Czym posypywać chodniki zimą?

Czym posypywać oblodzone chodniki?

Na potrzeby swojego osiedla przeprowadziłam niedawno analizę, czym można posypywać oblodzone chodniki. Temat nie jest niestety łatwy, ponieważ mamy tu do czynienia z pewnym kompromisem: bezpieczeństwo ludzi jest ważniejsze niż zero waste. W dodatku nie ma idealnego rozwiązania, które nie ingeruje w jakiś sposób w przyrodę.

Czym posypywać oblodzone chodniki? Jak się okazuje, nie jest to kwestia dowolności. Podstawą prawną jest Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 27 października 2005 r. w sprawie rodzajów i warunków stosowania środków, jakie mogą być używane na drogach publicznych oraz ulicach i placach:

§ 1.

Rozporządzenie określa rodzaje środków, jakie mogą być używane na drogach publicznych oraz ulicach i placach, a także warunki ich stosowania.

§ 2.

Na drogach publicznych oraz ulicach i placach używa się następujących rodzajów środków:

1) niechemiczne:

a) piasek o średnicy cząstek od 0,1 do 1 mm,

b) kruszywo naturalne lub sztuczne o uziarnieniu do 4 mm;

2) chemiczne w postaci stałej:

a) chlorek sodu (NaCl),

b) chlorek magnezu (MgCl2),

c) chlorek wapnia (CaCl2);

3) chemiczne w postaci zwilżonej:

a) chlorek sodu (NaCl),

b) chlorek magnezu (MgCl2),

c) chlorek wapnia (CaCl2);

4) mieszanki środków niechemicznych i chemicznych.

Na prywatnym terenie mamy więcej możliwości, choć trzeba pamiętać, że cokolwiek rzucamy na śnieg czy lód, po roztajaniu będziemy to mieć na ziemi czy chodniku.

Czym posypywać oblodzone chodniki?
Czym posypywać oblodzone chodniki?

Sól czy piasek?

Poszukiwałam odpowiedzi, czy któryś z dozwolonych środków ma lepsze lub gorsze właściwości. O chlorku sodu – NaCl, czyli najbardziej znanej soli – wiemy wystarczająco dużo, żeby odradzać jej stosowanie w miejscach, skąd stopiony śnieg i lód spłyną z solą np. na trawnik. Sól jest także substancją, przez którą cierpią wrażliwe podeszwy łapek psów, a także niszczą się nasze buty.

A gdyby nie posypywać dróg niczym?
A gdyby nie posypywać dróg niczym?

Czy piasek jest lepszym rozwiązaniem? Z jednej strony jest neutralny dla gleby i naszych butów (tyle tylko, że łatwo się go na nich roznosi). Z drugiej – piasku mamy coraz mniej, jest to surowiec, którego zaczęło brakować już kilka lat temu. Ten, który sypie się na chodniki, nie jest raczej odzyskiwany. W dodatku bardzo popularne są mieszanki piasku z solą, bo sól roztapia lód i śnieg, piasek jedynie zmniejsza poślizg. Piasek spływający do studzienek kanalizacyjnych powoduje również ich zatory.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Joanna Baranowska (@organiczni_eu)

Czym posypywać oblodzone chodniki

Do wyboru mamy więc tak naprawdę różne chlorki (sodu, magnezu, wapna) oraz piasek i mieszanki tych środków. Wprawdzie na własnej posesji możemy korzystać z popiołu czy żwiru, ale to nie rozwiązuje problemu na dużą skalę. Zwłaszcza że właściciele posesji są zobowiązani do odśnieżania i posypywania chodników wzdłuż granicy swoich działek – a tu już obowiązują przepisy ogólne.

Kraków już drugi rok z rzędu testuje fusy kawowe jako zamiennik soli i piasku. Kawa nie jest jednak uwzględniona w przepisach, więc możemy na razie mówić jedynie o eksperymentach. Z zalet można wymienić naturalność fusów oraz to, że są zazwyczaj zupełnie darmowe. Ich główną wadą jest potrzebna ilość, której zgromadzenie wymaga logistyki i zaangażowania kawiarni do regularnego gromadzenia tego odpadu.

Pewnym rozwiązaniem jest stosowanie chlorku wapnia lub chlorku magnezu. Oba działają nawet lepiej niż sól, ale są niestety drogie. Nie mają tak szkodliwego działania na środowisko, jednak zakup odpowiedniej ich ilości to wydatek kilkadziesiąt razy większy niż zakup soli…

Czy jest dobre rozwiązanie? Ja go nie widzę. Kiedy decydujemy się na życie w mieście, wybór właściwie nie zależy od nas, choć możemy podpowiadać różne rozwiązania osobom odpowiedzialnym za podejmowanie decyzji. Zdecydowanie są rozwiązania szkodliwe, ale tanie (sól), i znośne, ale drogie (chlorek magnezu, chlorek wapnia).

A czym sypie się u Was? Czego Wy używacie, jeśli macie swoją działkę?

Może przeczytasz także:

5 grzechów narciarstwa zjazdowego

5 grzechów narciarstwa zjazdowego

Jakie mogą być ekogrzechy narciarstwa zjazdowego? Tak naprawdę zaczęłam o tym myśleć dopiero kilka lat
Ekos Pierpaoli kosmetyki w szkle

Kupuję kosmetyki w szkle, a Ty?

Kosmetyki w szkle? Czy to ma większy sens niż plastik? Intuicyjnie chętniej sięgam po produkty
Co zrobić ze zużytą kartą płatniczą?

Gdzie wyrzucić zużytą kartę płatniczą czy kartę EKUZ?

Cykliczna wymiana kart płatniczych czy kart EKUZ (Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego) jest koniecznością, czy chcemy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

CommentLuv badge