14 IV2016

Skąd się wzięło moje jajko?

by joanna

250 niosek „zwykłych” oraz 150 zielononóżek. Wygrzebane dziury w ziemi, zalotne spojrzenia kur i władcze piania kogutów. Kurnik, który nie śmierdzi. Ferma w Grzybowie koło Magnuszewa – stąd pochodzą jajka, które jem.

Jeśli chcesz być naprawdę świadomym konsumentem żywnościowym, musisz się trochę wysilić – albo wydelegować osoby, którym ufasz, aby sprawdziły, skąd naprawdę pochodzi nasze pożywienie. Jako Kooperatywa Spożywcza prowadząca sklep otwarty dla wszystkich bierzemy odpowiedzialność za nasz towar. Dlatego co jakiś czas odwiedzamy naszych dostawców i dowiadujemy się jak najwięcej, aby przekazywać klientom jak najwięcej informacji o towarze oferowanym w sklepie Kooperatywy.

jaja_grzybow_7

(Pamiętajcie, że wciąż zbieramy na otwarcie nowego sklepu – więcej informacji tutaj).

Kury na emach

W niedzielę 10 kwietnia nasza ekipa wyruszyła z Warszawy do Grzybowa koło Magnuszewa, aby odwiedzić gospodarstwo Marleny i Piotra. Zostaliśmy przywitani nie tyle chlebem i solą, co jajem i jarmużem – gospodarze przygotowali dla nas przepyszny wegetariański poczęstunek na bazie swoich produktów. Najpierw jednak poprosiliśmy o oprowadzenie po dobrach.

jaja_grzybow_1 (więcej…)

24 III2016

Dlaczego jajko może uczulać?

by joanna

Jaja kurze należą do najczęstszych alergenów, w dodatku w ich skład wchodzi ponad 20 białek, z których część może wchodzić w reakcje krzyżowe. Jajo kurze częściej uczula dzieci (mówi się o 0,5–2,5% dzieci z alergią na jajo), z wiekiem zwykle objawy alergii stają się łagodniejsze.

Przeczytaj: Czy moje dziecko może mieć alergię pokarmową?

Trochę z okazji Wielkanocy, a trochę z potrzeby poznania reakcji alergicznej, postanowiłam przyjrzeć się alergenom jajka kurzego.

jajka_0

Und keine Eier

W naszej rodzinie alergię na jajko (białko i żółtko) zupełnie nieoczekiwanie wykazał nasz młodszy syn. Nieoczekiwanie, ponieważ żadne z nas nie ma problemów z jedzeniem jajek, choć nasz starszy chłopiec ma ślad w badaniach z krwi dawnej reakcji IgE-zależnej (jajka wyszły też w teście MRT), jednak nigdy nie miał objawów.

Już pierwszy kontakt z jajkiem (S. nie miał jeszcze roku) okazał się brzemienny w skutki: nasz synek dostał wysypki wokół ust, a jajko zwymiotował w ciągu kwadransa. Panel alergiczny z krwi wykazał, że nasz syn ma przeciwciała IgE na białko i żółtko jaja w klasie 3. Nasz syn nie dostaje jajek w żadnej postaci, w zasadzie nie powinien też ich dotykać (obranych). Kilka dni temu posmarowałam mu przedramię mikroskopijną ilością białka i żółtka – na białko nie zareagował, żółtko spowodowało delikatny obrzęk.

Reakcje na białka obecne w jaju bywają jednak bardzo silne i niebezpieczne, łącznie z sytuacją reakcji na odległość.

jajka_2

Szczepienia a alergia na białka jaja

Z powodu obecności białek kurzych w niektórych szczepionkach (np. MMR) stwierdzona alergia na jajo jest wskazaniem do szczególnej ostrożności podczas wykonywania szczepienia:

W praktyce istotne może być bezpieczne zastosowanie monowalentnej szczepionki na różyczkę, która nie zawiera owoalbuminy (link).

Jednak to szczepionka przeciw grypie zawiera znaczącą ilość potencjalnie uczulających białek.

Szczepionka na grypę zawiera natomiast około tysiąckrotnie większe stężenie owoalbuminy niż szczepionka skojarzona MMR. Tylko u dzieci bez reakcji anafilaktycznej w wywiadzie po spożyciu jajka i bez wystąpienia reakcji anafilaktycznej po podaniu szczepionki możliwe jest przeprowadzenie szczepienia metodą frakcjonowaną zgodnie z obowiązującym schematem (30). Warto pamiętać także o możliwych reakcjach na żelatynę lub neomycynę (32). Uczulenie na żelatynę jest konsekwencją poprzedzającego szczepienia na DTP zawierającego śladowe ilości żelatyny lub kontaktu z produktami spożywczymi (link).

Ab ovo

Białko i żółtko jajka mają inny zestaw alergenów, dlatego zdarza się, że jedno uczula, a drugie nie. Różnią się one m.in. masą cząsteczkową oraz stopniem wywoływania reakcji alergicznej i odporności  na czynniki zewnętrzne.

W białku jaja kurzego znajdziemy:

  • owomukoid – Gal d1, najsilniejszy alergen w kontakcie ze skórą, stanowi 11% frakcji białkowej jaja; odporny na obróbkę termiczną i enzymy trawienne oraz kwas solny; przypuszcza się, że on jest odpowiedzialny za reakcje na odległość (wystarczy, że rozbite jajko jest w tym samym pomieszczeniu/mieszkaniu);
  • owoalbuminę – Gal d2, stanowi około 54% frakcji białkowej jaja; odporny na obróbkę termiczną i enzymy trawienne; przenika do mleka matki;
  • owotransferynę-konalbuminę – Gal d3, stanowiącą 12% białek; być może jest odpowiedzialna za wywoływanie astmy,
  • lizozym – Gal d4, 3,4% białek;
  • owomucynę.

W żółtku jaja kurzego znajdziemy:

  • alfa-liwetynę – obecną również we krwi i pierzu ptaków;
  • globuliny,
  • lipoproteiny.

Gotowanie i pieczenie jajek wpływa na niektóre alergeny jaja, jednak nie na te najczęściej uczulające. Jajko surowe lub niedogotowane jest na pewno większym zagrożeniem dla alergika niż jajko ugotowane na twardo lub pieczone np. w cieście. Pewne badania mówią o pozytywnym działaniu diety z zawartością jaj poddawanych długiej obróbce termicznej, jednak podawanie tego alergenu w jakiejkolwiek postaci osobom uczulonym powinno być uzgodnione z lekarzem.

Białka jaja kurzego przenikają przez łożysko i do mleka matki, choć nie wszystkie dzieci na nie reagują. Są jednak podstawy, aby mówić o możliwości prenatalnego uczulenia dziecka, jeśli matka jadła jajka w ciąży.

Objawy uczulenia na jajo

Najcięższą postacią reakcji alergicznej na jajko jest śmiertelnie niebezpieczny wstrząs anafilaktyczny, objawiający się m.in. nagłym i znacznym obniżeniem ciśnienia tętniczego krwi. Śmiertelne reakcje na jajo są rzadkie, ale znane.

Do reakcji IgE-niezależnych lub mieszanych należą: eozynofilowe zapalenie przełyku oraz atopowe zapalenie skóry.

Natychmiastowa reakcja skóry na zetknięcie się z białkiem jaja (konkretnie: zwymiotowaną odrobiną jajecznicy).

Natychmiastowa reakcja skóry na zetknięcie się z białkiem jaja (konkretnie: zwymiotowaną odrobiną jajecznicy).

Objawy skórne:

  • pokrzywka,
  • zaostrzenie AZS.

Objawy pokarmowe:

  • ból brzucha,
  • wymioty,
  • biegunka.

Objawy oddechowe:

  • katar alergiczny, z zapaleniem spojówek, drapaniem w gardle, kaszlem, kichaniem (rhinitis),
  • napady astmy (rzadkie).

Alergie krzyżowe

Białka o podobnej budowie jak w jajkach można znaleźć w mięsie ptaków: kury, indyka, gęsi, kaczki i mewy, przepiórki, perliczki. To oznacza, że osoby uczulone na jajka mogą zareagować alergią na ich mięso (zespół jajo – mięso ptaka), ale nie muszą.

Najczęściej reakcja krzyżowa zachodzi w wypadku mięsa indyka, najrzadziej – gęsi.

Alergia krzyżowa może dotyczyć także pierza i odchodów ptaków.

inkubator_kurczaki

Inkubator dla kurcząt.

A jaja kury zielononóżki lub przepiórki?

Jak pisze prof. Kaczmarski, błędem jest podawanie jaj innych ptaków osobom uczulonym na jajko. Podobieństwa między białkami są tu wystarczającym powodem.

Spotkałam się z historiami, że jajko uczulało kogoś nie z powodu białek swoistych dla samego jaja, ale ze względu na pokarm, jaki jadły kury (np. mączkę rybną). Wtedy zmiana jajek z chowu klatkowego na ekologiczne dawała pozytywne rezultaty. Być może w takich wypadkach warto wykonać bardzo dokładny test alergiczny na konkretne białka – ImmunoCap ISAC.

Czy alergia na jajka mija z wiekiem?

Większość dzieci rzeczywiście z wiekiem przestaje być uczulona na jajka lub reakcje na nie są łagodniejsze. Jeśli alergia jest aktywna, gdy dziecko ma 4 lata, szanse na jej przetrwanie wynoszą 2%. W wieku 6 lat – już 12%, 10 lat – 37%, a w wieku 16 lat – 68%.

Prof. Kaczmarski pisze o zalecanej corocznej prowokacji pokarmowej, aby sprawdzać, czy alergia ustępuje. Trzeba pamiętać o ustaleniu warunków takiej prowokacji z alergologiem!

jajka_1

To dlaczego jajko uczula?

Nie znamy jednej, prawidłowej odpowiedzi na pytanie, dlaczego niektórzy mają uczulenie na jajko, a inni nie. Podobnie jak w wypadku alergii na białka mleka krowiego może mieć tu znaczenie budowa białek, masa ich cząsteczek, a także powszechność występowania alergenu.

Pocieszająca jest tendencja ustępowania objawów alergii wraz z wiekiem – mam nadzieję, że nasz młodszy syn uwolni się kiedyś od dość surowych zasad dietetycznych, które zmuszają nas – rodziców i opiekunów – do nieustannej czujności, czy w danym pokarmie nie znajduje się jajko. Na szczęście śladowe ilości nie powodują u S. zauważalnych problemów, dlatego nie musieliśmy zrezygnować z używania jajek w kuchni. Nasz syn może nawet rozbić ugotowane jajko, jednak dłuższy kontakt skóry z (ugotowanym) jajem powoduje u niego świąd i wysypkę. Najsilniejsza reakcja (pokrzywka wokół ust, ból brzucha, wymioty) wystąpiła po jajecznicy, a więc gdy białko nie było ścięte do końca. Przed nami dokładniejsze badania alergiczne z krwi, sądzę jednak, że nasz młodszy syn jest uczulony na kilka alergenów jaj.

Wybrana bibliografia:

14 IX2013

Wakacje za nami

by joanna

Zbliżająca się jesień skłoniła mnie do spojrzenia wstecz i zastanowienia się nad wakacjami. Były bardzo udane: trochę nad morzem, trochę w górach. Chłopcy byli zdrowi, zdrowsi niż w Warszawie – zapewne dzięki świeżemu powietrzu, możliwości przebywania cały dzień na dworze, słońcu, morzu, lasom, spacerom… Niech żyją wakacje! Ale…

No cóż, prawda jest taka, że na wyjazdach trudno przestrzegać diety, w dodatku wynajmowanie domku czy pokoju u kogoś narzuca nam pewne zachowania. Czy chcemy, czy nie, nie zawsze możemy spełniać ekologiczne założenia…

To moje podsumowanie ekologicznych plusów i minusów naszych wakacji.

PLUSY:

1. Mogliśmy pooddychać prawdziwym powietrzem. Uwielbiam morze i jego zapach. Uwielbiam zapach lasu – i tego nadmorskiego, i tego w górach.

wakacje_4

2. Mogliśmy kąpać się w Bałtyku. Wszystkie inne morza (a miałam do czynienia z różnymi) mogą się schować. Szkoda tylko, że nasze morze jest takie zanieczyszczone.

3. Jedliśmy świeże ryby, prosto z kutra.

wakacje_15

I to naprawdę prosto z kutra.

wakacje_14

A nie z takiego straganu (Warszawa, Bielany):

swieza_ryba

4. Spacerowaliśmy po lesie, i górskich szlakach (łatwych), a mąż i chłopcy nawet spotkali gniazdo os (to nie była miła przygoda, ale pouczająca).

wakacje_12

5. Piliśmy dobrą wodę, myliśmy się nią, bawiliśmy nad nią…

wakacje_8

Prawdziwa górska woda!

wakacje_2

5. Był czas na tacierzyństwo bliskości… (tu z Tongą).

wakacje_11

6. Mieliśmy dostęp do prawdziwej, wiejskiej żywności. Choć nasze dzieci nie jedzą jajek, ja czasem zjem. A te – jak widać na obrazku – były bardziej wiejskie od samych siebie.

wakacje_1

7. Spotkaliśmy zwierzęta, których nie widujemy na co dzień. Na przykład prawdziwe kury…

wakacje_7

I prawdziwe owce…

wakacje_9

8. Rower! Budowaliśmy formę. Ja z racji ograniczeń czasowych (karmienie) nie wypuszczałam się zbyt wysoko/daleko, ale mój mąż po raz kolejny objechał Tatry dookoła.

wakacje_13

9. Integracja – nasi synkowie spędzili 10 dni z kuzynkami, które zazwyczaj mieszkają w Anglii.

lavera_3

10. Wymyślaliśmy nowe zabawy i testowaliśmy stare pomysły w pochmurne i deszczowe dni.

aparat_1

MINUSY:

1. Zabraliśmy pieluszki jednorazowe – brak pralki na wyjeździe o tym przesądził. Używamy jednorazówek, które mają bardzo mało poliakrylanu sodu i rozkładają się w 4 lata.

wakacje_5

2. Nie mieliśmy wpływu na segregację śmieci. Jeden kosz, brak osobnych koszy na terenie posesji…

3. Gotowanie na kuchence elektrycznej – znów nie było wyboru. Wydaje mi się, że kuchenka gazowa jest tańsza… Czy bardziej ekologiczna?

wakacje_6

4. Łamaliśmy zasady diety. Nie zawsze dało się coś ugotować, mieliśmy też ograniczone zapasy.

wakacje_10

Na szczęście nie było żadnego dramatu, a zjedzenie pizzy w Murzasichlu to nasz małżeński rytuał.

5. Zmywaliśmy ręczne – brak zmywarki to nie tylko obciążenie czasowe, to także podrażnienie skóry i większe zużycie wody. Znów narzucone.

6. Podróżowaliśmy samochodem – ale jak inaczej, kiedy jest nas czworo i mamy tyyyyyle bagaży?

Podsumowanie

Oczywiście, plusów jest więcej i to bez dwóch zdań. Ale czy wakacje są po to, żeby trochę sobie poleniuchować – także od ekologii? Nie zawsze czułam się komfortowo (góra pieluch, góra śmieci…). Mam nadzieję, że za rok uda nam się trochę lepiej.

A jak było u Was? Co z wyjazdami za granicę? A może tam jest właśnie łatwiej?