04 VIII2017

„Przewodnik wędrowca” – recenzja

by joanna

„Przewodnik wędrowca. Sztuka odczytywania znaków natury” autorstwa Tristana Gooleya to książka zaskakująca. Z pozoru jest to zbiór rad, jak postrzegać i rozumieć otoczenie, jednak styl, w jakim autor dzieli się swoją wiedzą, pozwoliło uniknąć pułapki suchego spisu wskazówek. Ta książka wciąga zupełnie niepostrzeżenie.

Przykładem niech będzie niespodziewana długa dyskusja między mną a mężem, z którym pod wpływem jednego z rozdziałów odświeżyliśmy swoją wiedzę o lodowcu, morenach czołowych czy dolinach U-kształtnych. Dlatego że chciałam przenieść świeżo zdobytą wiedzę o czytaniu śladów po lodowcu na to, jak pamiętam Tatry. Czy umiałabym zastosować wskazówki w praktyce, wiedząc, jak przebiegało cofanie się lodowca? Obiecałam sobie, że podczas następnej wizyty w górach koniecznie przyjrzę się skałom i dolinom.

"Przewodnik wędrowca" w moich rękach

„Przewodnik wędrowca” w moich rękach

Bądź detektywem natury

„Przewodnik wędrowca” łączy w sobie ewidentną miłość autora do wędrowania wśród natury ze spojrzeniem na tę naturę w sposób, jakiego ludzie już nie stosują. Fascynujące przykłady znaków pozostawianych przez zwierzęta czy dawanych przez rośliny przeplatają się z często zabawnymi opowiastkami z życia Gooleya. Ale to nie wszystko. Na każdej stronie znajdziemy wskazówki, jak określać strony świata czy zmianę pogody z otaczającego nas krajobrazu. Drzewa są wspaniałym kompasami, a smugi kondensacyjne z samolotu mogą zapowiadać zbliżający się deszcz.

"Przewodnik wędrowca"

„Przewodnik wędrowca”

Godzina z gwiazd

Dla tych szczęśliwców, którzy mogą oglądać nocne niebo bez zanieczyszczenia światłem, autor „Przewodnika wędrowca” ma rady, jak odczytywać czas z gwiazd. Podobnie (i wg mnie łatwiej) możemy posługiwać się Słońcem i Księżycem. O ile Słońce dość łatwo odczytać, to Księżyc jest dla mnie trudniejszym zegarem czy kompasem, ale wszystkiego można się nauczyć.

"Przewodnik wędrowca"

„Przewodnik wędrowca”

Rozgryźć miasto

Ciekawa jestem, co na tę część książki powiedzą antropolodzy – fakty na temat miast, ludzkich zachowań i kształtowania przestrzeni miejskiej niby są oczywiste, ale mało kto myśli o mieście  ten sposób. I choć w książce opisywane są brytyjskie miasta, myślę, że mieszkańcy polskich miejscowości też z ciekawością odniosą wiadomości do naszej rzeczywistości.

"Przewodnik wędrowca"

„Przewodnik wędrowca”

Gooley nie tylko świetnie pisze, ale także ma duży dystans do siebie i nie traktuje w żadnym momencie czytelnika protekcjonalnie. Właściwe jego rady ograniczają się do: Nie bądź durny – i coś w tym jest. Opisuje kilkukrotnie, że niefrasobliwość w podążaniu za znakami przyrody może skończyć się źle, dlatego  poleca przygotować się do własnych wędrówek merytorycznie i praktycznie.

Bardzo polecam Wam Przewodnik wędrowca, lekturę z pewnością oryginalną, wciągającą i momentami zabawną. Nie łudzę się, że zapamiętam choćby 1/10 rad, ale z pewnością część wypróbuję w praktyce z mężem i dziećmi. Śledzenie znaków na niebie i ziemi jest niezwykle przyjemną odskocznią od tego, jak nauczeni jesteśmy postrzegać otoczenie. A także uczy nas radzenia sobie w warunkach, kiedy jesteśmy zdani na siebie. (Co z kolei przypomina mi inną brytyjską lekturę – „Eksperyment Utopię”).

Polecam bardzo!

"Przewodnik wędrowca"

„Przewodnik wędrowca”

Tristan Gooley, Przewodnik wędrowca

Wyd. Otwarte, Kraków 2017

Cena okładkowa: 36,90 zł

http://otwarte.eu/book/przewodnik-wedrowca-sztuka-odczytywania-znakow-natury

Może przeczytasz także:

8 Responses to “„Przewodnik wędrowca” – recenzja”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge