A. Kardaś, „Książka o wodzie” – recenzja

Jak powstają cyklony tropikalne i czemu zależą od temperatury oceanu oraz parowania wody? Dlaczego lód na wodach słonych powstaje przy niższych temperaturach niż na słodkich? „Książka o wodzie” to zbiór ciekawych opowieści o H2O w różnych stanach skupienia i w różnej roli, zawsze jednak mającej istotne znaczenie dla naszej planety i jej mieszkańców.

„Książka o wodzie” Aleksandry Kardaś przypomniała mi inną lekturę: >> „Jak czytać wodę”. Choć książki mają nieco inne zadanie, obie pokazują, jak duża jest ludzka fascynacja tą wszechobecną, ale tajemniczą cieczą.

Aleksandra Kardaś, „Książka o wodzie”
Aleksandra Kardaś, „Książka o wodzie”

Aleksandra Kardaś pokazuje w swojej książce, że o wodzie wiemy bardzo dużo i że wiążą się z nią najpiękniejsze, ale i najgroźniejsze zjawiska w przyrodzie. Bez wody nie ma życia: choć brzmi to jak slogan, jest podstawą naszej egzystencji na Ziemi.

Lód, śnieg, para wodna, deszcz, ocean, rzeka, lodowiec…

Podczas lektury uderzyło mnie, o ilu rzeczach związanych z wodą nie zastanawiamy się na co dzień. Nie tylko aktualnych, ale i historycznych. Ukształtowanie terenu polodowcowego czy lód o wieku liczonym w milionach lat mogą opowiedzieć nam o dziejach Ziemi więcej, niż sądzimy. Aktualne obserwacje rzek czy oceanów dają natomiast wyraźne dowody, że zmiana klimatu postępuje i woda ma z tym niezwykle dużo wspólnego.

Aleksandra Kardaś stawia w swojej książce na przekazywanie wiedzy i szuka takich tematów, które wciągną czytelnika jak ciekawa historia. Obok zagadnienia lodu morskiego znajdziemy przykłady wykorzystania wody w technice, a tajniki atmosfery opowiadane są jak nieustanne zmagania grawitacji, ciśnienia, wiatru, temperatury…

Aleksandra Kardaś, „Książka o wodzie”
Aleksandra Kardaś, „Książka o wodzie”

Czytając „Książkę o wodzie”, miewałam trudności ze zrozumieniem (a może bardziej zapamiętaniem) różnych faktów i powiązań, tym bardziej żałuję, że moja wiedza z geografii nabyta w liceum zupełnie wyparowała (jak woda). To daje mi do myślenia, żeby na bieżąco pokazywać swoim synom zjawiska i miejsca, które mogą odnieść do wiedzy nabytej w szkole czy samodzielnie. Jasne, że nie polecę z nimi na biegun, żeby pokazać lądolód, ale mogę pokazać działanie wody i skutki złego nią gospodarowania.

Książkę polecam jako lekturę niezwykle ciekawą (czasem wymagającą), a dodatkowo pięknie wydaną. Oprawa graficzna cieszy oko i pozwala na przyjemną, wygodną lekturę.

Aleksandra Kardaś, „Książka o wodzie”
Aleksandra Kardaś, „Książka o wodzie”

Na koniec

Z każdą kolejną książką, która kieruje uwagę czytelnika na otaczającą przyrodę, czytam taką lekturę z coraz większym smutkiem. Zdaję sobie sprawę, że wbrew zabiegom ludzkości Ziemia to nie jest „nasza Ziemia”, co najwyżej to ludzkość należy do Ziemi. Kiedy niszczymy swoim nieumiarkowaniem kolejne zasoby tej planety, niszczymy przyszłość ludzkości (a przy okazji innych żywych istot). Niewiarygodne, że cywilizacja człowieka zdołała zmienić klimat całej planety. (Odsyłam Was do >> wywiadu z Aleksandrą Kardaś m.in. na temat globalnego ocieplenia). Kto wie, może jednak się uratujemy?

„Książka o wodzie”

Aleksandra Kardaś, wyd. MG, Warszawa 2019

Gdzie kupić: link (książka drukowana), link (ebook)

Tekst zawiera linki afiliacyjne.

Może przeczytasz także:

„Wściekła pogoda” Friederike Otto. Recenzja

„Wściekła pogoda. Jak mszczą się zmiany klimatu, kiedy są ignorowane” to książka niemieckiej naukowczyni Friederike

Był szampon w płynie, był w kostce, czas na szampon w proszku

Szampon w proszku - co to za wynalazek? Czemu służy taka forma kosmetyku do mycia

Czy do samolotu można zabrać bambusowe sztućce? Recenzja Bambaw

Niedługo czeka mnie podróż za granicę - lecę na szkolenie do Portugalii, gdzie przez dziewięć

3 thoughts on “A. Kardaś, „Książka o wodzie” – recenzja”

  1. Kiedyś nie zwracałam uwagi na przyrodę. Teraz kiedy jestem, dorosłą i dojrzałą kobietą lubię obcować z przyrodą. Z tego względu coraz bardziej martwią mnie postępujące skutki ocieplenia. I z przerażeniem patrzę w przyszłość. Sama zaczęłam ograniczać plastik i wprowadzać minimalizm do swojego życia. Jeszcze wiele przede mną, ale wierzę, że nawet nie wielki krok, coś działa. Polecam Ci obejrzenie serialu dokumentalnego Nasza Planeta na Netflix. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge