Przy okazji o krzywicy

Za mną i młodszym synkiem krótki, planowy (i owocny) pobyt w szpitalu. Pół roku temu znieśliśmy to gorzej, tym razem byłam już zaznajomiona z procedurami, wiedziałam, że będzie problem z byciem na czczo (mały ssak lubi spać przy piersi), wiedziałam, że nie będzie za to problemu z brakiem większości szczepień (w przeciwieństwie do innego stołecznego szpitala, na Bielanach). Wróciliśmy do domu zmęczeni, ale wdzięczni za dobrą opiekę.

dzielnypacjent

Kiedy miałam wolniejszą chwilę, bo synek spał, przespacerowałam się po głównym korytarzu oddziału. Zobaczyłam akurat, że dwie dziewczyny w białych fartuchach (studentki medycyny, jak sądzę) zmieniają dekorację na tablicy – nazwijmy ją – propagandowej. Wcześniej wisiały tam krzepiące rady dla rodziców, co zrobić, żeby dziecko dobrze zniosło pobyt w szpitalu. Teraz miały zawisnąć informacje pod hasłem „STOP KRZYWICY”. Zainteresowałam się, czy studentki medycyny będą wiedziały o krzywicy więcej ode mnie i postanowiłam je zagaić.

– Przepraszam, czytam sobie te informacje na tablicy i tak się zastanawiam… Ile dzieci w Polsce ma krzywicę? Jakie są statystyki?

Dziewczyny niestety nie umiały mi odpowiedzieć, choć bardzo życzliwe próbowałam jeszcze dowiedzieć się od innej strony (Czy to prawda, że ta choroba jest bardzo rzadka? Że dziś dobrze wiemy, jak jej zapobiegać?).

– A wiedzą panie, że są przypuszczenia, że krzywica może być wynikiem jedzenia pieczywa złej jakości? Bo fityniany nierozłożone przez zakwas w pieczywie na drożdżach powodują zaburzenie wchłaniania różnych cennych składników z pożywienia… (Kiedyś przeczytałam o tym tutaj i byłam ciekawa, czy to prawda).

Od dziewczyn dowiedziałam się tylko, że krzywicę może powodować karmienie mieszane oraz podawanie (za wcześnie) mleka krowiego. Nie wiedziały jednak, jaki poziom witaminy D3 we krwi uznaje się za normalny, z wahaniem jedna powiedziała, że dawka dzienna witaminy D3 to 400 (czegoś, nie była pewna, czego).

Mam nadzieję, że po studiach będą czytały ze zrozumieniem, także to, co wieszają na tablicach propagandowych.

Może przeczytasz także:

Lampiony szczęścia przynoszą nieszczęście. Nie kupuj, nie puszczaj!

Moda na tzw. lampiony szczęścia trwa już kilka lat. Ich dostępność na stoiskach z wakacyjnym

Nasi Czytelnicy w 2017 roku: 5 faktów

Wkroczyliśmy właśnie w 2018 rok, z nowymi pomysłami i całorocznym wyzwaniem, do którego oczywiście możecie
Wyzwanie 5xO

Rok pod znakiem 5xO, czyli swojskie zero waste

Przede mną wielkie wyzwanie 5xO, które rozłożyłam sobie na 12 miesięcy. Nie mam pojęcia, dokąd

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge