21 VII2014

Atopowe zapalenie skóry (AZS) i alergia pokarmowa – wstęp

by joanna

Temat alergii pokarmowych jest obecny w naszym domu od pięciu lat, odkąd na świecie pojawił się nasz starszy syn. Po narodzinach syna powrócił też – po kilku latach wyciszenia – problem alergii mojego męża. Przez ten czas mieliśmy do czynienia z różnymi przejawami nietolerancji pokarmowych, z których najtrudniej opanować atopowe zapalenie skóry.

Wiem, że wielu rodziców boryka się z problemem AZS u swoich malutkich dzieci – noworodków i niemowląt – a także u starszych, dlatego postanowiłam spisać nasze rodzinne doświadczenia i wnioski oraz uporządkować nieco wiedzę na temat atopowego zapalenia skóry, powiązanego z nietolerancją pokarmową. Temat jest bardzo szeroki, dlatego odsyłam do źródeł specjalistycznych, sama zaś poruszę wątki, które dotyczą nas osobiście. Ten tekst jest dopiero wstępem do tematu.

Alergia i liczby

Szacuje się, że kilka procent (3–4,5, a nawet 6%) polskich dzieci w wieku 1–3 lata cierpi z powodu alergii pokarmowych. Odsetek wśród niemowląt karmionych wyłącznie piersią jest niższy (1,8%). Wymienia się osiem najczęściej uczulających pokarmów (według bardzo ogólnej klasyfikacji są to: mleko krowie, jaja, ryby, skorupiaki i mięczaki, orzechy, orzeszki ziemne, soja, pszenica), ale tak naprawdę organizm może zareagować w sposób niepożądany na dowolny składnik pożywienia. Według profesora Kaczmarskiego polskie dzieci najczęściej nie tolerują mleka krowiego, białka jaja kurzego oraz owoców cytrusowych. Od siebie dodam, że podobieństwa między mlekiem różnych ssaków czy jajami różnych ptaków zwykle rozszerza listę pokarmów alergizujących na wszystkie rodzaje mleka, jaja wszystkich ptaków itp. (przeczytaj: Mleko zwierząt – alergia i błąd erzacu).

Objawy alergii mogą być różne i zależą od typu reakcji organizmu (IgE-zależne, IgE-niezależne, komórkowe i mieszane). Niektóre reakcje zachodzą natychmiast po kontakcie z alergenem i łatwo połączyć je z uczulającym pokarmem. Niektóre należą do reakcji opóźnionych (biorą w nich udział przeciwciała IgG i IgM i polegają na pojawieniu się różnych stanów zapalnych), ujawniają się po kilku godzinach, a nawet dniach (udział limfocytów T). W znalezieniu przyczyn opóźnionych niepożądanych reakcji organizmu mogą pomóc specjalne testy krwi, takie jak MRT. Kaczmarski wypowiada się na ich temat sceptycznie jako o niewystarczająco wiarygodnych, w wypadku naszej rodziny okazały się jednak niezwykle pomocne.

Według badań (podaję za prof. Kaczmarskim) około 80% dzieci chorych na AZS cierpi na alergie pokarmowe, najczęściej na orzeszki ziemne i mleko krowie. Pewne badania mówią o 20% polskich dzieci z AZS.

Atopowe zapalenie skóry

W naszej rodzinie AZS jest prawdopodobnie skłonnością dziedziczoną w linii męskiej, choć pewne źródła podają, że raczej skłonność dziedziczy się po matce (ja mam problemy skórne, ale innego typu). Atopowe zapalenie skóry to choroba przewlekła, objawiająca się specyficznymi objawami skórnym. Natężenie objawów może być zmienne, od całkowitego czasowego zanikania po bardzo silne zaognienie, wymagające hospitalizacji. Badania wskazują, że AZS pojawia się najczęściej w wieku niemowlęcym, po czym jeszcze w dzieciństwie pozornie zanika na kilkanaście lat, a następnie powraca, zwykle około 35. roku życia. Mam żywe dowody w domu, że ten scenariusz jest niestety bardzo prawdopodobny: AZS jest nieuleczalny i najczęściej wyskakuje jak filip z konopi, ustępuje na kilka lat, a potem wraca i bardzo trudno go wyciszyć.

Nieduże zmiany atopowe w zgięciu łokcia.

Nieduże zmiany atopowe w zgięciu łokcia.

U chłopców pierwsze symptomy alergii pojawiły się w pierwszych tygodniach życia (czerwona, grudkowata wysypka na policzkach), ustąpiły, gdy jedyne źródło ich pożywienia, moje mleko, przestało zawierać alergeny (nabiał, soja). Typowe AZS pojawiło się później, w miarę rozwoju i rozszerzania diety.

Atopowcy mają, mówiąc skrótowo, upośledzoną budowę skóry, która nie chroni odpowiednio organizmu przed wpływami środowiskowymi:

obserwuje się m.in. niewystarczające dojrzewanie komórek naskórka (keratynocytów), brakuje w niej związków wiążących wodę i lipidów międzykomórkowych – spoiwa komórek (źródło).

AZS przejawia się tzw. suchymi, swędzącymi miejscami we wrażliwych partiach ciała, takich jak zgięcia łokci czy kolan, na policzkach, za uszami. Faza ostra polega na pojawianiu się grudek na podłożu rumieniowatym, charakterystyczną cechą jest świąd (występuje zawsze). Faza przewlekła objawia się suchością skóry, zaczerwienieniem, przebarwieniem, strupami, złuszczającym się naskórkiem. Jednak nawet nieduże zmiany mogą być bardzo uciążliwe. Rozdrapywanie swędzących miejsc może doprowadzić do zakażeń, np. gronkowcem złocistym czy grzybicą.

Bardzo ostra postać zapalna AZS może wymagać podania silnych leków pod nadzorem lekarza, w warunkach szpitalnych.

Zgięcie kolana - widoczne w miarę łagodne zmiany atopowe.

Zgięcie kolana – widoczne w miarę łagodne zmiany atopowe.

Każda manifestacja atopowego zapalenia skóry jest bardzo przykra dla chorej osoby. Cierpienie jest nie tylko fizyczne – przekłada się na psychikę chorego i rzutuje na życie całej rodziny. Dzieci cierpią tym bardziej, że trudno im opanować odruch drapania swędzących miejsc, przez co niełatwo jest zaleczyć stany zapalne. Nieustający świąd może doprowadzić do nerwicy nawet dorosłego, a co dopiero bardzo młodą osobę, która nie umie rozładować napięcia inaczej niż np. krzykiem, złością, agresją. Do tego dochodzą zakazy (nie jedz tego, nie drap tego) i ogólne ograniczenia np. higieniczne ze względu na wrażliwość skóry i możliwość zakażenia. Mój mąż porzucił na jakiś czas basen ze względu na problemy skórne, które pogarszały się pod wpływem chloru. Z dziećmi też nie chodzimy na pływalnię, z uwagą dobieramy im także kosmetyki do mycia oraz balsamy nawilżające.

Przyczyny występowania AZS

Nie jest znana bezpośrednia przyczyna występowania choroby ani dokładny mechanizm występowania objawów – to sprawia, że leczenie AZS przypomina czasem walkę z wiatrakami, czasem podchody. Czasem wydaje się, że znaleźliśmy i wyeliminowaliśmy przyczynę choroby, by za jakiś czas znowu, nieoczekiwanie, musieć się z nią zmierzyć.

Mówi się o podłożu genetycznym (na które nic nie poradzimy) i środowiskowym (tu pewne modyfikacje są możliwe). Zanieczyszczenie środowiska może przyczyniać się do zaostrzenia objawów, podobnie jak długotrwały stres, który w wypadku mojego męża spowodował bolesne problemy ze skórą na dłoniach (pękanie skóry, powstawanie niegojących się ran, szorstkość naskórka).

U części chorych AZS jest związane z podwyższoną liczbą przeciwciał IgE. W wypadku naszych synów badania krwi nie wykazały takiej zależności (IgE nieznacznie podwyższone). AZS zostało stwierdzone na podstawie wywiadu, w którym głównym czynnikiem było obciążenie dziedziczne, następnie wygląd chłopców (delikatna, sucha skóra, podkrążone oczy) i powiązanie reakcji skórnych z dietą.

W wypadku mojego męża i naszych synów podejrzewamy, że czynnik genetyczny jest aktywowany przez alergie (pokarmowe, wziewne i krzyżowe, być może również kontaktowe), z tym że oprócz reakcji IgE-zależnych mamy tu do czynienia z reakcjami IgE-niezależnymi.

Nasz kalendarz atopii

W naszym wypadku bardzo duże znaczenie mają pory roku, kalendarz pyleń oraz ekspozycja na słońce. Najgorsze miesiące, kiedy zmiany skórne są najbardziej uciążliwe, to te na przednówku i wiosenne (w zależności od tego, kiedy skończy się zima, mniej więcej od lutego do czerwca). Bardzo trudna bywa zima, a to ze względu na ograniczoną ilość promieni słonecznych oraz mało urozmaiconą żywność – czasem po prostu trudno idealnie przestrzegać diety.

Najtrudniejsze momenty to pylenie drzew i traw, które uczulają moich chłopców, szczególnie uciążliwa jest brzoza. Wówczas oprócz reakcji typowo wziewno-alergicznych (katar, kaszel, okresowa astma oskrzelowa) pojawiają się silne reakcje skórne. To efekt reakcji krzyżowych: nagła obecność alergenów (pyłków) tzw. klasy I uruchamia reakcję na alergeny o podobnej budowie (pokarmowych) klasy II. I tak do najczęstszych reakcji krzyżowych jeśli chodzi o pyłki brzozy należą np. reakcje na jabłka (jest nawet osobny rodzaj alergii krzyżowej brzoza – jabłko), marchew, seler – są to alergeny, które w „normalnych” warunkach nie powodują manifestacji nietolerancji.

Okoliczności łagodzące AZS w naszym wypadku to ekspozycja na słońce (oczywiście umiarkowana – kilkadziesiąt minut dziennie rano i po południu, ale bez żadnej ochrony), co być może ma związek z naturalnym wytwarzaniem się witaminy D. Choć z jednej strony nasza skóra nie lubi nadmiaru promieni słonecznych, z drugiej strony nie mogłaby bez nich prawidłowo funkcjonować. W naszym wypadku słońce (podkreślam – w umiarkowanych dawkach) daje wymierne korzyści i zmiany skórne stają się niewidoczne lub bardzo słabo widoczne (chyba że złamiemy dietę).

Leczenie

Medycyna holistyczna upatruje przyczyny AZS (oraz ogólnie alergii) w zaburzeniach pracy wątroby i leczenie rozpoczyna właśnie od zajęcia się tym organem (m.in. oczyszczenie z toksyn). Medycyna konwencjonalna skupia się na leczeniu objawowym oraz diecie eliminacyjnej. W wypadku potwierdzonych alergii pokarmowych możliwe jest również odczulanie. W naszej rodzinie stosujemy głównie metody dietetyczne i objawowe, do pewnego stopnia skuteczne – o tyle, o ile jesteśmy w stanie zapanować nad tym, z jakim pokarmem stykają się nasze dzieci.

Leki przepisywane przez lekarzy (w wypadku mojego męża również sterydy) przynosiły chwilową poprawę. Każdemu, kto zmaga się z AZS, polecam przede wszystkim kontakt z dermatologiem i alergologiem. My podążyliśmy drogą eliminacji z diety pewnych pokarmów, udało się także w dużym stopniu ograniczyć stres, dzięki czemu mój mąż od pewnego czasu widzi znaczną poprawę stanu swojej skóry. Dodatkowo stosujemy odpowiednie detergenty i kosmetyki, delikatne i przyjazne skórze atopowej.

Od lat żywimy się domowym jedzeniem (nie kupujemy żywności wysoko przetworzonej, z gotowych rzeczy zaopatrujemy się w kilka produktów typu makaron), mamy swoje źródła sprawdzonych warzyw i owoców oraz pieczywa (sama też je piekę). Nie jemy gotowych słodyczy ani cukru, wędliny kupujemy pieczone, bez azotynów itp. Myślę, że dzięki temu objawy AZS w naszej rodzinie są w miarę łagodne (porównując z przypadkami, które znalazłam np. w książce Kaczmarskiego).

Do tematu na pewno wkrótce powrócę, tym bardziej, że jesteśmy w trakcie różnych badań na alergię.

Przeczytaj także:

Lektury:

Może przeczytasz także:

14 Responses to “Atopowe zapalenie skóry (AZS) i alergia pokarmowa – wstęp”

  • AniaR

    Witam,
    u moich córek (rok i 5 lat) też zauważyłam, że gdy tylko zaczyna się jesień i jest mało słońca (jak teraz) od razu skóra zaczyna być chropowata i rumienią się policzki. Czy w związku z tym podawanie wit. D przynieść może jakieś korzyści?

    Pozdrawiam :)

    • Tak, myślę, że witamina D jest sprzymierzeńcem atopików. Polecam jednak jej naturalne źródła, np. tran wysokiej jakości, bez dodatków. Pozdrawiam :)

  • Małgorzata M.

    Bardzo ciekawy i pomocny artykuł. Dziękuję :)
    Moich dwoje dzieci też ma AZS, trzecie dziecko jeszcze nie wiem nie widzę objawów pokarmówki, ale pewnie też odziedziczy. wit. D podaję wszystkim najstarszemu 7- latkowi 2 krople devikapu . Proszę napisać mi na maila jakie Pani balsamy stosuje nawilżające ciało przy AZS?
    Małgorzata M. ostatnio pisze o…Nietolerancja pokarmowa: co trzeba wiedziećMy Profile

    • Mati

      Ja na zmiany związane z azs polecam homeoplasmine – dostępna tylko w aptekach homeopatycznych -u mnie i mojego maluszka jako jedyna jest jest skuteczna..

  • Bardzo przydatny tekst :)
    Jestem dopiero po diagnozie u synka AZS i jeszcze bardzo mało wiem na ten temat.

  • Bardzo ciekawy artykuł. Z tego co się orientuję to są dostępne kremy i kosmetyki do skóry atopowej. Warto spróbować.
    Pani Uroda ostatnio pisze o…Jaki krem do skóry atopowej ?My Profile

  • Iwo

    A czy przechodziliscie państwo badania na pasożyty? Te zazwyczaj również dają objawy takie jak AZS.
    Pozdrawiam.

    • Oczywiście, odrobaczamy się regularnie wszyscy.

      • Daria

        Jakie sposoby na odrobaczenie?
        Mój syn ma często zaczerwienione i szorstkie policzka. Ma uczulenie na bmk, ale podejrzewam też brokuł i buraczki.
        Gdy miał 6 miesiecy byliśmy u dermatologa i alergologa. Wykluczyli AZS. Czasem zastanawiam się czy się nie mylili.
        Popękane naczynka też mogą wystąpić?

        • Odrobaczaliśmy się farmakologicznie i Para Farmem, chyba na razie mamy spokój. Co do popękanych naczynek – nie wiem, ale lekarze mogą mieć rację. Dziś często mówi się o AZS zupełnie na wyrost, więc jeśli wykluczyli, to dobrze wróży.

  • Karolina

    U mojego syna zdiagnozowano AZS w 3 miesiacu. Dostal wtedy masci ze sterydami (podobno specjalne dla niemowlat) ktore po 2 tyg pomogly i przeszlismy na lagodniejsze. Teraz zmiany sa juz lagodniejsze jesli regularnie (2 razy dziennie) go smarujemy.
    Ostatnio znajoma podpowiedziala mi zebym sprobowala odstawic mleko i nabial (lekarz twierdzil ze nie ma sensu ale jak chce to moge sprobowac przez 5 dni a jak nie pomoze to nie probowac z kolejnymi alergenami bo „i tak jestem juz chuda” :? ). Postanowilam jednak sprobowac 2-3 tygodnie, po tygodniu AZS sie pogorszylo, teraz minal drugi tydzien i jest jakby troche lepiej. Ale ciezko mi ocenic czy nie maja tu wplywu tez inne czynniki, bo teraz akurat rozszerzamy diete… (Przez 6 miesiecy byl tylko na mleku).
    Czy ma teraz sens dieta eliminacyjna (chce karmic piersia conajmniej do 1 roku) jesli dziecko zaczyna jesc juz pokarmy stale? Czy moge „testowac” produkty potencjalnie alergizujace juz na dziecku? (np podac mu jakis nabial lub jajko przez pare dni)

    • Wg mnie warto pójść do innego lekarza – alergologa, zrobić badania na alergię oraz pasożyty.
      Bywa, że AZS nie jest związane z dietą, a czasem te powiązania są trudne do wykrycia (np. pogorszenie skóry wynika z pylenia danej rośliny, co wpływa krzyżowo na alergię na pokarm, który zwykle nie uczula itp.). Na pewno podstawą jest obserwacja, czy jest związek z pokarmem, czy nie. Mleko mamy to taki pierwszy test – jeśli to, co mama je, nie pogarsza stanu skóry, to być może i dziecku nie zaszkodzi. U nas jednak nie było to takie proste, ponieważ jadłam jajka, które podane synowi bezpośrednio powodowały m.in. wymioty i pokrzywkę.
      Przy AZS warto też poszukać dobrego oleju, który włączony do diety, pomoże dbać o skórę od wewnątrz. Zimnotłoczony olej z czarnuszki, wiesiołka, lniany – zawierają NNKT, bardzo cenne w diecie atopików.
      Tak więc myślę, że dieta może pomóc, ale ważne są też badania i mądry lekarz, który niekoniecznie przepisuje sterydy na wstępie…
      No i warto karmić jak najdłużej, ja karmiłam 3 lata :)

      • Karolina

        Dziekuje za podpowiedz, poszukam w takim razie alergologa.
        Na pasozyty mial robione badania (mialam wrazenie ze cos jest nie tak z jego brzuchem a lekarka dala sie namowic jak powiedzialam ze Maly mial kontakt z dzieckiem w rodzinie ktore mialo lamblie). Wiec pasozyty wykluczone.
        Strasznie mi teraz żal że tak późno zaczęliśmy w tym temacie działać, że pozwoliliśmy na te sterydy. Ale tak to niestety jest jak się zaufa lekarzowi bez skonfrontowania jego opinii ze zdaniem innych specjalistow…
        Czasami jednak internet jest pożyteczny :)
        Zanim jednak uda nam sie zalatwic wizyte u alergologa sprobuje wylaczyc z diety (mojej i syna) te najmocniej alergizujace produkty – czy to dobry pomysl zeby teraz zrezygnowac z wszystkich na raz (tak na 2-3 tygodnie) a potem jesli pomoze ewentualnie wlaczac pojedynczo i sprawdzac na co reaguje?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge