowe starają się pokazywać, jak bardzo dbają o środowisko – urządzają na dachach ogrody, stawiają ule, wymieniają żarówki na ledowe. Jest to jednak kropla w morzu wszystkich poczynań. Sam wielki budynek supermarketu wymaga ogromnego nakładu energii. Z kolei parking wielkopowierzchniowy to zalana betonem ziemia, która wcześniej wchłaniała wodę opadową. Na parkingu opady zmywają z jego powierzchni najgorsze zanieczyszczenia (np. metale ciężkie) i spłukują do ścieków. Czy są to ścieki płynące do oczyszczalni – zależy od infrastruktury.

Dlaczego nie kupuję w supermarkecie - prezentacja

Dlaczego nie kupuję w supermarkecie – prezentacja

Kupuj, kupuj, kupuj

Z kolei temat, jak supermarkety manipulują nami bardziej bezpośrednio, ale za to podprogowo, jest pewnie dobrze znany. Przypomniałam najważniejsze sposoby wpływania na klienta:

  • nachalna reklama sprawia, że wierzymy, że ceny w supermarketach są najniższe (tak bywa w wypadku artykułów najczęściej kupowanych – dla zachęty mogą być sprzedawane nawet bez marży),
  • produkty mniej popularne mogą mieć taką marżę, że ich kupienie zapewni wystarczający zysk dla sklepu,
  • promocje, które sprawiają, że wierzymy w okazję tu i teraz,
  • sklepy są budowane według jednego szablonu: przewidywalność zachowań klientów pozwala łatwiej wpływać na decyzje konsumenckie,
  • infrastruktura sprzyja osobom zmotoryzowanym: takie przyjadą raz na tydzień i zrobią większe zakupy; większe zakupy to z reguły więcej nadmiarowych rzeczy w koszyku,
  • odpowiednia ekspozycja towaru, abyśmy mieli złudzenie wyboru – i tak kupimy to, co chcą osoby odpowiednie za marketing.
Dlaczego nie kupuję w supermarkecie - prezentacja

Dlaczego nie kupuję w supermarkecie – prezentacja

O czym się nie wie

Supermarkety i wielkie sieci handlowe należą do gigantycznych, międzynarodowych korporacji, które opierają swoje strategie na chęci zysku. Ich nieetyczne działania, przeprowadzane z wykorzystaniem np. luk prawnych, trwają w najlepsze. Siła pieniędzy daje władzę korporacjom, którym nie bez powodu przypisuje się m.in.:

  • unikanie podatków (dzięki wykorzystywaniu różnic w prawie podatkowym w różnych krajach, a także transakcjom między spółkami matkami i córkami) – do tematu na pewno wrócę,
  • niszczenie drobnego handlu poprzez przesycane rynku swoją ofertą i bardzo niskimi cenami pewnych produktów (sklepy wielkopowierzchniowe są gotowe na ponoszenie strat nawet przez kilka lat, byle tylko wykosić konkurencyjne małe sklepy),
  • obniżanie cen dzięki np. przerzucaniu kosztów na dostawców, wymaganiu od nich niższych cen, przez co np. produkcja musi przenieść się do Azji, aby było taniej.
Dlaczego nie kupuję w supermarkecie - prezentacja

Dlaczego nie kupuję w supermarkecie – prezentacja

Dlaczego nie kupuję w supermarkecie

Czasem coś kupuję. Makaron i masło, papier toaletowy z makulatury. Nie kupuję warzyw, owoców, pieczywa itp. Wiem, że wspieranie supermarketów to zło. Jeśli tylko mogę, kupuję w sklepach Kooperatywy, od lokalnych rolników, na bazarach, w sklepach osiedlowych. Przekonałam się, że ceny w supermarketach wcale nie muszą być niskie. A koszty wspierania korporacji ponosimy wszyscy.

Więcej informacji: ww.niekupujewsupermarkecie.pl

Moja prezentacja jest dostępna pod tym linkiem.

Zapraszam Was do współudziału w akcji!

12 III2017

Moje etyczne zakupy – ubrania

by joanna

Staram się stawiać na etyczne zakupy – ubrania są jednak dla mnie wciąż największym wyzwaniem. Jednym z moich nieoficjalnych postanowień na ten rok jest niekupowanie nadmiarowych ubrań, a dodatkowo wybieranie wyłącznie produktów uszytych z poszanowaniem ludzi i środowiska. Jakie to niesie ze sobą trudności?

Etyczne zakupy - ubrania

Etyczne zakupy – ubrania

Najpierw chciałabym – pół żartem, pół serio – nawiązać do pewnego określenia, które pojawiło się w jednym z komentarzy pod niedawnym postem. Wiem, że moje postanowienie może być dla niektórych wymysłem znudzonej hipsterki, która stawia sobie nowe wymagania, aby podnieść „swoją markę” i kupować coś, co jest trudno dostępne. Myślę, że do hipsterki bardzo mi daleko (jestem raczej typem abnegatki z tendencją do znaszania ubrań, póki się nie podrą). Jednak fakt, wraz ze wzrostem wiedzy wymagania stawiam sobie coraz większe.

Ubranie to wyzwanie…

Faktem jest również, że kupowanie ubrań, a już szczególnie butów, powoduje u mnie ogromną niechęć już na wstępie. Ale odkąd mam stałą pracę, czuję wreszcie, że nie muszę już szukać największego kompromisu cenowego, kiedy potrzebuję nowej pary spodni (zwykle moje dywagacje, czy lepiej kupić spodnie polskiej marki, szyte w Egipcie, czy jednak zagranicznej marki, szyte w Bangladeszu, trwały tygodniami – spytajcie mojego męża).

Znudzona hipsterka to ja

Znudzona hipsterka to ja

Dżinsy, które tak wszyscy kochamy, w większości są produkowane w Azji i naprawdę nie mamy pojęcia, w jakich warunkach powstały i jak traktowani są pracownicy fabryk. A ja jako konsument coraz bardziej skłaniam się ku drodze bojkotu nieuczciwych lub nietransparentnych firm.

Wyzwania

Niedawno podarły się moje ulubione (polsko-egipskie) dżinsy. Przetarły się na pupie i oczywiście mogę naszyć im łatę, ale w pracy ich raczej nie będę nosić. Poświęciłam trzy tygodnie na znalezienie dla siebie spodni, które spełnią kilka wymagań:

  • będą w moim rozmiarze 26/30 (mogłyby być krótsze, ale w takie szczęście nie wierzę),
  • będą w odpowiednim kolorze i kroju,
  • będą z bawełny ekologicznej,
  • będą uszyte etycznie,
  • będą kosztowały do 300 zł,
  • będą dostępne w Polsce lub wysyłka do Polski będzie w znośnej cenie.

Uparłam się i… skapitulowałam. Przejrzałam europejskie sklepy on-line oferujące spodnie uszyte etycznie (np. King of Indigo, Nudie Jeans, Monkey Gens) i stwierdziłam, że chyba sobie tych spodni nie kupię. Dodam, że w Polsce nie ma żadnego sklepu oferującego etyczne dżinsy poza Zalando, które polskie nie jest, ale ma polską wersję językową i wysyła do Polski za darmo.

Nudie Jeans

Nudie Jeans

Łut szczęścia

I już po tej kapitulacji zupełnie niechcący trafiłam na promocję Nudie Jeans w Zalando. Zamiast 459 zł dżinsy, które spełniały wszystkie moje wymagania, kosztowały 298 zł (dla ciekawych to ten model, teraz kosztuje drożej: link). Nie mam zielonego pojęcia, czy Zalando jest etyczną platformą sprzedaży – można tu kupić najróżniejsze marki z całego świata, w tym projekty Stelli McCartney, najbardziej znanej odpowiedzialnej projektantki mody. Wracają dylematy znudzonej hipsterki (polecam mój tekst o Sprawiedliwym Handlu i supermarketach) i odpowiedź: jeśli nie mam wyboru, sprawiedliwe produkty kupuję tam, gdzie mogę.

Etyczne zakupy - ubrania

Etyczne zakupy – ubrania

Moje etyczne zakupy – ubrania

Oprócz spodni Nudie Jeans kupionych w Zalando zrobiłam jeszcze zakupy w polskim sklepie Fair Fashion. Kupiłam spodnie do pracy, z bawełny organicznej i Fairtrade, marki People Tree, oraz koszulkę z konopi marki Komodo. Wydatek był spory – ponad 500 zł – ale spodziewam się (mam nadzieję), że przez kilka miesięcy nie wydam na ubrania dla siebie ani złotówki. (Obiecuję lepszą sesję foto, kiedy będę mogła mieć lepsze światło).

Nudie Jeans. Etyczne zakupy - ubrania

Nudie Jeans. Etyczne zakupy – ubrania

Dlaczego wybrałam te trzy marki?

Nudie Jeanswww.nudiejeans.com

Choć na stronie producenta zobaczymy ubrania wyłącznie dla mężczyzn i dzieci, Nudie Jeans szyje również dla kobiet – jednak odzież damska jest dostępna poprzez platformy sprzedaży (takie jak Zalando).

Spodnie Nudie Jeans

Spodnie Nudie Jeans

Firma jest szwedzka, ale spodnie szyte są w różnych krajach. Moje – w Tunezji. Co ciekawe, 1% całej produkcji Nudie odbywa się w Polsce! Na stronie producenta możemy sprawdzić dokładnie, co i gdzie powstaje. W Warszawie przygotowywane są paski i akcesoria skórzane, natomiast w Resku szyte są czapki Nudie.

nudie_jeans_1

Na stronie NJ można przeczytać o tunezyjskim producencie dżinsów oraz o audycie przeprowadzonym w zakładzie produkcyjnym 2015 roku.

Nudie Jeans dba o to, aby ubrania szyte pod marką NJ były nie tylko ekologiczne (tylko bawełna organiczna), ale także wytwarzane etycznie. Wprawdzie z państw globalnego Południa współpracuje tylko z Indiami (3% produkcji – koszulki), jednak etyczne działanie na terenie Europy, a także w Tunezji czy Turcji ma dla mnie także duże znaczenie.

Nudie Jeans, fabryka w Tunezji

Nudie Jeans, fabryka w Tunezji

Uwaga! Producent zaleca, aby nowych dżinsów nie prać przez co najmniej 6 miesięcy od zakupu! A kiedy się popsują, można oddać je do bezpłatnej naprawy w punktach sprzedaży (niestety, nie w Polsce – najbliższy punkt w Berlinie). Kiedy już zniszczą się zupełnie, można je przekazać, aby posłużyły do naprawy innych par.

Ciekawy tekst o NJ (po polsku) znajdziecie tutaj: http://biznes.onet.pl/nie-pierz-jeansow-i-ratuj-swiat/nc4z5 

Etyczne zakupy - ubrania

Etyczne zakupy – ubrania

People Treehttp://www.peopletree.co.uk/

Brytyjska firma szyjąca ubrania w sposób etyczny i odpowiedzialny. 80% ubrań jest wykonanych w 100% z bawełny organicznej.

People Tree

People Tree

People Tree należy do kilku organizacji wspierających Sprawiedliwy Handel oraz ochronę środowiska i jest przez nie certyfikowana (np. przez WFTO, Fairtrade Foundaton i Soil Associaton).

People Tree - metki

People Tree – metki

Produkcja odbywa się w krajach globalnego Południa (Indiach, Bangladeszu, Kenii, Nepalu i Peru). Firma stawia  dużej mierze na rękodzieło, dzięki czemu pielęgnowane są tradycyjne umiejętności mieszkańców danych regionów.

Komodohttps://www.komodo.co.uk/

Brytyjska marka, działająca od 1988 roku. Promuje używanie bawełny organicznej, konopi, bambusa, tencelu i innych naturalnych włókien (certyfikat GOTS), a także z materiałów z butelek PET i opon samochodowych.

Komodo - certyfikaty

Komodo – certyfikaty

Fabryki Komodo znajdują się na Bali, w Katmandu oraz  Indiach, a od pewnego czasu firma zamawia odzież w Chinach. Wszystkie zakłady są regularnie odwiedzane.

Koszulka Komodo z konopi

Koszulka Komodo z konopi

Firma dba, aby w zakładach pracy były przestrzegane zasady poszanowania godności pracowników, w tym odpowiednio wysokie płace, brak dyskryminacji czy bezpieczeństwo miejsca pracy. Ważne jest także przestrzeganie zasad ochrony środowiska jak redukcja odpadów.

Uspokajam wszystkich, że tekst nie jest sponsorowany – wszystkie ubrania kupiłam za własne pieniądze i opisałam z chęci podzielenia się wiedzą.

Przy okazji jeszcze słowo o zero waste – niestety, wszystkie ubrania przyszły do mnie pocztą opakowane w plastik. Przynajmniej metki są tekturowe. Jednak wiem, że pewne etyczne firmy stosują zamiast opakowań bawełniane woreczki lub chustki – takie rozwiązanie, mam nadzieję, stanie się coraz popularniejsze.

Zachęcam wszystkich do kupowania odpowiedzialnej mody, choć doskonale zdaję sobie sprawę, że jest to większy wydatek, a w Polsce wciąż nie tak łatwo ubrać się etycznie. Dlatego postaram się pisać więcej o tym, czy etyczne ubrania zawsze muszą być drogie (wg mnie moje dżinsy po przecenie już nie były drogie, ale cena wyjściowa jest zabójcza). I z pewnością im mniej kupujemy ubrań, tym lepiej dla całej planety. A temat etyczne zakupy – ubrania powróci na pewno.

Wkrótce teksty:

  • Gdzie kupować etyczną modę w Polsce?
  • Jakie marki dżinsów są etyczne?
14 II2017

Sprawiedliwy Handel i wielkie korporacje – etyka z o.o.

by joanna

Sprawiedliwy Handel to temat, który poruszałam tu nie raz. W ostatnich dniach mogliśmy usłyszeć o akcji polskich aktywistów namawiającej wielkie sieci handlowe (Auchan, Biedronkę, Carrefoura, Kauflanda, Lidla i Tesco) do zainteresowania się produktami z certyfikatem Fairtrade. Dodatkowo Fundacja Kupuj Odpowiedzialnie namawia do pisania listów do supermarketów, aby wprowadzały do oferty produkty Fairtrade. Nie napiszę takiego listu – dlaczego?

Fairtrade jest jednym z kilku certyfikatów sprawiedliwego handlu, przyznawanym produktom spełniającym określone zasady – celem jest wsparcie mieszkańców globalnego Południa za pomocą globalnej sprzedaży wytworów pracy lokalnych spółdzielni. Certyfikat obejmuje kilka etapów produkcji, dzięki czemu mamy gwarancję, że pracownicy np. plantacji kakao zostali uczciwie wynagrodzeni, objęci opieką socjalną i nie pracowały z nimi dzieci. Jednak certyfikat nie obejmuje już końcowego ogniwa całego łańcucha dostaw. Produkty z logo Fairtrade może sprzedawać każdy, kto zamówi je z hurtowni. (więcej…)

17 XI2016

Strzał ze sprawiedliwego banana

by joanna

Czy widzieliście już najnowszy film promujący banany pochodzące ze Sprawiedliwego Handlu? Jeśli nie, zachęcam Was do poświęcenia 1 minuty i 15 sekund trzem przystojniakom na pustyni:

Od kilku tygodni siedzę w temacie sprawiedliwych bananów (pochodzących ze Sprawiedliwego Handlu), ponieważ poniekąd włączyłam się w akcję edukacyjną koordynowaną przez Fundację Kupuj Odpowiedzialnie związaną z odpowiedzialnym kupowaniem tych owoców. Akcja przeprowadzana jest dzięki porozumieniu organizacji z różnych państw. A właśnie trwa Tydzień Edukacji Globalnej, podczas którego szczególnie powinniśmy zwrócić swoją uwagę na nasze wybory konsumenckie, które mają dalekosiężne skutki, m.in. w krajach globalnego Południa.

Powyższy spot jest jednym z wielu promujących świadome kupowanie bananów, jednak w odróżnieniu od innych które obejrzycie na kanale Kupuj Odpowiedzialnie na YT podchodzi do tematu dość żartobliwie. Może rzeczywiście mamy już dosyć kampanii społecznych, w których podkreśla się złą sytuację, pokazuje ciemne strony życia, wylicza zagrożenia i wykorzystuje ludzki odruch empatii. Jednak aby kampania była skuteczna, a jednocześnie odchodziła od szablonu „spraw, żeby widz poczuł się winny”, potrzeba naprawdę dobrego konceptu i świetnej realizacji.

Supermoce bananów Fairtrade

Supermoce bananów Fairtrade

Jak widać, zadbano o to, aby film był wysokiej jakości, zgrabnie przygotowano westernową konwencję i zatrudniono trzech przystojnych, śniadych panów. Natomiast sam przekaz strasznie mi zgrzyta z ideami promowanymi przez Sprawiedliwy Handel. Walka na banany? Zabijanie „zjadaczy zwykłych bananów” przez „zjadaczy bananów Fairtrade”? Rozumiem, że to metafora, jednak dla mnie za daleko posunięta i chyba jednak zbyt dosłowna (w niezamierzony sposób).

Bardzo jestem ciekawa, jak Wam spodobał się bananowy spot. Już wkrótce podejmę temat samego certyfikatu Fairtrade oraz różnicy między Fairtrade a Fair Trade. Czujcie się więc zaproszeni do podzielenia się swoimi wrażeniami i wiedzą na temat Sprawiedliwego Handlu!

10 X2016

Inauguracja Fairtrade Polska

by joanna

W sobotę 8 października 2016 r. odwiedziłam w tempie błyskawicznym targi NATURA FOOD, a przede wszystkim wzięłam udział w konferencji prasowej Fairtrade Polska. W podwójnej roli – jako Organiczni.eu oraz przedstawicielka Kooperatywy Spożywczej Dobrze – miałam okazję wysłuchać prezentacji przedstawicieli organizacji Fairtrade International oraz europejskich organizacji FT. I napić się sprawiedliwego wina.

Konferencja prasowa podczas targów NATURA FOOD inaugurowała oficjalnie działalność organizacji Fairtrade Polska, dzięki czemu wreszcie Polska dołączyła (oficjalnie) do grona państw związanych z ruchem FT i otrzymujących wsparcie w jego promowaniu. Dodatkowo Fairtrade Polska jest pierwszym licencjodawcą w naszym kraju, co oznacza, że polscy producenci mogą zwracać się bezpośrednio do polskiej komórki, aby uzyskać certyfikat FT. Na konferencji zaprezentowano też pierwszego polskiego licencjobiorcępalarnię kawy Cafe Borówka.

Andrea Richert z Fairtrade International

Andrea Richert z Fairtrade International

(więcej…)

28 IX2016

Prawdziwe oblicze certyfikatów. FSC

by joanna

Ten symbol widnieje na coraz większej liczbie papierowych przedmiotów czy opakowaniach wokół nas. Jest dość powszechny, na tyle, że być może większość z nas przestała zwracać na niego uwagę. Dla mnie stanowi wartościową informację o produkcie – do niedawna jednak znałam jedynie ogólną definicję certyfikatu Forest Stewardship Council.

fsc_1

FSC to międzynarodowa organizacja pozarządowa, działająca na zasadzie non profit. W 2014 roku obchodziła 20-lecie istnienia – wówczas chwaliła się, że ponad 180 milionów hektarów na świecie ma certyfikat FSC. Przyświeca jej idea działania na rzecz lasów i dbania o zrównoważone z nich korzystanie. Trzy człony organizacji są odpowiedzialne odpowiednio za politykę prośrodowiskową, prosocjalną i proekonomiczną. W jej skład wchodzą m.in. takie organizacje, jak WWF czy Greenpeace. Jednak coraz więcej się mówi o tym, że właśnie te najbardziej świadome ekologicznie organizacje mają wątpliwości co do jakości certyfikatu FSC. (więcej…)

19 IX2016

Tu byłam: Fairma Ethical Design

by joanna

Podczas bardzo krótkiego pobytu w Krakowie (szkoliłam się z Fundacją Kupuj Odpowiedzialnie – napiszę o tym wkrótce!) odwiedziłam sklep Fairma Ethical Design, o którym już pisałam tutaj, choć nie miałam okazji go wcześniej zobaczyć.

fairma_1

Przy ul. Dajwór 20 – róg ul. św. Wawrzyńca – na Kazimierzu znajdziemy jedyny w Polsce naziemny sklep z etyczną modą (wirtualnych jest kilka), szczycący się tym, że sprzedaje produkty wyłącznie wegańskie.

fairma_2

Na półkach znajdziemy przede wszystkim buty. Ich wybór jest naprawdę zaskakujący, a jeśli wczytamy się dokładniej w opisy, okazuje się, że i pomysły na materiały mogą być bardzo wszechstronne. Buty z ananasa, korka albo butelek PET, sandały z mikrofibry, podeszwy z opon samochodowych…

fairma_4

Obok obuwia portugalskich i brytyjskich producentów znalazły się również polskie. Warto zaglądać do środka i czytać metki, bo zawierają ważne informacje na temat sposobu produkcji. Myślę, że na zdjęciach widać, jak ładne są niektóre pary – trudno im się oprzeć, choć ceny nieco studzą zapał.

fairma_7

W Fairmie można kupić także koszulki i bluzy z wegańskimi hasłami oraz bluzy Melawear z certyfikatem FT.

fairma_3

Na półkach znajdziemy też dodatki – torby, nerki, wegańskie portfele i paski. Jest także biżuteria i skarpetki od Many Mornings.

fairma_5

Do sklepu wchodzi się z wielką przyjemnością – jego minimalistyczny wystrój świetnie pasuje do kolorowych par butów. Jest elegancko i prosto.

Na pewno większość z Czytelników jest ciekawa, jakie są ceny butów – ponieważ właśnie trwa przecena, te przeznaczone na cieplejsze dni można kupić poniżej 200 zł. Etyczne trampki kosztują około 300 zł. Na buty w Fairmie można wydać i więcej – 400 czy 500 zł.

fairma_6

Tak naprawdę ceny są porównywalne z obuwiem firm szczycących się dobrą jakością, tylko że tu nie znajdziemy żadnych butów ze skóry. Recykling i wytrzymałe materiały pochodzenia roślinnego mają swoją cenę, jeśli wymagamy od nich także jakości i estetyki.

fairma_9

Moje wrażenia są jak najbardziej pozytywne – naprawdę można pozazdrościć Krakowowi, że ma swoje etyczne miejsce z modą. Nic nie kupiłam, choć bardzo miałam na to ochotę – tak rzadko kupuję buty czy ubrania, że zanim to zrobię, zwykle zastanawiam się nad tym dłużej. Na szczęście niebawem ma być uruchomiony sklep internetowy pod adresem www.fairma.pl – wtedy oferta będzie dostępna dla wszystkich. Choć przyznam, że większość produktów w sklepie wygląda na żywo jeszcze lepiej niż na zdjęciach.

fairma_8

Jeśli będziecie w Krakowie i znajdziecie chwilę, aby zajść na Kazimierz, polecam Wam Fairmę – Dajwór 20. Jeśli tam traficie, podzielcie się wrażeniami!

faima_10

01 VI2016

Miejsca: Fairma Ethical Design

by joanna

Już wiem, że w te wakacje muszę wybrać się do Krakowa, na ulicę Dajwór 20 na Kazimierzu. Cel – sklep Fairma Ethical Design.

_DSC5662 1

Jak zapewnia Kinga Radzikowska, jedna z założycielek sklepu, wszystkie produkty znajdujące się w sprzedaży przeszły ostrą selekcję. Wreszcie klient marzący o odpowiedzialnej modzie będzie mógł odpocząć od dociekliwego czytania metek w poszukiwaniu certyfikatów. Natomiast sądzę, że choćby z ciekawości taki klient będzie dopytywał, z czego właściwie zrobione są te wszystkie torby czy buty?

Wegańskie buty.

Wegańskie buty.

Założenie jest proste, ale realizacja – jestem pewna – kosztuje mnóstwo wysiłku i czasu. W Fairmie znajdziemy produkty, które spełniają następujące kryteria:

  • są wegańskie,
  • pochodzą ze Sprawiedliwego Handlu – Fair Trade,
  • są biodegradowalne i/lub już pochodzą z recyklingu,
  • nie zawierają składników szkodliwych dla zdrowia – toksycznych farb etc.
Buty z korka.

Buty z korka.

Wśród asortymentu znajdziemy np. buty wykonane z włókna ananasowego, buty z drzewa korkowego, buty z przetworzonych butelek PET z antyalergicznymi wkładkami, sandały z podeszwami ze zużytych opon samochodowych, torby z bannerów reklamowych i pasów samochodowych…

Wszystkie produkty pochodzą z Europy (Anglii, Niemiec, Hiszpanii, Polski, Portugalii).

Wegańskie paski.

Wegańskie paski.

Ceny, które pewnie najbardziej ciekawią czytelników, są bardzo różne. Np. etyczne glany, wykonane w Polsce z mikrofibry i termokauczuku, kosztują 279 zł – myślę, że bardzo atrakcyjna cena. Wegańskie oryginalne Martensy kosztują jak to Martensy, nieco drożej – 499 zł, natomiast buty korkowe – 539 zł.

Mam wielką nadzieję, że uda mi się wkrótce odwiedzić pierwszy etyczny sklep odzieżowy w Polsce i będę mogła napisać Wam więcej o swoich wrażeniach – a może i zakupach? Jeśli mieszkacie w KRK lub okolicy, zajrzyjcie na Dajwór i dajcie znać, jak Wam się podobało!

torba_fairma

Fairma Ethical Design

Kraków, ul. Dajwór 20

FacebookInstagram

13 V2016

Pizca del Mundo, czyli kilka słów o kawie Fair Trade

by joanna

Polska nieformalna kooperatywa firm wspiera peruwiańską kooperatywę rolników. I dzięki temu wielbiciele dobrej arabiki mogą sięgnąć po ekologiczną i etyczną kawę wysokiej jakości, paloną w Polsce. I przyczynić się do czynienia dobra. Nie, nie mam złudzeń, wiem, co większość Polaków myśli, słysząc, że coś jest Fair Trade…

szczyptaswiata_2

Przy okazji Dnia Sprawiedliwego Handlu (14 maja 2016 r.) oraz kawowego World Fairtrade Challenge (13–15 maja 2016 r. – dołącz!), a także dzięki nieoczekiwanemu spotkaniu z Agą Bińkowską ze Szczypty Świata wraca u nas temat kawy i Sprawiedliwego Handlu. (Nie piję kawy od 2,5 roku i tęsknię za nią!).

Pizca del Mundo (po polsku szczypta świata) to marka z pewnością znana wielbicielom etycznych produktów, zwłaszcza yerba mate i kawy. Jest to jedyna polska marka FT – firma spod Wrocławia sprowadza na nasz rynek ekologiczne i etycznie pozyskiwane surowce, które przetwarza i pakuje pod swoją nazwą. Charakterystyczne malunki zdobią każdą torebkę kawy czy mate, a nazwy są inspirowane miejscami związanymi z produktem, np. jeziorem czy wioską. – Jesteśmy geografami z wykształcenia – śmieje się Aga Bińkowska, która razem z mężem Borysem prowadzi Szczyptę Świata.

Aga i ja na warszawskim BioBazarze (niestety zdjęcie z telefonu).

Aga i ja na warszawskim BioBazarze (niestety zdjęcie z telefonu).

Kawa to jedna z najbardziej zanieczyszczonych chemią roślin na świecie – przy konwencjonalnych uprawach stosuje się silne herbicydy czy pestycydy, dlatego wybieranie tej ekologicznej powinno być nawykiem. Tak samo, jak szukanie kawy produkowanej etycznie. Europejczycy nie mają wyboru, muszą sprowadzać kawę z innych kontynentów, tym bardziej powinni przyglądać się temu, skąd pochodzi. Wspieranie małych rolników, zrzeszonych w lokalnych kooperatywach, którzy mają możliwość zadbania o swoje uprawy z należytą uwagą, to nie tylko wybieranie produktów wyższej jakości (choć dla niektórych to ona gra najważniejszą rolę). To także wkład w budowanie przeciwwagi dla monopolu gigantycznych koncernów spożywczych.

Cupping.

Cupping w wykonaniu młodej damy.

– Kiedy zamawiamy ziarna kawy w kooperatywie, wybieramy konkretnego rolnika, którego produkt smakował nam najlepiej – mówi Aga. – W tym roku zdecydowaliśmy się na zamówienie z peruwiańskiej Eco-Vrae. Znamy ją – bywaliśmy u nich, próbowaliśmy kaw i patrzyliśmy, jak pracują. Tu nie zsypuje się wszystkich ziaren razem, więc zawsze wiadomo, które ziarno od kogo pochodzi, każdy worek jest podpisany nie tylko nazwą kooperatywy, ale też nazwiskiem rolnika, zatem np. nasza jasno wypalona peruwiańska kawa to ziarna od Yovany Cordova (na zdjęciu jej córeczka pomagająca nam w cuppingu, jeszcze w magazynie w Pangoa), a z kolei ziarna od Gerardo Bravo (na zdjęciu z Agą) świetnie sprawdziły się w kawach palonych pod espresso.

szczyptaswiata_4

Peruwiańska kawa przypłynęła do Polski dzięki współpracy ponad podziałami.

– Żeby sprowadzić ziarna kawy i kakao z Peru, skrzyknęliśmy się z kilkoma niewielkimi polskimi firmami produkującymi kawę i czekoladę. Myślę, że to dość wyjątkowa sytuacja, aby zorganizować taki transport dla różnych odbiorców. Dzięki temu mniejsze firmy tak naprawdę bez pośredników dostały produkt znakomitej jakości. Towar pochodził z dwóch kooperatyw: Eco-Vrae i Satipo.

Ziarna przypłynęły do Europy kontenerowcem – ze względów logistycznych zostały wyładowane w Hamburgu i stamtąd dotarły do Polski transportem lądowym. Tu ziarna kawy zostały podzielone i producenci zajęli się nimi we własnym zakresie.

Wypalamy kawę w Polsce, ale w zewnętrznej palarni – mówi Aga. – Nasze peruwiańskie kawy różnią się stopniem palenia. Oconal (Villa Rica w wersji mielonej) jest średnio palona, a Pangoa (Mazamari – mielona) jasno palona. Różnica w temperaturze palenia to czasem kilka stopni – to wystarczy, żeby zmienić smak. Przykładowo Pangoa jest palona w 215°C, a Patuca – w 227°C. Polacy nadal gustują niestety w ciemno palonej kawie, ale powoli się to zmienia. I dobrze, ponieważ im jaśniejsza kawa, tym więcej smaków można w niej poczuć. Popularne na naszym rynku palenie w wysokiej temperaturze bywa spowodowane niską jakością ziarna – przykładowo z dużą ilością defektów (powyżej 20% ziaren z pleśnią, nadjedzonych przez robaki itp.), które tuszuje się ciemnym paleniem. Wraz ze wzrostem temperatury znikają z kawy zarówno dobre smaki, jak i te złe, zmniejsza się też zawartość kofeiny czy flawonoidów, a rośnie zawartość popiołu – jak w każdym palonym produkcie.

szczyptaswiata_9

Najgorsze ziarno zwykle jest przeznaczane na kawę rozpuszczalną, którą osiąga się przez zmielenie kawy, zaparzenie jej, odcedzeniu fusów, a następie poddaniu wywaru wysokiej temperaturze (tzw. spray-drying). Tak powstaje proszek – kawa instant, dużo mniej wartościowa niż parzona.

– My również produkujemy kawę rozpuszczalną – opowiada Aga – jednak stosujemy liofilizację (tzw. freeze-drying) i przede wszystkim dobrej jakości ekologiczne ziarna. Zamiast dwukrotnie poddawać wywar wysokiej temperaturze, po filtracji jest ona zamrażana, a następnie w procesie sublimacji pozbywa się lodu. Taka kawa ma wyższą jakość niż ta w proszku, a można ją poznać po tym, że jest w postaci kryształków.

szczyptaswiata_3

Spytałam Agi, jak wygląda praca na miniplantacjach kawy. – Zazwyczaj to poletka od 2,5 do 5 czy 10 hektarów, zwykle zacienionych wysokimi drzewami, dzięki czemu kawa smakuje lepiej, a gniazdujące na nich ptaki pomagają w redukcji ilości szkodników (zdjęcie). Te mniejsze raczej nie stanowią jedynego źródła utrzymania rodziny, większe już tak. Panuje tam zwyczaj pomagania sobie po sąsiedzku, dzięki czemu praca idzie sprawniej. Pomagają też starsze dzieci, ale nie wyobrażajmy sobie zaraz jakiejś niewolniczej pracy pięciolatków – uspokaja Aga. – Na tej samej zasadzie, jak my angażujemy dzieci do pomocy w domu, tak peruwiańskie dzieci po powrocie ze szkoły pomogą w drobnych pracach. W Peru nie ma problemu pracy dzieci, które normalnie chodzą tam do szkoły.

szczyptaswiata_5

Choć Fair Trade dla Polaków to wciąż często fanaberia, bo trudno uwierzyć w dość abstrakcyjną pomoc ludziom na drugiej półkuli, mam przekonanie, że każda taka inicjatywa wpływa na świadomość potencjalnych klientów. Mało produktów spożywczych jest tak popularnych na całym świecie, jak kawa czy kakao, co jest wykorzystywane przez gigantycznych producentów, zalewających rynek produktami pośledniej jakości. To odbija się zarówno na pierwszym ogniwie łańcucha – ludziach pracujących przy uprawach kawowców i kakaowców – jak i konsumentach, którzy zachęceni niższą ceną wybierają niższą jakość.

Jeśli nigdy wcześniej nie próbowaliście kawy ze znakiem Fair Trade, a cenicie dobry smak i aromat, zachęcam Was do kupienia na próbę produktu ze znakiem FT. W wypadku kawy cena nie jest aż tak wysoka, żeby był to luksus – a być może zasmakujecie również w dokładaniu swoich kilku groszy do szlachetnej inicjatywy.

szczyptaswiata_6

Wszystkie zdjęcia bez sygnaturki – szczyptaswiata.pl.

Zajrzyj:

05 IV2016

Współtwórz kolejny sukces Kooperatywy Dobrze!

by joanna

Już tylko decyzja władz Śródmieścia Warszawy dzieli nas – członków Kooperatywy Dobrze – od otrzymania kluczy do nowego lokalu, w którym chcemy urządzić nasz drugi sklep. Jesteśmy w trakcie zbierania funduszy na remont i kupno wyposażenia niezbędnego do otwarcia działalności. 

Nasz pierwszy sklep, na ul. Wilczej, będzie działał nadal! Jest on naszym wypracowanym wspólnie sukcesem, którego formuła sprawdza się już 1,5 roku (przeczytaj: Mam sklep spożywczy – już od roku!).

Możesz stać się częścią naszego kolejnego sukcesu i pomóc nam sfinansować otwarcie drugiego sklepu. Właśnie trwa zbiórka na portalu PolakPotrafi, gdzie najprościej przekażesz dowolną sumę wspierającą nasz cel. W zamian za wpłatę możesz dostać od nas  naprawdę oryginalny prezent!

Zbiórka na PolakPotrafi.pl: TUTAJ

Możesz też przyjść do naszego sklepu (Warszawa, ul. Wilcza 29a) i kupić bon, który jest pożyczką – udzielanym nam kredytem zaufania. Bon jest kwotowy (różne nominały) i można go zrealizować między grudniem 2016 r. a marcem 2017 r. w obu sklepach. Przeczytaj o akcji „Kredyt zaufania” na stronie Kooperatywy.

banner_Kredyt-zaufania

Dlaczego warto nas wesprzeć?

Kooperatywa Dobrze formalnie jest stowarzyszeniem, które działa non-profit. To oznacza, że nasza działalność, choć sprzedajemy towar w sklepie, nie przynosi zysku. Nasze dochody są rozdysponowane tak, aby pokryć wszystkie wydatki związane z typowymi kosztami sklepu, opłacić osoby zatrudnione w sklepie i prowadzić działalność edukacyjną.

kooperatywa_dobrze

Kooperatywa Dobrze to wciąż rosnąca grupa ludzi (obecnie około 170 członków) zaangażowanych w ideę upowszechniania dobrej żywności (z naciskiem na lokalność i sezonowość) przy jednoczesnym wsparciu polskich rolników, którzy uprawiają bez szkodliwych pestycydów czy herbicydów, z poszanowaniem natury, stosujących naturalne nawozy czy bakterie probiotyczne.

Nasz sklep jest otwarty dla wszystkich!

Chcemy, aby takiej żywności było w Warszawie coraz więcej i żeby nie kosztowała kroci. Chcemy upowszechniać wiedzę o polskich uprawach, zacieśniać związek między miastem a wsią, edukować i samemu się uczyć.

Wpadajcie do Kooperatywy na lokalne i sezonowe warzywa i owoce oraz ekologiczne cytrusy :) Wilcza 29a #kooperatywadobrze #ekomarchewka #ekowarzywa

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Joanna Baranowska (@organiczni.baranowscy.eu)

Wierzymy, że znowu nam się uda – a każdy z Was może być współautorem naszego kolejnego sukcesu. Zapraszam!

04 III2016

Wyślij szpiega do fabryki butów

by joanna

Ile wiesz o swoim obuwiu? O skórzanych kozakach, trampkach, półbutach – swoich czy swoich dzieci? Gdzie powstały, czyimi rękami, czy są farbowane bezpiecznymi barwnikami? Dzięki akcji Wyślij szpiega do fabryki organizowanej przez Fundację Kupuj Odpowiedzialnie możesz dowiedzieć się znacznie więcej.

– Gdy zaczęliśmy kampanię „Kupuj Odpowiedzialnie Buty”, wielokrotnie dostawaliśmy zapytanie od różnych osób, które firmy są w porządku, jak są produkowane konkretne buty, etc. – mówi Anna Paluszek z FKO. – Na część tych pytań mieliśmy odpowiedzi, jednak stopień nieprzejrzystości łańcucha dostaw większości firm obuwniczych jest zatrważający. Dlatego z jednej strony chcemy dowiedzieć się od firm, co robią, aby zapewnić bezpieczne warunki pracy i bezpieczne produkty. Z drugiej strony badamy na miejscu, jak to rzeczywiście wygląda, aby sprawdzić, czy ujawniana jest cała prawda o produkcji.

AADI.grafika

Przeczytaj: Co wiesz o swoich butach? (więcej…)

04 X2015

Co wiesz o swoich butach?

by joanna

Obuwie to jeden z tych produktów codziennego użytku, bez którego się nie obejdziemy (nomen omen), a którego próba etycznego zakupu może przyprawić o prawdziwy ból głowy.

Buty Balagan, ze skóry wyprawianej bez użycia chromu.

Buty Balagan, ze skóry wyprawianej bez użycia chromu.

Jak pisze Fundacja Kupuj Odpowiedzialnie na podstawie badań opinii publicznej wśród mieszkańców 20 krajów Unii Europejskiej: (więcej…)

04 VIII2015

Plan Planeta – kup skarpetki, ratuj świat

by joanna

Jeśli Fair Trade wydaje Wam się odrealnioną ideą, która dotyczy tylko bogatych nabywców i „jakichś ludzi z drugiego krańca globu”, spójrzcie na to, co proponuje Plan Planeta: możemy pomagać również lokalnie.

plan_planeta_2

www.PlanPlaneta.com

Śledzę to, co dzieje się na polskim rynku pod kątem FT, i brakowało mi inicjatywy wspierającej ludzi potrzebujących tu i teraz. Wreszcie! Plan Planeta to odpowiedź dla tych, którzy Sprawiedliwy Handel oceniają jako zbyt abstrakcyjną pomoc. Przedstawiamy Wam skarpetki i inne produkty, które pomagają ratować świat. (więcej…)

02 VIII2015

Mam sklep spożywczy – już od roku!

by joanna

Jakkolwiek brzmi to dla mnie abstrakcyjnie, mam sklep ze zdrową żywnością. Razem z ponad setką innych członków Kooperatywy Dobrze jestem właścicielką sklepu spożywczego, który współprowadzę w ramach comiesięcznych dyżurów.

Członkowie kooperatywy na Walnym, kwiecień 2015 r. KLIKNIJ ZDJĘCIE, ABY POWIĘKSZYĆ.

Członkowie kooperatywy na Walnym, kwiecień 2015 r. KLIKNIJ ZDJĘCIE, ABY POWIĘKSZYĆ.

Co ważne, każdy może stać się współwłaścicielem naszego sklepu! I czerpać z tego korzyści. Członkowie Stowarzyszenia Kooperatywa Dobrze, którzy włączają się w prace na rzecz Stowarzyszenia i sklepu, mogą kupować żywność po cenach tzw. członkowskich, co oznacza minimalny narzut na produkty (kilka procent). (więcej…)

27 II2015

Fair Trade w kolorach Etiopii

by joanna

Po nijakiej zimie przyjemnie jest przygotować się na wiosnę, która pewnie przyjdzie wcześniej, niż się przyzwyczailiśmy. Z przyjemnością wyjmę z szafy bardziej kolorowe i lżejsze ubrania i dodatki. Jedną z moich (nielicznych na szczęście) słabości zakupowych są szale – mam ich w domu sporo, a z wieloma łączy się jakaś przyjemna historia.

Ja.

Ja.

(więcej…)

28 X2014

Słowo mocniejsze niż pieniądz. Relacja z debaty na temat mody CSR

by joanna

Debata na temat odpowiedzialnej mody, która odbyła się 18 października w warszawskim barze Studio, była okazją do  wysłuchania głosu osób, z którymi jesteśmy związani mocniej, niż myślimy.

debata_7 (więcej…)

13 X2014

18‒19 października: debata i targi etycznej mody w Warszawie

by joanna

Czym jest odpowiedzialna moda? Modą, która opiera się na nieco innych przesłankach niż ta, którą znamy z kolorowych pism, telewizji, wybiegów. Choć w obu wypadkach produktem jest ubranie lub akcesoria, to ich droga do klienta różni się w znaczący sposób.

Odpowiedzialna moda to poszanowanie ludzkiej pracy, życia zwierząt i zasobów planety. Pisałam o tym przy okazji recenzji książki Magdaleny Płonki „Etyka w modzie”. Wciąż za mało wiemy na temat pochodzenia naszych ubrań, za mało interesujemy się kosztami, jakie ponoszą ludzie, zwierzęta i przyroda, aby powstała jedna para dżinsów czy skórzana torebka (nie mówiąc o futrach z norek).

moda_plakat (więcej…)

28 I2014

Majtkami w biedę – recenzja bielizny FT

by joanna

Wreszcie się doczekałam – bielizna z bawełny organicznej, w dodatku Fair Trade, dostępna w Polsce! Nie mogłam tego nie sprawdzić.

pants_1

Skąd te majtki?

Polska firma Namaqua została dystrybutorem bielizny dla kobiet i mężczyzn, pochodzącej z fabryki w Indiach Armstrong Knitting Mills. Fabryka działa na zasadach Sprawiedliwego Handlu, a cała produkcja przebiega według takich wytycznych, aby bawełna mogła otrzymać certyfikat produktu organicznego. (więcej…)

20 X2013

EKOankieta!

by joanna

Ponieważ w najbliższym tygodniu będę gościem w dwóch klubach mam (w poniedziałek o 11:00 – Bobo Camp oraz w piątek o 10:00 w moim dzielnicowym Klubie Mam i Tatusiów na Bielanach), gdzie opowiem co nieco o ekologicznym życiu, przygotowałam sobie listę tematów do poruszenia. I z tej listy wyszedł mi właściwie materiał na EKOankietę.

Proponuję Wam zabawę – sprawdźcie samych siebie, czy myślicie ekologicznie? Czy poniższe pytania wydają się Wam oczywiste (może poczujecie się urażeni, że pytam o takie oczywistości, hehe)? A może uważacie, że przesadziłam z tą ekologią na co dzień?

