Jak zbudować hotel dla owadów? Najczęstsze błędy

Jak zbudować hotel dla owadów? Brałam jakiś czas temu udział w warsztatach dla dzieci, podczas których nasi synowie uczyli się robić bardzo proste domki dla murarek oraz dostali kilka kokonów z pszczołami do domu. Wszyscy byliśmy zachwyceni, jakie to proste, przyjemne i pożyteczne. Teraz już wiem, że tak naprawdę nasze domki były niewiele niewarte, a bez odpowiedniej wiedzy możemy nawet zaszkodzić ekosystemowi, pomagając niekoniecznie właściwym gatunkom.

Coraz więcej osób zachwyca się możliwością postawienia na działce czy w ogrodzie domku dla owadów.

Problemem jest jednak to, że może i dużo chcemy, ale mało wiemy. Przykładowo wspieranie murarek przez kupowanie ich kokonów może sprawić, że te dzikie pszczoły zdominują inne gatunki w naszym ogrodzie.

Jak zbudować hotel dla owadów? Najczęstsze błędy

Mnie samej nie udało się ustrzec od błędów, przede wszystkim w postaci kupienia gotowej konstrukcji, która okazała się kompletnie bez sensu. Wciąż uczę się nowych zasad, obserwuję zapylacze na działce i uważam, że jeszcze dużo muszę się nauczyć. Kilka spraw jest oczywistych, kilka niekoniecznie. Na co trzeba zwrócić uwagę, gdy chcemy postawić hotel dla zapylaczy?

Pokarm dostępny cały czas

Po pierwsze, zanim zaczniemy budować jakikolwiek hotel dla owadów, musimy zadbać o pokarm dla nich. W naszym ogrodzie nie może zabraknąć roślin (kwiatów, krzewów, drzew), które kwitną w różnym czasie, dzięki czemu zapewniają pożywienie owadom od wczesnej wiosny do późnej jesieni.

Zdaję sobie sprawę, że sadzenie jabłoni specjalnie dla zapylaczy może być niewykonalne, ale posianie łąki kwietnej nie powinno być już problemem. Możemy zrobić to na trawniku albo w różnych kątach ogrodu.

Dbanie o zapylacze to przede wszystkim dostarczanie im pożywienia
Dbanie o zapylacze to przede wszystkim dostarczanie im pożywienia

Koszenie z sensem

No i tu dochodzi drugie zagadnienie: koszenie. Jeśli przyzwyczailiśmy się do częstego koszenia trawnika (mam nadzieję, że piszę to niepotrzebnie!), to czas zmienić nawyki. Z gołego trawnika przystrzyżonego do 5 cm żaden owad nie skorzysta. Nie mówię już nawet o tym, że częste koszenie w celach estetycznych nie idzie w parze z dbaniem o dzikie zapylacze i przyrodę.

Jeśli już kosimy, pamiętajmy, żeby nie skosić wszystkiego jednocześnie i zostawić gdzieś owadom dostęp do kwiatów. Ograniczenie koszenia do jednego lub dwóch razy w roku powinno wystarczyć. Robimy to po kwitnieniu kwiatów, choć przecież one kwitną w różnym terminie – więc zachęcam do rzadkiego koszenia, które umożliwi wysiew nasion na przyszły rok. Oczywiście najlepszym narzędziem jest kosa. My w tym roku do przycinania zbyt wybujałej trawy używamy głównie nożyc.

Budowanie konstrukcji zewnętrznej

Jedną z wad domków, które robiliśmy na warsztatach, było to, że miały wisieć na sznurkach. Zapylacze nie cenią konstrukcji niestabilnych, dlatego takie domki nie mają sensu. Jeśli już budujemy hotel dla owadów, to niech to będzie konstrukcja nieruchoma, dobrze ustabilizowana.

Hotel dla owadów? Niestety, nie zachęci nikogo do zamieszkania
Hotel dla owadów? Niestety, nie zachęci nikogo do zamieszkania

Jeśli chcemy, możemy zbudować domek do nowa, pamiętając o tym, by używane materiały nie zawierały trujących klejów, farb czy żywic.

Jeden z naszych domków powstał w nieużywanym, drewnianym stojaku na CD, wzmocnionym sznurkiem (żeby plecy się trzymały). Na górę założyłam plastikowy daszek, chroniący nieco przed wilgocią, a niezacieniający całości.

Jeśli chcemy być pewni, że domku dla owadów nie będą odwiedzać głodne ptaki, możemy zabezpieczyć go metalową siatką od strony wlotu do otworów.

Jak zbudować hotel dla owadów? Można użyć kawałka drewna i wkrętarki
Jak zbudować hotel dla owadów? Można użyć kawałka drewna i wkrętarki

Wypełnianie hotelu dla owadów

Materiały, z których skorzystają owady do budowy swoich mieszkań, są różnorodne, ale musimy pamiętać, że ich dobór nie jest przypadkowy.

Do wypełnienia hotelu wykorzystujemy:

  • suche, lite drewno (polecane gatunki to np. dąb),
  • trzcinę lub łodygi bambusowe – nieuszkodzone,
  • cegły lub dachówki z niedużymi otworami,
  • miękką glinę.

Zapylacze nie zasiedlą hoteli wypełnionych:

  • szyszkami,
  • słomą,
  • wełną drzewną,
  • muszlami ślimaków itp.

Otwory w drewnie nawiercamy poziomo, w odstępach 1-2 cm. Znalazłam taką poradę, żeby głębokość otworu była dziesięciokrotnością średnicy (1 cm – 10 cm itd.). Wielkość otworu będzie zachęcała różne gatunki do zasiedlenia: staramy się, aby były to otwory między 3 a 9 mm.

Jeśli wiercimy otwory samodzielnie, musimy zadbać o oczyszczenie korytarzy z wiórów i zadbanie, żeby brzegi otworów nie były ostre.

Hotel dla owadów ustawiony w stronę południową
Hotel dla owadów ustawiony w stronę południową

Nasz domek ze stojaka wypełniłam specjalnie kupioną i pociętą już trzciną oraz samodzielnie pociętą łodygą bambusa.

Stanowisko

Miejsce, gdzie stanie hotel dla owadów, musi być słoneczne i suche. Front takiego hotelu powinien być skierowany na południe lub południowy wschód. Nasze domki stoją blisko wysianych łąk, jeden pod drzewem, drugi bardziej odsłonięty. Zobaczymy, czy wzbudzą zainteresowanie zapylaczy.

Gdzie poszerzyć wiedzę?

Polecam Wam blog >> Dzicy Zapylacze, gdzie znajdziecie bardzo dużo ważnych informacji i porad.

"Hotele dla owadów", książka pełna inspiracji
„Hotele dla owadów”, książka pełna inspiracji

Jeśli szukacie wzorów domków dla owadów, możecie zajrzeć do książki >> Melanie von Orlow, „Hotele dla owadów” (MULTICO Oficyna Wydawnicza,  Warszawa 2017). Książka niestety zawiera też dziwne porady (może to kwestia tłumaczenia), np. dotyczące używania eternitu do konstrukcji. Podkreślę, że absolutnie nie używamy eternitu do żadnych domków dla owadów! Ani do niczego innego, ponieważ jest rakotwórczy.

Jeśli macie jakieś ciekawe uwagi albo patenty, co dobrze sprawdza się jako hotele dla zapylaczy, koniecznie napiszcie w komentarzu!

Uwaga, tekst zawiera linki afiliacyjne (>> tu dowiesz się o polityce prywatności).

Może przeczytasz także:

Koniec lodu

Dahr Jamail, „Koniec lodu” – nie przegapcie tej książki!

„Koniec lodu. Jak odnaleźć sens w byciu świadkiem katastrofy klimatycznej” Dahra Jamaila to książka, której

„Książka o śmieciach” Stanisława Łubieńskiego

„Książka o śmieciach” to najnowsza książka Stanisława Łubieńskiego, którego możecie kojarzyć z działań edukacyjnych (temat

Kwiaty na balkonie, którymi nakarmisz pszczoły

Kwiaty na balkonie lub tarasie mogą być wspaniałą stołówką dla zapylaczy. Pomaganie owadom zapylającym ma

3 thoughts on “Jak zbudować hotel dla owadów? Najczęstsze błędy”

  1. Dzięki za ten wpis, trudno jest znaleźć rzetelne informacje na ten temat, zebrane w jedno miejsce. Widzę wszędzie dużo projektów diy dla owadów, ale często są w nich właśnie szyszki lub słoma…

  2. Domki dla zapylaczy to super sprawa. My mamy jeden od kilku lat i w tym roku powiesiliśmy kila malutkich punktowo. W planach mamy budowę wielkiego ;) Co mogę dodać od siebie, to nie zrażać się jeśli domki nie są w danym sezonie zasiedlone. Mój tak wisiał jeden sezon pusty, a w następnym sezonie szał i bójki o przydział :) Może jakieś zapachy?
    Ciekawe z tymi szyszkami bo np firma MKW Pracownia podobno konstruuje wg zaleceń entomologicznych i widzę, że mają model z szyszkami.
    Places and Plants ostatnio pisze o…Migawki Miesiąca: Maj 05/2020 Permakulturowe początki ogródka, dwa wypady za miedzę i nowe smakiMy Profile

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge