Soft Moon Ultra Comfort

Jak dobrze czuć się z miesiączką?

Czy można dobrze czuć się z miesiączką? Zwłaszcza gdy okres przebiega w sposób zakłócający nasz zwykły tryb życia. Zdecydowana większość moich okresów wiązała się z dużymi nieprzyjemnościami: przede wszystkim migrenami, do tego dochodziły obfite krwawienia i bóle podbrzusza. Dziś mam okres i głównym problemem jest zauważalny spadek sił witalnych oraz gorszy nastrój, a nie – jak niedawno – walka z przytłaczającym bólem. Dużo dało mi też zaakceptowanie ograniczeń, które naturalnie związane są czasem krwawienia.

Odkąd tylko zaczęłam miesiączkować w wieku 12 lat, moje cykle były nieregularne i bardzo różne. Czasem obfite, czasem skąpe, zawsze jednak łączyły się z dużym dyskomfortem. Kiedy brałam pigułki antykoncepcyjne, okres był regularny z wiadomych względów, ale cierpiałam na potworne migreny. Kiedy karmiłam piersią i przez 2,5 roku nie miałam miesiączki, czułam się fantastycznie. Kiedy okres wrócił, a wrócił w postaci trzytygodniowej masakry, no cóż, nie byłam szczęśliwa.

Powoli jednak dochodziłam do pewnych wniosków, które pomogły mi znaleźć sposób na dolegliwości i zaakceptować tych rzeczy, których nie mogę zmienić.

Dla niecierpliwych: na końcu wpisu macie zdjęcie podpaski z okresem.

Wpis powstał we współpracy z Better Land i zawiera linki afiliacyjne. Z kodem rabatowym ORGANICZNI na zakupy w >> Drogerii Ekologicznej Better Land uzyskacie 5% zniżki.

Jak dobrze czuć się z miesiączką? Podpaski wielorazowe Soft Moon Ultra Comfort
Podpaski wielorazowe Soft Moon Ultra Comfort

Jak dobrze czuć się z miesiączką?

Wierzę, że nasze ciało daje nam sygnały, kiedy potrzebuje pomocy – na przykład pokazuje, że źle się odżywiamy albo za mało śpimy czy za mało ruszamy. Przez wiele, wiele lat nie odczytywałam tych sygnałów właściwie – nie umiałam, bo byłam młoda i nikt mi nie powiedział, że nieregularny okres i związane z nim migreny mogą być reakcją na niewłaściwą dietę. Niewłaściwą w sensie jednostkowym – mnie akurat szkodzą gluten i kawa – nie każdemu przecież szkodzi to samo. Wytropiłam to przypadkiem, ale niestety nie są to jedyni winowajcy: inaczej nigdy już nie musiałabym martwić się o bóle głowy podczas okresu.

Kiedy zdiagnozowano u mnie depresję, sporo rzeczy związanych z moim ciałem się wyjaśniło, ale akurat nie bóle głowy.

Odkąd jednak biorę regularnie >> olej CBD, zauważyłam nie tylko zmianę w moim samopoczuciu emocjonalnym, ale także zmiany w wyglądzie mojego okresu. Nie tak dawno jeszcze miałam problemy, żeby podczas najbardziej obfitych godzin wyjść gdzieś poza dom, bo musiałam opróżniać kubeczek dosłownie co 15 minut, tak dużo krwi się pozbywałam. Teraz wyraźnie widzę różnicę, okres jest mniej obfity i mniej dokuczliwy. Czy to dzięki olejowi CBD? Czy po prostu zmienia się mój metabolizm wraz z wiekiem?

Ponieważ dokuczliwość migren jest dla mnie bardzo dużą motywacją do obserwowania mojej diety i mojego ciała, nie ustaję w uważnym przyglądaniu się, co właściwie dzieje się ze mną co miesiąc. Być może kiedyś będę znała dokładną odpowiedź, dlaczego czasem tak bardzo boli mnie głowa. Dziś cieszę się niemal bezbolesnym okresem – oby tak zostało!

Akceptacja

Nie będę udawać, że cieszę się z okresu (no dobrze, wiem, że ze mną jest wszystko OK, nie jestem też w ciąży, ale jeszcze mogę być).

Bardzo dużo dała mi akceptacja mojej krwi miesięcznej. Po prostu jest to część mnie. Dlatego napisałam niedawno tekst o tym, że krew miesięczną można kompostować w domu – wydało mi się to wspaniałym odkryciem.

Czy można kompostować miesiączkę?

Tekst spotkał się z różnym odzewem, bo kobiety bardzo różnie traktują swój okres. Rozumiem to! Przechodziłam przez różne fazy nieakceptacji miesiączki, przede wszystkim dlatego, że łączyła się ona z bólem. Sam fakt krwawienia jest niewygodny, ale to, że słabiej się czuję, było dla mnie zawsze frustrujące. Bywało, że nawet z migreną nie odpuszczałam swoich planów, bo nie chciałam sama przed sobą wyjść na osobę słabą. Dużo zmieniła we mnie terapia, dzięki której nie czuję się winna dlatego, że nie mam na coś siły albo ochoty (czasem naprawdę trudno pozbyć się takich myśli). Wciąż jednak się uczę, żeby nie walczyć ze swoim ciałem. To bywa wielkim wyzwaniem.

Piękne podpaski

Myślę, duże znaczenie dla naszego samopoczucia podczas okresu ma to, jak same siebie wtedy traktujemy. Sama staram się nie planować na ten czas za dużo – zostawiam sobie przestrzeń na więcej odpoczynku. Nie jest bez znaczenia, czego używam do zbierania miesiączki – moim głównym akcesorium jest >> kubeczek menstruacyjny, ale używam też dodatkowo podpasek wielorazowych. Wybieram rozwiązania przyjazne dla mnie i dla planety, ponieważ jest dla mnie ważne, czy zostawiam po sobie górę zużytych podpasek i tamponów, czy kilka wielorazowych podpasek i silikonowy kubeczek. Nie wyobrażam już sobie powrotu do plastikowych jednorazówek z własnej woli!

Jeśli chodzi o podpaski, mam właśnie przyjemność używać podpasek Soft Moon z nowej serii >> Ultra Comfort. W porównaniu do poprzednich modeli Soft Moon są bardzo cienkie, ale ich chłonność jest równie wysoka.

Skład podpaski Soft Moon Ultra Comfort
Skład podpaski Soft Moon Ultra Comfort

To, co od razu rzuciło mi się w oczy, kiedy tylko zobaczyłam nowe podpaski, to ich przepiękne wzory. Zaprojektowała je Sylwia Ciesielska z firmy Magabi. Mamy do wyboru florystyczne ornamenty w trzech wzorach: Reja, Epione i Nyks, każda w trzech rozmiarach – regular, maxi i night. Podpaska na noc jest rzeczywiście bardzo długa!

Co jeszcze warto wiedzieć o nowych podpaskach Soft Moon? Są szyte dla Better Land w polskich szwalniach z materiałów z certyfikatem OEKO-TEX Standard 100.

Są wykonane z trzech warstw materiału: warstwa zewnętrzna to pięknie zdobiony PUL (poliester 100% laminowany z paroprzepuszczalną membraną poliuretanową), zapobiega on przeciekaniu. W środku znajdują się warstwy chłonne – w zależności od rozmiaru to trzy, cztery lub pięć warstw (70% poliester i 30% poliamid). Natomiast warstwa, która ma kontakt ze skórą, to starannie dobrana bawełna. Podpaski mają tę warstwę w różnych kolorach, dzięki czemu są jeszcze ładniejsze.

Podpaski mogą Was zaskoczyć kilkoma rzeczami. Po pierwsze – swoją urodą. Bardzo chciałam pokazać, jakie są ładne, ale na żywo są o wiele ładniejsze. Podoba mi się pomysł z kolorowym wnętrzem i od razu mówię – jeśli jesteście estetkami, krew na zielonym wygląda najgorzej. Dowód macie na zdjęciu.

Podpaska wielorazowa Soft Moon Ultra Comfort Epione z miesiączką
Podpaska wielorazowa Soft Moon Ultra Comfort Epione z miesiączką

Po drugie – zdziwicie się, jakie są cienkie. Na początku nieco sztywne, ale szybko się wyrabiają po kilku praniach. Szybko też schną.

Po trzecie – są naprawdę chłonne.

Jakie konkretnie podpaski wybrałam dla siebie?

Podpaska wielorazowa Soft Moon Ultra Comfort Epione
Podpaska wielorazowa Soft Moon Ultra Comfort Epione

A jakie są Wasze sposoby, aby dobrze czuć się z miesiączką?

Może przeczytasz także:

Green Friday

Naprawiaj, nie wyrzucaj! Green Friday

Coroczny Czarny Piątek (Black Friday), czyli ostatni piątek listopada, kiedy następuje kulminacja promocji i atakujących
Justyna Bednarek, „Pięć sprytnych kun”

Justyna Bednarek, „Pięć sprytnych kun”

W ramach coczwartkowego wyzwania Czytam stare książki dziś zachęcam Was do lektury książki dla dzieci.
Nie mam drukarki

Dlaczego nie mam drukarki

Nie mam drukarki - to zdanie od czasu do czasu muszę wypowiedzieć lub napisać, żeby

17 thoughts on “Jak dobrze czuć się z miesiączką?”

  1. Dzięki! Wskakuję po wielorazówki do betterland :)
    Z kubeczkiem się oswoiłam ale na końcówkę okresu i jako dodatkowa ochorna przyda się też podpaska.

    1. Nigdy nie przechodziłam miesiączek ciężko, nie towarzyszyły mi żadne bóle. Jednak odkąd używam tamponów zdecydowanie bardziej komfortowo się czuje. :) bardzo ciekawe rady :)

  2. Ja się kubeczka boję, ale coraz częściej myślę o wielorazówkach. Z jednej strony staram się żyć ekologicznie, kupuję jeśli mogę do własnego worka/ pudełka, używam naturalnych kosmetyków/ środków czystości, płatków kosmetycznych wielorazowych, ale jakoś podpaskom wielorazowym się opieram.

    1. Każda z nas ma swoją ekodrogę. Ja byłam kubeczka ogromnie ciekawa i nie mogłam się go doczekać, kiedy nie miałam okresu podczas karmienia piersią. Po kilku latach uważam, że to genialny wynalazek! A podpaski wielorazowe są o wiele przyjaźniejsze niż się wydają – ale rozumiem, że do nich też trzeba się przekonać :)

  3. Jakoś nie potrafię się przekonać ani do kubeczków menstruacyjnych ani do wielorazowych podpasek. Jestem zwolenniczką tamponów i to właśnie one sprawiają, że czuję się komfortowo podczas miesiączki.

    1. Rozumiem, ja też przez wiele lat używałam tamponów. Dziś wiem, że to nie jest takie bardzo zdrowe – a jeśli już używać, to dobrze wybierać te z bawełny organicznej!

  4. U mnie zawsze pomaga regularna aktywność i w miarę zdrowe odżywianie. Choć mimo wszystko ten pierwszy dzień zawsze był ciężki i kończył się tabletką przeciwbólową. Teraz tabletka to ostateczność, przerzuciłam się na picie oliwy. Oliwa dobrej jakości zawiera oleokantal, który działa przeciwbólowo. Poleciłam koleżance i u niej też się sprawdziło! :)

  5. Miesiaczka to nie najciekawszy okres w zyxiu kobiety,szczegolniw co miesiac :P akceptacja twgo stanu i dbaniw o swojw ciało, umysl i zdrowie na pewno pomaga. Dopoki nie zaczelam zyc zdrowiej i nie zajelam sie swoim zdrowiem to praktycznie co miesiac umieralam. Teraz jest dobrze:)

  6. Nigdy nie przechodziłam miesiączek ciężko, nie towarzyszyły mi żadne bóle. Jednak odkąd używam czuję się zdecydowanie bardziej komfortowo. :) bardzo ciekawe rady :)

  7. Napisz proszę jeszcze jak z praniem tych podpasek.
    Dla mnie dopieranie krwi jest nieco problematyczne, i dla najlepszych efektów zwykle wstępnie polewam zabrudzone krwią (z jakiegokolwiek powodu) miejsce odplamiaczem typu oxy (który zbyt ekologiczny nie jest), zostawiam na jakiś czas, płuczę, znowu odplamiam, i dopiero wrzucam do pralki. Do prania używam w miarę łagodnych środków – może nie stricte eko, żadne tam orzechy piorące czy coś, raczej coś typu proszki dla niemowląt.
    Gdyby tylko te podpaski wielorazowe można było wrzucić zwyczajnie do pralki, z innymi rzeczami, bez żadnego namaczania, i to po tygodniu od użycia (bo przecież nie robię prania codziennie), to by było super, chociaż wątpię, ale może jest chociaż jakiś umiarkowanie mało uciążliwy sposób na pranie ich?

    1. Rozumiem Twoje wątpliwości – ja ustawiam pranie tak, żeby czekał na podpaski (piorę je z ręcznikami w 60 stopniach). Zanim je upiorę, płuczę je w zimnej wodzie, pod kranem, żeby wypłukać krew. Ponieważ jednak głównie używam kubeczka, to tej krwi nie jest bardzo dużo. Wiem, że niektóre użytkowniczki mają specjalne wiaderka na podpaski, z zimną wodą, i tam je gromadzą do prania.
      Po wskazówki możesz też zajrzeć tu: https://www.drogeria-ekologiczna.pl/194_jak-prac-podpaski-wielorazowe.html
      Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge