15 XI2015

Ładny gips, czyli kiedy dziecko złamie nogę…

by joanna

W piątek 13 listopada mieliśmy swoją małą katastrofę domową – starszy syn złamał nogę na zajęciach judo. Przesądni nie jesteśmy, ale skojarzenie nasuwało się samo…

gips_1

Nasz sześciolatek złamał piszczel i strzałkę lewej nogi, która zablokowała mu się między nogami innego chłopca (który leżał). Był bardzo dzielny, a bolało go strasznie, noga spuchła, nie można było jej wyprostować (bo bolała), udało się dopiero pod narkozą w szpitalu.

lewa_noga_zlamana_2

Generalnie piątek był do dupy, a teraz czeka nas 6 tygodni gipsu. Czyli prawdopodobnie przez 6 tygodni Julek będzie siedział w domu, chyba że nauczy się chodzić o kulach z gipsowym obciążeniem i absolutnym zakazem podpierania się złamaną nogą. Boję się zaległości szkolnych – choć Julek jest bystry i raczej wyprzedza program, szkoła nadaje nauce pewien rytm, który w domu będzie ciężko osiągnąć.

Co można robić ze złamaną nogą?

Gromadzę przepisy na dania wzmacniające zrastające się kości (już wiem o rosole na indyczych podrobach), Julek ma jeść też dużo wapnia i fosforu (jak powiedziała pani doktor, jarmuż i ryby), a jednocześnie szukam sposobów na zapewnienie rozrywki synowi przez kilkadziesiąt dni.

Na razie wymyśliłam tyle:

  1. Towarzystwo

Prawdopodobnie najważniejszy czynnik zdrowienia. Mama i tata oraz trzyletni brat to podstawa, ale będziemy musieli wymyślić jakiś system odwiedzin, który nie zmęczy pacjenta, a dostarczy mu dużo radości. Może poprosimy kolegów z klasy, żeby czasem zajrzeli po szkole? Przy okazji dowiemy się, co było na lekcjach.

  1. Książki

Podstawowy atrybut chorego. Czytane samodzielnie i czytane przez rodziców, ostatecznie w postaci audiobooka. Można się oderwać od bolącej nogi, ciężkiego gipsu, nudy i zniechęcenia. Mamy sporą bibliotekę w domu, ale wszelkie sugestie mile widziane!

polka_z_ksiazkami

  1. Łamigłówki

Nasz syn je uwielbia, zwłaszcza labirynty. Sam również układa zadania. Rysowanie labiryntów to jedna z jego ulubionych rozrywek.

zlamana_noga_2

Jeśli chcecie sprawić Julkowi przyjemność, wysyłajcie mu zeskanowane labirynty! Kontakt: organiczni[at]baranowscy.eu

Możecie też zostawiać je w sklepie Kooperatywy na Wilczej 29a w Warszawie.

labirynt_julka

Julek na pewno ogromnie się ucieszy, im trudniejsze, tym lepsze!

  1. Gry planszowe

Chińczyk, grzybobranie, memo, warcaby, dobble – będziemy grać do znudzenia. A potem może zaczniemy znowu robić własne gry? Planszówki są świetne, bo wciągają, zabijają czas, uczą strategii i… przegrywania. Jeśli macie dobry pomysł, jakie planszówki czy po prostu gry będą dobre dla sześciolatka (i może przy okazji dla trzylatka), piszcie!

chinczyk1

  1. Muzyka

Oczywiście najlepiej na żywo. Ze śpiewem. Tyle że my – starzy – nie bardzo się w tym sprawdzamy. Młodszy brat daje czadu na akordeonie i gitarze oraz instrumencie perkusyjnym, którego nazwy nie znamy (wszystkie trzy dostał na urodziny i mam nadzieję, że napiszę Wam o tych muzycznych prezentach), śpiewa też nieźle.

gitara_i_akordeon_1

Kiedy się zmęczy, puszczamy Dubiozę Kolektiv.

Jakie są Wasze sposoby na uśmiech unieruchomionego dziecka? (Rodzicom też się czasem ten uśmiech przyda…). Piszcie do nas, Julek na pewno się ucieszy, że o nim myślicie!

22 V2015

Ekorakieta z recyklingu

by joanna

Poznajcie dzielnego Zdziśka i jego rakietę kosmiczną. (Zdzisiek miał tracheotomię, stąd dziwna dziura w grdyce).

Ekorakieta.

Ekorakieta.

Już od dłuższego czasu zastanawiałam się, co można zrobić z kartonu pokrytego srebrną folią, w którym przyszła jakaś przesyłka. Nasz starszy syn jest właśnie żywo zainteresowany Kosmosem i jego tajemnicami, a srebrny kolor kojarzy się przecież z technologią (oczywiście najwyższych lotów).

Kilka dni temu nasz synek zupełnie samodzielnie stworzył Zdziśka. Nadszedł czas na zbudowanie mu ekologicznej rakiety kosmicznej, dzięki której zostanie kosmonautą…

rakieta_kosmiczna_1

Nasz duży syn wszystko rysował i wycinał sam, pomogłam mu tylko ze sznureczkami.

Użyliśmy:

  • brązowego kartonu, który został po bloku do rysowania,
  • kartonu powleczonego srebrną folią,
  • ołówka i kredek różnego rodzaju (rakietę kolorował z nami także młodszy synek),
  • dziurkacza,
  • kleju Magic i zwykłego w sztyfcie,
  • nożyczek,
  • sznureczków,
  • „chrupek” – wypełniaczy do przesyłek.

rakieta_kosmiczna_0

Kolejnym krokiem będzie zbudowanie Zdziśkowi jakieś planety do eksploracji… Zbieramy pomysły, bo materiałów nam nie brakuje.

Pozdrawiamy kosmicznie!

15 VII2014

Ekostworzenia – fotorelacja

by joanna

Kilka zdjęć z zabaw recyklingowych w Kozienickim Domu Kultury.

TU fotorelacja KDK na Facebooku.

Guzikowe szaleństwo.

Guzikowe szaleństwo.

Zapas guzików, które mam dzięki Kasi Barc (OddamOdpady.pl), powoli się kończy, a to dlatego, że zawsze wzbudza mnóstwo emocji wśród dzieci.

warsztaty_kozienice_8

Tu powstaje żyrafa.

Nigdy nie wiem, co dzieci wymyślą. Ja mam w głowie projekt, podsuwam rozwiązania, ale wynik zawsze zależy od wyobraźni dzieci.

warsztaty_kozienice_2

Praca w skupieniu.

Inspiracją były prawdziwe zwierzęta.

warsztaty_kozienice_4

To jest groźny krokodyl.

Niedawno przeze mnie odkrytą kopalnią pomysłów jest Pinterest.

warsztaty_kozienice_5

Nie podchodzić!

Ale większość projektów pochodzi z mojej głowy (choć wpaść może na nie każdy).

warsztaty_kozienice_3

Złota żyrafa.

Warto zdać się na fantazję dzieci.

warsztaty_kozienice_6

Bardzo kolorowy ptak.

Trzeba tylko wiedzieć, kiedy i na ile pomóc…

warsztaty_kozienice_7

Pstrąg tęczowy?

Z mojego pudła na „śmieci” znikło trochę materiałów, już kombinuję – o co jeszcze uzupełnić zasoby? Najlepiej darmowe. Bezpieczne, czyste i zajmujące mało miejsca…

18 XI2013

Jesienny teatrzyk

by joanna

Jestem w wirze przygotowań do Trzeciego Bielańskiego Jarmarku Rodzinnego (na który Was serdecznie zapraszam w najbliższą niedzielę, 24 listopada, na warszawskiej Chomiczówce; Facebook). Myślałam, że w tym tygodniu w ogóle zniknę z blogowego życia, jednak dzisiejsza zabawa ze starszym synkiem wyjątkowo mnie natchnęła.

Zbieraliście i suszyliście kolorowe jesienne listki? My zbieraliśmy je kilkukrotnie i chowaliśmy do naszej „suszarki liściowej”, czyli bloku technicznego, który leżał przygnieciony książkami. Liście leżały tam jakiś miesiąc i zupełnie o nich zapomnieliśmy, aż podczas sprzątania wyciągnęłam je z suszarki i z przyjemnością ułożyłam na stole. Przez ostatnie dni zastanawiałam się, co można z nimi zrobić?

Dziś znowu liście wpadły mi w ręce, akurat w chwili, kiedy starszy synek poprosił o wosk do lepienia (to taki specjalny, kolorowy wosk, który można kupić np. u Myszki Agaty, będzie też dostępny na naszym jarmarku!). Kilka ruchów dłońmi i z listków powstały dwie postacie: tata i synek. (Scenografią jest rysunek J., przedstawiający ciężarówkę transportującą parowozy).

teatrzyk_1 (więcej…)

11 IX2013

Tusz do pieczątek – recenzja

by joanna

Jedną z dobrych i sprawdzonych zabaw na ponure, deszczowe dni jest (opisywane już) robienie pieczątek z ziemniaka.

Ponieważ bardzo lubię robić różne rzeczy własnoręczne, chętnie wypróbuję kiedyś przepis na kolorowe tusze do stempelków. Na wakacje wzięliśmy jednak rozwiązanie gotowe – poduszeczki z tuszem w sześciu kolorach, bezpieczne dla dzieci. Pojemniczek zajmuje niewiele miejsca (średnica 15 cm), kosztuje tylko 19,90 zł.

poduszka_3 (więcej…)