W Liptovskiej Izbie zastałam menu zgodne z prawem, więc zjadłam pyszny obiad

Jesz na mieście? Sprawdź, czy menu jest zgodne z prawem

Menu zgodne z prawem? O co chodzi, spytacie. Tymczasem od kilku lat obowiązuje w Polsce (i całej Unii Europejskiej) obowiązek informowania klientów o tym, czy dany produkt spożywczy zawiera lub może zawierać alergeny. Tylko że mało kto o tym wie.

Pewnego pięknego dnia w 2015 roku wyruszyłam na samotną rowerową wycieczkę wokół Tatr. W połowie drogi zatrzymałam się na obiad w restauracji w Liptovskim Mikulaszu na Słowacji. Wzięłam menu do ręki i nie mogłam uwierzyć: jak to, wszystkie potrawy opisane pod kątem alergików? Jak to możliwe?

Dookoła Tatr (tu akurat w 2016 roku)
Dookoła Tatr (tu akurat w 2016 roku)

Menu zgodne z prawem

Dopiero po jakimś czasie dowiedziałam się, że nie był to żaden ukłon Słowaków wobec alergików, ale po prostu uczciwe wypełnienie nakazów prawa. O obowiązku informowania o zawartości alergenów mówi m.in. prawo unijne, które weszło w życie 13 grudnia 2014 roku. Rozporządzenie ministra rolnictwa, które weszło w życie 9 stycznia 2015 roku, doprecyzowało, jak ma wyglądać ta informacja i w jakiej postaci powinna być przekazywana.

Podczas moich (raczej nielicznych) wizyt w polskich restauracjach z przykrością zaobserwowałam, że przepis w zasadzie jest nieznany. Menu uzupełnione o dokładny spis składników, z wyróżnionymi alergenami, spotkałam może trzy razy.

W Liptovskiej Izbie zastałam menu zgodne z prawem, więc zjadłam pyszny obiad
W Liptovskiej Izbie zastałam menu zgodne z prawem, więc zjadłam pyszny obiad

Działajcie z nami

Informacje o składzie potrawy są podstawową sprawą dla osoby cierpiącej na alergię. Ileż razy musiałam dopytywać np. o skład lodów, czy na pewno nie zawierają jajka (dla młodszego syna jajko jest bardzo szkodliwe). Dla niektórych może mieć kluczowe znaczenie. Zdarzyło mi się zrezygnować z posiłku, jeśli nie byłam pewna, czy jest w nim gluten.

Dlatego zachęcam naszych Czytelników do przysyłania nam informacji (tu i na Facebooku), które znane Wam restauracje spełniają poniższe wymagania. Wiem, że na pewno robią to fastfoodowe sieciówki, ale najbardziej interesują nas mniejsze lokale, które mogą poszczycić się troską o konsumentów.

Podsumowując, aby menu restauracji (jadłodajni, baru mlecznego itp.) było zgodne z prawem, powinno zawierać pełną informację na temat składników wszystkich potraw ze szczególnym wyróżnieniem tych, które najczęściej wywołują niepożądane reakcje w postaci alergii czy nietolerancji pokarmowej. Wg Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady należą do nich:

  • zboża zawierające gluten, tj. pszenica (w tym orkisz i pszenica khorasan), żyto, jęczmień, owies lub ich odmiany hybrydowe, a także produkty pochodne, z wyjątkiem: a) syropów glukozowych na bazie pszenicy zawierających dekstrozę ( 1 ); b) maltodekstryn na bazie pszenicy ( 1 ); 74 c) syropów glukozowych na bazie jęczmienia; d) zbóż wykorzystywanych do produkcji destylatów alkoholowych, w tym alkoholu etylowego pochodzenia rolniczego;
  • skorupiaki i produkty pochodne;
  • jaja i produkty pochodne;
  • ryby i produkty pochodne, z wyjątkiem: a) żelatyny rybnej stosowanej jako nośnik preparatów zawierających witaminy lub karotenoidy; b) żelatyny rybnej lub karuku stosowanych jako środki klarujące do piwa i wina;
  • orzeszki ziemne (arachidowe) i produkty pochodne;
  • soja i produkty pochodne, z wyjątkiem: a) całkowicie rafinowanego oleju i tłuszczu sojowego ( 1 ) ; b) mieszaniny naturalnych tokoferoli (E306), naturalnego D-alfa-tokoferolu, naturalnego octanu D-alfa-tokoferolu, naturalnego bursztynianu D-alfa-tokoferolu pochodzenia sojowego; c) fitosteroli i estrów fitosteroli otrzymanych z olejów roślinnych pochodzenia sojowego; d) estru stanolu roślinnego produkowanego ze steroli olejów roślinnych pochodzenia sojowego;
  • mleko i produkty pochodne (łącznie z laktozą), z wyjątkiem: a) serwatki wykorzystywanej do produkcji destylatów alkoholowych, w tym alkoholu etylowego pochodzenia rolniczego, b) laktitolu;
  • orzechy, tj. migdały (Amygdalus communis L.), orzechy laskowe (Corylus avellana), orzechy włoskie (Juglans regia), orzechy nerkowca (Anacardium occidentale), orzeszki pekan (Carya illinoinensis (Wangenh.) K. Koch), orzechy brazylijskie (Bertholletia excelsa), pistacje/orzechy pistacjowe (Pistacia vera), orzechy makadamia lub orzechy Queensland (Macadamia ternifolia), a także produkty pochodne z wyjątkiem orzechów wykorzystywanych do produkcji destylatów alkoholowych, w tym alkoholu etylowego pochodzenia rolniczego;
  • seler i produkty pochodne;
  • gorczyca i produkty pochodne;
  • nasiona sezamu i produkty pochodne;
  • dwutlenek siarki i siarczyny w stężeniach powyżej 10 mg/kg lub 10 mg/litr w przeliczeniu na całkowitą zawartość SO2 dla produktów w postaci gotowej bezpośrednio do spożycia lub w postaci przygotowanej do spożycia zgodnie z instrukcjami wytwórców;
  • łubin i produkty pochodne;
  • mięczaki i produkty pochodne.

(1) Oraz produkty pochodne, o ile obróbka, jakiej je poddano, najprawdopodobniej nie wpływa na zwiększenie alergenności, ocenionej przez właściwy organ w odniesieniu do produktu, z którego powstały.

Karą za nieprzestrzeganie przepisu może być mandat, jednak najwyraźniej nie jest to ani częste, ani dotkliwe dla restauratorów. A przecież uczciwie napisane meny jest niezwykle ważne dla klientów. Tylko że oni też rzadko wiedzą o tym, że mają prawo wiedzieć o swoim obiedzie wszystko. Wybierajmy restauracje mające menu zgodne z prawem!

  • ROZPORZĄDZENIE PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) NR 1169/2011 z dnia 25 października 2011 r.: link – spis alergenów znajduje się w Załączniku II
  • ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ROLNICTWA I ROZWOJU WSI z dnia 23 grudnia 2014 r. w sprawie znakowania poszczególnych rodzajów środków spożywczych: link

Może przeczytasz także:

Cztery wege książki kucharskie na mojej półce

Na mojej specjalnej półce stoją książki z przepisami, z czego część to wege książki kucharskie.

Czy torebki od herbaty można kompostować?

– Wrzuć to na kompost – to moje ulubione powiedzenie, odkąd kolekcjonujemy odpadki organiczne i przekazujemy

Iwona Kibil, „Wege – dieta roślinna w praktyce”

Jestem na diecie wegetariańskiej od niedawna i choć coś tam wiem o żywieniu, wcale nie

10 thoughts on “Jesz na mieście? Sprawdź, czy menu jest zgodne z prawem”

  1. Ja dość często zaglądam do restauracji, ale szczerze mówiąc chyba nie spotkałam się jeszcze z alergenami podanymi w menu. Być może też dlatego, że nie muszę na nie uważać. Dla alergików natomiast może to być naprawdę duży problem :/

    1. Zachęcam do spojrzenia na menu pod tym kątem, choćby dla sprawdzenia, czy restauracja wywiązuje się ze swojego obowiązku. Ja na pewno będę polować na takie menu z alergenami :)

  2. U nas na Teneryfie nie miałabyś z tym problemu. Każda restauracja i bar musza posiadaĆ informacje o alergenach. Tak się składa, że nasza firma w tym się specjalizuje. :-) Świetny post i bardzo wartościowy. Pozdrawiam ciepło.

  3. Pozostaje jeszcze kwestia tego, czy my konsumenci, mozemy coś z tym zrobic – zgłaszać gdzies takie restauracje, które nie informują o alergenach w menu. Mam alergie, o tym, gdzie zjem posiłek decyduje to, czy w menu jest chociaz jedno danie, które mi nie zaszkodzi. Nie chce dowiedzieć się na miejscu, ze niczego dla mnie nie ma, wole przejrzeć menu przez internet i wtedy moglabym sobie spokojnie zjeść coś na miescie. Na obecją chwile każde wyjscie jest dla mnie po prostu męczące.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge