7 mitów na temat kubeczków menstruacyjnych

Mija właśnie pięć lat, odkąd używam kubeczka menstruacyjnego. A właściwie kubeczków menstruacyjnych, bo próbowałam kilku, zanim trafiłam na swój ulubiony. Przez te lata spotykałam się z różnymi reakcjami na kubeczek, poznałam też różne obawy osób sceptycznie nastawionych. Wcale mnie nie dziwi, że jest sporo mitów związanych z kubeczkami menstruacyjnymi – póki się nie spróbuje, trudno wyrobić sobie opinię. Postaram się rozprawić z najczęstszymi mitami na temat kubeczków menstruacyjnych.

Używasz kubeczka menstruacyjnego? Przeczytaj, może dowiesz się czegoś nowego!

Mooncup, najbardziej uniwersalny kubeczek menstruacyjny

Mit 1. Kubeczek jest niehigieniczny

Większość kubeczków menstruacyjnych jest zrobiona z silikonu medycznego (nie wszystkie, znajdziemy takie z TPE, jak >> MeLuna, oraz z kauczuku, jak >> Fair Squared). Dzięki temu tworzywu bardzo łatwo utrzymać go w czystości. Sama opracowałam już swoje sposoby na to, żeby używać kubeczka w sposób bezpieczny i higieniczny:

  • Przed pierwszym użyciem co miesiąc wygotowuję kubeczek w garneczku przez kilkanaście minut.
  • Przed każdym założeniem i wyjęciem kubeczka myję dokładnie ręce.
  • Kubeczek myję po opróżnieniu (zwykle wystarczy woda, ale czasem używam mydła i/lub odkażacza).
  • Na koniec okresu myję dokładnie kubeczek mydłem i odkładam go do bawełnianego woreczka.

Prawidłowe używanie kubeczka menstruacyjnego (czyli regularne opróżnianie go i mycie) jest higieniczne. Warto jednak wiedzieć, że również wśród użytkowniczek kubeczków menstruacyjnych wystąpiły przypadki zespołu wstrząsu toksycznego (TSS), kojarzonego głównie z używaniem tamponów, dlatego ważne jest, aby postępować zgodnie z zaleceniami producenta i obserwować swoje ciało.

To, co przeraża niektóre osoby, to wkładanie i wyjmowanie kubeczka z pochwy. Nie wyobrażają sobie dotykania pojemniczka wypełnionego swoją krwią. W moim wypadku zazwyczaj to oznacza również pobrudzenie palców, co szczególnie mi nie przeszkadza. Jeśli jednak kobieta ma opory związane z menstruacją, to kubeczek może się u niej nie sprawdzić: tu krew nie znika magicznie w jednorazowej podpasce, mamy ją na widoku.

Kubeczek menstruacyjny Merula – recenzja

Mit 2. Z kubeczkiem nie da się podróżować

Przetestowałam podróżowanie z kubeczkiem w różnych okolicznościach. W samochodzie, w samolocie, pieszo, na rowerze czy w kajaku. Da się! Może wymaga to czasem jakiejś wyobraźni, gdzie opróżnimy kubeczek i w jaki sposób go umyjemy, ale to nic trudnego.

Jeśli potrzebujecie wskazówek, jak radzić sobie z kubeczkiem menstruacyjnym w podróży, zapraszam do przeczytania tekstu:

5xO. Kubeczek menstruacyjny w podróży. Poradnik

Mit 3. Kubeczek jest jak korek

Bez obaw. Kubeczek menstruacyjny nie zatka ujścia pochwy jak lakowa pieczęć – kiedy się wypełni, po prostu zacznie przeciekać. (Tu z kolei spotkałam się z niezadowolonymi głosami, że jednak niektóre kobiety liczą na takie cementowe zaczopowanie – nie leci i koniec; nie byłoby to zdrowe, gdyby krew miesiączkowa nie mogła wydostać się z naszego ciała po tym, gdy wypełni już kieliszek).

Tak samo kubeczek menstruacyjny nie może być stosowany jako antykoncepcja. Co prawda, są modele, które umożliwiają współżycie podczas miesiączki (np. >> Ziggy, którego jeszcze nie próbowałam), jednak nie jest to w żadnym wypadku sposób na zapobieganie ciąży – podobnie jak współżycie podczas miesiączki nie jest całkowicie wolne od ryzyka zapłodnienia.

Mit 4. Wszystko jedno, jaki kubeczek kupię

Są kobiety, które po prostu wybierają pierwszy kubeczek menstruacyjny z brzegu i trafiają w dziesiątkę. Pozazdrościć! Ja swojego kubeczka szukałam długo i z perspektywy tych doświadczeń mogę powiedzieć, że pasują mi dwa: >> Yuuki i >> Mooncup.

Kubeczki menstruacyjne mogą się bardzo różnić między sobą
Kubeczki menstruacyjne mogą się bardzo różnić między sobą

Nieporozumieniem okazał się kubeczek >> LilyCup w wersji składanej oraz >> Merula. Może to kwestia ich nietypowego kształtu, choć wiem, że te kubeczki mają swoje wielbicielki.

Prawda jest taka, że nie warto sięgać po pierwszy lepszy kubeczek, a już na pewno nie należy kupować kubeczków na chińskich portalach. To powinien być produkt najwyższej jakości, od  zaufanego producenta, z którym możemy się skontaktować. Odradzam też kupowanie kubeczków na próbę w drogeriach, bo była promocja. Może się okazać, że wybierzemy coś pod wpływem impulsu, co zupełnie nam się nie sprawdzi (a kubeczka menstruacyjnego, którego raz użyjemy, nie oddajemy nikomu – musimy go wyrzucić).

Zanim zdecydujemy się na kubeczek, przeczytajmy o nim jak najwięcej i sprawdźmy, jaka jest nasza budowa – czy nasza szyjka macicy jest wysoko, czy nisko, jaki rozmiar jest dla nas wskazany, jaka miękkość. >> Wybór jest duży, nie tylko pod względem wielkości czy materiału, ale także pod względem estetycznym (kolor, przezroczystość, kształt końcówki itp.).

Mit 5. Kubeczek jest tylko dla kobiet, które już współżyły

Są bardzo różne modele kubeczków, dzięki czemu mogą go dobrać do swojej budowy i potrzeb. Także te, które jeszcze są dziewicami. Przykładem są kubeczki bardzo krótkie (jak >> MeLuna Shorty). Niemniej jednak faktem jest, że błona dziewicza może nieco zmieniać sposób używania kubeczka – tak jak i w wypadku używania tamponów jest zawsze jakaś możliwość, że kubeczek ją naruszy.

Mit 6. Kubeczek jest trudny w obsłudze

Na początku może się tak wydawać, ale po kilku próbach wkładania i wyjmowania można łatwo opanować tę sztukę. Kluczem jest spokój!

Rozumiem, że zmiana podpasek czy tamponów na kubeczek menstruacyjny jest pewnym skokiem na głęboką wodę. Ta metoda zbierania krwi miesięcznej jest w pewien sposób podobna do używania tamponów (bo kubeczek też wkładamy do pochwy), ale wymaga od nas czynności, które są nowe: kubeczek jest wielorazowy, więc nie wyrzucamy go do śmieci po tym, gdy się napełni, ale opróżniamy go i myjemy.

Warto wspomnieć, że dobrze dobrany kubeczek menstruacyjny starczy nam na wiele lat, dzięki czemu zaoszczędzimy pieniądze wydawane na jednorazowe podpaski czy tampony, a naszej planety nie zaśmiecimy stertą zużytych materiałów higienicznych.

Kubeczek menstruacyjny Yuuki – recenzja

Mit 7. Autentyczne: kubeczek może się odwrócić i… poplamić buty

Nie ma takiej możliwości! Mięśnie, które przytrzymują kubeczek, uniemożliwiają jego wypadnięcie, a tym bardziej odwrócenie go do góry nogami. Jeśli jest dobrze dobrany, jest on też zassany wewnątrz pochwy, więc nie ucieknie sam do dołu. Aby go wyjąć, najlepiej ścisnąć dół kieliszka, żeby zmniejszyć efekt zassania, i dopiero wtedy pociągnąć do wyjścia.

Kubeczki mogą mieć tendencję do wędrowania w górę pochwy, ale nigdy nie do zmiany pozycji na horyzontalną czy zupełnie odwrotną.

Potrzebujesz porady w sprawie kubeczka? Zajrzyj na stronę Better Land i przeczytaj >> poradnik Gosi Jackowskiej-Poloch, pierwszej cupfitterki na świece!

Tekst powstał we współpracy z Drogerią Ekologiczną Better Land. Z kodem rabatowym MEB5 uzyskacie w Better Land 7% zniżki!

Może przeczytasz także:

pasty do zębów hydrophil

Jak czytać skład pasty do zębów na przykładzie past Hydrophil

Skład pasty do zębów wygląda dla Was jak zestawienie angielsko-łacińskich nazw, z których kojarzycie tylko
Kubeczek menstruacyjny z drugiej ręki?

Kubeczek menstruacyjny z drugiej ręki: za i przeciw

Kubeczek menstruacyjny z drugiej ręki... Czy higienicznie jest używać kubeczka menstruacyjnego po kimś? Czy używany

Kosmetyki do opalania We Love The Planet: zero waste czy greenwashing?

Kosmetyki do opalania We Love The Planet to nowość holenderskiej marki, która dotąd była znana

9 thoughts on “7 mitów na temat kubeczków menstruacyjnych”

  1. Skoro w górę pochwy to czy jest szansa że tak.sie przemieści że nie będzie można go wyjąć I trzeba udać się do ginekologa aby go odnalazł?

  2. Rzeczywiście początki są trudne. Kiedy pierwszy raz w końcu udało mi się go założyć to spanikowałam i wyjęłam :D U mnie sprawdziło się małymi krokami: najpierw założyłam na kilka godzin, a gdy już byłam go pewniejsza to zostawiałam na dłużej (oczywiście w granicach rozsądku i zaleceń producenta),aż w końcu na noc. Chociaż nie ukrywam, że na początku bałam się, że go nie wyjmę i co jakiś czas sprawdzałam czy jestem w stanie go wyczuć :D Uważam, ze to była zmiana na lepsze i teraz nie wyobrażam sobie wrócić całkiem do jednorazowych podpasek. Jestem tą szczęściarą, która od razu trafiła na właściwy, pasujący kubeczek i to kupując w drogerii :)

  3. Padło już pytanie, czy w związku z wędrówką kubeczka może być konieczna wizyta u ginekologa i przyznam się, że to też pierwsze pytanie, które przyszło mi do głowy :) Z drugiej strony z tamponem tez przecież istnieje ryzyko, że się urwie sznureczek i producent na opakowaniu pisze jak się wtedy zachować :) Myślę, że to taki rodzaj wątpliwości, który nie zniknie raz dwa, ale zawsze pokrzepiające usłyszeć opinię kogoś, kto używa i zna produkt w praktyce! :)

  4. Niestety nie jest to forma zabezpieczenia dla mnie, ale wiąże się to z bardzo obfitymi, bolesnymi miesiączkami i dużą skłonnością do zakażeń.

  5. Używam kubeczków menstruacyjnych od kilku lat. Ogólnie jestem zachwycona. A jednak, „mit nr 2” uważam jednak za prawdziwy – w podróży się raczej nie sprawdzą, chyba że bardzo krótkiej. Opróżnienie kubeczka wymaga dostępu do toalety z umywalką w jednym pomieszczeniu, najlepiej w zasięgu ręki od WC. Aby porządnie wypłukać kubeczek potrzeba sporej ilości bieżącej wody – założenie z powrotem kubeczka ubrudzonego krwią, która miała kontakt z powietrzem i dłońmi, uważam za niezbyt dobry pomysł. Trzeba też dobrze umyć ręce bezpośrednio przed i po. Woda z butelki z całą pewnością nie wystarczy.
    Jest to kłopotliwe nawet na co dzień, idąc do pracy. Jedna opcja to wytrzymać na jednym napełnieniu (pomocna większa pojemność i mało obfity okres), i szybko wrócić do domu, druga to nosić drugi czysty kubeczek na zmianę, i nawilżone chusteczki do przetarcia rąk w kabinie WC. Żadne rozwiązanie nie jest idealne.
    Mit nr 3 uważam za częściowo prawdziwy – kubeczek jest jak korek, i dzieła na zasadzie różnicy ciśnień. Jest szczelny, dopóki w pochwie występuje podciśnienie. Po napłynięciu wystarczającej ilości krwi ciśnienie się wyrównuje i się rozszczelnia. Takie są moje obserwacje. Nie sądzę, żeby to był problem, to że jest jak korek.
    Co do drugiej części mitu – sądzę, że kubeczek ma pośrednio pewne właściwości antykoncepcyjne. Nie próbowałam tego z nikim, ale mam podejrzenie, że próba stosunku mogłaby być bolesna dla partnera – ten sterczący ogonek gotowy żeby się wbić w… Nie naraziłabym partnera na takie niebezpieczeństwo :)

  6. Ciekawa jestem jak wygląda sprawa kubeczka i krwawienia po porodzie. Ktoś ma na ten temat jakieś informacje?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge