Do diety gotowi… Aby bez falstartu!

Wczoraj miałam pierwszą konsultację z dietetykiem na temat moich wyników testu MRT. Dlaczego tak ważne jest, aby nie sugerować się samymi słupkami poziomu reaktywności pokarmów i skonsultować je z doświadczonym lekarzem? Dlaczego – w końcu znacie mnie już trochę – oddałam się w ręce białego fartucha – zapytacie.

Po pierwsze, aby prawidłowo odczytać wyniki testu MRT, potrzebna jest wiedza kogoś, kto zna się na odżywianiu, składnikach pokarmowych oraz oczywiście na samym teście. Po drugie, w wypadku naszego starszego syna udało się zmniejszyć objawy AZS dzięki programowi LEAP. Co więcej, sama przeszłam na dietę z synem i odczułam zmianę na własnej skórze. Spektakularną. Ale ciągle za małą.

Test MRT (o czym przeczytacie dokładniej na stronie programu LEAP) pozwala wykryć część opóźnionych reakcji naszego organizmu na pokarmy z dokładnością prawie 95%. Nie do końca wiadomo, dlaczego pewne produkty nam szkodzą (niektórzy oczywiście twierdzą, że wiedzą – bo geny, bo grupa krwi, bo białko odzwierzęce itp.). Niektóre reakcje są związane z układem odpornościowym (tzw. IgE-zależne alergie pokarmowe, IgE-niezależne, mieszane IgE i nie-IgE, komórkowe – alergiczne komórkowe zapalenie skóry), niektóre reakcje mają podłoże nieimmunologiczne (metaboliczne, np. brak enzymu trawiącego laktozę, farmakologiczne, toksyczne czy np. reakcja na siarczyny).

Przeczytaj:

Posłużę się artykułem Justyny Jakimiuk, dietetyczki, konsultantki programu LEAP Niekorzystne reakcje na pokarmy – problem dla dietetyka z „Food Forum” 2/2013.

Czym jest alergia?

Istotny jest fakt, że chociaż istnieją doniesienia o stu siedemdziesięciu pokarmach, które wywołują reakcję alergiczną, to jedynie 8 pokarmów odpowiada za 95 proc. tych reakcji. Są to: soja, mleko krowie, orzechy, ryby, niektóre owoce, owoce morza, pszenica i jaja. Diagnozowanie alergii pokarmowych IgE-zależnych, które według ostatnich doniesień dotyka cztery-sześć proc. populacji, należy do stosunkowo łatwych, gdyż reakcja występuje bardzo szybko, po zjedzeniu nawet niewielkiej ilości szkodliwego antygenu pokarmowego.

Czym jest nadwrażliwość pokarmowa?

Mechanizm tych reakcji polega na pobudzaniu przez pokarmy komórek wrodzonego układu odpornościowego do uwalniania mediatorów stanów zapalnych, co prowadzi do powstania ognisk zapalnych w różnych narządach i tkankach, powodując przewlekłe schorzenia i dyskomfort. (…) Ponieważ objawy mogą wystąpić kilka dni po spożyciu, to trudno jest powiązać je z konkretnym pokarmem.

Nie jestem specjalistką, zainteresowanym polecam ten artykuł jako wstęp do tematu. W razie wątpliwości postaram się jednak odpowiadać na pytania, choć zaznaczam, że sama jestem zawsze sceptyczna wobec wszelkich badań naukowych i rozumiem sceptycyzm innych. Ba, ja wręcz zachęcam do wątpienia i szukania odpowiedzi na własną rękę. Obiecuję, że opiszę wszystkie swoje wątpliwości. Jak wspominałam, w wypadku naszego synka sukces nie jest pełny. Ja marzę o pozbyciu się migren i problemów z trawieniem, a że przy okazji odezwały się bóle stawów, których nie udało się wcześniej zdiagnozować, może i tu uda się coś zdziałać.

Ponieważ im więcej czytam o odżywianiu, tym większe mam przekonanie, że od niego sporo zależy, chcę podjąć dietę indywidualnie dopasowaną do mojego wyniku testu. A wyniki wyglądają tak (tylko fragment, bo sporo tego jest):

mrt_JB_1

Po rozmowie z dietetyczką dr Partyką wiem, że głównym podejrzanym jeśli chodzi o moje migreny jest fenyloetylamina, występująca w produktach poddanych fermentacji (drożdże, alkohol, kwaszonki – nawet jeśli niektóre w teście wyszły względnie bezpieczne). Bóle stawów mogą zależeć od bakłażana (i to się nawet zgadza czasowo). Inne problemy to kwestia reakcji np. na żyto, kukurydzę, kwas benzoesowy (zawarty w ciemnych owocach), wieprzowinę i… czosnek. Tak jak podejrzewałam, szkodzi mi nabiał, ale popularne alergeny – jaja, kakao, soja – w moim wypadku są bezpieczne. Z pomidorami dopiero się okaże, bo należą do psiankowatych jak bakłażany i czarny pieprz… Pieprz mam zastąpić pieprzem syczuańskim – uwielbiam nowe wyzwania smakowe! Ale czosnek? Już zapowiedziałam, że wróci do mojej diety prędzej czy później…

Przygotowuję się powoli do rozpoczęcia pięciofazowej diety (27 dni), choć jako matka karmiąca dostałam fory i od razu mogę jeść znacznie więcej niż produkty przewidziane w pierwszej fazie. Zwłaszcza że część potraw jest przeznaczona dla wyjątkowych smakoszy (homar, krab…). I o tym, co będę jeść oraz jakie suplementy mam brać, napiszę następnym razem, kiedy już zgromadzę potrzebne produkty i będę mogła uczciwie powiedzieć, że zaczęłam dietę.

Może przeczytasz także:

Nasi Czytelnicy w 2017 roku: 5 faktów

Wkroczyliśmy właśnie w 2018 rok, z nowymi pomysłami i całorocznym wyzwaniem, do którego oczywiście możecie
Wyzwanie 5xO

Rok pod znakiem 5xO, czyli swojskie zero waste

Przede mną wielkie wyzwanie 5xO, które rozłożyłam sobie na 12 miesięcy. Nie mam pojęcia, dokąd
Wejść w buty swojej matki...

Święta, Nowy Rok, całe życie bez opakowań

Zastanawiam się czasem, jak bardzo, jako rodzina, jesteśmy oddaleni od „prawdziwego” życia. Czy nasze wybory,

7 thoughts on “Do diety gotowi… Aby bez falstartu!”

  1. ja mialam niesamowite bole brzucha i zgagi po czosnku, i niestety musialam z niego zrezygnowac, pomimo milosci do chleba czosnkowego i innych smakolykow.
    Nie robilam zadnych medycznych testow, ale jestem ciekawa jak Wam pojdzie!! Trzymam kciuki i bede sledzic, jestem zagorzala fanka Bloga Baranowskich! :)
    Pozdrawiam!

    1. Dziękuję! Przyda się odrobinę dopingu. Jak można żyć bez czosnku? ;) Żartuję oczywiście, na razie odstawiam go w kąt. Choć on ma takie cudowne właściwości np. podczas przeziębienia… Trzeba będzie nadrabiać cebulą.

  2. Asiu, ja myślałam, że nigdy nie odstawię żółtego sera, albo jabłek. A teraz jak tylko sobie wyobrażę ten ból głowy, to od razu mi się odechciewa ;) A może czerwona cebula, por, pieprz kajeński?

  3. JA mogą polecić ten rodzaj ,,terapii” alergikom. Mój syn miał duże problemy alergiczne, i gdy trafiliśmy na testy do ISO-LAB i potem na konsultacje, na których dostaliśmy kilka wytycznych co do leczenia (również homeopatia) – to w zasadzie jedyna metoda która mu pomogła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge