Ogrodnictwo balkonowe – zasiałam truskawki!

Jestem ogrodowym laikiem i szybko się to nie zmieni, ale muszę przyznać, że pielęgnowanie roślin jest przyjemne. Gdybym miała własny ogródek przy domu, na pewno postarałabym się bardziej, obecnie jestem skazana na balkon i nadziałkę (jak mówi J.).

Dziś wreszcie uporządkowałam sprawy balkonowe, a impulsem był zakup w sklepie Tchibo dwóch kompletów do samodzielnego wysiania truskawek (promocja – drugi produkt 50% taniej). Za 45 zł otrzymałam dwie doniczki z osłonkami, ziemię i nasiona z gwarancją, że nie są GMO.

truskawki_tchibo

Postanowiłam, że dziś wreszcie skończę z nieładem w głównej donicy i usunąwszy badyle oraz dziwne przedmioty wrzucone przez sąsiadów z góry, posadziłam jałowiec i bratki (otrzymane za elektrośmieci) oraz mieczyk, który J. sadził w przedszkolu.

balkonowy_ogrodek_1

Ten żółty płyn na zdjęciu to woda z kiełkownicy (akurat hodujemy ekokiełki soczewicy) – ma ona podobno dużo dobrych składników potrzebnych roślinom. Traktuję ją jako naturalny nawóz.

balkonowy_ogrodek_2

Rozsadziłam też moje pomidorki, które dostałam od Kasi – słucham jej rad, co robić z nimi, bo opanowanie zasad hodowli pomidora trochę mnie przerasta. I oczywiście zasiałam truskawki. Niemieckie, he he. Kupione w sklepie z kawą. Taki świat…

A wszystkie rośliny będę oczywiście opryskiwać wywarem z orzechów piorących!

 

Może przeczytasz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge