05 III2013

Kofta w Ekoteatrze

by joanna

W ostatni piątek udało mi się pójść do teatru… Jako matka dwójki dzieci, z których jedno wisi na cycu już cztery miesiące, często rezygnuję z takich przyjemności. Wyjście z domu bez S. wiąże się z odciąganiem mleka, które czasami zbiera się nawet dwa dni, więc nie ma szans na spontaniczność. Taki jest jednak mój wybór matki karmiącej wyłącznie piersią.

Tym razem jednak wyszłam z domu: dostałam wejściówki do Ekoteatru i postanowiłam sprawdzić, dlaczego ten teatr jest eko.

Plakat-Pepowina

Zacznę od samej sztuki. Pępowina to dzieło Krystyny Kofty, pisarki, felietonistki, feministki, plastyczki. Moim zdaniem, tekst jest bardzo udany: momentami śmieszny, momentami poruszający dramat starszej kobiety (Barbara Dziekan), która tkwi w paradoksie nieustającego uciekania i niemożliwości ucieczki. Koszmar przeżyć wojennych, ocalenie z Zagłady i cud uratowania czteroletniego syna zatrzymały czas – bohaterka tkwi w nim ponad 30 lat. Z kolei dorosły syn (Dominik Bąk), uznany artysta, szuka sposobu na pogodzenie dążenia do samodzielności z poczuciem niespłaconego (i niemożliwego do spłacenia) długu wobec matki. Tych dwoje ma już swoje sposoby na tę relację, znają się od zawsze, więc są w pewnym sensie partnerami w nieprzerwanej grze przyciąganie-odpychanie. Jednak oprócz nich jest jeszcze trzecia postać, Rosa-Ewa (Katarzyna Cygler, jednocześnie reżyserka spektaklu), uwikłana w tę sytuację jako swego rodzaju stabilizator status quo. Jej obecność jest niezbędna do szczęścia matki i syna, co jednak ona dostaje w zamian? Może to się nie rzuca w oczy, a tytuł w dodatku jest mylący, ale Pępowina to moim zdaniem opowieść o tym, że niedojrzały mężczyzna tworzy toksyczne związki – z żoną, matką, pewnie gdyby miał dzieci, to i z nimi.

Wykonanie aktorskie – choć żaden ze mnie znawca – podobało mi się. Obie panie mają talent, a może kobiecie łatwiej napisać rolę dla kobiety, może dlatego nie było tu fałszu? Dominik Bąk w kilku momentach wypadł nieprzekonująco, zwłaszcza w chwilach , gdy bohater tracił nad sobą panowanie – bardziej uchem niż okiem wyczuwałam jakieś nieprzekonanie aktora do odgrywanej sytuacji. To jednak nie zaszkodziło sztuce, która broni się sama.

IMG_1306BB

Bardzo podobała mi się oprawa scenograficzna – dekoracje wykonano z drewna oraz zrecyklingowanych materiałów. To chyba jedyne wyraźne nawiązanie do ekologii, jednak bardzo sugestywne. Lubię sensowny minimalizm i doceniam pomysł na drewnianą klatkę, w której żyją bohaterowie.

Dodatkowym atutem była muzyka na żywo – jazzowe interpretacje Chopina grało Andrzej Jagodziński Trio. Znakomity pomysł! Choćby dlatego warto było przyjść.

Jeśli chodzi o ekologię, oprócz scenografii, przychodzi mi na myśl jeszcze jedno odniesienie: recykling czasu zatrzymanego. Bohaterowie nieustannie wracają do tych samych motywów (matka – ucieczka, syn – próba spłacenia długu wdzięczności, Ewa – usamodzielnienie się). W tym wypadku jednak zamknięty obieg uczuć jest zabójczy.

EkoTeatr to teatr latający – nie ma swojej siedziby i jego przedstawienia można oglądać w różnych placówkach. Tym razem grali w warszawskim Domu Kultury Świt, co miało zabawne konsekwencje w postaci średniej wieku na widowni (znacznie powyżej 50) i niekoniecznie odpowiedniego zachowania się publiczności (scena seksu wywołała głośnie komentarze w stylu Zgaście już światło!).

Pomysłodawczynią Ekoteatru jest aktorka, reżyserka i menadżerka Katarzyna Cygler. Na stronie WWW teatru przeczytamy:

Ekoteatr to nowatorski sposób na działalność i edukację z zakresu kultury i sztuki, ekologii oraz integracji osób niepełnosprawnych (przede wszystkim osób niewidomych) z pełnosprawnymi. Ideą Ekoteatru jest promowanie kultury i walka ze stereotypami kulturowymi oraz budowanie szacunku do środowiska naturalnego i siebie nawzajem.

Czekam na inne odsłony ekologicznego teatru. Kolejne przedstawienie Pępowina – 5 kwietnia 2013 r., także w Świcie. Polecam!

Może przeczytasz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge