11 VI2013

Domowy płyn do higieny intymnej: wątpliwości i możliwości

by joanna

Zgodnie z zapowiedzią, postanowiłam wypróbować przepis z książki Niezwykłe zalety zwykłej sody na płyn do higieny intymnej.

Soda może być stosowana jako środek do codziennej higieny intymnej. Pomaga zapobiegać drożdżycy, zmienia kwaśny odczyn, w którym candida uwielbiają się rozmnażać. Stosowanie: Podmywaj się wodą z sodą, stosując 2 łyżki sody na litr wody.

Dopisek 13.08.2013: zrezygnowałam z tego płynu po miesiącu używania. Ginekolog go odradził jako zbyt agresywny dla flory bakteryjnej pochwy. Zamiast tego przetestowałam olej sezamowy i jest to o wiele lepsze rozwiązanie (tu recenzja).

 

plyndohigieny

Prostota tego przepisu jest urzekająca, jednak zastanawia mnie, czy neutralizacja pH w pochwie nie ma skutków nie tylko dla candidy, ale także dla bakterii mlekowych, tak potrzebnych i lubiących kwaśne środowisko? Według moich informacji dobrze jednak używać płynów o kwaśnym pH. A w ogóle, jeśli nie ma się problemów, to nawet sama woda wystarczy. Czytałam kiedyś o badaniach prowadzonych w Afryce, które udowodniły, że zdrowa kobieta nie musi podmywać się wcale, nawet przez 6 lat! No, ale w „cywilizowanym” świecie, z naszą dietą, ciasną bielizną, basenem, rowerem – to chyba niewykonalne.

Wobec tego zmieniłam nieco przepis i dodałam do niego sok z aloesu. To środek dobrze znany ze swego działania łagodzącego i delikatnie zakwaszającego (pH 5). Jego właściwości myjące (zawartość saponin) sprawiają, że można właściwie używać czystego soku z miąższu aloesu – i kto wie, czy to nie jest najlepsze rozwiązanie? Tymczasem podaję składniki „mojego” płynu do higieny intymnej, który wlałam do pojemnika z pompką:

  • 200 ml przegotowanej wody,
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej,
  • 50 ml soku z aloesu (kupnego).

Soda ma właściwości neutralizujące, w tym m.in. zapach. Być może w takiej ilości nie jest strasznie alkalizująca. Płyn ma tę zaletę, że jest tani, naturalny, wszystko o nim wiemy i możemy go spokojnie wypić oraz bezpiecznie zostawić przy dziecku.

Wadą płynu jest to, że się nie pieni i sprawia wrażenie zimnego.

Zobaczymy, co powiem za jakiś czas – na razie jestem zadowolona (może oprócz tego wrażenia zimna…). Czy macie jakieś swoje pomysły na bezpieczny płyn do higieny intymnej?

Może przeczytasz także:

4 Responses to “Domowy płyn do higieny intymnej: wątpliwości i możliwości”

  • Fajny pomysł z tym aloesem:) Ja kiedyś robiłam na bazie mydła Biały Jeleń i rumianku i wody… ale do końca nie jestem pewna, czy to tak powinno być. Mydło przecież jest odradzane. Z drugiej strony po porodzie na przykład zalecany jest Biały Jeleń (choć chyba raczej w kontekście gojących się ran krocza). W każdym razie pieniło się sympatycznie (jak to mydło) i nie narzekałam. Ten pomysł też mi się podoba, chyba się nie oprę i w przyszłości wypróbuję (tzn. jak mi wejdzie w oczy sok z aloesu). Ciekawe jaka jest trwałość płynu z tym sokiem?

    • joanna

      Biały Jeleń jako szare mydło bywa często polecane przez ginekologów, bo jest proste. Im więcej składników, tym większa szansa, że coś uczuli – niestety, mam już najróżniejsze przygody za sobą, w tym z Tantum Rosa i organicznym płynem do HI. A sok z aloesu najlepiej zrobić samemu (może ktoś znajomy akurat hoduje) lub kupić w sklepie ze zdrową żywnością – ja mam akurat Oleofarmu.
      Trwałość, jak zwykle z kosmetykami domowymi, do dwóch tygodni – 250 ml pewnie i tak skończy się szybciej.

  • Rewelacja i już przekazałem mojej prywatnej żonie ten artykuł do przeanalizowania! Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge