Wegański manicure – czy już to znacie?

Salon Nailed It zasługuje na uwagę z dwóch powodów. Po pierwsze, można tu przyjść na prawdziwy wegański, ekologiczny manikiur i pedikiur. Po drugie, można tu przyjść z dzieckiem w każdym wieku i być pewną, że w razie potrzeby zajmie się nim… męska niania. Gdzie? Na Dolnym Mokotowie w Warszawie.

Przyznaję, to był pierwszy profesjonalny manikiur w moim życiu! Zdecydowałam się tylko dlatego, że oferta salonu mnie zaintrygowała. A jego właścicielka Olga Urbowicz zadbała o to, żebym wyszła zadowolona. I z wywiadem!

nailed_1

J.B.: Jakie były początki salonu Nailed It?

O.U.: Paznokciami zajmowałam się już w liceum. I choć po drodze robiłam różne rzeczy, na przykład ubierałam aktorów, to jednak paznokcie były zawsze najważniejsze. Pracowałam też w różnych salonach, najpierw w swojej rodzinnej Częstochowie, potem w Warszawie. Kiedy cztery lata temu zdecydowałam się na pierwsze dziecko, przeszłam na swój rachunek – jeździłam do klientek, one jeździły do mnie…

Aż otworzyła pani własne miejsce.

Tak, 1 marca tego roku – więc działa naprawdę od niedawna. Zdecydowałam się na to przy drugim dziecku [Józek ma 3 miesiące – przyp. J.B.]. To miejsce jest z założenia kameralne – nie będzie szyldu, nie będzie godzin od – do. Można mnie znaleźć przez Facebooka, wkrótce także przez stronę internetową, i na tym bazuję. Jeśli chodzi o umawianie się, jestem elastyczna – dzięki temu, że mogę wziąć do pracy dziecko.

A jak powstała koncepcja salonu z manikiurem wegańskim?

Sama nie jestem weganką ani nawet wegetarianką, natomiast staram się żyć ekologicznie, zarówno pod względem stosowania detergentów, jak i kupowania zdrowej żywności, używałam też pieluch wielorazowych. Kiedy byłam w ciąży z Józkiem i myślałam o swoim salonie, wiedziałam, że nie może tu śmierdzieć zmywaczem czy lakierami. I tak ten zapach w pewnym stopniu tu jest, bo kosmetyki ekologiczne też zawierają na przykład alkohol, ale jest to zupełnie inna skala.

Czego pani używa w swoim salonie?

Przede wszystkim ekologicznego zmywacza i wegańskich lakierów. Zwykłe lakiery zawierają na przykład keratynę, formaldehydy i toluen, składniki odzwierzęce. Ja używam produktów amerykańskiej firmy Zoya, które ich nie mają. Marka Zoya jest dostępna wyłącznie w salonach. Wyróżnia się tym, że inne firmy ekologiczne mają w ofercie 30–40 kolorów – Zoya ma ich 400. A zmywacze są produkowane na bazie soi. Mają o wiele lżejszy zapach niż zwykłe zmywacze.

Czy lakiery są równie trwałe co tradycyjne?

Tak, lakiery mają porównywalną trwałość – około tygodnia na mocnej płytce paznokciowej. Natomiast baza pod lakier Zoya jest moim zdaniem o wiele lepsza niż te zwykłe. O wiele lepiej się na niej maluje. A lakiery, jak zauważyłam, nie gęstnieją tak szybko jak inne. W dodatku widać po nich, że nie zaklejają płytki, tylko pozwalają paznokciom oddychać. Nie przesuszają też płytki paznokciowej.

Co jeszcze ekologicznego i wegańskiego ma pani w swojej ofercie?

W mojej ofercie jest na przykład manicure SPA – manicure z peelingiem i maseczką, który właśnie pani wykonuję. Składniki do nich przygotowuję sama z ekologicznych, certyfikowanych składników. Zdecydowałam się na to z dwóch powodów: po pierwsze, mam pewność, że w składnikach nie znajdzie się nic, co może być pochodzenia zwierzęcego. Jeśli zapewniam moje klientki, że maseczka czy peeling są wegańskie, muszę wiedzieć, czego używam. Po drugie, samodzielne przygotowanie kosmetyku jest o wiele tańsze niż kupienie gotowego.

nailed_2

Skąd bierze pani przepisy?

Wyszukuję w internecie – najpierw szukałam gotowych przepisów, teraz staram się sama komponować kosmetyki. Czytam dużo na temat działania różnych ziół, aby przygotowywać klientkom kąpiele stóp, pod kątem najróżniejszych problemów. Dążę do tego, żeby moc przygotować dowolną kompozycję – a kiedy kupię lodówkę, to dopiero się zacznie [śmiech]. Będę mogła robić własne kremy, bez lodówki to niewykonalne.

A jak ocenia pani zainteresowanie manikiurem wegańskim?

Jest coraz większe. Coraz więcej klientek trafia do mnie właśnie dlatego, że mam taką ofertę. Choć, jak zaznaczałam, nie jestem weganką, nie siedzę w tym środowisku, więc nie tak łatwo się o mnie dowiedzieć.

Czym mnie pani teraz smaruje?

