05 X2017

„Roślinne porady. Warzywa” – recenzja

by joanna

„Roślinne porady. Warzywa” to pierwsza książka Sebastiana Kulisa, twórcy bloga Roślinne Porady, gdzie zamieszcza krótkie, treściwe, przydatne, a czasem zaskakujące informacje na temat roślin. Niewielka, ale napełniona wiadomościami książka jest swoistym przewodnikiem dla tych, którzy chcą nauczyć się czerpać z natury, szanując jej zasady.

„Roślinne porady. Warzywa”

„Roślinne porady. Warzywa”

Sebastian urzekł mnie swoim pisaniem: jest zwięzłe, rzeczowe i celowe. Jako że jestem ogrodniczką z bardzo niewielkim dorobkiem i małymi możliwościami, wszystkie porady przeczytałam z wielkim zainteresowaniem. Muszę przyznać, że zawarcie na kilkudziesięciu stronach podstaw ogrodnictwa jest nie lada sztuką i wymaga talentu. Dzięki temu, że informacje są podane przystępnie, prostym językiem, zrozumie je każdy laik. I choć nasza działka należy do tych wyjątkowo nieprzyjaznych uprawom, w przyszłym roku spróbuję, za radą Sebastiana, posadzić prostsze w obsłudze warzywa. Zwłaszcza że mamy do dyspozycji wspaniały kompost.

„Roślinne porady. Warzywa”

„Roślinne porady. Warzywa”

Autor ma niewątpliwy dar dzielenia się wiedzą, która jest efektem jego ciężkiej pracy w ogrodzie i kuchni. Pisze konkretnie, co lubię, ale z książki przebija jasny przekaz: natura jest ważna, szanujmy ją, słuchajmy jej zasad, nie niszczmy jej.

Moim zaskoczeniem był rozdział na temat kosmetycznego użycia warzyw – nie spodziewałam się go! Jestem pewna, że skorzystam co najmniej z jednej rady, dotyczącej pielęgnacji włosów czarną rzepą.

„Roślinne porady. Warzywa”

„Roślinne porady. Warzywa”

Bogactwo wymienionych warzyw, niby zwyczajnych, robi wrażenie. Dzięki Kooperatywie Dobrze (w której zrobiłam powyższe zdjęcia) znałam prawie wszystkie z listy i bardzo cieszyły mnie wszystkie dodatkowe informacje na temat ich właściwości. Każde warzywo jest opatrzone informacją, kiedy należy je siać, a kiedy powinniśmy zbierać plony. Proste ikony informują nas o poziomie trudności uprawy, a także wymaganiach rośliny. Wszystko do ogarnięcia jednym rzutem oka!

Polecam Wam serdeczne „Roślinne porady. Warzywa”, a także blog Sebastiana. Przekonajcie się, jak przystępnie i ciekawie można pisać o warzywach. Książkę zostawię pod ręką do częstego zaglądania!

Sebastian Kulis, „Roślinne porady. Warzywa”

Wyd. Ogarnij Miasto 2017

Cena okładkowa: 45 zł, do kupienia za 30 zł w księgarni internetowej

24 IX2017

Rewolucja żywieniowa – obejrzyj i dołącz!

by joanna

Zapraszam Was na pierwszy odcinek serii „Punkt krytyczny” realizowanej w ramach projektu „Energia odNowa” koordynowanego przez WWF Polska. Rewolucja żywieniowa, bo ona jest bohaterką 5-minutowego filmu, już się dzieje. Dlaczego jest tak ważna?

Nawet najmniejsze wybory konsumenckie mają globalny wpływ na nasze otoczenie. Zarówno to, co jemy (mięso, warzywa, towary sprowadzane z drugiej półkuli?), jak i to, w czym jemy (naczynia jednorazowe?). Każdy produkt, który kupimy w sklepie, musi wcześniej pokonać mniejszą lub większą odległość, a wcześniej – zostać mniej lub bardziej przetworzony.

„Rewolucja żywieniowa”, Marcin Dorociński

„Rewolucja żywieniowa”, Marcin Dorociński

Często zapominamy, jak wiele energii, wody i czasu potrzeba, żebyśmy mogli zjeść na przykład pysznego pomidora. Jeśli decydujemy się na świeżego pomidora w styczniu czy lutym, pomyślmy najpierw o jego śladzie węglowym. Nie ma wątpliwości, że transport zasilany paliwami kopalnymi jest współwinny globalnemu ociepleniu. Jako świadomi konsumenci musimy wiedzieć, że dostęp do tych świeżych pomidorów zimą to nie tyle symbol nowoczesnego, zglobalizowanego świata, co przede wszystkim znak ludzkiej niefrasobliwości, prowadzącej do zagłady.

Obejrzyj:

Rewolucja żywieniowa

Zdaję sobie sprawę, że wypracowanie nawyków kupowania żywności przede wszystkim lokalnej i sezonowej wymaga pracy nad sobą, a nierzadko nad całą rodziną. Sama kupuję produkty, które wymagają transportu przez połowę globu (moja miłość czekolada). Staram się jednak ograniczać te zakupy do minimum. Zwłaszcza że w wersji eko i fair trade są po prostu drogie.

„Rewolucja żywieniowa”, Adam Markuszewski

„Rewolucja żywieniowa”, Adam Markuszewski

Jedną z inicjatyw na rzecz wspierania lokalnych producentów warzyw i owoców, do której dokładam co miesiąc swoją małą cegiełkę i z której jestem niebywale dumna, jest nasza warszawska Kooperatywa Spożywcza „Dobrze”. Nasze dwa sklepy stanowią przykład rewolucji żywieniowej, o której mówi w filmie Marcin Dorociński. Zresztą mówi też właśnie o naszej kooperatywie! (Dodajmy, że nie jesteśmy kooperatywą rolniczą, a spożywczą, w filmie zakradł się błąd).

Jesteśmy przykładem, że dostęp do lokalnej, sezonowej i zdrowej żywności zależy od woli konsumentów. To nasze działanie, nasze dążenie do zmiany wpływa na świat. Na razie na małą skalę, ale jesteśmy na początku drogi.

Punkt krytyczny

Co tydzień (od dziś) pojawi się nowy odcinek serii. Zapraszam Was do śledzenia naszego bloga, ponieważ będziemy pisać o kilku z nich. A jeśli jeszcze nie widzieliście pełnometrażowego filmu „Punkt krytyczny. Energia odNowa”, bardzo Was zachęcam.

Obejrzeliście? Napiszcie, co myślicie! Czy jesteście w stanie ograniczyć swoje zachcianki żywieniowe, aby chronić planetę?

life
NFOS

logowww.energiaodnowa.pl

25 VII2016

Drugi sklep Kooperatywy Dobrze w Warszawie

by joanna

11 lipca 2016 roku Kooperatywa Dobrze otworzyła swój drugi sklep w Warszawie, przy ul. Andersa 27 (pierwszy sklep działa i będzie działał! Zapraszamy na Wilczą 29a).

andersa_7

Nowa lokalizacja to nie tylko krok w stronę północy lewobrzeżnej Warszawy (Żoliborz jest tuż za miedzą). Sklep na Andersa dzięki swojej powierzchni może zaoferować większą różnorodność towaru, w tym kosmetyków i detergentów.

andersa_6

Myślę, że wielu klientów Kooperatywy ucieszy się, że w drugim sklepie wybór warzyw i owoców (sezonowych i lokalnych), produktów sypkich (certyfikowanych eko) oraz jaj i nabiału jest równie zachęcająca, co na Wilczej. Sprawdzeni dostawcy gwarantują pyszne rośliny uprawiane w sposób jak najbardziej naturalny, z poszanowaniem przyrody. Dzięki brakowi pośredników kwota, jaką dostają rolnicy, jest godziwą zapłatą za ich pracę, a sklep może zaoferować klientom żywność najwyższej jakości w cenie niższej niż w innych ekowarzywniakach. (więcej…)

01 VII2016

Poznajcie Better Land: tu robię zakupy

by joanna

W połowie maja 2016 roku mieliśmy wielką przyjemność spotkać się z Gosią i Pawłem Polochami, którzy odwiedzili Warszawę w rodzinnym składzie. Znamy się bliżej już półtora roku, ale dopiero teraz udało nam się spotkać osobiście. Gosia i Paweł są właścicielami mojego ulubionego ekosklepu internetowego Better Land – Drogeria Ekologiczna.

Organiczni i Better Land (od lewej: Tadeusz, Gosia z Weroniką, Paweł i Asia)

Organiczni i Better Land (od lewej: Tadeusz, Gosia z Weroniką, Paweł i Asia)

Dla Better Land recenzujemy różne produkty (np. ostatnio kubeczek menstruacyjny LadyCup), ale przede wszystkim robimy zakupy ekoproduktów. Większość kosmetyków i detergentów w naszym domu pochodzi właśnie z Drogerii Ekologicznej. Sklep cenię za ogromny wybór i ceny produktów, a Gosię i Pawła za sumienność i niesamowity poziom obsługi klienta. (więcej…)

14 IV2016

Skąd się wzięło moje jajko?

by joanna

250 niosek „zwykłych” oraz 150 zielononóżek. Wygrzebane dziury w ziemi, zalotne spojrzenia kur i władcze piania kogutów. Kurnik, który nie śmierdzi. Ferma w Grzybowie koło Magnuszewa – stąd pochodzą jajka, które jem.

Jeśli chcesz być naprawdę świadomym konsumentem żywnościowym, musisz się trochę wysilić – albo wydelegować osoby, którym ufasz, aby sprawdziły, skąd naprawdę pochodzi nasze pożywienie. Jako Kooperatywa Spożywcza prowadząca sklep otwarty dla wszystkich bierzemy odpowiedzialność za nasz towar. Dlatego co jakiś czas odwiedzamy naszych dostawców i dowiadujemy się jak najwięcej, aby przekazywać klientom jak najwięcej informacji o towarze oferowanym w sklepie Kooperatywy.

jaja_grzybow_7

(Pamiętajcie, że wciąż zbieramy na otwarcie nowego sklepu – więcej informacji tutaj).

Kury na emach

W niedzielę 10 kwietnia nasza ekipa wyruszyła z Warszawy do Grzybowa koło Magnuszewa, aby odwiedzić gospodarstwo Marleny i Piotra. Zostaliśmy przywitani nie tyle chlebem i solą, co jajem i jarmużem – gospodarze przygotowali dla nas przepyszny wegetariański poczęstunek na bazie swoich produktów. Najpierw jednak poprosiliśmy o oprowadzenie po dobrach.

jaja_grzybow_1 (więcej…)

05 IV2016

Współtwórz kolejny sukces Kooperatywy Dobrze!

by joanna

Już tylko decyzja władz Śródmieścia Warszawy dzieli nas – członków Kooperatywy Dobrze – od otrzymania kluczy do nowego lokalu, w którym chcemy urządzić nasz drugi sklep. Jesteśmy w trakcie zbierania funduszy na remont i kupno wyposażenia niezbędnego do otwarcia działalności. 

Nasz pierwszy sklep, na ul. Wilczej, będzie działał nadal! Jest on naszym wypracowanym wspólnie sukcesem, którego formuła sprawdza się już 1,5 roku (przeczytaj: Mam sklep spożywczy – już od roku!).

Możesz stać się częścią naszego kolejnego sukcesu i pomóc nam sfinansować otwarcie drugiego sklepu. Właśnie trwa zbiórka na portalu PolakPotrafi, gdzie najprościej przekażesz dowolną sumę wspierającą nasz cel. W zamian za wpłatę możesz dostać od nas  naprawdę oryginalny prezent!

Zbiórka na PolakPotrafi.pl: TUTAJ

Możesz też przyjść do naszego sklepu (Warszawa, ul. Wilcza 29a) i kupić bon, który jest pożyczką – udzielanym nam kredytem zaufania. Bon jest kwotowy (różne nominały) i można go zrealizować między grudniem 2016 r. a marcem 2017 r. w obu sklepach. Przeczytaj o akcji „Kredyt zaufania” na stronie Kooperatywy.

banner_Kredyt-zaufania

Dlaczego warto nas wesprzeć?

Kooperatywa Dobrze formalnie jest stowarzyszeniem, które działa non-profit. To oznacza, że nasza działalność, choć sprzedajemy towar w sklepie, nie przynosi zysku. Nasze dochody są rozdysponowane tak, aby pokryć wszystkie wydatki związane z typowymi kosztami sklepu, opłacić osoby zatrudnione w sklepie i prowadzić działalność edukacyjną.

kooperatywa_dobrze

Kooperatywa Dobrze to wciąż rosnąca grupa ludzi (obecnie około 170 członków) zaangażowanych w ideę upowszechniania dobrej żywności (z naciskiem na lokalność i sezonowość) przy jednoczesnym wsparciu polskich rolników, którzy uprawiają bez szkodliwych pestycydów czy herbicydów, z poszanowaniem natury, stosujących naturalne nawozy czy bakterie probiotyczne.

Nasz sklep jest otwarty dla wszystkich!

Chcemy, aby takiej żywności było w Warszawie coraz więcej i żeby nie kosztowała kroci. Chcemy upowszechniać wiedzę o polskich uprawach, zacieśniać związek między miastem a wsią, edukować i samemu się uczyć.

Wpadajcie do Kooperatywy na lokalne i sezonowe warzywa i owoce oraz ekologiczne cytrusy :) Wilcza 29a #kooperatywadobrze #ekomarchewka #ekowarzywa

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Joanna Baranowska (@organiczni.baranowscy.eu)

Wierzymy, że znowu nam się uda – a każdy z Was może być współautorem naszego kolejnego sukcesu. Zapraszam!

24 II2016

Zima i przednówek: jak jeść lokalnie i sezonowo?

by joanna

Jak jeść lokalne i sezonowo, gdy nastają zimowe nudy w kuchni? Dla osób, które starają się przestrzegać zasady lokalności i sezonowości na talerzu, zima i przednówek mogą być okresem wymagającym cierpliwości i pomysłowości.

Jako matka gotująca dla dwóch alergików (sama unikająca glutenu) od kilku lat przerabiam scenariusz – kurka siwa, co na obiad, żeby nie było to samo, co wczoraj? Zwłaszcza że przy alergiach pokarmowych ważna jest różnorodność i rotacja produktów. I jeszcze warto jeść lokalnie i sezonowo… Tym większe wyzwanie, że oprócz przygotowania posiłków domowych muszę jeszcze zaopatrzyć trzylatka w całodzienną wałówkę do przedszkola (w tym obiad łatwy do odgrzania).

Zima i przednówek: jak jeść lokalnie i sezonowo

Zima i przednówek: jak jeść lokalnie i sezonowo

Jak jeść lokalnie i sezonowo

Drugie danie obiadowe zwykle mamy wg standardu – węglowodany, białko i warzywa. Tak jak dwa pierwsze elementy nie stanowią wyzwania (choć przyznaję, że czasem sięgam dalej niż tylko polskie kasze i ziemniaki), tak wybór warzyw zimą jest ograniczony. Dochodzi do tego jeszcze kwestia gustu – nie wszystko nam smakuje, nie wszystko jest wskazane…

Topinambur - odmiana albik.

Topinambur – odmiana albik.

Dla mnie najlepszą lekcją sezonowości warzyw i owoców jest mój dyżur w sklepie Kooperatywy, gdzie ze świeżych produktów mamy tylko polskie i tylko „aktualne”. Jeśli chcę wiedzieć, na co jest sezon, wystarczy, że spojrzę na półki w sklepie na Wilczej. Wbrew obawom naprawdę można zaplanować tygodniowe menu tak, aby codziennie na stole królowało inne warzywo. I uwaga, piszę tu o uprawach ekologicznych lub naturalnych, bez użycia pestycydów czy herbicydów.

Oczywiście zimą królują warzywa korzeniowe, bulwy i kapustne. W zależności od tego, jak sroga jest zima, czasem możemy mieć dostęp do świeżej, lokalnej zieleniny, np. cykorii.

zolte_buraki_1

Żółte buraki.

Magister inżynier Monika Zielińska, absolwentka żywienia człowieka i oceny żywności oraz dietetyki na Wydziale Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW, doktorantka w tamtejszej Katedrze Żywienia Człowieka.

monika_ZielinskaSezonowe warzywa dostępne w okresie jesienno-zimowym są bardzo wartościowe z żywieniowego punktu widzenia. Należy pamiętać, że przez długie lata były one podstawą diety człowieka zamieszkującego nasze tereny. Przede wszystkim należy zadbać o odpowiednie urozmaicenie wybieranych warzyw, nie należy też zapominać o kiszonkach warzywnych.

Dodatkowo np. topinambur jest bogaty w inulinę, czyli frakcję węglowodanów stanowiącą pożywkę dla bakterii mlekowych – ułatwia to ich przeżywalność w przewodzie pokarmowym. Można też z powodzeniem korzystać z bardzo wartościowych mrożonych warzyw czy obecnie łatwo dostępnego jarmużu, który jest prawdziwą bombą witaminowo-mineralną. Urozmaicona dieta jest kluczem do zaspokojenia potrzeb organizmu na składniki pokarmowe.

Jakie świeże warzywa lokalne i sezonowe jemy zimą i na przednówku?

  • Warzywa kapustne: jarmuż, kapusta głowiasta biała i czerwona, kapusta pekińska, brukiew, brukselka
  • Warzywa cebulowe: cebula – różne odmiany (czerwona, biała), czosnek, por, szczypior
  • (Warzywa liściowe: cykoria)
  • Warzywa korzeniowe: burak – różne odmiany (czerwony, żółty), marchew (różne odmiany – pomarańczowa, biała, purpurowa), pasternak, pietruszka korzeniowa, seler korzeniowy, topinambur, wężymord (skorzonera)
  • Warzywa psiankowate: ziemniaki – różne odmiany (irga, vienetta, bellarosa)
  • Warzywa strączkowe: fasola, groch suszony, lędźwian, ciecierzyca (trzeba sprawdzić kraj pochodzenia)
Trzy kolory marchewki.

Trzy kolory marchewki.

Kiszonki

Niezmiernie bogate m.in. w witaminę C i bakterie probiotyczne. Kiszonki (te prawdziwe, bez octu) znakomicie ożywiają nasze menu. Kwaśne ogórki czy kapustę lubią zwykle nawet dzieci. Warto samemu kisić warzywa, również te mniej oczywiste (ostatnio jemy kiszony topinambur).

Kiszony topinambur.

Kiszony topinambur.

O tym, jak cenne są bakterie siedzące w kiszonkach, przeczytacie np. w książce „Dobre bakterie”.

Owoce

Jabłka i gruszki to wspaniałe, ale dość monotonne składniki menu. Dlatego oczywiście warto sięgnąć po suszone owoce (koniecznie bez żadnych konserwantów, czyli niesiarkowane itp.). Od czasu do czasu można skubnąć owoców wędzonych, np. śliwek.

gruszki_1

Strączkowe

Błonnik, białko, witaminy i mnóstwo zastosowań roślin strączkowych to tylko część ich zalet. Można zrobić z nich pastę na kanapki, sałatki, kotlety, wkład do zupy…

Grzyby

Pieczarki i boczniaki, zwłaszcza ekologiczne (tak jak u nas w sklepie) to wbrew pozorom nie tylko smaczny dodatek do posiłku. Pieczarki są również źródłem błonnika pokarmowego, kwasu foliowego, witamin z grupy B oraz witaminy D, tak pożądanej w mniej słoneczne miesiące. Do tego zawierają m.in. fosfor, selen, żelazo, miedź. Boczniaki z kolei mają w sobie B-D-glukan, składnik odżywczy o działaniu przeciwnowotworowym. Pozytywne skutki spożywania grzybów to materiał na osobny tekst!

Ekologiczne polskie pieczarki.

Ekologiczne polskie pieczarki.

Zielone triki

Jak urozmaicić stół świeżą zieleniną w zimie i na przednówku? Założyć miniogródek na parapecie. W kilku doniczkach z łatwością wyhodujecie zioła takie jak bazylia, tymianek, kolendra, a do tego koniecznie szczypior – znakomite uzupełnienie śniadania czy kolacji.

 szczypior_1

Orzechy, nasiona i pestki

To oczywiście wspaniały sposób na urozmaicenie dań. Bardzo lubię połączenie pestek słonecznika z jarmużem (np. w pesto jarmużowym czy w koktajlu), dbam o to, aby zazwyczaj nie podgrzewać nasion w wysokiej temperaturze. Choć prażone orzechy czy nasiona np. sezamu smakują wyśmienicie, nie są tak zdrowe jak surowe, ponieważ dochodzi w nich do utlenienia się nienasyconych kwasów tłuszczowych – powstają rakotwórcze kwasy trans. (Przyznaję jednak, że raz na jakiś czas smażę falafele z nasionami sezamu).

Orzechy i inne „zapasy” znakomicie sprawdzą się jako nieduża, ale kaloryczna przekąska.

A więc, choć wydaje się, że zimą trudniej wyczarować coś kolorowego na obiad, co nie przyjechało z dalekich krajów (a więc unikamy chemicznych dodatków w jedzeniu i nie płacimy za transport przez pół świata), jest to prostsze, niż myślimy. 

A jakie są Wasze ulubione zimowe warzywa? Czy lubicie jeść lokalnie i sezonowo?

19 XII2015

9 inspiracji prezentowych (i kilka sugestii)

by joanna

Czy też macie problem z odpowiadaniem na pytanie, co Wam kupić w prezencie?

Gdybym mogła poprosić o dowolny prezent pod choinkę, na pewno byłby to jakiś zimowy wyjazd rodzinny w miejsce, gdzie jest śnieg, przyroda i świeże powietrze. Obawiam się jednak, że w tym sezonie złamana noga naszego starszego syna pokrzyżowała nam plany. W wersji okrojonej chciałabym dostać prawdziwą zimę, ze śniegiem i mrozem -18°C, wtedy nawet w Warszawie jest fajnie.

Zimo, przyjdź!

Zimo, przyjdź!

Mój mąż poprosiłby o więcej wolnego czasu. 

Dzieci, choć tego nie powiedziały, na pewno najbardziej chciałyby mniej zapracowanych rodziców (z wyjazdu też by się ucieszyły). Starszy syn narysował nawet listę prezentów, jakich oczekują pod choinką:

Lista prezentów 2015.

Lista prezentów 2015.

Młodszy dostanie więc żółty bączek, a starszy harmonijkę ustną. Ale nie tylko – do tych miniprezencików (drewniany bączek kosztował kilka złotych, a harmonijka – kilkanaście) dołączymy trochę większe. J. dostanie grę samotnik – bardzo lubi takie zadania do rozwiązywania, wszelkie planszówki i łamigłówki – mam nadzieję, że samotnika też polubi. Natomiast S. otrzyma tamburyn, dzięki czemu powiększy swoją kolekcję instrumentów (nie mam jeszcze zdjęć prezentów, ponieważ idą pocztą).

instrumenty

Kilka inspiracji 

Co moglibyśmy polecić jako prezenty mniej lub bardziej w duchu ekologicznym? Na pewno na pierwszym miejscu są te, które wykonamy sami, oraz te, które oznaczają czas spędzony wspólnie na dobrej aktywności (sport, muzeum, warsztaty, wycieczka…).

Od mojej siostry, jak co roku, zamówiliśmy prezent w postaci vouchera na seans do kina Wisła + opiekę do naszych dzieci. Jest to jedna z niewielu okazji, kiedy wychodzimy do kina…

Jeśli chcemy coś kupić, spróbujmy wybierać polskie produkty, wyprodukowane w Polsce, a przynajmniej w Europie.

Poniżej znajdziecie nasz subiektywny przewodnik po tegorocznych prezentach. Wszystkie prezenty są sprawdzone, a lista nie jest w żaden sposób sponsorowana!

Dla dzieci

#1 Miska do wszystkiego Bilibo

Zabawka, która pozostawia dzieciom pełną swobodę. W domu, na śniegu, na plaży, w ogródku – gdziekolwiek, wytrzymała i prosta miska pozwoli dzieciom na najróżniejsze zabawy.

miska

U nas przydaje się m.in. do przemieszczania się z nogą w gipsie oraz do szalonego kręcenia się w kółko. Cena: około 100 zł.

#2 Książki naszego dzieciństwa

Zbiór „Poczytaj mi, mamo” pamięta chyba każdy. Lektura opowiadań sprzed kilku dekad to nie tylko sentymentalna podróż rodziców, ale także wartościowe przeżycie dla dzieci. Wbrew pozorom większość książeczek jest wciąż aktualna.

poczytaj_mi_mamo

Nasza Księgarnia od kilku lat wydaje kolejne zbiorcze księgi z opowiadaniami z serii „Poczytaj mi, mamo”. W tym roku nasze dzieci dostaną dwie ostatnie. Polecamy w ciemno. Cena: około 40 zł za tom, w zależności od księgarni.

Dla dorosłych

#3 Skarpetki

Oczywiście, specjalne skarpetki, które ratują świat. W tym roku Plan Planeta przeżyła takie oblężenie, że nie zdążyłam złapać wszystkich wymarzonych skarpetek (dla siebie). Na szczęście po Nowym Roku ma być większa dostawa…

skarpetki_pna_planeta

Skarpetki szyte w Polsce kupicie tu. A na hasło ORGANICZNI dostaniecie 5% zniżki – na wszystko!

#4 Bon do Kooperatywy

W naszym sklepie Kooperatywy Dobrze (Warszawa, Wilcza 29a) kupicie najsmaczniejsze lokalne produkty oraz ekologiczne produkty sypkie. Chcecie podarować komuś naprawdę zdrowy i ekologiczny prezent – kupcie bon upominkowy.

kooperatywa_bon

Już za 30 zł można u nas skompletować kosz smacznych warzyw i owoców, dorzucić (delikatnie) kilka jajek i kawałek sera. Za 100 zł urządzicie ucztę!

#5 Mydło niezwykłe

Jeśli mydło, to tylko z Ministerstwa Dobrego Mydła! Ręcznie robione, z oryginalną recepturą, polskiej produkcji.

ministerstwo_dobrego_mydlo_ryz

Nasze ulubione to ryżowe, ale do wyboru jest m.in. marchewkowe i rozmarynowe… Oferta wciąż się rozbudowuje i zmienia, dlatego dobrze zaglądać na stronę Ministerstwa regularnie. Cena kostki około 21 zł.

#6 Książka kucharska dla alergika

Pięknie wydana i niezwykle praktyczna książka Mamy Alergika to 106 przepisów na wyjątkowe okazje. Niezbędna w każdym domu, gdzie dba się o dobre jedzenie.

MAG_2_okladka_3D_kiosk-600x800

Gdzie kupić: lista miejsc. Cena okładkowa: 44,99 zł (okładka twarda)

#7 Książka kucharska wegańsko-bezglutenowa

Piękna książka kucharska z oryginalnymi przepisami bez mięsa, nabiału i glutenu. Ucieszy każdego, kto uwielbia zdrowe eksperymenty w kuchni i nowe wyzwania kulinarne.

atelier_smaku_0

Tu znajdziecie naszą recenzję. Do kupienia m.in. w Empikach, cena około 80 zł.

#8 Masło do ciała

Kosmetyk dla wymagających – wspaniale nawilża ciało, pomoże nawet bardzo wymagającej skórze. Polski producent NOVA Kosmetyki.

gocranberry_maslo_0

Do kupienia na stronie producenta, cena: 49 zł.

#9 Czarna pasta do zębów

Oryginalny prezent – czarna pasta do zębów o działaniu wybielającym. Dobry skład, bez fluoru, mocny, odświeżający smak. No i ten kolor!

Ecodenta czarna.

Ecodenta czarna.

Do kupienia m.in. w Lawendowej Szafie, 19,90 zł.

A jakie są Wasze propozycje prezentowe? Co chcielibyście sami dostać?

02 VIII2015

Mam sklep spożywczy – już od roku!

by joanna

Jakkolwiek brzmi to dla mnie abstrakcyjnie, mam sklep ze zdrową żywnością. Razem z ponad setką innych członków Kooperatywy Dobrze jestem właścicielką sklepu spożywczego, który współprowadzę w ramach comiesięcznych dyżurów.

Członkowie kooperatywy na Walnym, kwiecień 2015 r. KLIKNIJ ZDJĘCIE, ABY POWIĘKSZYĆ.

Członkowie kooperatywy na Walnym, kwiecień 2015 r. KLIKNIJ ZDJĘCIE, ABY POWIĘKSZYĆ.

Co ważne, każdy może stać się współwłaścicielem naszego sklepu! I czerpać z tego korzyści. Członkowie Stowarzyszenia Kooperatywa Dobrze, którzy włączają się w prace na rzecz Stowarzyszenia i sklepu, mogą kupować żywność po cenach tzw. członkowskich, co oznacza minimalny narzut na produkty (kilka procent). (więcej…)

08 V2014

Pierwszy taki sklep spółdzielczy w Polsce!

by joanna

Ruszyła właśnie kampania zbierania funduszy na pierwszy w Polsce sklep spółdzielczy ze zdrową i lokalną żywnością. Organizatorem akcji jest warszawska Kooperatywa Dobrze, do której należę i o której już pisałam (patrz: Należę do koopu).

sklep_2

Ideą jest stworzenie miejsca w centrum stolicy, gdzie obowiązywałyby zasady wspólnej pracy i wspólnej odpowiedzialności za przedsięwzięcie. Sklep nie będzie przynosił zysków sensu stricto – wszystkie nadwyżkowe pieniądze będą finansowały rozwój działalności. Głównym hasłem jest wsparcie – drobnych rolników i przedsiębiorców oraz kontaktów z „miastowymi”, którzy często nie mają możliwości dotarcia do czystej, ekologicznej, lokalnej żywności.

sklep_1

Produkty w sklepie będą z pewnością tańsze, niż można by się spodziewać, znając ceny z innych ekosklepów. Dlaczego? Ponieważ unikamy pośredników, a narzut jest minimalny – taki, żeby pokryć rachunki, dostawy i ewentualne zatrudnienie dwóch osób do obsługi bezpośredniej. Członkowie kooperatywy będą mieli specjalny rabat (w zamian za opłacanie miesięcznej składki).

sklep_0

Potrzebujemy pieniędzy na remont lokalu (jesteśmy w trakcie rozmów z władzami dzielnicy Śródmieście). Wiemy jednak, że minimalna kwota na przystosowanie takiego miejsca na nasze potrzeby to 12 tysięcy złotych. Zbieramy pieniądze za pośrednictwem portalu PolakPotrafi.pl – zachęcamy Was do wsparcia nas choćby kwotą 20 zł. Każde wsparcie się liczy i jest nagradzane choćby drobnym upominkiem od kooperatywy.

Kliknij:

http://polakpotrafi.pl/projekt/sklep-kooperatywy

Obejrzyj film:

Wesprzyj nas!

21 III2013

Czy Śnieżka padła od zwykłego jabłka?

by joanna

kiszone_jablka_1

W produkcji sadowniczej priorytetem jest uzyskanie plonów o jak najwyższej jakości – przeczytałam na pewnej stronie internetowej na temat sadownictwa. Autorzy podkreślają, że owoce muszą dotrzeć do konsumenta piękne i soczyste. Ale jak to osiągnąć, jeśli na jabłonie i ich owoce czyhają:

  • Bawełnica korówka.
  • Kwieciak jabłkowiec.
  • Miniarki.
  • Miodówka jabłoniowa.
  • Mszyca jabłoniowa.
  • Mszyca jabłoniowo-babkowa.
  • Mszyca jabłoniowo-zbożowa.
  • Namiotnica gruszowa.
  • Namiotnik jabłoniowy.
  • Owocnica jabłkowa.
  • Owocówka jabłkóweczka.
  • Pasynek jabłonik.
  • Pędraki, drutowce, opuchlaki.
  • Piędzik przedzimek.
  • Piętnówki.
  • Podskórnik jabłoniowy.
  • Pordzewiacz jabłoniowy.
  • Pryszczarek jabłoniak.
  • Przędziorki.
  • Skorupik jabłoniowy.
  • Szrotówek białaczek.
  • Toczyk gruszowiaczek.
  • Wznosik doparek.
  • Znamionówka tarniówka w jabłoni.

A do tego oprócz szkodników drzewa są narażone na choroby:

  • Brunatna zgnilizna drzew ziarnkowych.
  • Drobna plamistość liści jabłoni.
  • Gorzka zgnilizna jabłek.
  • Mączniak jabłoni.
  • Parch jabłoni.
  • Parch przechowalniczy jabłek.
  • Sina pleśń.
  • Szara pleśń.
  • Zaraza ogniowa jabłoni.
  • Zgnilizna owoców, choroby kory i drewna jabłoni.
  • Zgnilizna pierścieniowa podstawy pnia jabłoni.
  • Zgorzel kory i rak kory drzew jabłoni.

Aż strach! Na szczęście zwykły sadownik ma do wyboru kilkadziesiąt najróżniejszych środków ochrony roślin, różnych fungicytów, pestycydów, zoocydów – ale każdy środek działa na 2-3 zagrożenia naraz. Poczytałam ulotki tych środków, niektóre muszą być stosowane na zmianę z innymi, bo same nie są wystarczająco zabójcze, niektóre zabijają pszczoły (i ludzi pewnie też, gdyby nie stosowali specjalnych ubrań). Dzięki nim możemy jednak kupić piękne, czerwone, okrągłe jabłka, które cieszą nasze oko i podniebienie… A cena jest tak miła dla kieszeni! Przy wszystkich wydatkach na opryski ilość uzyskanych owoców jest wystarczająca, żeby wyjść na swoje.

Niestety, jabłka według amerykańskich badań (http://www.ewg.org/foodnews/summary/) są na szczycie listy najbardziej zanieczyszczonych owoców i warzyw uprawianych nieekologicznie. Zanieczyszczenia środkami, które mogą być groźne dla ludzi, znaleziono w 98% badanych jabłek.

Jeśli zastanawiacie się, jakim cudem można wyhodować jabłka bez cudów firmy Bayer czy BASF, mogę Wam tylko powiedzieć, że takie owoce istnieją i są bardzo smaczne. Niekoniecznie droższe, jeśli kupujemy w odpowiednim miejscu – zapraszam Was po tanie smaczne i niepryskane truciznami jabłka do sklepu Kooperatywy Dobrze w Warszawie przy ul. wilczej 29a.

A jak sobie radzą sadownicy ekologiczni z zarazą i szkodnikami? Są sposoby, w tym środki ochrony roślin (wykaz), które mogą zawierać wyłącznie substancje biologicznie czynne, mikroorganizmy oraz organizmy żywe. Nie ma obaw, że zamordują pszczoły, zatrują inne zwierzęta czy zaszkodzą ludziom.

kiszone_jablka_2

Na zdjęciach widzicie kiszone jabłka, ekologiczne oczywiście, sprzedawane na jeszcze bezimiennym stoisku na warszawskim BioBazarze. Joanka i Maciej sprzedają tam jabłka z Ziemięcina, w najróżniejszej postaci – świeżych i przetworzonych. Te same jabłka (świeże) kupicie także w Kooperatywie Dobrze.