Potraktujcie to wyłącznie jako wstęp do głębszych przemyśleń. Nie chcę Was pouczać! Chętnie za to dowiem się, co sądzicie o poruszonych przeze mnie tematach. Które wydają się Wam wydumane, które są tak podstawowe, że aż dziwnie o nich rozmawiać? Przy niektórych pytaniach znajdziecie linki do moich wpisów, które mogą być inspiracją.

Czekam na Wasze opinie!

ekoankieta (więcej…)

21 IX2013

Dlaczego warto wybierać ubrania FT? Rozmowa

by joanna

O sprawiedliwej modzie ciąg dalszy… (Tu część pierwsza). Oto obiecana rozmowa z Joanną Lompart-Chlaściak, właścicielką sklepu z modą Fair Trade – Zielona Nitka.

LOGO_ZL

JB: Zacznijmy z grubej rury. Czy jesteśmy ofiarami ogólnoświatowej pogoni za modą, napędzanej przez wielkie koncerny?

J. L.-Ch.: To czy, jesteśmy ofiarami koncernów, zależy tylko od nas. Odpowiedzialna moda to nie tylko kupowanie odpowiedzialnie produkowanych ciuchów. To przede wszystkim nasze podejście do tematu mody. Nie możemy dać się nabrać na to, że ciągle musimy wymieniać naszą garderobę, bo jest już niemodna. Trzeba postawić na indywidualny styl i gust. Jeśli kupować nowe ubrania – to dobrej jakości i dobrane do naszej sylwetki – takie, które posłużą nam przez lata. Nie wyrzucać ich, a wymieniać się nimi, pożyczać, naprawiać, przerabiać, dbać o nie. Polować na okazje z drugiej ręki. Brać udział w imprezach – wymienialniach. (więcej…)

19 IX2013

Po Zielonej Nitce…

by joanna

Czym jest moda?

Z każdym dniem jestem coraz bardziej przekonana, że to niebezpieczny biznes – zarówno dla naszych portfeli (noś dobre ciuchy, co miesiąc nowe!), jak i dla środowiska. Mamy już jedną polską publikację na ten temat (Magdalena Płonka, „Etyka w modzie”), która – jak myślę – popsuła nieco krwi ludziom odpowiedzialnym za napędzanie konsumpcji, ale która jest tylko kroplą w morzu. Wciąż za mało mówi się o tym, że jesteśmy ofiarami, a nie świadomymi klientami sklepów z odzieżą. Poczynając od nieekologicznej produkcji tkanin, przez nieetyczne traktowanie pracowników w fabrykach odzieży, po fakt, że kupujemy tanie ubrania o jakości szmat, żeby za pół roku wyrzucić je do śmieci (często nie da się ich uratować!) – lub jeśli pamiętamy, gdzie podzialiśmy paragon – zwrócić do sklepu i dostać w zamian bon na kolejne zakupy. W dodatku często te ubrania zawierają szkodliwe substancje, drażniące naszą skórę.

sukienka_FT (więcej…)

10 VII2013

„Etyka w modzie” – recenzja

by joanna

Książkę „Etyka w modzie” Magdaleny Płonki (wydaną nakładem MSKPU, Warszawa 2013) przeczytałam już dawno, ale ponieważ jest to lektura pozostawiająca niedosyt i zachęcająca do poszukiwań różnych odpowiedzi, nie chciałam tak po prostu opisać książki. W związku z informacjami zawartymi w „Etyce…” rozpoczęłam pewne poszukiwania, które trwają, ale których częściowe rezultaty już mam.

ATT00048 (więcej…)

23 V2013

Fair Trade za murem: Palestyna

by joanna

Jeśli kiedykolwiek byliście w Izraelu i mieliście okazję samodzielnie przejść przez TĘ granicę, aby samodzielnie dostać się do Palestyny, jestem pewna, że Wasze serce zadrżało przynajmniej raz. Po drugiej stronie muru znajduje się świat, w którym ludzie – źli i dobrzy, ci pełni pokory i ci pełni nienawiści, kobiety, mężczyźni, dzieci, muszą żyć jak w klatce, która jest zarówno autonomią, jak i więzieniem.

palestyna_02

Gdy w 2007 roku przeszłam przez punkt kontrolny, gdzie polski paszport i jasna karnacja otworzyły mi wszystkie bramki, a żołnierzom nie chciało się nawet rzucić okiem na moje rzeczy przejeżdżające na taśmie, znalazłam się na ziemi wyklętej. Czy mieszkając w miejscu nieustającego konfliktu można być szczęśliwym? Gdy odwiedzasz Betlejem, czujesz wszechobecne napięcie, jednocześnie rezygnację i dumę ludzi, którzy tu żyją. Patrząc na Palestyńczyków, myślisz – co oni mają w głowie? Czy widzę terrorystę, czy raczej zwykłego, niewykształconego, bezrobotnego człowieka? (więcej…)

24 IV2013

Czyimi rękami powstaje masło shea? Opowieść o Ghankach

by joanna

Masło shea już na zawsze będzie mi się kojarzyło z niezwykłą historią afrykańskich kobiet, których ciężka praca trwa od świtu do nocy. Tu znajdziecie wywiad z Katarzyną Wołk na temat WISDAP – organizacji wspierającej kobiety w Ghanie. Przeczytajcie kolejną rozmowę z Kasią, która miała okazję zobaczyć, jak żyją Ghanki z północnej części kraju, pracujące przy zbiorach orzechów shea.

J.B.: Zacznijmy od samych owoców masłosza, drzewa, które zapewnia byt ghańskiej wsi… Czym się charakteryzują?

K.W.: Owoc drzewa masłowego przypomina wielkością i kształtem śliwkę. Drzewa owocują każdego lata na przełomie stycznia i lutego, nasiona dojrzewają w marcu–maju, zbiory trwają od połowy maja do końca czerwca, kończą się na początku lipca. Z jednego drzewa zbiera się przeciętnie 15–20 kg owoców, a z nich uzyskuje się 3–4 kg orzechów. Każda kobieta zbiera tyle, ile może jednorazowo zabrać, niosąc na głowie do domu, czyli wielką michę. Owoce się gotuje, obiera i wyłuskuje orzech, który następnie trzeba wysuszyć.

Owoce się zbiera, nie zrywa. Kobiety wychodzą o świcie w sawannę bez najmniejszego zabezpieczenia. Bose nogi i gołe ręce… a w porze deszczowej w wielu miejscach jest bujna trawa, która kryje niespodzianki w postaci jadowitych węży i skorpionów.

(więcej…)

Strony:12»