Smaruję olejem kokosowym, płatkami róży, olejem migdałowym, jojobą – z cukrem trzcinowym… Wszystko z ekologicznych składników.

Wszystko to zmieszała pani przed chwilą w miseczce.

Tak, to jest peeling cukrowy, który w odróżnieniu od gotowych kosmetyków nie rozprowadza się równie łatwo, natomiast działanie ma dużo, dużo lepsze – choćby dlatego, że jest świeżo wykonany. Czekam jeszcze na ekspres do kawy – będę wtedy mogła robić rewelacyjny peeling z fusów kawowych. Kawa ma działanie antycellulitowe, ujędrniające, przeciwzmarszczkowe. Peeling fusami – najlepiej parzonymi, bo są delikatniejsze – znakomicie ujędrnia skórę.

Czyli możemy wziąć zwykłe fusy po kawie i zrobić sobie peeling w domu?

Oczywiście, wystarczy dodać na przykład oleju rzepakowego. Wszyscy mówią, że oliwę z oliwek, ale ja promuję nasz polski olej, jest tak samo dobry, a przecież tańszy.

Zmyłam już peeling… Co będzie dalej?

Maska. Niezwykłe właściwości wygładzające ma miód – można go stosować nawet na twarz. Tu nie ma nic skomplikowanego: są płatki owsiane, siemię lniane i miód. Każdy może sobie wykonać taką maseczkę, choć w domu dużo lepsze są maseczki z ziemniaka.

Ziemniaka…?

Tak. Okazuje się, że ziemniak gotowany w skórce ma niesamowite właściwości pielęgnacyjne dla dłoni i paznokci. Nie ma nic lepszego niż ziemniak z ciepłym mlekiem – nie musi być krowie, może być sojowe, owsiane, ryżowe… trzeba po prostu rozgnieść ziemniaka ze skórką, dodać mleko, można też dołączyć miód czy konfitury z kwiatów dzikiej róży, które nadadzą przyjemny zapach. Jeśli chcemy wybielić dłonie, dodajmy sok z cytryny.

nailed_3

Józio już się niecierpliwi…

On zna już zasady, jakie tu są [śmiech]. Pomaluję teraz paznokcie bazą i będę miała dla niego chwilę. Jedna warstwa, trochę czasu dla Józia, druga warstwa… I już!

Jestem ogromnie zadowolona z efektu! Na pewno przyjdę do pani na pedikiur.

Zapraszam – pedikiur to także moczenie stóp w ziołach, możliwość peelingu, nałożenia maski, nakremowanie… Każda klienta ma u mnie własny zestaw pilników podpisany imieniem i nazwiskiem – będzie na panią czekał.

Dziękuję bardzo za rozmowę i wspaniały, relaksujący manikiur!

 

Salon Nailed It https://www.facebook.com/naileditwarsaw

Dla ciekawych – ceny (kwiecień 2013 r.):

  • Vegan manicure 50 zł
  • Vegan pedicure 80 zł
  • Vegan spa manicure 70 zł
  • Vegan spa pedicure 100 zł
  • Hybrydowy manicure 75 zł
  • Ściąganie hybrydy 50 zł
  • Japoński manicure 70 zł
  • Utwardzanie płytki żelem 145 zł
  • Uzupełnienie żel 125 zł
  • Malowanie paznokci 20 zł
  • Wzory na paznokciach 20–70 zł

W cenę każdego zabiegu wliczone jest nawilżanie dłoni/stóp oraz malowanie paznokci na jeden kolor lub frencz.

Może przeczytasz także:

Kamień peelingujacy

Domowe sposoby na naturalny peeling. Kamień peelingujący

Domowych sposobów na peeling jest naprawdę sporo. Choć nie są one aż tak dogłębnie działające,

5xO. Podróżowanie wg Green Projects, czyli wywiad z Januszem Mizernym

Podróżowania ciąg dalszy. Tym razem postanowiłam zapytać Janusza Mizernego – współprowadzącego blog >> Green Projects – o przyszłość

5xO. Kubeczek menstruacyjny w podróży. Poradnik

Kubeczek menstruacyjny w podróży? Pewnie niejedna użytkowniczka łamie sobie głowę, co będzie, kiedy dłuższa podróż

4 thoughts on “Wegański manicure – czy już to znacie?”

  1. Bardzo się cieszę, że coś takiego jest, jak będę potrzebować usług specjalisty na pewno się pojawię! Chciałabym wiedzieć jakiej firmy kosmetyków używają? zapewne nie są testowane na zwierzętach, a dla mnie to podstawa, niestety ciężko takie znaleźć na rynku

    1. „Zwykłe lakiery zawierają na przykład keratynę, formaldehydy i toluen, składniki odzwierzęce. Ja używam produktów amerykańskiej firmy Zoya, które ich nie mają” :)

    1. Zdaje się, że są różne stopnie weganizmu – sama nie jestem weganką, ale rozumiem, że można uznawać miód za produkt niewegański. Spotkałam się też z opinią (mówiła mi to Kasia Biernacka), że weganie przede wszystkim biorą pod uwagę kręgowce, owady – to już kwestia podejścia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge