14 IV2016

Skąd się wzięło moje jajko?

by joanna

250 niosek „zwykłych” oraz 150 zielononóżek. Wygrzebane dziury w ziemi, zalotne spojrzenia kur i władcze piania kogutów. Kurnik, który nie śmierdzi. Ferma w Grzybowie koło Magnuszewa – stąd pochodzą jajka, które jem.

Jeśli chcesz być naprawdę świadomym konsumentem żywnościowym, musisz się trochę wysilić – albo wydelegować osoby, którym ufasz, aby sprawdziły, skąd naprawdę pochodzi nasze pożywienie. Jako Kooperatywa Spożywcza prowadząca sklep otwarty dla wszystkich bierzemy odpowiedzialność za nasz towar. Dlatego co jakiś czas odwiedzamy naszych dostawców i dowiadujemy się jak najwięcej, aby przekazywać klientom jak najwięcej informacji o towarze oferowanym w sklepie Kooperatywy.

jaja_grzybow_7

(Pamiętajcie, że wciąż zbieramy na otwarcie nowego sklepu – więcej informacji tutaj).

Kury na emach

W niedzielę 10 kwietnia nasza ekipa wyruszyła z Warszawy do Grzybowa koło Magnuszewa, aby odwiedzić gospodarstwo Marleny i Piotra. Zostaliśmy przywitani nie tyle chlebem i solą, co jajem i jarmużem – gospodarze przygotowali dla nas przepyszny wegetariański poczęstunek na bazie swoich produktów. Najpierw jednak poprosiliśmy o oprowadzenie po dobrach.

jaja_grzybow_1

– Wszystko zaczęło się od gradobicia – opowiadała nam Marlena – które w czerwcu 2013 roku zniszczyło nam sad. Niektóre jabłonie miały ponad 20 lat… Wtedy postanowiliśmy uruchomić plan dodatkowy. Kupiliśmy kury – i tak się zaczęło. A sad musieliśmy, niestety, posadzić nowy.

jaja_grzybow_8

Kiedy pierwsze nioski, początkowo bardzo chętnie znoszące jajko dziennie, zaczęły nieść się gorzej, Marlena zaczęła szukać rady, jak ulepszyć hodowlę. Trafiła na informację, że niedaleko Grzybowa znajduje się gospodarstwo Zbyszka Chajęckiego, który przy swoich uprawach stosuje bakterie probiotyczne. – To była dla mnie zupełna nowość – przyznaje Marlena. – Musiałam poznać temat od początku, przekonać się na własnych kurach, że „emy” działają. Kury dostają je do wody, używam także specjalnego środka do zamgławiania kurnika, dzięki czemu nie ma w nim odoru i nie mnożą się bakterie chorobotwórcze. Choć „emy” nie wpływają na liczbę jaj, kury są zdrowe, nie trzeba podawać im leków i mają lepszą kondycję.

Obornik zebrany z kurnika posłuży jako nawóz m.in. do truskawek.

Obornik zebrany z kurnika posłuży jako nawóz m.in. do truskawek.

O bakteriach probiotycznych będę musiała napisać osobno – w dwóch słowach: pomysł powstał w Japonii, rozlewnia na licencji jest w Stanach Zjednoczonych oraz w Polsce, pod Poznaniem; bakterie probiotyczne są zaprzęgane w zasadzie do dowolnej pracy: ochrony roślin i zwierząt przed pasożytami, grzybami, szkodliwymi bakteriami, do suplementowania diety, a nawet do sprzątania. Po więcej informacji na razie odsyłam tu: http://www.probiotics.pl/stosowanie-probio-emow.html).

Piotrek.

Piotrek.

Jeden do zera

W tej chwili jaja z Grzybowa mają na stempelku „1”, czyli oficjalnie pochodzą z wolnego wybiegu. Trwa właśnie rejestracja hodowli jako ekologicznej, dzięki czemu już niedługo Marlena i Piotr będą mogli pochwalić się „zerówkami”.

– Spełniamy wszystkie wymogi pod względem warunków, w jakich kury żyją – mówi Marlena. – Szczegół tkwi w karmie. Ponieważ karmimy je między innymi swoją pszenicą, czekamy na zatwierdzenie, że nasze zboże jest ekologiczne. Wtedy dostaniemy certyfikat i na pszenicę, i na kury.

Ptaki dostają także do jedzenia warzywa, m.in. kapustę czy jarmuż. Jak sami widzieliśmy, kapusta bardzo im smakowała.

Na obiad - kapusta.

Na obiad – kapusta.

Dzikie Polki obok zdyscyplinowanych Niemek

W gospodarstwie Marleny i Piotra są dwa kurniki i dwa wybiegi – osobno mieszkają zwykłe kury (niemiecka rasa), a osobno zielononóżki, stara, polska rasa (ich nazwa pochodzi od intensywnie zielonego koloru nóg młodych kurek). Oba stada spędzają dni na wybiegu, przed wieczorem są puszczane wolno, aby zdążyły coś sobie wydziobać w pobliskim lesie i wrócić przed zmrokiem.

kura_1

– Te zwykłe są bardzo spokojne i grzeczne – opowiada Marlena. – Tylko czasem trzeba im pomóc wrócić, bo jak pójdą za daleko i mrok zastanie je gdzieś w krzakach, układają się tam do snu. Zielononóżki są chyba sprytniejsze, bo zawsze wrócą, ale to półdzikie ptaki. I bardziej wymagające. Nie mogą żyć w niewoli i muszą codziennie wyjść na spacer. Kiedy były silne mrozy, miałam dylemat – wypuszczać je, czy nie? Okazuje się, że nawet –18°C nie zniechęci je do wyjścia z kurnika. One muszą się wychodzić.

Efekty ciężkiej pracy zielononóżek.

Efekty ciężkiej pracy zielononóżek.

Różnice w charakterze widać po zachowaniu – do zielononóżek na wybiegu nie dało się podejść zbyt blisko, a zwykłe kurki same podchodziły zaciekawione. W dodatku w stadzie zielononóżek muszą być koguty. – Inaczej nie będzie porządku. Dlatego nasze jajka od zielononóżek zdarzają się zapłodnione. Do zwykłych kur nie trzeba koguta, same się pilnują – śmieje się Marlena.

Tak się robi kurczaczki.

Tak się robi kurczaczki.

Jak obchodzić się z jajkiem

Dostawa jajek od Marleny jest co tydzień, a przywożone jaja mają maksimum dwa dni. Przechowywane w chłodnym miejscu (niekoniecznie w lodówce) nadają się do spożycia przez 28 dni.

Nioski w akcji.

Nioski w akcji.

Większość osób jest zachwycona jajami spod Magnuszewa, zarówno zwykłymi, jak i tymi od zielononóżek. Czym się różnią? Oprócz oczywiście kosztu hodowli (zielononóżka jest bardziej wymagająca, musi mieć większy wybieg, nie można jej zniewolić) mówi się, że jaja od półdzikich polskich kur są zdrowsze. Z wyglądu są nieco mniejsze od zwykłych jajek i mają kremowy kolor, podczas gdy jaja od zwykłych niosek mają kolor skorupki zależny od umaszczenia kury (biała kura – biała skorupka, ruda kura – brązowa skorupka).

jaja_grzybow_11

Wejście do kurnika kur „niemieckich”.

Ponieważ dawno już obalono mit złego wpływu jajka na poziom cholesterolu w krwi, jeśli lubimy – jedzmy je na zdrowie. Ze spokojnym sumieniem – kilka tygodniowo. Oczywiście, o ile nie przesadzamy ze smażeniem ich i smarowaniem majonezem.

Sposób na relaks: kąpiel w piachu.

Sposób na relaks: kąpiel w piachu.

Ile żyje kura

Bądźmy świadomi do końca. Prawda jest taka, że kura w szczęśliwej zagrodzie żyje około dwóch lat z sześciu, które dała jej natura. Marlena mówi szczerze: – Nie opłaca się trzymać kury dłużej, bo przestaje nieść się wystarczająco wydajnie. Przymierzam się teraz do wymiany całego stada zielononóżek. Sprzedajemy zarówno żywe, jak i ubite i opierzone ptaki. Idą zwykle na rosół.

jaja_grzybow_14

Koguty pewnie będą oszczędzone – miały szczęście, bo przeżyły wstępną selekcję na fermie, gdzie się urodziły (w gospodarstwie Marleny i Piotra nie rozmnaża się kur). Zazwyczaj żywot koguta trwa kilka godzin i nie ma tu znaczenia, czy ferma jest ekologiczna, czy nie – po selekcji zostawia się kurki, a koguciki idą do „utylizacji” (są podobno zagazowywane i przerabiane na paszę dla zwierząt).

Wyjście z kurnika u zielononóżek.

Wyjście z kurnika u zielononóżek.

Uważam, że o jajkach trzeba wiedzieć wszystko – a więc i to, że nie są niewinne pod względem życia innych zwierząt. Nawet jeśli wegetarianie uważają, że jajka są w porządku, warto wiedzieć, że jedna żywa kura znosząca jajka to jeden martwy kogucik zabity zaraz po wykluciu. To także śmierć tej kury po czasie, kiedy przynosi najwięcej „zysku” – w zależności od rodzaju hodowli, do dwóch lat.

W kurniku zwykłych kur nieco większy ścisk.

W kurniku zwykłych kur nieco większy ścisk.

Nie jestem weganką i jestem za świadomym wyborem, pokazuję też prawdziwy świat moim dzieciom. Decyzja zawsze należy do świadomego konsumenta. Dlatego z ciekawością wybrałam się obejrzeć, jak żyją kury, których jaja jem. I choć nie są to małe stadka po 30 – 50 sztuk, jak podobno kurom żyje się najlepiej, to jednak wydaje mi się, że tym ptakom jest całkiem nieźle. Oczywiście do czasu, ale to kwestia naszego sumienia, czy uznajemy, że można jeść zwierzęta.

Kury "Niemki" przy korytku.

Kury „Niemki” przy korytku.

Przeczytaj także: Dlaczego jajko może uczulać?

Może przeczytasz także:

One Response to “Skąd się wzięło moje jajko?”

  • Dla mnie zdrowe żywienie jest podstawą. Szczególna wagę przykładam również do jajek. Dla mnie najlepsze są te pochodzące od kur z wolnego wybiegu, ewentualnie zaopatruje się w w wiejskie jajka te od gospodarza.
    Wojciech ostatnio pisze o…q-maticMy Profile

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge