Pasty do zębów hydrophil

Jak czytać skład pasty do zębów na przykładzie past Hydrophil

Skład pasty do zębów wygląda dla Was jak zestawienie angielsko-łacińskich nazw, z których kojarzycie tylko Aqua (water)? Choć składowi past do zębów poświęciłam kiedyś cały cykl, a >> słowniczek składników jest cały czas dla Was dostępny, postanowiłam pokazać, jak ja czytam te składy. Mam akurat pod ręką dwie nowe pasty Hydrophil (to ta marka, którą znacie m.in. ze szczoteczek bambusowych). 

Czy po przeczytaniu składu kosmetyku jesteśmy w stanie ocenić, czy będzie dla nas dobry? Czy zyskamy pewność, że nas nie uczuli?

Pasty do zębów Hydrophil
Pasty do zębów Hydrophil

Pasty do zębów Hydrophil – skład

Zanim powiem Wam więcej o samej marce (zerknijcie sobie niżej, bo warto), po prostu potraktuję te dwie pasty jak zupełnie mi nieznane kosmetyki do zębów. Powiedzmy, że podchodzę w sklepie do półki z pastami i akurat te wpadają mi w oko (swoją drogą mają tak ładne opakowania, że nic dziwnego). Na razie nie patrzę na cenę, biorę pudełka do ręki i sprawdzam skład. Na początek wiem, że obie pasty są wegańskie, cruelty-free, wyprodukowane w sposób etyczny oraz waterneutral. Mają także certyfikat Natural Cosmetics Standard.

Z jednej strony jako konsumentki i konsumenci mamy tę komfortową sytuację, że kosmetyki sprzedawane w Unii Europejskiej muszą mieć jawny skład, podawany od składnika, którego jest najwięcej (składniki poniżej 1% mogą być wymienione w dowolnej kolejności). Z drugiej strony nikt przecież nie zna wszystkich nazw ani wszystkich składników, dlatego pomocne bywają strony, które mówią więcej o danych składnikach.

International Nomenclature of Cosmetic Ingredients, czyli INCI, to spis składników, który zawiera:

  • nazwy związków chemicznych po angielsku,
  • nazwy składników roślinnych po łacinie.

W większości wypadków musimy się domyślać, jaka jest przybliżona ilość danego składnika.

Pasta do zębów Hydrophil z miętą i fluorem
Pasta do zębów Hydrophil z miętą i fluorem

Pierwsza pasta Hydrophil to pasta miętowa z fluorem. Na pudełku oraz na tubce znajdziemy skład:

Sorbitol, Aqua, Hydrated Silica, Erythritol, Disodium Cocoyl Glutamate, Aroma, Zinc Oxide (0,5%), Sodium Cocoyl Glutamate, Xantham Gum, Sodium Fluoride (0,11%), Rebaudioside A (Stevia Extract)

Na pierwszym miejscu jest sorbitol. To alkohol pozyskiwany z glukozy, występujący również naturalnie w dojrzałych owocach; substancja zapobiegająca wysychaniu kosmetyku, dodatkowo dzięki słodkiemu smakowi służy do poprawy smaku, uznawana za bezpieczną. Jednak to, że znajduje się na pierwszym miejscu w składzie, oznacza, że jest jest całkiem dużo, najwięcej ze wszystkich składników.

Spójrzmy: siódmy składnik ma podaną ilość 0,5%, czyli sześć składników przed nim dzieli między siebie powiedzmy 95% całości. Gdyby podzielić to po równo, byłoby około 16% na sorbitol, wodę itp. Obstawiam wyższy procent obecności tego składnika. Ponieważ sorbitol nie spełnia żadnego z najważniejszych zadań, których oczekujemy od pasty do zębów (przeciwdziałanie tworzeniu się płytki nazębnej, działanie przeciwbakteryjnie, działanie remineralizujące szkliwo), to traktuję go jako składnik drugo- lub trzeciorzędny. Jego zadaniem jest nadawanie paście słodkiego smaku oraz zapobieganie wysychaniu.

Nie ma co się oszukiwać, sorbitol w pastach jest wykorzystywany bardzo chętnie i Hydrophil nie stanowi tu żadnego wyjątku. Podsumowując producent nie wykazał się tu niczym szczególnym pod względem składu.

Znajdująca się na trzecim miejscu po wodzie Hydrated silica to uwodniona krzemionka, forma dwutlenku krzemu, czyści i poleruje zęby, pomaga w usuwaniu płytki nazębnej. Jest uważana za substancję bezpieczną, poprawia także konsystencję pasty i ułatwia jej aplikowanie. Mamy wobec tego wysoko w składzie składnik rzeczywiście pomagający w myciu zębów.

Czym natomiast jest Erythritol na czwartym miejscu? To również alkohol cukrowy, używany tak jak sorbitol w przemyśle spożywczym jako zamiennik cukru. Najpierw pomyślałam, że to kolejny słodzik w paście, ale znalazłam informacje, że jest on często wykorzystywany w kosmetykach do higieny zębów ze względu na to, że zapobiega przywieraniu bakterii do zębów. A więc zapobiega tworzeniu się płytki nazębnej.

Patrzymy dalej – Disodium Cocoyl Glutamate. Polska nazwa to kokoiloglutaminian dwusodu, jest to bezpieczna substancja myjąca. Hura, kolejny składnik, który rzeczywiście myje zęby.

Skład pasty Hydrophil z miętą pieprzową i fluorem
Skład pasty Hydrophil z miętą pieprzową i fluorem

Aroma – składnik, o którym wiemy tylko tyle, że jest dodatkiem smakowym, a nie należy do 26 dodatków aromatycznych, które muszą być wymienione z nazwy. Prawdopodobnie jest to składnik, który nadaje paście miętowy aromat. Nie wiemy jednak, czy jest naturalny, czy syntetyczny. To zawsze było dla mnie zastanawiające, czemu producenci nie piszą wprost, o jaki składnik chodzi. Jeśli chodzi o moje zdanie, jest to minus tej pasty.

Zinc Oxide (0,5%) – po co w paście tlenek cynku? Ten składnik, jak widać obecny w niewielkiej ilości, hamuje rozwój płytki nazębnej.

Następny w kolejności jest Sodium Cocoyl Glutamate, którego musi być mniej niż 0,5%. To delikatna substancja myjąca (powierzchniowo czynna), pochodzenia roślinnego; uważana za bezpieczną.

Xantham Gum to guma ksantanowa, polisacharyd otrzymywany z cukru. Jest to składnik używany do zwiększania lepkości kosmetyku. A więc ma zapewniać właściwości organoleptyczne pasty.

Sodium Fluoride (0,11%) to oczywiście sodek fluoru, dodatek mający zapobiegać próchnicy. Jeśli wybieramy pastę z fluorem świadomie, to znaczy, że znamy wady i zalety stosowania past z fluorem. Uważa się, że fluorki mogą spowodować „zahamowanie demineralizacji i zwiększenie mineralizacji tkanki zębów. Poza tym fluorki ograniczają metabolizm i wzrost bakterii próchnicotwórczych, zmniejszając tym samym ryzyko powstania próchnicy” (źródło: >>Korzystne i szkodliwe działanie fluoru).

Pasta do zębów Hydrophil z miętą i fluorem
Pasta do zębów Hydrophil z miętą i fluorem

Na koniec mamy Rebaudioside A (Stevia Extract), czyli ekstrakt ze stewii, rośliny zawierającej bardzo słodkie glikozydy roślinne, które nie są cukrem. W pastach do zębów jej działanie jest bakteriobójcze i odkażające, nadaje także paście słodkiego smaku.

Podsumowując cały skład, nie jest on powalający, natomiast wg mnie jest po prostu poprawny. Z opakowania dowiemy się także, że pasta jest wegańska (nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego), nie nadaje się także dla dziec poniżej 6. roku życia.

Pastę miętowa z fluorem Hydrophil kupicie w >> Drogerii Ekologicznej Better Land.

Pasta do zębów Hydrophil ze słodkimi ziołami i witaminą B12
Pasta do zębów Hydrophil ze słodkimi ziołami i witaminą B12

Druga pasta Hydrophil jest bez fluoru, zawiera słodkie zioła i jest wzbogacona witaminą B12. Jej skład wygląda tak:

Sorbitol, Aqua, Hydrated Silica, Erythritol, Kaolin, Disodium Cocoyl Glutamate, Aroma, Sodium Cocoyl Glutamate, Xanthan Gum, Eugenol, Cyanocobalamin (Vit. B12 0,01%)

Ponieważ o sorbitolu, krzemionce i erytrolu mogę powiedzieć dokładnie to samo, co pisałam wyżej, przejdę do piątego składnika – glinki kaolin. Jej głównym składnikiem jest krzemian glinu, ma właściwości absorpcyjne, co wykorzystuje się zarówno do osiągania konsystencji kosmetyku, jak i w jego działaniu – glinka „wyciąga” m.in. bakterie, mikotoksyny, wirusy, a dzięki działaniu łagodzącym na śluzówki może wpływać pozytywnie na stany zapalne np. dziąseł. Składnik uznany za bezpieczny, w dodatku sama uważam, że jest bardzo cenny.

Skład pasty do zębów Hydrophil ze słodkimi ziołami i witaminą B12
Skład pasty do zębów Hydrophil ze słodkimi ziołami i witaminą B12

Z pozostałych składników, o których nie pisałam wyżej, zostają: Eugenol i Cyanocobalamin (Vit. B12 0,01%)

Eugenol jest związkiem organicznym z grupy terpenów, nadającym paście zapach goździków. Znajduje się na liście 26 potencjalnych alergenów, dlatego jego zawartość musi być wykazana w INCI i nie może przekraczać 0,01% w produktach spłukiwanych. Ma działanie przeciwzapalne, ale jego głównym zadaniem jest nadawanie smaku i zapachu.

Witamina B12, którą jest wzbogacona pasta, jest ukłonem w stronę weganów, którzy muszą ją suplementować. Cyanocobalamin jest syntetyczną witaminą, nie ma pochodzenia zwierzęcego. Pewne badania wskazują, że można częściowo suplementować tę witaminę przez… mycie zębów (>> pisałam o tym tutaj). Zastanawiałam się, dlaczego ta pasta jest różowa, co nadaje jej ten kolor? Okazuje się, że właśnie ostatni składnik, którego jest najmniej, ma tak mocną barwę.

Kolor pasty do zębów Hydrophil ze słodkimi ziołami i witaminą B12
Kolor pasty do zębów Hydrophil ze słodkimi ziołami i witaminą B12

Podsumowując, oceniam skład tej pasty jako lepszy niż pasty miętowej – i nie wnikam tu w brak fluoru, ale raczej w obecność glinki. Ciekawe, że tu tlenek cynku nie był potrzebny. Ten skład również nie jest jakiś wybitny, ponownie nie znamy nazwy aromatu, który został użyty – wiemy tylko, że zawiera eugenol. 

Na opakowaniu znajdziemy informację, że pasta ma aromat eukaliptusa, goździków i anyżu.

Pastę ze słodkimi ziołami i witaminą B12 Hydrophil kupicie w >> Drogerii Ekologicznej Better Land.

Pasty do zębów Hydrophil: kilka ciekawych informacji

Tu chciałam się podzielić pewnym odkryciem. Wiedziałam, że Hydrophil przekazuje część zysku ze sprzedaży swoich produktów organizacji Viva con Agua, która działa na rzecz dostępu do wody w krajach, gdzie jest to utrudnione.

Tymczasem przy okazji czytania o pastach Hydrophil na stronie producenta zobaczyłam taką informację: teraz część zysku ze sprzedaży wspiera trzy organizacje. Są to Viva con Agua, GoBanyo oraz Kein Bock auf Nazis. Ta druga organizacja jeździ po Hamburgu specjalnym autobusem z prysznicem dostępnym dla osób bezdomnych, natomiast ta trzecia – Kein Bock auf Nazis – jest zaangażowana w działania przeciw nazizmowi, faszyzmowi i rasizmowi.

Pasty do zębów Hydrophil
Pasty do zębów Hydrophil

Natomiast jeśli chodzi o same pasty, zaskakujące jest ich opakowanie, wykonane w 95% z drewna świerkowego z certyfikatem PEFC (w większości materiałem są trociny z niemieckich stolarni). Jak się dowiedziałam od producenta, pozostałe 5% to wciąż plastik – PE – co oznacza, że po zużyciu pasty tubkę wrzucamy do odpadów zmieszanych. Jak napisali mi przedstawiciele Hydrophilu, pracują nad lepszym rozwiązaniem, obecne jest wdrożone, żeby opakowanie od pasty było elastyczne. Jak napisali producenci, produkcja tubki z drewna daje bilans CO2 o 40% mniejszy niż produkcja zwykłej tubki – niestety brak możliwości recyklingu według mnie tę zaletę niweluje.

O Hydrophilu napiszę niebawem osobny tekst, jako o przykładzie marki mogącej pochwalić się etycznymi działaniami.

Tekst powstał we współpracy z Drogerią Ekologiczną Better Land. Z kodem rabatowym MEB5 uzyskacie w Better Land 7% zniżki!

A jak Wy radzicie sobie z wyborem pasty do zębów? Patrzycie na skład, cenę, sugerujecie się reklamą czy kierujecie smakiem?

Może przeczytasz także:

Slow fashion

Czytam stare książki: „Slow fashion. Modowa rewolucja”

Wcale nie mam ochoty pokazywać mojej szafy, ale... może będzie to motywujący kop w zadek,
„Dojrzewanie. O czym chłopcy muszą wiedzieć?”

Czytam stare książki: „Dojrzewanie. O czym chłopcy muszą wiedzieć?”

Czy wiek 10 lat to za wcześnie, żeby w książce przeznaczonej dla Twojej płci i
Soft Moon Ultra Comfort

Jak dobrze czuć się z miesiączką?

Czy można dobrze czuć się z miesiączką? Zwłaszcza gdy okres przebiega w sposób zakłócający nasz

9 thoughts on “Jak czytać skład pasty do zębów na przykładzie past Hydrophil”

  1. Fajnie wygląda ta pasta i wizualnie i składowo. Ja już od dawna staram się nie kupować bezmyślnie i bez analizy składu, nieważne czy chodzi o żywność czy kosmetyki.

  2. Bardzo przydatny wpis. Tyle się mówi o czytaniu składu produktów spożywczych, kosmetycznych, a higiena zostaje na szarym końcu.

  3. Ja zamiast kupować pastę do zębów, robię ją samodzielnie. Mieszam ze sobą olej kokosowy, białą glinkę i ksylitol. Drugą wersję robię z węgla aktywnego i oleju kokosowego. Już od kilku lat nie kupuję pasty.:)

  4. Powiem szczerze, że wybór pasty do zębów jeszcze jakiś czas temu – kiedy zaczynałam czytać składy oraz uważać na to co kupuję i czego stosuję – był dla mnie bardzo trudny. Szkoda, że wtedy nie trafiłam na ten wpis. Na pewno bardzo by mi to ułatwiło. Pastę do zębów kupowałam tylko i wyłącznie przez internet. Aż kiedyś trafiłam na przepis jak samemu wykonać pastę. I nie ukrywam tak się przyzwyczaiłam do samorobnej pasty, że nie używam już innych. Polecam każdemu. Nie trzeba analizować składu :)
    Monia ostatnio pisze o…Sól himalajska – właściwości, zastosowanie i wpływ na zdrowieMy Profile

  5. Czytanie składów nie tylko past do zębów, ale wszystkich kosmetyków, produktów spożywczych nie zawsze jest taki prosty jak się wydaje… Dużo skrótów, angielsko/ łacińskich zwrotów, brak ilości .. no nie jest to proste. Dlatego większość z nas sobie porostu odpuszcza sprawdzanie składów. Ja już np wiele się nauczyłam i przychodzi mi to z większą łatwością. I często się dziwię z czego ja wcześniej korzystałam. Pastę do zębów akurat robię sama :D
    Kropcia ostatnio pisze o…Czy domowe sposoby na trądzik są skuteczne? Sprawdzamy!My Profile

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge