Porządki w kompostowniku

Nasz domowy kompostownik (>> tu poczytacie o nim więcej) już dawno się przepełnił, choć systematycznie woziliśmy odpadki na działkę (>> o kompostowniku na działce przeczytacie tutaj). Przyszły ujemne temperatury i kompostownik trzeba było zaprosić do domu, żeby dżdżownice nie marzły. Przy okazji wydobyłam całkiem spore wiaderko kompostu, który posłuży nam do uprawy ziół w domu.

Porządki w kompostowniku zostały wymuszone także obecnością dziwnych muszek (większych od owocówek), które pojawiły się w mieszkaniu. Dokładne przejrzenie pojemnika nie ujawniło żadnych muszych gniazd, natomiast dało dowód na płodność dżdżownic  i ich pracowitość.

W zewnętrznym pojemniku gromadzi się herbatka kompostowa
W zewnętrznym pojemniku gromadzi się herbatka kompostowa

Dwie warstwy

Nasz kompostownik w ciepłe miesiące był mało używany, bo odpadki systematycznie wywoziliśmy na działkę. Dbałam jednak o to, żeby dżdżownice miały wilgoć i świeże dostawy ulubionych odpadków. Kiedy wyjęłam z kompostownika całą zawartość, wyraźnie zobaczyłam, że dżdżownice uwielbiają gromadzić się przy kawałkach kory czy tektury. Niesamowite jest też to, jak pięknie splatały swoje ciała ze sobą, tworząc istne supły.

Do sukcesu mogę zaliczyć fakt, że żadna z dżdżownic nigdy nie uciekła z pojemnika. Wszystkie podczas przeglądu wyglądały na najedzone i żwawe (dżdżownice nie mogą przebywać długo na świetle, więc nie oglądałam ich bardzo długo). Niektóre okazy były bardzo tłuste!

Po zbadaniu zawartości pojemnika mam jeszcze większe pojęcie o tym, jak usprawnić kompostowanie w domu. W naszym pojemniku łatwo rozróżnić dwie warstwy: mokrego biohumusu na dole (oraz oczywiście herbatki kompostowej na samym dole) i suchszych odpadków na górze. Dżdżownice nieustannie pracują nad tym, żeby wciągać do wewnątrz smakołyki z góry, a cała armia drobnoustrojów cały czas dąży do rozkładu materii organicznej.

Więcej powietrza w kompostowniku

Choć kompostownik jako całość nie pachnie i nigdy nie pachniał nieprzyjemnie, to jednak w naszym przypadku mokra warstwa ma lekki zapach siarki. Wynika to z procesów beztlenowych, konkretnie gnicia resztek, które sprawia, że temperatura w kompostownika wzrasta.

Porządki w kompostowniku: życie!
Porządki w kompostowniku: życie!

Jeśli trzymamy dżdżownice, pamiętajmy, że one w naturze przychodzą do kompostownika po wstępnym procesie beztlenowym. Dlatego w domowych warunkach trzeba co jakiś czas kontrolować napowietrzenie odpadków i ich temperaturę.

Górna warstwa naszego kompostownika
Górna warstwa naszego kompostownika

Przeprowadzka dżdżownic

Po porządkach postanowiłam, że kompostownik będzie większy. Mamy w domu jeszcze pudła po zabawkach, wystarczyło więc użyć wkrętarki, żeby wywiercić otwory w większym pojemniku (pasującym do obudowy). Wprawdzie większy kompostownik będzie nieco pojemniejszy, ale i tak się zastanawiam, czy wystarczy na nasze potrzeby do wiosny. Zobaczymy!

Może przeczytasz także:

Jak nie marnować żywności?

Ile żywności marnujemy? Najnowszy raport ONZ

"Gdyby marnotrawstwo żywności było krajem, byłoby to trzecie co do wielkości źródło emisji gazów cieplarnianych"
Plastik w gumie do żucia

Nie żuj zwykłej gumy, bo żujesz plastik

– Ale że żujesz gumę? – zapytał mnie kpiąco znajomy. – Czasami... – odpowiedziałam, marszcząc
Pole dance

Pole dance i kubeczek menstruacyjny

Kiedy pierwszy raz zapisywałam się na zajęcia z pole dance (taniec na rurze, choć tak

1 thought on “Porządki w kompostowniku”

  1. Wow, ale pięknie Ci się rozmnożyły te dżdżownice. Od dłuższego czasu myślę nad kupieniem lub zrobieniem własnego kompostownika. Jednak w miszkaniu wydaje mi się to wciąż trudne. Sczególnie jeśli chodzi o okres zimowy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

CommentLuv badge