„Genialna przyjaciółka” Eleny Ferrante

Czytam stare książki: „Genialna przyjaciółka” Eleny Ferrante

„Genialna przyjaciółka” Eleny Ferrante to pierwszy z czterech tomów tzw. serii neapolitańskiej. Po włoską tetralogię sięgnęłam za namową mojej siostry, z wielką nadzieją, że odwiedzę Neapol w tym roku i będę mogła obejrzeć słynne miasto, mając za sobą lekturę książek. Niestety wyjazd na razie musiałam odłożyć, ale cztery tomy sagi połknęłam w zawrotnym tempie. Mam po tej lekturze mieszane uczucia.

Namówiłam także męża, żeby czytał „Genialną przyjaciółkę” i kolejne tomy. Chciałam razem oglądać serial na HBO na podstawie książek, w myśl zasady, że najpierw książka, potem film. Pierwszy sezon, może poza ostatnim odcinkiem, był wielkim rozczarowaniem. Uwypuklił wszystkie słabe punkty powieści, a sam nie wniósł wiele. Może kolejne części będą lepsze? Zaczęliśmy właśnie oglądać drugi sezon.

Tu możecie obejrzeć zapowiedź serialu:

Nie o serialu jednak chciałam pisać, a o fenomenie książek Eleny Ferrante – autorki (a może autora) bez twarzy. Nikt nie wie, kim jest, choć domysły są bardzo różne. Fakt, że chroni swoją tożsamość, jeszcze bardziej rozpala wyobraźnię i napędza zainteresowanie twórczością Włoszki (?).

Książki recenzuję w ramach wyzwania Czytam stare książki.

Podejmij wezwanie: czytam stare książki. Małgorzata Rogala, „Punkt widzenia”

#18-21 Elena Ferrante, seria neapolitańska

Tetralogia składa się z tomów:

  • „Genialna przyjaciółka” (wydana we Włoszech w 2011 roku),
  • „Historia nowego nazwiska” (2012),
  • „Historia ucieczki” (2013),
  • „Historia zaginionej dziewczynki” (2014).

Chciałabym jak najmniej zepsuć Wam przyjemność czytania, więc postaram się nie zdradzić najważniejszych zwrotów akcji powieści, jednak jeśli nie lubicie żadnych informacji, o czym jest książka, to przejdźcie do podsumowania.

Cztery tomy serii neapolitańskiej Ferrante to prawie 2000 stron obejmujących ponad 60 lat historii dwóch kobiet. I choć jedna z nich – Elena – jest narratorką i to jej punkt widzenia jest dla czytelniczek i czytelników wyjściowy, stale obecna jest i ta druga. Lila, niesamowicie inteligentna, z nieprzeciętną urodą, jest nierozerwalnie związana z Eleną od najmłodszych lat. Razem wychowują się w biednej dzielnicy na peryferiach Neapolu (prawdopodobnie jest to dzielnica Rione Luzzatti, >> więcej na temat prawdziwych miejsc z powieści przeczytacie tutaj). Jednak ich drogi życiowe rozchodzą się, kiedy Elena ma możliwość kontynuowania edukacji po szkole podstawowej, a Lila zostawia naukę i zaczyna pracę u ojca w zakładzie szewskim, natomiast w wieku 16 lat wychodzi za mąż.

Nie jest to zdrowa przyjaźń, w której obie dziewczyny, a potem kobiety traktują się równo i szczerze. Od pierwszego tomu wiemy, że Lila cierpi na jakieś zaburzenia, miewa ataki, które nazywa wykonturowaniem/rozwarstwieniem. Jej życie, choć w ogromnej części zdominowane przez mężczyzn podejmujących za nią decyzje (o tym, że musi zrezygnować ze szkoły, że musi wyjść za mąż, że musi zajść w ciążę…), to pasmo rozchwianych, czasem niezrozumiałych wyborów. W przeciwieństwie do Eleny, która jest przede wszystkim obserwatorką, Lila działa. Nie jest to jednak działanie zaplanowane, ale rzucanie się w nowe możliwości, byle uciec od tego, kim była i kim jest.

Elena Ferrante, seria neapolitańska
Elena Ferrante, seria neapolitańska. „Genialna przyjaciółka” to pierwszy tom serii

Elena wybiera ścieżkę edukacji, choć przecież gdyby jej przyjaciółka mogła, także poszłaby tą drogą. Całe swoje życie porównuje się z Lilą i choć ma swoje większe i mniejsze sukcesy zawodowe, wciąż czuje na karku oddech konkurentki – toksycznej przyjaciółki. Elena podróżuje, dostaje się do świata intelektualistów, a wręcz staje się jedną z nich. Lila zostaje w dzielnicy biedy i przemocy, ale wciąż się rozwija i uczy, tylko że na własną rękę. Obie mają na siebie wpływ, mimo że czasem dzieli je wielka odległość i brak kontaktu. Żadna nie jest naprawdę szczęśliwa, obie gonią za nieuchwytnymi wyobrażeniami, co może dać im namiastkę spełnienia.

„Genialna przyjaciółka” i kolejne tomy to książki o biedzie, o kręgu przemocy, patriarchacie, o skazaniu na życie na marginesie – choć nie brakuje tu wydarzeń związanych z buntem najniżej klasy społecznej, jej walką o lepsze życie. Zastanawiam się, czy wynika to ze słabości samej powieści, czy jest to celowy zabieg autorki, która pokazuje przemiany polityczne z perspektywy Eleny, ale zabrakło mi głębszej analizy tych przemian. Elena chodzi na manifestacje jako inteligentka solidaryzująca się z „plebsem”, ale nie do końca rozumie, na czym polegają. Lila jest wciąż wśród tego uciemiężonego ludu, nawet gdy ma pieniądze i może uciec z dzielnicy, bez edukacji nie zmieni naprawdę swojego życia. Dlatego (o czym dowiadujemy się na samym początku pierwszego tomu) znika bez śladu.

Podsumowując: „Genialna przyjaciółka” i pozostałe tomy serii neapolitańskiej

Książkę czyta się błyskawicznie, sama połknęłam cztery tomy jeden za drugim. Po tej lekturze mogę powiedzieć: jest to świetnie napisane czytadło, pełne bohaterów i interakcji między nimi. Jest tu młodość, dojrzewanie i dorosłość, miłość, śmierć, zabójstwa, choroby, nienawiść, polityka (a raczej jej widmo), podróże, seks, bieda i bogactwo, macierzyństwo i utrata dziecka, niespełnione nadzieje i zawiedzione uczucia. Wszystko, co znakomicie składa się na włoską telenowelę. 

Na każdej stronie coś się dzieje, są emocje i interakcje, ale nie ma głębokiej analizy sytuacji ani pogłębionych opisów rzeczywistości. Wielka szkoda, bo chętnie dowiedziałabym się więcej o przemianach politycznych i społecznych we Włoszech. Narratorka Elena prześlizguje się po tych tematach z pozycji niezbyt uważnej obserwatorki i z wielkim kompleksem pochodzenia. Może Ferrante zrobiła to specjalnie, żeby nie obciążać zbytnio czytelniczki/czytelnika i nie zatrzymywać wartkiej akcji?

Trudno mi było polubić obie główne bohaterki. Elena wydawała mi się pozbawiona swojego zdania, szukająca aprobaty swoich wyborów w oczach niezrównoważonej przyjaciółki. Lila w swojej nieustannej walce z rzeczywistością niszczyła wszystko, co mogło ją dobrego spotkać. I choć obie nosiły w sobie ciężar urodzenia się w tej strasznej dzielnicy, obie walczyły z przeznaczeniem, żadnej nie kibicowałam, patrzyłam tylko, jak obie marnują sobie życie – choć w różny sposób.

Książki czytałam w wersji papierowej, 2 tomy własne, 2 tomy z biblioteki:

  • „Genialna przyjaciółka”, wyd. Sonia Draga, Katowice 2018,
  • „Historia nowego nazwiska”, wyd. Sonia Draga, Katowice 2016,
  • „Historia ucieczki”, wyd. Sonia Draga, Katowice 2018,
  • „Historia zaginionej dziewczynki” wyd. Sonia Draga, Katowice 2016.

Tło zdjęcia głównego: Lajos Móricz z Pixabay

Może przeczytasz także:

Kulturalna historia papieru toaletowego

Czytam stare książki: „Kulturalna historia papieru toaletowego”

„Kulturalna historia papieru toaletowego” to książka, którą poleciła mi pani w czytelni, choć w ogóle
Oleje CBD Satiwell

Olej CBD w pytaniach i odpowiedziach. Wywiad z Michałem Książkiewiczem z Satiwell

Kiedy opublikowałam mój >> poprzedni wpis poświęcony olejowi CBD, nie spodziewałam się, że dostanę aż
„Języki zwierząt” Evy Meijer

Eva Meijer „Języki zwierząt”

„Języki zwierząt” Evy Meijer to jedna z ciekawszych książek, które ostatnio trafiły do moich rąk.

15 thoughts on “Czytam stare książki: „Genialna przyjaciółka” Eleny Ferrante”

  1. Ciekawa książka, ciekawy serial, ale najbardziej mnie ciekawi jak w dobie social mediów, ton fotek ze śniadań można było się uchować z całkowitą anonimowością autora/autorki. Szacun!

  2. poznałam Go ;-) właśnie od ekranizacji, byłam totalnie zauroczona tą historią, potem sięgnęłam po książki i nie zawiodłam się, jestem oczarowana Włochami z tamtych lat i kreacją postaci

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

CommentLuv badge