07 VIII2015

Odpieluchowanie: co się może przydać?

by joanna

Wakacje to ostatni moment, aby odpieluchować 3-latka (lub niespełna 3-latka) przed puszczeniem go do przedszkola. Różnie to bywa z dziećmi i ich opiekunami. Niektórzy rodzice próbują uczyć dziecko korzystania z nocnika, ledwo maluch nauczy się siedzieć. Inni czekają na moment, gdy dziecko samo wykaże zdolności w kierunku opanowania nocnika czy kibelka. Ostatni podejmują temat, zmuszeni przez okoliczności, kiedy zbliża się termin rozpoczęcia roku przedszkolnego.

kuznica_1

Bez pieluchy najwygodniej!

Kiedy zaczynać przygodę z nocnikiem?

Tak naprawdę rezygnacja z pieluchy może być decyzją podjętą jeszcze przed narodzinami dziecka – naturalna higiena niemowląt (NHN) jest metodą wychowania bezpieluchowego, którą można wdrażać od samych narodzin. Wymaga od rodziców szczególnej uwagi ukierunkowanej na sygnały dziecka dotyczące potrzeb fizjologicznych. NHN jest pewnie najbardziej ekologiczną metodą postępowania z kupą i siusiu, bo docelowo nie generuje żadnych odpadów (pieluch jednorazowych) czy dodatkowego prania (pieluchy wielorazowe). Więcej o tej metodzie poczytacie np. tu: Bez pieluch.

nocnik_0

U nas nocnik stoi tylko na wszelki wypadek – chłopcy od początku woleli siusiać na kibelek.

W wypadku używania pieluch moment, kiedy można spróbować z nich zrezygnować, może nastąpić już w 18. miesiącu życia – przyjmuje się przedział 18–24 miesiące jako moment, gdy dziecko umie zasygnalizować odpowiednio wcześniej, że chce siusiu lub kupkę. Skoro jednak pisałam o NHN, uważam, że należałoby skorygować nieco ten opis na: moment, kiedy dziecko uczy się sygnalizować potrzeby fizjologiczne w wyraźny sposób i dąży do skorzystania z nocnika czy kibelka.

Kiedy dziecko jest gotowe?

Zwolennicy NHN twierdzą, że dziecko sygnalizuje potrzeby fizjologiczne od narodzin, a zadaniem rodzica jest prawidłowe rozpoznanie oznak zbliżającego się siusiu czy kupki. Jeśli jednak pieluchujemy dziecko od urodzenia i chcemy je standardowo odpieluchować, zwracamy uwagę na pewne ważne warunki.

Dziecko może być już gotowe na zdjęcie pieluchy, gdy:

  • nasza komunikacja z dzieckiem jest na tyle zaawansowana, że możemy oczekiwać od niego spełnienia prośby, wykonania prostego polecenia i chęci współpracy,
  • dziecko siusia w dłuższych odstępach czasowych, ma suchą pieluszkę przez 2 godziny i dłużej,
  • kiedy dziecko robi kupę w pieluszkę, w jakiś sposób to demonstruje (np. chowa się za krzesło),
  • dziecko zgłasza, że pieluszka jest brudna,
  • dziecko daje się posadzić na nocniku albo kibelku, stara się coś do niego zrobić.

Na naukę odpieluchowania przeznacza się nawet kilka tygodni, choć jeśli dążymy do pełnej rezygnacji z pieluchy – również podczas snu – może to zająć nieco więcej czasu.

Warto też pokazać i poczytać dziecku książeczki tematyczne (my mamy „Ja już potrafię. O sukcesie na sedesie” oraz „Nocnik Maksa”). W rezygnacji z pieluchy wszystko zależy od pozytywnego nastawienia dziecka do tej zmiany, dlatego nie warto stresować się i denerwować: emocje przenoszą się na dziecko i skutek może być odwrotny do zamierzonego!

nakladka_sedesowa

Zakładka sedesowa (u nas koniecznie z Zygzakiem) – najwygodniejsze rozwiązanie dla wszystkich. Do tego oczywiście podeścik.

Kiedy dziecko może nie być gotowe?

Bywa, że nawet starsze dzieci (3-latki) nie mają głowy do takich spraw jak siusiu czy kupa. Czasem wynika to niestety z lenistwa rodziców, którym wygodniej założyć pieluchę niż obserwować dziecko.

Niegotowe może być dziecko, które akurat choruje, przechodzi trudniejszy okres, które późno zaczęło mieć styczność z nocnikiem. W takich wypadkach próby odpieluchowania muszą być czasem podejmowane wielokrotnie, co jakiś czas.

Jeśli termin rozpoczęcia przedszkola się zbliża, a dziecko nie wykazuje chęci rezygnacji z pieluchy, warto rozważyć, czy dziecko na pewno jest gotowe na dwie poważne zmiany w swoim życiu! Może przedszkole powinno jeszcze zaczekać?

kuznica_2

Nasze odpieluchowanie

W wypadku naszych synów skuteczne odpieluchowanie przebiegło bardzo podobnie, choć chłopcy mieli trochę inne warunki.

Nasi synkowie i nocnik:

  • starszy używał pieluch jednorazowych, młodszy głównie wielorazowych,
  • młodszy miał przykład w starszym bracie, którego uwielbia naśladować,
  • starszy był odpieluchowywany zimą (grudzień), młodszy wiosną (maj),
  • u starszego ostateczna nauka zaczęła się wcześniej (2 lata i 5 miesięcy), u młodszego o miesiąc później,
  • obaj odpieluchowali się w wieku 2,5 roku, ale została pielucha na noc.

Nasza metoda była bardzo prosta – zabraliśmy pieluchę na dzień. Po prostu przestaliśmy ją zakładać, kiedy zauważyliśmy, że chłopcy umieją zrobić siusiu na kibelku (lub na nocniku), gdy zostaną na nim posadzeni. To oznaczało, że umieją już świadomie uruchomić odpowiednie mechanizmy fizjologiczne, a więc prawdopodobnie umieją też je świadomie powstrzymać.

Ćwiczyliśmy też samodzielne rozbieranie się i siadanie na nocnik, potem również nakładania deski na sedes i przysuwania podeścika, aby chłopcy mogli zawsze zdążyć z potrzebą. Następnym etapem było uczenie sikania na stojąco i trzymania porządnie siusiaka (tu sukcesy – u starszego – przyszły po 3. roku życia), obowiązkowa czynność do opanowania przez każdego mężczyznę.

Każdy sukces początkowo był nagradzany wielkimi brawami i gratulacjami.

Rozmawialiśmy z chłopcami, że zamieniamy pieluchę na majtki, ponieważ już wiedzą, że siusiu robi się do nocnika/kibelka. Dodam, że zanim zdjęliśmy pieluchę na dobre, podejmowaliśmy kilka prób w różnych etapach życia naszych dzieci. Zwłaszcza lato i pobyt na działce sprzyjały takim próbom, ale dwukrotnie przekonaliśmy się, że najmniej stresującym sposobem odejścia od pieluchy jest poczekanie na moment, gdy dziecko będzie chciało i mogło współpracować. Obaj nasi synowie skończyli 2,5 roku bez pieluchy.

odpieluchowanie

Odpieluchowywanie najłatwiej ćwiczyć latem np. na działce.

Wpadki

Nieuniknione. Warto przygotować sobie plan szybkiego reagowania na wpadki. W domu zazwyczaj wystarczy ścierka, odrobina wody, no i strój na zmianę. Na zewnątrz zwykle odchodzi nam sprzątanie samego siusiu, ale musimy jakoś przebrać dziecko w suche ubranie. Ze starszym synem mieliśmy o tyle trudniej, że zimą poza domem nie było go jak przebrać i czasem musiał iść kawałek do domu w mokrym ubraniu. Oczywiście wpadka oznaczała koniec spaceru.

Na wpadkę trudno oczywiście reagować zawsze pozytywnie, ale warto pamiętać, że dziecko nie zsiusiało się w majtki na złość czy dla zabawy. Nie krzyczymy (o gorszych rzeczach nie wspomnę nawet), nie wyśmiewamy itd. Zawsze jednak komentujemy sytuację i zwykle też pocieszamy, jeśli jest rozpacz. Teraz są jednak bardzo rzadkie sytuacje.

Wpadka nie jest katastrofą, choć nasi synowie przeżywali/przeżywają je dość mocno (nigdy nie byli strofowani, zawstydzani czy karani, po prostu cierpiała ich ambicja…). Oczywiście najwięcej kłopotu sprawiają te nocne, kiedy trzeba wymienić pościel (warto używać podkładów chłonnych na materace, również po odpieluchowaniu). Nasz młodszy syn obecnie nie śpi w pieluszce, ale pilnujemy pory siusiania. Dobrym pomysłem jest nocne odsikiwanie małego dziecka (na śpiocha), jeśli jest ono w stanie wysiusiać się na zawołanie.

Przydatne majtki treningowe

Przy pierwszym synku nie znaliśmy jeszcze tego rozwiązania, natomiast z młodszym, wychowanym w wielorazówkach, postanowiliśmy spróbować majtek treningowych.

Od sklepu EkoMaluch dostaliśmy do testów majtki treningowe Close, wzór w helikoptery. Choć w opisie znajdziemy informację, że są przeznaczone dla chłopców, moim zdaniem nie mają „płci”.

majtki_treningowe_1

Majtki nie są pieluszką. Służą, jak nazwa wskazuje, do treningu. Zawierają wkład chłonny, jednak z przeznaczeniem na niewielką ilość płynu. Służą jako zabezpieczenie, kiedy dziecko zacznie robić siusiu i reflektuje się, że nie ma pieluszki. Majteczki wchłoną trochę wilgoci, w sam raz tyle, żeby dziecko przypomniało sobie o nocniku. Jeśli siusiu poleci już do końca, majteczki po prostu przeciekną.

majtki_treningowe_3

Wydaje mi się, że takie majteczki są dobrym rozwiązaniem dla dzieci, które zapominają się np. podczas zabawy i dopiero gdy siusiu zaczyna lecieć, wołają o nocnik.

W instrukcji napisano, aby nie używać ich na noc.

majtki_treningowe_2

Majtki dobiera się do wieku i wagi dziecka. Łatwo je założyć i zdjąć, są trochę grubsze od zwykłych majtek, ale znacznie cieńsze od pieluchy wielorazowej. Schną też dość szybko.

Majtki są produkcji brytyjskiej, ale zostały uszyte w Chinach, kosztują 55 zł. Wykonane z zewnątrz z polibawełny – włókien poliestru połączonych z bawełną (65%) i bawełny (35%), wewnątrz z mikrofibry. Zawierają warstwę wodoodporną z powłoką wykonaną z mikrowłókna poliestrowego PU oraz z warstwą wewnętrzną wykonaną z poliestru. Do kupienia w EkoMaluchu.

Tron – hit w podróży i na pikniku

Ten polski wynalazek podbił nasze serca, a także serca naszych znajomych. Jednorazowy nocnik, który można mieć zawsze ze sobą i w razie potrzeby po prostu go rozłożyć, to bardzo wygodne rozwiązanie, gdy jesteśmy z dzieckiem poza domem.

nocnik_krol_1

Od EkoMalucha otrzymaliśmy czteropak nocników Tron i już po pierwszym użyciu okazał się prawdziwym przebojem. Uważam, że przy nauce samodzielnego załatwiania potrzeb fizjologicznych taki nocnik, dostępny zawsze i wszędzie, bardzo ułatwia życie. Zamiast wysadzać dziecko gdzieś w krzakach (po czym, według mnie, powinniśmy posprzątać!), sadzamy je na wygodnym tronie, a po wszystkim pakujemy nocnik z zawartością i wyrzucamy do śmietnika (np. takiego na psie odchody).

nocnik_tron_4

Tron wytrzymuje nacisk 30 kg i może służyć od 1. do 6. roku życia, choć dla naszego 5,5-latka był już nieco przymały.

Ten przenośny nocnik ma mnóstwo zalet. Złożony zmieści się wszędzie. Rozkłada się go w kilka sekund, a po wykorzystaniu – równie łatwo i szybko składa. Sprytne gumeczki pozwalają zamknąć jego zawartość, a chłonna wkładka zatrzyma siusiu.

nocnik_tron_3

Producenci zapewniają, że nocnik jest całkowicie biodegradowalny, w tym również wkładka SAP (chłonność – 250 ml). Co ciekawe, jest to produkt całkowicie polski, a do tego objęty patentem. Więcej o Tronie przeczytacie tu: http://tron.eu.com/pl. Można go kupić np. w EkoMaluchu, koszt czteropaku to 31,99 zł.

nocnik_tron_2

Ponieważ nocnik jest jednorazowy, daje dużą swobodę, ale warto pamiętać, aby z takich rozwiązań korzystać z umiarem. U nas sprawdził się przede wszystkim w podróży, kiedy nie zawsze możemy zaufać czystości toalety albo nie mamy możliwości pójść do lasu (np. w samolocie, na lotnisku, w pociągu).

Podsumowanie

Odpieluchowanie to naturalny moment w życiu dziecka, które używało pieluszek. Czasem przychodzi wcześniej, czasem później, czasem nauka trwa tydzień, a czasem kilka tygodni. Dla rodziców bywa to moment stresujący, ale jako mama dwóch synków mogę Wam powiedzieć, że cierpliwość i wyrozumiałość procentują najwięcej.

A jakie były Wasze zmagania z pieluchą? Czy też korzystaliście z jakichś przydatnych pomocy?

Może przeczytasz także:

2 Responses to “Odpieluchowanie: co się może przydać?”

  • Metis

    Mamy te majtki treningowe Close parents. Grzecznie czekają na odpieluchowywanie – tak mi się spodobało wkładanie (o wiele wygodniejsze niż zapinanie napek), że zamówiłam takie majtko-kieszonki jeszcze na okres intensywnego sikania. A tron wygląda świetnie. Warto wiedzieć, że takie cuda są.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge