Jak czytać oznaczenia na kosmetykach z filtrem UV?

Oznaczenia na kosmetykach z filtrem UV mogą wydawać nam się nieistotne, poza oczywistym symbolem SPF. Czy wiecie jednak, dlaczego napis UVA zwykle jest w kółku? Albo czym są nanocząsteczki w filtrach mineralnych? Przedstawiam Wam krótki przewodnik po symbolach na kosmetykach do opalania.

Ponieważ wybór kosmetyków do opalania co roku wzbudza duże zainteresowanie i kontrowersje, postanowiłam podpowiedzieć Wam, na co szczególnie warto zwracać uwagę podczas kupowania filtrów przeciwsłonecznych.

Nie polegajcie na filtrach roślinnych!

Bardzo Was uczulam na krążące w sieci informacje o naturalnych sposobach ochrony przeciwsłonecznej za pomocą olejów roślinnych (z pestek malin czy marchewki). Nie ma wiarygodnych badań, które w sposób bezdyskusyjny potwierdzałyby, że taki a taki olej roślinny daje ochronę SPF wysokości 30 czy 40, ponieważ oleje mogą mieć różne właściwości zależne od sposobu tłoczenia, przechowywania, a nawet odmiany użytej rośliny. Dlatego proszę Was, abyście nie polegali wyłącznie na takiej ochronie przeciwsłonecznej, ale wybrali kosmetyk sprawdzony, z zadeklarowanymi przez producenta właściwościami.

Olej z nasion dzikiej marchwi, wbrew temu, co piszą niektórzy, ma SPF około 6.

Jak czytać oznaczenia na kosmetykach z filtrem UV?

Zawsze przy okazji pisania o filtrach przeciwsłonecznych podkreślam fakt, że nie ma takiego kosmetyku, który chroniłby nas przed zachorowaniem na raka skóry ani poparzeniem. Jeśli nakładacie krem do opalania z wysokim SPF i dzięki temu czujecie się bezkarni pod względem czasu i intensywności ekspozycji na słońce, uważajcie! Znacznie mądrzej i bezpieczniej jest unikać opalania się w ogóle. Słońce jest naszym sprzymierzeńcem, ale pod warunkiem, że korzystamy z jego działania rozsądnie.

Przypominam także, że dzieci do 3. roku życia nie powinny być wystawiane na bezpośrednie działanie słońca!

Kosmetyki do opalania Anthyllis

Poniższe zestawienie prezentuję na przykładzie kosmetyku do opalania Anthyllis włoskiej firmy Pierpaoli.

Kosmetyki tej firmy wybieramy od lat i stosujemy całą rodziną.

Możecie je kupić w Better Land, czyli >> tutaj. Cena: 82,49 zł za 100 ml, SPF 20

Obowiązkowe ostrzeżenie na kosmetykach do opalania sprzedawanych Unii Europejskiej
Obowiązkowe ostrzeżenie na kosmetykach do opalania sprzedawanych Unii Europejskiej

SPF: UVA i UVB

SPF to sun protection factor, czyli wskaźnik ochrony przeciwsłonecznej. Aby najprościej wyjaśnić to oznaczenie kosmetyku z filtrem, posłużę się przykładem.

Jesteśmy na plaży, jest południe i słońce grzeje bardzo mocno. Nasza skóra, która ma swoje mechanizmy ochronne, do pewnego momentu poradzi sobie z promieniowaniem UVA i UVB (mechanizmem ochronnym jest m.in. opalenizna). Jednak w pewnym momencie ilość promieni słonecznych przekroczy jej możliwości obrony. Ten czas, w jakim skóra wystawiona na słońce nie ulegnie poparzeniu, jest taką jednostką, do której odnosimy SPF. SPF to liczba, przez którą mnożymy czas bezpieczny dla naszej skóry wystawionej na słońce. Czyli np. SPF 30 wydłuża ten czas 30 razy (pod warunkiem, że się nie spocimy, nie wykąpiemy lub nie wetrzemy kosmetyku w ręcznik).

W Unii Europejskiej kosmetyki do opalania mogą mieć najwyższe oznaczenie 50+, aby nie zachęcać użytkowników do beztroskiego korzystania ze słońca. Zresztą różnice w zatrzymywaniu promieni słonecznych między wysokimi filtrami są niewielkie i np. między SPF 30 a SPF 50+ wynoszą około 1 punktu procentowego (około 98 i 99%).

Jak czytać oznaczenia na kosmetykach z filtrem UV?
Jak czytać oznaczenia na kosmetykach z filtrem UV?

Spójrzcie na opakowanie kosmetyku do opalania. Jesteśmy przyzwyczajeni do szukania informacji o SPF UVB, ponieważ te promienie wydają nam się groźniejsze – powodują poparzenia słoneczne. Dzięki temu, że ich działanie łatwiej zmierzyć (opalenizna, podrażnienie), producentom łatwiej też zadeklarować, jaką ochronę przed UVB daje kosmetyk. Jednak promieniowanie UVA także jest groźne dla skóry. Wnika głębiej niż UVB, powoduje zmiany w głębszych warstwach skóry, niszczy zawarty w niej kolagen i elastynę, zmienia DNA, przyczynia się do przyspieszenia starzenia, a także rozwoju nowotworu skóry.

Dlaczego oznaczenie UVA jest w kółku?
Dlaczego oznaczenie UVA jest w kółku?

Dlaczego oznaczenie UVA jest w kółku?

To bardzo ważna informacja, jednocześnie wymóg Komisji Europejskiej wobec kosmetyków do opalania sprzedawanych w Unii Europejskiej. Producent deklaruje w ten sposób, że kosmetyk chroni nas w pewnym stopniu także przed promieniowaniem UVA, a konkretnie, że ochrona przed UVA wynosi co najmniej 1/3 SPF UVB.

Filtry chemiczne i mineralne

W kosmetykach do opalania można zastosować filtry przeciwsłoneczne mineralne (tlenek cynku, dwutlenek tytanu w postaci rutylu) oraz filtry chemiczne (np. ethylhexyl methoxycinnamate). Czasem kosmetyki zawierają oba rodzaje ochrony przeciwsłonecznej.

Tylko filtry mineralne są filtrami naturalnymi, dopuszczonymi przez jednostki certyfikujące w kosmetykach naturalnych i ekologicznych. Działają jako fizyczna bariera przed promieniowaniem. Kiedy smarujemy się filtrami mineralnymi, na naszym ciele powstaje powłoka broniąca nas przed promieniami UV i ta ochrona działa od razu. Nieco inaczej jest z filtrami mineralnymi w postaci nanocząsteczek (o czym niżej).

Tylko filtry fizyczne (mineralne)
Tylko filtry fizyczne (mineralne)

Filtry chemiczne w przeciwieństwie do filtrów fizycznych (mineralnych) działają wewnątrz skóry i potrzebują czasu, żeby się wchłonąć i zacząć działać. Stąd zalecenie, aby filtrami chemicznymi smarować się pół godziny przed opalaniem. Badania wskazują, że część filtrów chemicznych może być niebezpieczna dla naszego zdrowia, ponieważ przenikają do naszego organizmu i mogą zachowywać się np. jak hormony (oxybenzone, octinoxate (octylmethoxycinnamate), homosalate, octisalate, octocrylene)..

>> Więcej o filtrach chemicznych pisałam tutaj.

Wybieram filtry mineralne, które uważam za bezpieczniejsze od chemicznych, nawet jeśli niektóre trudniej się rozsmarowują, chronią jednocześnie przed UVA i UVB. Są także stabilne, przy czym tlenek cynku jest pod tym względem lepszy (dane Environmental Working Group).

Nanocząsteczki

Wokół nanocząsteczek narasta coraz więcej kontrowersji. Ich obecność w naszym środowisku może być naturalna (powstają np. podczas wybuchów wulkanów) lub sztuczna. Nie znamy do końca skutków bezpośredniego kontaktu z naszym organizmem cząsteczek pozyskanych w wyniku świadomego działania człowieka.

Nanotechnologia zajmuje się pozyskiwaniem i używaniem cząsteczek o wielkości liczonej w nanometrach (nm), Jeden nanomentr to jedna milionowa część milimetra (10−9 m). Nanocząsteczki są coraz popularniejsze, pojawiają się w medycynie, elektronice, kosmetologii… Wiadomo, że nanocząsteczki mają inne właściwości niż normalne cząsteczki danego związku (na przykład inną temperaturę topnienia, inny kolor itp.). Zachodzi duże prawdopodobieństwo (badania trwają, a naukowcy się spierają), że nanocząsteczki filtrów mineralnych mogą zachowywać się pod wpływem promieni słonecznych inaczej, niż zwykłe cząsteczki dwutlenku tytanu i tlenku cynku.

0% nanocząsteczek i 0% filtrów chemicznych
0% nanocząsteczek i 0% filtrów chemicznych

W kosmetykach do opalania są wykorzystywane nanocząsteczki dwutlenku tytanu i tlenku cynku, które o wiele łatwiej się rozsmarowują, dzięki czemu filtr mineralny nie pozostawia na skórze widzialnej powłoki. Badania na ludziach nie są jednoznaczne, dlatego nanotechnologia w kosmetyce nie jest zabroniona. Mimo to wielu producentów świadomie unika nanocząsteczek w składzie kosmetyków, a nawet otwarcie informuje, że kosmetyk ich nie zawiera.

Więcej informacji o kontrowersjach znajdziecie >> w tym artykule.

PAO (symbol otwartego słoiczka)

PAO, czyli period-after-opening, to bardzo istotna informacja, jak długo dany kosmetyk zachowa swoje właściwości od momentu napoczęcia opakowania. Jest istotna na równi z datą ważności, ponieważ określa, ile czasu krem z filtrem (i każdy inny kosmetyk) będzie równie skuteczny, co w dniu otwarcia.

Symbol PAO
Symbol PAO

Symbol PAO składa się z rysunku otwartego słoiczka oraz liczby miesięcy (np. 6 M).

Warto na opakowaniu pisać datę napoczęcia kosmetyku, żeby nie wyrzucać kremów wciąż dobrych tylko dlatego, że minął sezon (czasem PAO to 12 miesięcy!). Z drugiej strony z filtrami do opalania nie ma żartów i jeśli mają skutecznie pomagać w ochronie naszej skóry, powinny być maksymalnie wysokiej jakości.

Data ważności

Data ważności mówi nam, kiedy kosmetyk (nieotwarty) przestanie spełniać normy deklarowane przez producenta. Co ciekawe, kosmetyki z PAO o wartości 30 lub więcej miesięcy nie muszą mieć podanej daty ważności.

Data ważności kosmetyku
Data ważności kosmetyku

INCI (ingredients)

INCI to International Nomenclature of Cosmetic Ingredients, czyli międzynarodowe nazewnictwo składników kosmetyków. Każdy kosmetyk musi mieć na opakowaniu podany skład, a jeżeli opakowanie jest na to za małe, do kosmetyku powinna być dołączona ulotka.

Składniki kosmetyków sprzedawanych w Unii Europejskiej są podawane:

  • w języku angielskim (nazwy związków chemicznych),
  • po łacinie (nazwy roślin).

Do tego w INCI dostajemy informację, czy któryś ze składników jest np. z upraw ekologicznych.

Kolejność wymienionych składników ma kolosalne znaczenie, ponieważ zawsze są one ustawione w kolejności wg ilości. Na pierwszym miejscu występuje substancja, której jest najwięcej, potem kolejno są to składniki o malejącym udziale.

Spis składników (INCI) na kosmetykach jest obowiązkowy
Spis składników (INCI) na kosmetykach jest obowiązkowy

Co ciekawe, jak pisze >>Kosmopedia

Składniki użyte w stężeniach 1% lub poniżej mogą być wymienione w dowolnej kolejności, po składnikach w stężeniach większych niż 1%.

Kompozycje zapachowe lub aromatyczne (stosowane np. w błyszczykach do ust) określa się odpowiednio wyrazami „Parfum” lub „Aroma”.

Barwniki wymieniane są najczęściej po innych składnikach (nawet, jeśli jest ich więcej, niż 1%), w dowolnej kolejności, zgodnie z ich numerami CI (Color Index).

KE ustaliła też listę 26 potencjalnych alergenów – substancji zapachowych – których obecność musi być wyraźnie zaznaczona, nawet gdy występują śladowo.

Certyfikaty kosmetyków naturalnych i ekologicznych

Takie oznaczenie kosmetyku pozwala nam dowiedzieć się o nim więcej. Czy wszystkie (możliwe) składniki są pochodzenia naturalnego? A może pewien ich procent stanowią składniki pochodzenia organicznego?

Warto szukać oznaczeń i sprawdzać, jakie warunki musi spełniać kosmetyk oraz producent, aby zasłużyć na certyfikat.

Kosmetyki Anthyllis mają certyfikat kosmetyków ekologicznych włoskiej jednostki certyfikującej ICEA.

Certyfikat ICEA i Vegan
Certyfikat ICEA i Vegan

Certyfikat Vegan

Ten certyfikat oznacza, że kosmetyk jest przeznaczony dla weganów, czyli jego składniki nie są pochodzenia zwierzęcego i nie były testowane na zwierzętach.

Certyfikat EcolCare

Wciąż mało popularny certyfikat, a niezwykle ważny w wypadku kremów do opalania, których używamy podczas kąpieli w morzu, jeziorze, rzece…

Certyfikat nadawany jest kosmetykom, które nie zagrażają organizmom wodnym, nie zatruwają środowiska, czyli – jednym słowem – są bezpieczne dla mieszkańców wód.

Certyfikat EcolCare A+++
Certyfikat EcolCare A+++

Testowane na obecność metali ciężkich

Przyznaję, że nie spotkałam się z takimi deklaracjami producentów poza producentami włoskimi. Ta informacja ma szczególne znaczenie dla osób cierpiących na alergie kontaktowe na nikiel, chrom i kobalt. Ilość cząsteczek tych metali nie może przekroczyć 1 ppm, czyli 1 części na milion innych części kosmetyku.

Informacja o zawartości metali ciężkich
Informacja o zawartości metali ciężkich

Czy macie jeszcze jakieś wątpliwości co do oznaczeń na kosmetykach do opalania? Napiszcie, czym się kierujecie w ich wyborze!

Do poczytania m.in:

Może przeczytasz także:

5xO. Kubeczek menstruacyjny w podróży. Poradnik

Kubeczek menstruacyjny w podróży? Pewnie niejedna użytkowniczka łamie sobie głowę, co będzie, kiedy dłuższa podróż

Mydła do włosów w kostce: receptury i dodatki Indus Valley

Wymyślenie mydła do włosów w kostce i własnoręcznie go ukręcenie wymaga nieco przygotowania teoretycznego. Nie

Pielęgnacja pach, zapach i We Love The Planet

Kiedy myślę o depilacji, pierwszym skojarzeniem jest opresyjność kultury. Kult gładkiego kobiecego ciała i włosów

23 thoughts on “Jak czytać oznaczenia na kosmetykach z filtrem UV?”

  1. Zastanawiam się czy kosmetyk 100% naturalny z oznaczeniem SPF 50 chroni również przed UVA, jeśli takiej informacji nie ma.

      1. Wyprodukowano w Bułgarii, dedykowany dzieciom, INCI: aqua, jojoba seed oil, sunflower seed oil, shea butter, avocado oil, cacao butter, avocado fruit extract, sweet almond oil, titanium dioxide, zink oxide, milk protein, beeswax. Nie wiem czy to pomoże, dziękuję z góry.

        1. Widzę, że ma dwa filtry mineralne, wiec powinien chronić przed oboma rodzajami promieni UV. Czy na pewno nie ma na nim napisu UVA?

            1. Hm, a czy możesz podać dokładną nazwę kosmetyku i firmy? Jeśli nie ma takiej informacji, może po prostu nie mają odpowiednich testów?

    1. Dzięki, Iwono :) Siedzę w temacie od kilku lat i wiem, że takiej wiedzy nigdy dość. Sama też się dowiaduję czasem nowych rzeczy, np. nie sądziłam, że nawet naukowcy mają już duże wątpliwości co do nanocząsteczek. Pozdrawiam!

  2. Jak zwykle bardzo rzetelny wpis. Dużo mi wyjaśnił. Dziękuję.
    My używamy trochę tańszych kosmetyków do opalania, ale również jedynie z filtrami mineralnymi (zwracam uwagę, żemy zarówno Zinc Oxide (tlenek cynku) , jak i Titanium Dioxide – (dwutlenek tytanu) w nich występowały.
    Dla nas dorosłych stosujemy Nacomi Emulsja do opalania SPF 30 150 ml, cena ok 30 PLN, a dla naszego małego synka: Dermedic Baby Sunbrella krem ochronny dla dzieci do twarzy SPF 50 od 1 miesiąca życia 50 g, cena ok 20 PLN.
    Mama pod prąd ostatnio pisze o…„Alya i trzy koty”, czyli moje koty napisały książkę!My Profile

    1. Ważne, żeby kosmetyk był sprawdzony i naprawdę chronił przed słońcem, a przy okazji nie robił krzywdy naszej skórze (parabeny itd.). A dzieci to najlepiej chronić przed słońcem ile się da. Oczywiście wiem, że nie zawsze można :)

  3. Takiego artykulu szukalam, wszystkie niezbedne informacje pod reka. Ja uzywam praktycznie caly rok kremu z filtrem, ale nie znalazalam jeszcze tego bezpiecznego dla siebie.

  4. Z tego co pamiętam to jakiś czas temu filtry mineralne przestały być oficjalnie uznawane za odpowiednią ochronę przed słońcem. Ciekawa jestem, ile w tym prawdy, a ile lobbowania ze strony firm produkujących kremy z filtrem chemicznym.

    1. Szczerze mówiąc, pierwsze słyszę, była owszem mowa o tym, czy każdy rodzaj dwutlenku tytanu jest odpowiedni (rutyl, anataz), ale to już dawno wyjaśnione. Problemem są raczej nanocząsteczki i ich nie do końca poznane działanie.
      Bałabym się dziś używać filtrów chemicznych!

  5. Super artykuł, bardzo dużo przydatnych informacji. Dobrze, źe trochę odczarowałaś filtry roślinne. Zdarza mi się czytać artykuły w których neguje się każdy inny sposób ochrony przed słońcem niż naturalne oleje – ja mimo wszystko wolę zachować ostrożność i używać bardziej sprawdzonych kosmetyków.

  6. Mam drobną, ale istotną uwagę co do znaczka Vegan. Po pierwsze, dla wegan, nie weganów ;) Po drugie, oznacza TYLKO, że kosmetyk nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego. To znaczy niby ten konkretny produkt też nie może być testowany na zwierzętach, ale jeśli komuś zależy na tej kwestii, to raczej chce, żeby cała firma była od tego wolna. Nie jest to wymagane do otrzymania znaczka na produkcie.

    1. „Weganów” na równi z „wegan” i jednak wolę tę dłuższą wersję.
      Jeśli chodzi o certyfikat Vegan, to widać ma on swoje uzasadnienie dla części weganów, skoro jest stosowany. Choć rozumiem, że niektórzy wymagają więcej :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge