08 XI2016

Wegański tort z malinami i rodzynkami, bez cukru, kakao i glutenu

by joanna

Zacznę od tłumaczenia, dlaczego w tytule napisałam „wegański”, bo niektórzy nasi czytelnicy mogą pomyśleć, że jesteśmy weganami – a nie jesteśmy. Nazwa wegański tort to wskazówka dla alergików, że tort nie zawiera takich produktów, jak jajka, mleko, masło, miód – czyli częstych alergenów.

Ćwiczyłam pieczenie tego tortu w kilku wersjach, posiłkowałam się m.in. blogiem i książkami Mamy Alergika, poprzednie wersje (glutenowe) możecie obejrzeć tu i tu.

Wegański tort bezglutenowy

Wegański tort bezglutenowy

Wegański tort urodzinowy z malinami i rodzynkami, bez cukru, kakao i glutenu

(więcej…)

05 IX2016

Wegańskie lody miętowo-jabłkowe

by joanna

Właśnie mamy ostatni moment na złapanie lata, a pierwszy – na upolowanie smacznych tegorocznych jabłek. Lody, które ostatnio zrobiłam, powstały na zamówienie naszych synów, którzy zażyczyli sobie właśnie takiego połączenia smaków. Udały się!

Przepis jest bardzo prosty i oparty na moim standardowym sposobie na lody. Świeża mięta pochodziła z przyszkolnego ogródka naszego starszego syna (o tym ogródku chyba jeszcze trochę napiszę) – fantastyczna inicjatywa pani Małgosi ze świetlicy, angażująca uczniów i rodziców we wspólne ogrodnictwo i gotowanie.

aIMG_7523

Chłopcy jedzą jabłka od niedawna i wydaje się, że im nie szkodzą. Podejrzewam jednak, że potrwa to do czasu pylenia brzozy.

Wegańskie lody miętowo-jabłkowe

(więcej…)

29 VI2016

Wegańskie lody owocowe z chia

by joanna

W tym roku udoskonaliłam mój przepis na wegańskie lody dla alergików – bez mleka, glutenu, z dozwolonymi owocami. Dzięki foremkom możemy jeść prawdziwe lody na patyku, zamiast wyskrobywać je z pucharków, ale przepis jest tak samo dobry, gdy używamy np. miseczek. Zamiast mrozić, mus można wypić po schłodzeniu jako koktajl.

Domowe lody truskawkowe

Domowe lody truskawkowe

Zdaję sobie sprawę, że plastikowe foremki (z polipropylenu) nie są idealnymi pojemnikami w ekologicznej kuchni. Ponieważ nie poddajemy ich wysokiej temperaturze, żywię nadzieję, że przenikalność tworzywa do naszych lodów jest niewielka. Na pewno w tym wypadku przekonała mnie wygoda. Kupicie je w Ikei.

lody_z_chia_1

Tu znajdziecie przepis, który stosowałam do niedawna. W tym roku postanowiłam, że zagęszczę mus nasionami chia. (więcej…)

28 X2015

Tort dla alergika: wersja bez cukru

by joanna

Bardzo lubię robić mój tort dla alergika, ale postanowiłam go nieco udoskonalić – mianowicie zrezygnować całkowicie z cukru (choć używałam zawsze muscovado, mimo wszystko był to cukier).

tort_bez_cukru_1

Tortu w nowej wersji spróbowały dzieci w przedszkolu naszego syna oraz ich rodzice, ponieważ jako mama alergika (ogarniająca alergie i zasady zdrowego żywienia) zostałam wytypowana do upieczenia takich ciast na święto Pasowania na Przedszkolaka. (więcej…)

27 XII2014

Figowy budyń nie tylko dla dzieci – przepis

by joanna

Budyń to znakomity zimowy posiłek (śniadanie albo deser), gdy podamy go na ciepło. Latem, podany z lodówki, przyjemnie ochłodzi. Wersja budyniu dla alergików (którym wolno jeść figi) zawiera tylko dwa (opcjonalnie trzy) składniki, dzięki czemu jest wegańska, naturalnie słodka i naturalnie smaczna…

Poniższa receptura to wynik mojej zimowej tęsknoty za słodkim smakiem. Łatwość wykonania deseru sprawia, że na pewno spróbuję jeszcze z innymi rodzajami mleka i innymi bakaliami. Tymczasem przekazuję Wam sprawdzoną metodę na pyszny bezmleczny budyń dla alergika.

Uwaga! Przepis:

Figowy budyń nie tylko dla dzieci (wegański, bez cukru, bez glutenu)

Wegański budyń figowy.

Wegański budyń figowy.

(więcej…)

20 VII2014

Tort dla alergika – karobowo-kokosowy

by joanna

Ten tort to mój wielki sukces. Przede wszystkim dlatego, że mój pięciolatek z okazji urodzin mógł zjeść prawdziwie urodzinową potrawę (J. ma wykluczonych z diety kilkadziesiąt dość podstawowych produktów). Dla mnie wielką radością było przygotowywanie tortu, a największą niespodzianką był fakt, że tort się udał… (Kilka lat temu zaprzestałam pieczenia ciast, ponieważ nie wychodziły mi i kropka).

Uwaga: przepis na ten sam tort w wersji bez cukru znajdziesz tutaj!

Tort smakował nie tylko mojemu alergikowi, ale także urodzinowym gościom. Goście byli pewni, że jedzą ciasto czekoladowe z bitą śmietaną…

tort_3 (więcej…)

12 VII2014

Mąka karobowa i przepis na ciasteczka kokosowo-karobowe

by joanna

Testuję właśnie ekologiczne produkty na bazie karobu (przeczytaj: co to jest karob) firmy Creta Carob, a że mączkę chleba świętojańskiego uwielbia cała nasza rodzina, eksperymenty są bardzo ciekawe.

straki_karobu

Suszone owoce drzewa chleba świętojańskiego.

Nigdy wcześniej nie używałam takiej prawdziwej mączki chleba świętojańskiego, kupowałam jedynie sproszkowany karob w wersji light, ciemnobrązowy.

Mączka jest jasna, powstaje w wyniku sproszkowania całego strąka, bez nasion.  Owoc przed zmieleniem jest prażony dla wydobycia większego aromatu. Przetwarzanie mączki trwa kilka godzin i jest przeprowadzane w temperaturze 60°C. (więcej…)

09 I2014

Dżambory – znów słodko!

by joanna

Zainspirowana pierniczkami kukurydziano-ryżowymi i gryczano-jaglanymi z blogu MAG, postanowiłam znaleźć sposób na zrobienie ciastek mniej piernikowatych, za to bardziej słodkich, ale ciągle zdrowych. Zmieniłam więc mąki (kukurydzy nie mogę, ryżowa mi nie smakuje, gryczanej nie miałam, została jaglana, a ze swoich zapasów miałam jeszcze migdałową). Sody oczyszczonej nie dodaję do jedzenia z zasady (podobnie jak proszku do pieczenia), bo uważam ją za dobry środek do szorowania wanny, nie przełyku. Przez to ciasteczka nie wyszły pulchne, ale mnie to nie przeszkadza.

Troje testerów (siostra, mąż i syn) uznało, że ciastka nie tylko dobrze wyglądają, ale także nieźle smakują, więc z czystym sumieniem podaję ten niezwykle łatwy przepis na dżambory (nazwa wymyślona przez starszego syna, podobnie jak zimowce).

dzambory

Uwaga! Przepis na dżambory, wegańskie ciasteczka bez cukru i czekolady, smakujące jak z cukrem i czekoladą

Składniki (eko) – na 6 ciasteczek:

  • 10 łyżek mąki jaglanej,
  • 5 łyżek mąki migdałowej,
  • 10 łyżek wody/mleka ryżowego itp.,
  • 3 łyżki karobu,
  • łyżka inuliny (opcjonalnie),
  • 2-3 łyżki syropu daktylowego,
  • bakalie do ozdoby.

Mąkę jaglaną zrobiłam sama z kaszy, którą wrzuciłam do żarnowego młynka do kawy (mikołaj wysłuchał moich sekretnych marzeń i dostałam młynek pod choinkę; może nawet pokażę w osobnym wpisie, co potrafi). Mąkę migdałową także najlepiej zrobić samemu i jak się okazało, ręczna maszynka do bakalii jest w tym znacznie lepsza niż młynek elektryczny.

migdaly

Do miski wsypujemy wszystkie suche składniki (mąki, karob, inulina), mieszamy, a następnie powoli dolewamy wody/mleka roślinnego, starannie mieszając. Na koniec dokładamy syrop z daktyli, wszystko jeszcze raz dokładnie mieszamy, aby nie było żadnych grudek. Powinniśmy otrzymać dosyć rzadką, gładką, apetyczną brązową masę.

dzambory_1

Masę możemy odstawić np. na pół godziny, żeby zgęstniała. Następnie wlewamy ją do foremek, papilotek czy podobnych pojemniczków do pieczenia. Dekorujemy bakaliami – ja użyłam rodzynek i pokruszonych migdałów.

Forma do pieczenia ciasteczek to mój nowy nabytek (TK-Maxx, 35 zł).

dzambory_2

Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180° C przez 20-25 minut.

Efekt widać na pierwszym zdjęciu – dżambory znikają szybciej niż trwa zrobienie dobrego zdjęcia, więc… Smacznego!

19 XII2013

Pochwała zdrowej słodyczy – przepis na słodkie zimowce

by joanna

21 grudnia 2013 roku to początek astronomicznej zimy i najkrótszy dzień w roku  na naszej – północnej – półkuli. Mieszkańcy okolic Zwrotnika Koziorożca ten wpis powinni czytać w okolicach połowy czerwca.

Krótki dzień, chcemy tego czy nie, ma na nas całkiem duży wpływ. Pomyślcie o różnicy między najdłuższym dniem w roku a najkrótszym – to 9 słonecznych godzin! 21 grudnia słońce będzie widoczne przez nieco ponad 7,5 godziny, wstanie o 7:42, zajdzie o 15:24. Ledwo człowiek wstanie, już mu się dzień kończy.

Ciemność widzę

Nie bez przyczyny ludzie od zarania dziejów starają sobie osłodzić ten ciężki, ciemny czas. Niby dlaczego najprzyjemniejsze święta w roku przypadają na koniec grudnia? Dziś, w dobie importu z ciepłych krajów wszelkiego rodzaju warzyw i owoców, zapominamy, że zima to moment odpoczynku w przyrodzie. Kiedyś ludzie na te miesiące gromadzili zapasy, polowali i wygrzebywali korzonki (nie chodzili do supermarketu po „świeże” pomidory…). I pewnie większą część doby siedzieli w swoich schronieniach, nadrabiając zaległości w kontaktach społecznych. Przesilenie zimowe było hasłem do napełnienia brzuchów czymś smacznym, co rozjaśni ponury okres oczekiwania na dłuższe dni. Dziś mamy to zinstytucjonalizowane: sylwester, Nowy Rok, Trzech Króli, karnawał, ostatki… A na przednówek – kiedy już zapasy w spiżarni się kończą – przypada post wielkanocny.

Choć nie zdajemy sobie z tego sprawy, porządek, w jakim żyjemy, jest powtarzany od wieków i związany jest właśnie z cyklem przyrody. Nie ma nic dziwnego (ani złego) w tym, że zimą pragniemy jeść więcej słodyczy. To nawet naukowo dowiedziona potrzeba naszego organizmu, który dostaje mniej słońca. Pisze  o tym Udo Pollmer:

Cukier poprawia nastrój i uzależnia, ponieważ wpływa na produkcję konkretnej substancji w mózgu: serotoniny. Serotonina jest w mózgu „posłańcem”, który zapewnia nam dobre samopoczucie. (…)

Gdy jemy cukier, w organizmie wytwarzana jest insulina, która odpowiedzialna jest za to, że w mózgu wydziela się serotonina. (s. 238)

Cukier krzepi?

Serotonina, zwana hormonem szczęścia, jest niezwykle ważna dla naszego normalnego funkcjonowania – jej poziom odziałuje na nasz sen, seks, apetyt, samopoczucie. Zbyt niski poziom powoduje depresję, a nawet śmierć (nadmiar również jest niebezpieczny). Jak duże znaczenie na nasze życie ma dieta i światło, czujemy instynktownie.

Światło i cukier mają podobny wpływ na nastrój człowieka. W rzeczywistości oba te czynniki wplywają na metabolizm serotoniny. Z jedną różnicą: podczas gdy cukier wspiera syntezę przekaźnika, światło hamuje jego rozkład. Zwykłe oświetlenie  pokojowe nie wystarcza, by zatrzymać rozkład serotonony, inaczej rzecz się ma ze światłem dziennym. Zrozumiałe jest więc, dlaczego ludzie sięgają po bożonarodzeniowe ciasteczka. Każdy człowiek dąży do dobrego samopoczucia i nastroju.  (s. 241)

Największe zapotrzebowanie wg Pollmera na serotoninę jest rano, kiedy po nocnym wypoczynku cały zapas tego hormonu został zmetabolizowany w melatoninę. A że innym źródłem serotoniny, oprócz cukru i światła, jest ruch, wstawanie przed świtem i godzinna przebieżka po lesie/kilka kilometrów w basenie/rundka na rowerze są znakomitym sposobem na zaczęcie dnia w lepszym nastroju (notabene polecanym przez lekarzy osobom z depresją).

Z Pollmerem się zgadzam co do tego, że dobrze dostarczać sobie smacznego jedzenia, pod warunkiem jednak, że nie będzie to bezmyślne pożeranie słodyczy (nieważne, czy kupionych, czy domowej roboty), ciast, czekoladek, lizaków – zwłaszcza gdy zawierają cukier (syrop glukozowy, glukozowo-fruktozowy, ryżowy, trzcinowy, nierafinowany, jakąkolwiek nienaturalną postać cukru), mąkę pszenną czy mleko w proszku. Słodycze – tak, o ile są zdrowe.

Słodkie zamiast

Zdrowych zamienników cukru mamy naprawdę sporo. Do najważniejszych należą ksylitol i stewia (syrop z agawy to czysta fruktoza, niebezpieczna dla naszego zdrowia jak cukier rafinowany). Poza tym są: karob, wiórki kokosowe, daktyle, rodzynki, morele, figi itp. – niezwykle zdrowe i naturalne źródła cukru (i innych substancji, takich jak witaminy czy wapń). Ważne, aby kupować te produkty w czystej postaci, niesiarkowane i niedosładzane, a więc najlepiej z certyfikatem ekologicznym. Namawiam Was do samodzielnego przygotowywania słodyczy, dzięki czemu będziecie pewni, że wszystko, co jecie, jest pod Waszą kontrolą.

Słodkości na najkrótszy dzień w roku

Chciałam zrobić świąteczne pierniczki z bloga Smakoterapii (przepis tu), ale jak zwykle zmieniłam składniki i proporcje i wyszło mi coś innego. Coś tak pysznego, że nie mogłam uwierzyć! Piernikami tego nie nazwę, ponieważ ciasteczka są miękkie (poradzi sobie z nimi nawet osoba z niewielką liczbą zębów, natomiast osoby z aparatem ortodontycznym będą przeklinać klejące się drobinki). Myślę, że na upartego można ich nie piec, tylko od razu przełożyć do lodówki, ja jednak wsadzam je do piekarnika.

Uwaga, przepis! Słodkie zimowce

zimowce_1

Składniki:

  • szklanka mąki migdałowej*
  • 2 łyżeczki mielonego siemienia lnianego,
  • 1 łyżeczka inuliny (opcjonalnie),
  • sok z jednej pomarańczy (najlepiej eko),
  • 5-6 zmiksowanych/zmielonych daktyli (koniecznie eko, niesłodzonych),
  • 1 łyżeczka startej skórki pomarańczowej,
  • 2 łyżeczki karobu.

*Mąkę migdałową robię sama i polecam wszystkim tę metodę jako tanią, choć wymagającą czasu.

moczone_migdaly

Bierzemy szklankę migdałów i zalewamy je wrzątkiem, aby się namoczyły. Kiedy skórka łatwo schodzi, obieramy migdały i wrzucamy je do piekarnika na jakies pół godziny do godziny (staram się, aby bylo to przy okazji pieczenia innych rzeczy, żeby nie zużywać prądu tylko na nie). Następnie wyjmujemy je i mielimy w maszynce do bakalii na puch. Ze szklanki migdałów wychodzi więcej niż szklanka mąki migdałowej.

migdaly

Wsypujemy mąkę migdałową do miseczki, dodajemy mus z daktyli, karob, skórkę pomarańczową, siemię lniane i zalewamy sokiem z pomarańczy. Mieszamy dokładnie łyżką, aby wszystko dobrze nasiąkło. Jeśli uważamy, że „ciasto” jest za suche, możemy podlać odrobiną wody. Odstawiamy masę na kwadrans.

Ciasto można delikatnie rozwałkować i wyciąć kształty foremkami, ja stosuję metodę wkładania masy łyżeczką do foremek od razu na blasze do pieczenia.

zimowce_0

Pieczemy około pół godziny w temperaturze 180°C. Po wystygnięciu trzymamy w lodówce (inaczej natychmiast wyparowują…).

zimowce_2

Słodkie zimowce naprawdę są słodkie i cudownie pomarańczowe w smaku. Jestem pewna, że spowodują niejeden uśmiech! Szkoda tylko, że tak szybko znikają. Zupełnie jak słońce w te krótkie dni.

Do dzieła, drodzy czytelnicy, sprawmy sobie dużo zdrowej słodyczy na 21 grudnia! Jak zwykle zachęcam Was do wszelakich modyfikacji przepisu!

24 VI2013

Wegańskie lody truskawkowe

by joanna

Receptura tych lodów była udoskonalana kilka razy… Okazało się, że gęste mleko owsiane domowej roboty znakomicie zagęszcza mus, więc siemię lniane stało się opcjonalne.

Przepis opiera się na owocach i mleku roślinnym, ponieważ nie możemy pić mleka ani jeść jego przetworów. Nawet mój mąż twierdzi, że moje lody truskawkowe są lepsze od tych na mleku, więc… coś w tym musi być!

truskawkowo_2

Większość lodów wegańskich jest oparta na bananach, które dają kremową konsystencję. Niestety – banany są u nas zakazane. Naczytałam się o tym, jak trudno zrobić sorbet bez maszynki do lodów, że wychodzą grudki, że z mlekiem owsianym wcale nie chcą wyjść gładkie itp. itd. Zapewniam Was, że te lody wychodzą gładkie i pyszne.
(więcej…)

30 IV2013

Tandemy – zdrowe batony energetyczne zrobisz w domu!

by joanna

Zdrowe batony energetyczne są tak proste w przygotowaniu, że każdy może zrobić je w domu. W dodatku z dowolnie wybranymi składnikami. 

Czy wczytaliście się kiedyś w skład tzw. zdrowych batonów? Nawet jeśli zawierają mnóstwo płatków owsianych i bakalii, zwykle nie są pozbawione cukru, często o bardzo niskiej jakości, np. syropu glukozowo-fruktozowego (tu możecie poczytać trochę o cukrze), słodu jęczmiennego, syropu glukozowego, cukru po prostu itp. (wszystko spisałam właśnie z opakowania pewnego batonika). Nie łudźcie się – cukier jest dodawany wszędzie (w różnych zakamuflowanych postaciach)… A bez niego można żyć, czym zaświadczam własną osobą.

Batony energetyczne

Batony energetyczne

Ponieważ mój mąż zabiera na wyprawy rowerowe takie sycące batoniki, a w dni majówkowe czeka go większa wyprawa, postanowiłam zrobić mu samodzielnie zdrowe batony, w dodatku energetyczne. To jest takie proste, że jeśli sami spróbujecie wykonać batonik, nigdy więcej nie kupicie gotowego! W dodatku te batony są o wiele smaczniejsze i zawierają tylko to, co chcecie, żeby zawierały.

Uwaga, przepis! (więcej…)

14 IV2013

Karob, czyli gdy nie wolno czekolady

by joanna

Dziś w kuchni zaszalałam i wprowadziłam dwa nowe składniki. W dodatku pochodzące z odległych krain. Pierwszy z nich to amarantus, o którym napiszę kiedy indziej – tym razem tylko wspomnę, że nigdy wcześniej go nie jadłam i nawet nie wiedziałam, jak się go przyrządza. Wymyśliłam jednak, że na pewno da się z niego zrobić… ciasteczka. Przepis na końcu wpisu.

straki_karobu

Strąki owoców drzewa chleba świętojańskiego.

Karob bardzo mnie ciekawił od dawna. Polecany jest jako zamiennik kakao, który nie uczula, nie zawiera kofeiny ani teobrominy, substancji niepolecanych kobietom w ciąży i karmiącym. Zawiera natomiast d-pinitol, który ma działanie podobne do insuliny (dlatego karob jest wykorzystywany w leczeniu cukrzyków). (więcej…)

14 III2013

Franciszki, dietetyczne ciasteczka owsiane

by joanna

Przeczytałam w Wikipedii, że w Polsce owies jest zanieczyszczony innymi ziarnami i dlatego nie uznaje się go za wolny od glutenu. Mam jednak nadzieję, że ekologiczne płatki owsiane są naprawdę owsiane…? Postanowiłam spróbować ograniczyć gluten w naszej diecie, co łączy się z ograniczeniem chleba, makaronu i kaszy jęczmiennej. Ograniczeniem, ale – przynajmniej chwilowo – nie wykluczeniem, a to dlatego, że na obiad musiałabym podawać na zmianę ziemniaki, ryż i ewentualnie kaszę jaglaną, a: ciemny ryż gotuje się długo, ziemniaki trzeba obierać (tego akurat nienawidzę), kasza jaglana sama jest podła w smaku. Wyłazi dziś ze mnie matka zmęczona, oj, wyłazi.

A dziś zmęczona matka siedziała ze starszym synem w kuchni i z jego pomocą:

  • ukręciła mleczko kokosowe (według przepisu ze Smakoterapii),
  • ukręciła humus,
  • zrobiła dwa rodzaje ciastek owsianych – franciszków,
  • ugotowała obiad (ziemniaki z wody, nad nimi, na parze, klopsy indyczo-cieciorkowe, a do nich była surowa marchewka).

Czas na przepis na franciszki. Zainspirował mnie przepis również ze Smakoterapii, na ciasteczka z quiona, jednak moja wersja jest inna. Nie wiem, czy lepsza, wiem, że moje franciszki są przepyszne! Podaję dwie wersje, ponieważ dla męża zrobiłam z miodem, bez kokosu, a dla siebie i J. – z kokosem, bez miodu.

franciszki_0

Przepis na franciszki z kokosem (ekologiczne składniki):

Wsypać do głębokiego talerza płatki owsiane (używam górskich) i zalać je odrobiną wody lub innej cieczy, która nada smak (ja używam mleczka kokosowego lub owsianego). Poczekać, aż zmiękną. Dodać trochę ziaren słonecznika i wiórki kokosowe. Jeśli konsystencja jest za rzadka, można dosypać nieco mąki ryżowej lub kukurydzianej. Można dodać oliwy, oleju kokosowego itp. – ja nie dodałam.

franciszki_1

Przepis na franciszki z miodem (ekologiczne składniki):

Wsypać do głębokiego talerza płatki owsiane, dodać dwie łyżki miodu (bez wody, inaczej są za rzadkie) i pestki słonecznika.

franciszki_2

Dalsze postępowanie:

Przełożyć papkę do foremek ułożonych na papierze do pieczenia, na blasze. Grubość ciasteczka zależy od naszego upodobania i konsystencji papki.

franciszki_3

Posypać, czym nam się podoba: ja posypałam makiem wersję kokosową, a sezamem – wersję miodową, żeby na pewno się nie pomyliły. Okazało się jednak, że ciasteczka z miodem wyszły inne, ciemniejsze.

Piec w temperaturze 180°C około pół godziny.

franciszki_4

Ciasteczka nie są bardzo słodkie – jeśli ktoś potrzebuje, może dodać trochę ksylitolu. W ogóle baza owsiana pozwala na mnóstwo eksperymentów z dodatkami, na pewno można dodać rodzynki czy inne bakalie. Polecam wszystkim łasuchom, którzy muszą mieć pod ręką coś do złasowania. Ciastka są banalne do wykonania, miękkie, smaczne, nie zawierają glutenu, a przede wszystkim sami decydujemy o ich składzie. Precz z kupną tandetą! Niech żyją franciszki!

 

09 II2013

prosty przepis na ostatnie dni karnawału

by joanna

kto zjada ostatki, ten piękny i gładki… a kto zjada ostatki w ostatki?

w naszym wypadku wszelkie słodkości zawierające cukier poszły precz. i nie ważne, czy jest to cukier biały, trzcinowy, syrop fruktozowy itp. w razie konieczności posiłkujemy się ksylitolem, cukrem z brzozy, który ma inne właściwości niż zwykły cukier (w smaku jest taki sam), między innymi ma niski indeks glikemiczny (8). o tym jednak napiszę innym razem.

mój starszy syn J. chodzi do przedszkola z własną wałówką – na szczęście udało nam się to załatwić. dzięki temu dostaje jedzenie, za które mogę ręczyć, że jest zdrowe i zgodne z jego dietą. choć wymaga to codziennego przygotowywania kilku pojemników z posiłkami, z pewnością warto. w tłusty czwartek dzieci oczywiście miały dostać pączki – których J. nie może, bo zawierają: cukier, białą mąkę, drożdże, tłuszcz niewiadomego pochodzenia itp. itd. nasza dietetyczka, omawiając wstępną miesięczną dietę, zezwoliła na niewielką ilość niektórych bakalii, a właściwie to dwóch: moreli eko, suszonych na słońcu i takich rodzynek. do tego doszły orzechy włoskie, które w badaniach wyszły jako niegroźne. z tych trzech składników wymyśliłam ciastko bakaliowe zamiast pączka – nawet w podobnym kolorze:

zamiast_paczka

przepis

potrzebne:

  • 10-15 rodzynek ekologicznych,
  • 2-3 morele suszone, ekologiczne,
  • garść świeżych orzechów włoskich, świeżo łupanych.

wszystko wrzucić do maszynki do mięsa lub – gdy ktoś ma – maszynki do bakalii. zemleć dwukrotnie, pastę uformować w dowolny kształt (ja posłużyłam się foremką do piernika). gotowe! nie zapomnijcie wyjeść resztek, które zostały w maszynce.

uwaga, ciasteczko jest bardzo słodkie, dlatego zrobiłam jedno. myślę, że trzyipółlatkowi wystarczy jako cały deser.

smacznego!