Mydła na prezent

To ostatni moment na zrobienie mydła na prezent!

Z roku na rok moje mydła są coraz ładniejsze i „wyjściowe”, dzięki czemu mogę robić je na prezent. Początek grudnia to już naprawdę ostatni dzwonek, jeśli chcemy przygotować takie prezenty z okazji świąt (chyba że obchodzimy inne święta albo w innym terminie). Można też przekazać mydło z instrukcją, aby poleżało jeszcze chociaż tydzień w spokojnym miejscu, jeśli naprawdę nie wyrobimy się z mydleniem na czas i mydło nam nie dojrzeje. Ale o co chodzi z tym dojrzewaniem mydła?

Mydło powstaje w wyniku prostej reakcji chemicznej. Silnie zasadowy ług łączy się z kwasami tłuszczowymi zawartymi w olejach i następuje proces saponifikacji. Może to brzmi strasznie „chemicznie”, ale tak naprawdę nie ma tu nic skomplikowanego: kwasy z zasadą tworzą sól sodową kwasów tłuszczowych (mydło), a produktem ubocznym jest gliceryna. Nazywa się to saponifikacją.

Mydła na prezent? Czemu nie!
Mydła na prezent? Czemu nie!

A jednak według mnie mydlenie to coś więcej niż łączenie składników. Każda okazja do zrobienia mydła jest dla mnie swego rodzaju rytuałem, który uwielbiam odbywać w towarzystwie innych. Niestety pandemia sprawiła, że nie mogę prowadzić >> warsztatów i mydlę sama. Mam nadzieję, że będę mogła wrócić do uczenia tego innych, bo jest to jedna z przyjemniejszych rzeczy, jakie znam!

Czarne mydło z efektem soda ash. To po prostu soda kalcynowana, która wytrąciła się z mydła
Czarne mydło z efektem soda ash. To po prostu soda kalcynowana, która wytrąciła się z mydła

Mydła na prezent

Własnoręcznie zrobione mydła z przeznaczeniem dla prezent dla bliskiej osoby to bardzo wyjątkowy upominek. Przede wszystkim dlatego, że wymaga to naprawdę pewnego zachodu, żeby takie mydło w domu zrobić. Oczywiście im wymyślniejsza forma, użyte kolory, ozdoby – tym większe wrażenie.

Tu widać, że wlałam za gęstą masę mydlaną i w foremce zostały pęcherzyki powietrza
Tu widać, że wlałam za gęstą masę mydlaną i w foremce zostały pęcherzyki powietrza

Na zdjęciach widzicie kilka propozycji mydeł, podobne robimy na warsztatach przedświątecznych… Dobrze sprawdzają się ciekawe, ale niezbyt skomplikowane formy (róża jest już dla mnie trudna, muszę pilnować, żeby masa mydlana była rzadka). Możemy zaszaleć z kolorem, a nawet trzema.

Zielone mydło z sową, czyli o dodatkach do mydła

Dodatki w postaci glinki mogą sprawić, że mydło zyska nowe barwy i właściwości. Warto jednak mieć umiar. Nie pakujmy do masy mydlanej wszystkiego, co wpadnie nam w ręce, bo nie będziemy mogli określić, jakie właściwie jest to mydło.

Choinki są zabarwione spiruliną, mają też odrobinę złotej miki
Choinki są zabarwione spiruliną, mają też odrobinę złotej miki

Dlaczego mydła muszą leżakować

Zacznę od wyjaśnienia: leżakować muszą mydła, które powstają metodą na zimno. Niska temperatura mydlenia pozwala na zachowanie cennych składników znajdujących się w olejach, dlatego jestem zwolenniczką tej metody. Na ciepło robię >> mydło gospodarcze (potasowe), ponieważ nie musi ono pielęgnować skóry, tylko dobrze myć wannę.

Robienie (się) mydła możemy podzielić na trzy etapy:

  • powstanie masy mydlanej, dość rzadkiego budyniu, który przelewamy do foremek, pH jest wysokie – około 12,
  • saponifikację, która zachodzi w ciągu 48 godzin, kiedy mydło leży w formach, w tym czasie znacznie spada jego pH; może dojść do żelowania się mydła (przyspieszony proces połączony z grzaniem się mydła – może sprawić, że mydło będzie miało gdzieniegdzie inny kolor; profesjonalistki_ści starają się nie dopuścić do żelowania przez ochładzanie masy mydlanej),
  • dojrzewanie mydła (leżakowanie) od 3 tygodni wzwyż, kiedy saponifkacja jeszcze powoli przebiega, a woda użyta w mydle, odparowuje, ale pH nie spada już tak mocno.

I to właśnie dojrzewanie mydła jest bardzo ważne, żeby nie popsuć całej naszej pracy. Odkładamy mydła (pokrojone, ostemplowane) w chłodne miejsce, gdzie woda spokojnie odparuje (nie zamykamy ich w szczelnym pudełku!), nabiorą twardości, a cała masa podda się saponifikacji, pH się ustabilizuje.

Trzykolorowe mydła: im rzadsza masa, tym ciekawsze wzory
Trzykolorowe mydła: im rzadsza masa, tym ciekawsze wzory

Im mniejsza zawartość wody (w moich przepisach jest to 30%), tym szybciej woda odparuje z mydła. Po co? Żeby mydło było twardsze i bardziej wydajne (duża zawartość wody sprawi, że mydło łatwiej się zużyje).

Chcesz zrobić swoje pierwsze mydło? Skorzystaj z moich prostych przepisów:

Dwa proste przepisy na mydło dla początkujących

Moje mydła są wegańskie lub ewentualnie zawierają wosk pszczeli. Nie używam oleju palmowego, choć wiem, że daje znakomite efekty. Podobnie nie używam łoju zwierzęcego, bo nie wyobrażam sobie, żeby myć się martwą istotą. Wybieram składniki z etycznych źródeł, często certyfikowane i ekologiczne. Sprawdzam też pochodzenie dodatków (wybieram np. >> syntetyczną mikę). Zachęcam i Was do tego: choć taka wybiórczość kosztuje więcej, to daje satysfakcję, że nasze mydło jest etyczne.

Mydła mają swój kolor dzięki olejowi z pestek dyni i glince kaolin
Mydła mają swój kolor dzięki olejowi z pestek dyni i glince kaolin

Mydła, jakie widzicie na zdjęciach, są zrobione wg moich receptur. Ponieważ bardzo polubiłam olej dyniowy, każde z nich zawiera go całkiem sporo, jednak głównym składnikiem jest oliwa z oliwek (pomace).

Ważne! Mydła sodowe, czyli twarde, powstają od początku z olejów i wodorotlenku sodu. Nie są to glicerynowe gotowce, które wystarczy przetopić. Ich zrobienie jest znacznie większą sztuką niż podgrzanie masy glicerynowej, dodanie barwnika i wlanie do foremki. Co istotne, masy glicerynowe mają skład odbiegający od naturalnego i często zawierają SLS. Nie ma co porównywać tych dwóch rodzajów mydeł.

Malinowy kolor uzyskałam czerwoną miką (syntetyczną)
Malinowy kolor uzyskałam czerwoną miką (syntetyczną)

A co Wy sądzicie o tym, żeby zrobić komuś mydła na prezent? A może robicie inne własne kosmetyki?

Może przeczytasz także:

Jak nie marnować żywności?

Ile żywności marnujemy? Najnowszy raport ONZ

"Gdyby marnotrawstwo żywności było krajem, byłoby to trzecie co do wielkości źródło emisji gazów cieplarnianych"
Plastik w gumie do żucia

Nie żuj zwykłej gumy, bo żujesz plastik

– Ale że żujesz gumę? – zapytał mnie kpiąco znajomy. – Czasami... – odpowiedziałam, marszcząc
Pole dance

Pole dance i kubeczek menstruacyjny

Kiedy pierwszy raz zapisywałam się na zajęcia z pole dance (taniec na rurze, choć tak

12 thoughts on “To ostatni moment na zrobienie mydła na prezent!”

  1. Też raz na jakiś czas robię domowe mydła i faktycznie z każdym idzie lepiej :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge