11 VIII2014

„Alergia i nietolerancja pokarmowa. Mleko i inne pokarmy” – recenzja

by joanna

Moje tegoroczne lektury wakacyjne są skupione wokół jednego tematu. Choć to nie kryminały, zawsze uważałam, że niektóre poradniki żywieniowe czyta się jak thrillery. Obecnie łykam książki o alergii równie gładko jak literaturę popularną, ale niestety, nie czerpię z tego większej radości. Czas zacząć dzielić się z Wami licznymi przemyśleniami na temat książek, które często kosztują bardzo dużo, a ile tak naprawdę wnoszą wartościowej wiedzy?

ksiazki_o_alergiach

Przegląd literatury dla alergików

Maciej Kaczmarski, Elżbieta Korotkiewicz-Kaczmarska, „Alergia i nietolerancja pokarmowa. Mleko i inne pokarmy”, Kraków 2013

Wydawnictwo Help Med

Cena: 50–55 zł

Liczba stron: 214

O autorach:

Profesor Maciej Kaczmarski jest jedną z najważniejszych postaci w gronie polskich alergologów. Absolwent i pracownik Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, od 1990 roku kierował w uczelni Kliniką Pediatrii, Gastroenterologii i Alergologii Dziecięcej. Specjalista w dziedzinach: pediatrii, alergologii i gastroenterologii, autor i współautor wielu publikacji naukowych dotyczących alergii i nietolerancji pokarmowych, a także fragmentów podręcznika dla studentów medycyny.

Obecnie na emeryturze, przyjmuje pacjentów prywatnie. Więcej o profesorze Kaczmarskim przeczytacie u Mamy Alergika, która poznała go osobiście.

Elżbieta Korotkiewicz-Kaczmarska – absolwentka UM w Białymstoku, długoletni pracownik Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, autorka i współautorka publikacji na temat alergii pokarmowej.

kaczmarski_0

O treści:

Książka jest publikacją naukową i momentami hermetyczność przekazu utrudnia zwykłemu czytelnikowi zrozumienie treści, dlatego wiele rozdziałów czytam już kolejny raz. Myślę jednak, że przeciętny (i zdeterminowany) zjadacz chleba, który biologię miał 25 lat temu, jest w stanie przegryźć się przez teoretyczne terminy i nawet jeśli nie zrozumie dokładnie wszystkich zawiłości pracy komórek w ludzkim ciele, wyciągnie odpowiednie wnioski. Pomagają w tym podsumowania, które pojawiają się w książce co jakiś czas.

W publikacji znajdziemy kompleksowo opisane alergie i nietolerancje pokarmowe (książka jest bardzo nowa, dlatego podział niepożądanych reakcji pokarmowych jest najświeższy).

Publikacja zawiera cztery główne rozdziały. Pierwszy, najobszerniejszy, opisuje alergie na białka mleka i inne pokarmy. Znajdziemy tu opis mechanizmów alergii i nietolerancji pokarmowych, dzisiejszej wiedzy i teorii na temat powstawania alergii. Bardzo cenne są dla mnie podrozdziały omawiające konkretne alergeny (posiłkowałam się tą książką przy opisywaniu alergii na mleko zwierząt). Nie zabrakło dokładnego opisu alergicznych reakcji krzyżowych (np. zespołu brzoza – jabłko).

Tu znajdziemy także omówienie alergii u niemowląt karmionych piersią i sztucznie (z podkreśleniem, że niemowlęta karmione wyłącznie piersią zapadają na alergię siedem razy rzadziej niż te na mieszankach mlecznych). W tym rozdziale znajdują się również opisy dostępnych (i uznanych przez towarzystwa medyczne) testów diagnostycznych, pozwalających potwierdzić lub wykluczyć alergie pokarmowe. Mowa jest również o nabywaniu tolerancji na alergeny, metodach leczenia alergii i zapobieganiu im (o tym będę pisać przy okazji tematu diety matki karmiącej).

Drugi rozdział podejmuje temat nietolerancji wybranych produktów pokarmowych. Nietolerancja łączy się z reakcją niezwiązaną z układem odpornościowym (np. na pokarmy zawierające histaminę czy salicylany).

Trzeci  rozdział poświęcony jest nietolerancji wybranych węglowodanów. Omawia takie przypadłości, jak np. nietolerancja laktozy.

Ostatni, czwarty rozdział omawia mieszanki mleczne leczniczo-odżywcze i preparaty mlekozastępcze. Rozdział dla mnie nieprzydatny, ponieważ uważam, że podawanie dziecku – do tego alergicznemu – wysoko przetworzonej żywności od pierwszych dni życia na pewno mu nie służy.

Ciekawostka:

Profesor Kaczmarski, w odróżnieniu od innych znanych mi źródeł, pisze o wzmocnieniu alergogenności mleka i orzeszków ziemnych po poddaniu ich obróbce cieplnej.

kaczmarski_2

Moja opinia – zalety:

Książka jest nowa i uwzględnia najnowsze badania uznawane przez środowiska medyczne. Jest niezwykle cennym źródłem informacji i adresów bibliograficznych – jeśli jakiś temat zainteresuje nas bardziej, możemy poszukać publikacji wskazanych w bibliografii. Przytoczone są wyniki najróżniejszych światowych badań z okresu ostatnich lat, jak i znacznie starszych – z okresu, kiedy alergologia dopiero powstawała.

Zawiera kilkadziesiąt tabel i ryciny, które pomagają zrozumieć zawiłości zagadnień.

Jest niezwykle interesująca. Mimo czasem trudnego języka czyta się ją jednym tchem, bo dostarcza niezwykle cennych informacji. Takich, których nie znajdziemy w internecie albo znajdziemy w miejscach, co do których nie mamy pewności, czy piszą o aktualnej wiedzy lekarzy. Autorzy są godni zaufania pod względem przytaczanych danych, to znaczy – na pewno to, co piszą, ma poparcie naukowe. (Inną sprawą jest pomijanie pewnych tematów mniej popularnych wśród alergologów typu test MRT czy problemy alergologiczne związane z nieszczelną śluzówką jelita).

Bardzo duży plus za przejrzysty spis treści i indeks.

Moja opinia – wady:

Pierwsza wada, która rzuca się w oczy matki karmiącej, to reklamy mleka zastępczego (w postaci kolorowej wkładki pod koniec książki, a także wystającego elementu – to widać na zdjęciach). Choć autorzy piszą wyraźnie, że karmienie piersią przynosi znacznie większe korzyści dla dziecka niż karmienie sztuczne, ilość miejsca poświęconego mieszankom jest bardzo duża (i ja chciałabym widzieć w książce tyle samo tekstu na temat kobiecego mleka).

Druga wada to pochwała żywności modyfikowanej genetycznie jako „ratunku” dla alergików. Istnieją badania wskazujące na to, że grzebanie w genach roślin i zwierząt może przynieść nieoczekiwane szkody, ponieważ nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich skutków mutacji. Pisze o tym m.in. William Davis, przytaczając historię krzyżowania odmian pszenicy.

Trzecia wada to zdawkowe potraktowanie testów diagnostycznych spoza kanonu (takich jak MRT). Wiem, że opinie środowiska medycznego na temat tych testów są podzielone, szkoda jednak, że wszystkie metody alternatywne zostały wrzucone do jednego worka jako niewarte uwagi. Rozumiem, że to publikacja naukowa w stopniu największym z możliwych, ale dobrze by było wspomnieć też o jakości pożywienia i dietoterapii.

Podsumowanie:

Profesor Kaczmarski napisał książkę niezwykle cenną. Choć jako naukowiec przedstawia problem alergii od strony szkiełka i oka, uważam, że publikacja jest obowiązkową pozycją w domu, gdzie ktoś cierpi na alergię lub nietolerancję pokarmową. Dostajemy w niej suche fakty, wyniki badań, porównanie tych wyników – choć zdaję sobie sprawę, że jest to pewien wybór i pewne zagadnienia zostały ledwo zarysowane (jak alternatywne sposoby diagnostyki i leczenia alergii).

Jednokrotna lektura na pewno nie wystarczy, aby zrozumieć dobrze nawet część zagadnienia, ale dzięki wygodnej formule, jasno podzielonych rozdziałach i klarownych tabelach łatwo znajdziemy informacje istotne w danej chwili.

Książka profesora Kaczmarskiego uświadomiła mi niestety, że alergia jest tak złożoną chorobą, że wiedza przeciętnego alergologa dostępnego dla zwykłego pacjenta jest często zbyt powierzchowna, aby realnie pomóc choremu. Często dopiero samodzielne poszukiwania alergika (lub jego opiekunów) przyczyny przykrych objawów pozwalają na głębsze zrozumienie mechanizmu alergii.

Wpisuję tę książkę na listę lektur obowiązkowych alergików.

Może przeczytasz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge