12 II2014

Test MRT – podsumowanie

by joanna

Minął rok od naszego pierwszego testu na alergię pokarmową MRT, który wykonaliśmy naszemu starszemu synowi. Dziś spotkałam się także z dietetyczką Teresą Partyką w swojej sprawie – mój test i pierwsze omówienie wyników były w październiku zeszłego roku, dziś wreszcie udało mi się podsumować zmianę sposobu odżywiania.

Tu szukaj odpowiedzi na podstawowe pytania o test MRT:

Czym jest test MRT?

Dlaczego go robiliśmy?

Jak wyglądają wyniki?

Jakie były moje problemy do rozwiązania?

Rezultaty diety wg programu LEAP

por 

To ciągle ja! Ciągle mam 32 lata, ale dzięki zimie (i dozwolonym daktylom) mam już pół kilo więcej, hehe.

Dzięki zastosowaniu diety moje najważniejsze problemy zdrowotne co najmniej się zmniejszyły. ALE test był tylko podpowiedzią, gdzie szukać przyczyn dolegliwości.

  • migreny – minęły jak ręką odjął po odstawieniu kawy (tu o kawie, a tu o innych przyczynach migreny); pytanie, czy tak zostanie, kiedy przestanę karmić i cały cykl hormonalny wróci do normy?
  • kłopoty z cerą – jest lepiej, ale nie jestem w pełni zadowolona; myślę, że pewne znaczenie ma obecność w mojej diecie słodkich, suszonych owoców i być może cukru (obecnego w czekoladach).
  • problemy z trawieniem – po wyrzuceniu z diety warzyw strączkowych (oprócz cieciorki) i pszenicy, żyta, jęczmienia – została tylko samopsza – mam się znacznie lepiej pod tym względem; codziennie piję też szklankę wody z łyżką nasion babki płesznika.
  • bóle stawów prawej dłoni – niestety, to raczej kwestia pracowania przy komputerze, czasem mija, czasem wraca, nie widzę związku z dietą, tylko z ilością pracy. Minęły za to bóle stawów kolanowych (podejrzanym był bakłażan).
  • zespół suchego oka – chwilowo brak  dolegliwości.
  • senność, ospałość, kłopoty z koncentracją – nie da się ukryć, że niewyspanie, pora roku i brak kawy nie pomagają w tej kwestii, a mimo to czuję się znacznie lepiej niż jesienią. Mogę żyć i pracować bez kawy!

Skutki uboczne

Plusy (poza zdrowotnymi):

  • Dzięki uważnemu komponowaniu menu odkryliśmy wspaniałe smaki, ciekawe połączenia, nowe przyprawy i potrawy. Ograniczenie diety paradoksalnie ją wzbogaca (do pewnego stopnia, oczywiście).
  • Mamy coraz większą wiedzę o tym, co jemy. Uczymy się zdrowego i smacznego odżywiania.
  • Jesteśmy szczupli.

Minusy:

  • Rachunki za prąd (ciągle coś pieczemy, w tym dwa obowiązkowe chleby tygodniowo).
  • Mąż tęskni za wołowiną.
  • Ja tęsknię czasem za możliwością pójścia do restauracji, zamówienia pizzy, beztroskiego jedzenia w gościach.
  • Czasem chciałabym wyjść z kuchni, hehe.

Pani dietetyk, co pić???

Możecie się śmiać, ale ja od ponad dwóch lat nie piję alkoholu. Najpierw ciąża, teraz karmienie… Czasem człowiek napiłby się kieliszek czegoś mocniejszego. Karmienie się skończy, wróci wolność alkoholowa, a tu gucio: wina nie mogę (bo winogrona), piwa nie mogę (bo drożdże), jabłecznika nie mogę (bo jabłka), wódki pszenicznej nie mogę, wódki żytniej nie mogę… Została mi wódka z ziemniaków. No i tequila.

O, życie.

Warto? Warto

Tak, zdecydowanie – jeśli zmagamy się z uciążliwymi dolegliwościami, których lekarze nie potrafią zdiagnozować czy wyleczyć – wręcz należy spojrzeć na swoją dietę. Testy na alergię pokarmową mogą być naprawdę cenną wskazówką, co w naszej diecie nam szkodzi. A szkodzić może wszystko, nawet najzdrowsza marchewka czy ekologiczne jabłko.

Za kilka miesięcy znowu przyjrzę się swojemu testowi i zweryfikuję dzisiejsze podsumowanie. A od jutra zacznę bardzo ostrożnie rozszerzać dietę – zacznę od czosnku, hura!

Może przeczytasz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge