15 V2013

Kauczukowe cuda

by joanna

Czy znacie problem nadmiaru zabawek? My już dawno doszliśmy do wniosku, że musimy selekcjonować rzeczy, które dostają się w ręce chłopców. Co mogę, to szyję (na przykład matę edukacyjną dla S.), a gdy kupuję, to najchętniej zabawki drewniane. Są trwałe, ładne, naturalne, miłe w dotyku i oryginalne. Ostatnio zainteresowały mnie te wykonane z drzewa kauczukowego, ponieważ ich produkcja jest swego rodzaju recyklingiem drzew.

kauczukowiec_3

Fot. BK

Kauczukowiec (Hevea Aubl.) jest drzewem pochodzącym z Ameryki Południowej i Środkowej, jednak dziś jego uprawy znajdują się również w Azji i Afryce (zaprezentowane zdjęcia plantacji kauczukowców pochodzą z Kamerunu). Z roślin tych pozyskiwany jest lateks, wypływający z okaleczonej kory sok mleczny, używany w przemyśle do produkcji m.in. opon, rękawiczek jednorazowych, prezerwatyw. Drzewo może wydzielać lateks przed około 25 lat, a potem staje się pod tym względem bezużyteczne. Właściwości drewna kauczukowców – trwałość, odporność na zarysowania, elastyczność, zwartość – zachęciły producentów do wykorzystania drzew jako surowców zabawek.

kauczukowiec_1

Fot. BK

Właśnie o zabawkach z kauczuku porozmawiałam z Anetą Koterbą, prowadzącą sklep internetowy Piccoland. Prywatnie Aneta jest mamą dwóch dziewczynek (Amelka – 5 lat, Milenka – 9 miesięcy). Mówi o sobie, że… nie lubi mówić o sobie, ale udało mi się wyciągnąć z niej, że zawsze chciała być nauczycielką, skończyła studia matematyczne, a na prowadzenie sklepu namówił ją mąż.

J.B.: Dlaczego ofertę sklepu oparłaś na zabawkach ekologicznych?

A.K.: Jako dziecko miałyśmy z siostrami kilka zabawek drewnianych – głównie klocki oraz sześcienne puzzle do układania, które po zabawie miały swoje miejsce w wiklinowym koszyczku uplecionym przez mojego pradziadka. Pradziadek potrafił wyczarować także przeróżne przedmioty z drewna. Tamte czasy wspominam z ogromnym sentymentem, myślę, że w jakimś tam stopniu to one sprawiły, że gdzieś tam zakiełkowała we mnie miłość do drewna w ogóle. Było więc naturalna rzeczą, że gdy pojawiła się na świecie starsza córka, zaczęłam poszukiwania drewnianych zabawek dla niej.
Motywowało mnie także to, że planowałam kiedyś drugie dziecko i zależało mi, aby zabawka przetrwała w dobrym stanie.

Jak trafiłaś na zabawki Pintoy?

Zupełnie przypadkiem. Szukałam łóżeczka dla lalki i w polskich sklepach internetowych nie trafiłam na żadne, które by mi się spodobało. Rozszerzyłam więc swoje poszukiwania o kraje Europy Zachodniej i znalazłam – łóżeczko z kołyską Pintoy! Na zdjęciach spełniało wszystkie moje kryteria odnośnie do wymiaru, koloru i samego wyglądu oczywiście. Uparłam się i zamówiłam, mimo iż wysyłka do Polski sporo kosztowała. Kiedy paczka doszła i razem z mężem je skręciliśmy, zachwyciłam się wszystkim: jakością, starannym wykonaniem i samym gatunkiem drewna. Zaczęłam szukać, co to za firma i odkryłam kolejne piękne zabawki, przede wszystkim konika na biegunach i ubolewałam, że Amelka jest już na niego za duża. Na szczęście jeszcze chwila, i będzie mogła się nim bawić Milenka.

dolls-cradle_size

A jak to się stało, że stałaś się jedynym polskim importerem Pintoy?

Och, pomysł na współpracę narodził się praktycznie od razu, ale upłynął rok, zanim zdecydowaliśmy się napisać do producenta. W między czasie kupiłam dwie inne zabawki Pintoy i bardzo ubolewałam, że ponownie muszę je ściągać z zagranicy. Chciałam, aby inni rodzice nie musieli tego robić, żeby mogli zakupić je w Polsce. I tak się zaczęło. Muszę podkreślić, że duża w tym wszystkim zasługa mojego męża, który do dziś zajmuje się całym procesem zamówienia, organizacją transportu…

Zabawki – jak sama powiedziałaś – są drogie. Co powoduje taką cenę? Gdzie są produkowane?

Faktycznie, cena to chyba ich jedyny minus, jednak zdecydowanie jest adekwatna do jakości. Zabawki Pintoy są wykonywane w Tajlandii, posiadają wszystkie niezbędne certyfikaty oraz spełniają bardzo surowe normy, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, a niestety to wszystko kosztuje. Ponadto wyróżnia je piękne wzornictwo nacechowane prostotą, a samo wykonanie jest bardzo dokładnie przemyślane, aby nie tylko ułatwiać zabawę, ale przede wszystkim, aby w żaden sposób nie stanowiła zagrożenia dla bawiącego się nią dziecka.

Zabawki to nie jedyny profil działalności firmy, zajmuje się ona także produkcją mebli dla dzieci oraz tradycyjnych gier. A wszystko to z ekologicznego drewna kauczukowego.

Dlaczego warto inwestować w zabawki wykonane z tego drewna?

Drewno kauczukowe jest bardzo trwałym gatunkiem drewna, odpornym na uszkodzenia, takie jak zadrapania czy uderzenia, których nie sposób przecież uniknąć podczas zabawy, dlatego idealnie nadaje się do produkcji zabawek. Poza tym taka zabawka jest w 100% ekologiczna, gdyż drewno użyte do jej produkcji było niejako ubocznym produktem w procesie wytwarzania kauczuku. Dodatkowo zabawki z drewna kauczukowego są po prostu zdrowe, ponieważ surowiec ten ma naturalne właściwości antybakteryjne, antygrzybiczne i co warto dodać, jest bardzo odporne na działanie wody.

Jakie zabawki poleciłabyś dla dziecka: półrocznego, rocznego, dwulatka i trzylatka?

Jeśli chodzi o podział wiekowy, zdecydowanie najmniej jest zabawek dla najmłodszych dzieciaków, takich do roku, nad czym obecnie ubolewam, bo moja młodsza córka ma dopiero 9 miesięcy. Jest ich w ofercie zaledwie kilka w postaci grzechotek oraz drewnianego stojaka gimnastycznego, którego nie akurat sprowadzamy.

Dla tych powyżej roku jest już w czym wybierać: koniki na biegunach, wózki do pchania, jeździki i bardzo duży wybór zabawek do ciągnięcia. Dla roczniaka naszym zdecydowanym faworytem jest konik na biegunach Szetland, dla półtoraroczniaka – któryś z jeździków zwłaszcza z bagażnikiem, który cieszy się dużo większą popularnością. Pozostałe to zabawki dla dzieci powyżej 3 lat i tych jest już naprawdę bardzo dużo. My jesteśmy zachwyceni zestawami konstrukcyjnymi, chyba trochę niedocenianymi.

pick_up_trike_size

A co jest hitem, jeśli chodzi o sprzedaż?

Hitem jest konik na biegunach Shetland, jeździk z bagażnikiem i teatrzyk – generalnie te droższe zabawki. Z tańszych bębenek oraz nawlekanka. Przyznam, że czasem dziwię się wyborom klientów – przykładowo w Anglii hitem z Pintoya jest duży warsztat z narzędziami i wbijanka – u nas chyba na razie niedocenione, a akurat wbijanka była swego czasu ulubioną zabawką Amelki.

Jak myślisz, czy Polacy doceniają ekologiczne zabawki?

Myślę, że jeszcze daleko nam innych krajów Europy, takich jak na przykład Niemcy, gdzie jednak od zabawki wymaga się dużo więcej, ale też z drugiej strony ciężko porównywać nas z Niemcami z wiadomych względów. Myślę jednak, że ogólny trend idzie ku dobremu. Coraz więcej spotykam się bowiem z opiniami klientów, że wolą jedną porządną zabawkę niż kilka tandetnych, które po krótkim czasie będzie trzeba wyrzucić na śmietnik. A jedna zabawka wcale nie musi oznaczać, że dziecko szybko się nią znudzi, co jest najczęstszym argumentem zwolenników tanich, plastikowych odpowiedników. Większość zabawek w naszym sklepie jest tak pomyślana, aby dawała wiele możliwości zabawy – nie zawsze to widać na pierwszy rzut oka, dlatego bardzo się przykładamy do rzetelnych opisów zwracających uwagę na dodatkowe funkcje.

Przymierzamy się do kupna zestawu konstrukcyjnego Pintoy na czwarte urodziny naszego synka. Myślisz, że to dobry wybór?

Od razu widać, że się tak wyrażę – znasz się na mądrych zabawkach [śmiech]. Te zestawy to były jedne z pierwszych zabawek Pintoy, które mnie zachwyciły, mimo że nie mamy syna. Świetnie potrafią się nią bawić dziewczynki – nie dzielę bowiem zabawek ze względu na płeć.

Przyznaję, że i mnie często razi seksizm w zabawkach. Dziękuję za rozmowę. Życzę dużo mądrych klientów!

Tu można także przeczytać o historii kauczuku:

http://www.surowce-naturalne.pl/strona/kauczuk-%E2%80%93-surowiec-ktory-zmienil-swiat

Może przeczytasz także:

3 Responses to “Kauczukowe cuda”

  • Piękne, piękne zabawki, a sklep przyciąga jak magnez! Bardzo fajna rozmowa, świetnie dziewczyny!!! :-)

  • Też coraz częściej sięgam po drewniane zabawki :) Ale te kolorowe z plastiku też nadal bardzo lubimy.

  • ajloni

    Bardzo dobry wywiad, sama nie wiedziałam aż tyle o tych zabawkach pomimo, że je posiadam. Rzetelność matematyczna Anetki :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge