Prawdziwe oblicze certyfikatów. OK Compost

Czym jest certyfikat OK Compost i gdzie go można spotkać? Jakie są jego rodzaje? Czy warto wybierać produkty z tym oznaczeniem? Przyglądamy się certyfikatowi, którego zakres jest bliski mojemu sercu, ponieważ wiąże się z kompostowaniem, czyli tym, co bardzo lubimy.

Certyfikaty kompostowalności produktu są coraz częściej stosowane, zwłaszcza na tych produktach, które nie są oczywistymi przyszłymi wsadami kompostownika. Są wygodnym i klarownym oznaczeniem, które mówi: to tworzywo może znaleźć się w kompostowniku.

Uważam, że możliwość skompostowania produktu o ograniczonej trwałości jest jego niepodważalną zaletą. Jeśli używamy kompostowalnych toreb na bioodpady, możemy je wrzucać do kompostownika w całości. Na poniższym zdjęciu widzicie kompostowalną torbę BioBag, eksperymentalnie umieszczoną w naszym działkowym kompostowniku. Posmakowała dżdżownicom!

Nasz kompostownik działkowy i kompostowalna torba BioBag
Nasz kompostownik działkowy i kompostowalna torba BioBag

>> Kompostowalną torbę na bioodpadki BioBag kupicie w Drogerii Ekologicznej BetterLand

Czy certyfikaty kompostowalności są potrzebne?

Można by się zastanowić, na ile oznaczenie produktu znaczkiem dotyczącym jego rozkładu jest ważne. O ile deklarowanie kompostowalności papieru toaletowego, szarego kartonu, drewnianej łyżki czy sznurka konopnego nie jest konieczne, ponieważ wystarczy po prostu informacja, z jakim tworzywem mamy do czynienia, tak w niektórych wypadkach bez certyfikatu nie mamy pewności, czy dana rzecz nadaje się do kompostownika.

Dodatkowo bardzo ważną rzeczą jest odróżnianie kompostowalności od biodegradowalności, o czym >> pisałam kilka słów tutaj. Nie sugerujmy się tym, że coś jest biodegradowalne, ale sprawdźmy dokładnie, w jakich warunkach tworzywo ulega biodegradacji oraz na co się rozkłada (czy przypadkiem nie powstaje z niego mikroplastik?).

Uważam, że każdy wiarygodny certyfikat kompostowalności jest wartościowy. Miejmy nadzieję, że takie oznaczanie produktów rozpowszechni się także w Polsce.

EN 13432, norma europejska i certyfikat sadzonka

Możemy spotkać się z różnymi oznaczeniami dotyczącymi kompostowalności.

Niemieckim znakiem normy EN 13432 jest taki czarny zawijas-listek, przyznawany przez DIN CERTCO. 

Jeśli znajdziemy go na opakowaniu, dostajemy informację o tym, że:

  • przynajmniej 90% opakowania ulega degradacji w ciągu 6 miesięcy kompostowania,
  • poziom zawartości metali ciężkich nie przekracza ustalonego limitu,
  • w uzyskanym podczas testów kompoście nie było widocznych pozostałości opakowania,
  • opakowanie nie ma negatywnego wpływu na sam proces kompostowania ani jakość wytworzonego kompostu.

Ten certyfikat spotykamy najczęściej i nazywany jest sadzonką (Seedling). Mimo to warto rozglądać się również za certyfikatem Compost OK (tak naprawdę równoważnym), który wyraźnie podpowiada, czy dany produkt możemy wrzucić do domowego kompostownika.

Certyfikat OK Compost Home na opakowaniu toreb BioBag
Certyfikat OK Compost Home i DIN CERTCO EN 13432 na opakowaniu toreb BioBag

Rodzaje certyfikatów OK Compost

Na moich zdjęciach widzicie produkty z certyfikatami Vinçotte, ale od 1 grudnia 2017 roku certyfikat przejęła organizacja TÜV AUSTRIA Group (dla niepoznaki jest to organizacja belgijska). Dlatego na obrazkach z certyfikatami widnieje już napis TÜV AUSTRIA.

Aby produkt dostał taki certyfikat, musi przejść testy biodegradowalności: na co się rozpada, w jakich warunkach, w jakim czasie.

OK Compost INDUSTRIAL (EN 13432)

Opakowania i produkty z takim znakiem mogą być przetwarzane w kompostowniach przemysłowych. W Polsce to raczej niemożliwe, żeby „wysłać” taki odpad do odpowiedniej kompostowni, gdzie trafiają głównie liście, skoszona trawa etc.

Aby taki odpad uległ rozkładowi i stał się kompostem potrzebne są odpowiednie warunki, takie jak temperatura, wilgotność. W kompostownikach przydomowych być może w końcu też by się rozpadły, jednak zajmie to nawet lata.

>> Szczegóły

OK kompost HOME

Produkt oznaczony takim certyfikatem może po zużyciu wylądować w przydomowym kompostowniku. Potrzebuje znacznie niższej temperatury do tego, aby ulec biodegradacji (między 20°C a 30°C). Maksymalny czas rozkładu to rok.

Taki certyfikat interesuje mnie szczególnie, ponieważ kompostuję (zarówno w domu, jak i w ogrodzie) i cieszę się, gdy mogę jak największy procent odpadków przeznaczyć do kompostowania.

>> Szczegóły

Opakowanie od kompostowalnych toreb na śmieci
Opakowanie od kompostowalnych toreb na śmieci Ecozone

>> Kompostowalne worki na bioodpady Ecozone kupicie tutaj

Kompostowalne podpaski?

Jako ciekawostkę podam Wam przykład innego certyfikatu, deklarującego kompostowalność produktu. To CERTIQUALITY, konkretnie umieszczony na włoskich podpaskach Vivicot. Producent w korespondencji ze mną zapewnia, że podpaski kompostują się w ciągu 90 dni, a ich opakowanie, które wygląda na plastikowe, jest wykonane ze skrobi kukurydzianej.

Będę dopiero testować kompostowalność tych podpasek, ale sprawdziłam, że rzeczywiście nie zawierają poliakrylanu sodu, co oznacza, że ta deklaracja może się sprawdzić.

>> Wybór kompostowalnych podpasek Vivicot znajdziecie tutaj

Jedyną, ale dość istotną wątpliwością, jest kwestia kompostowania zużytych podpasek. Tak jak wkładki (używane na co dzień przez niektóre panie) są w miarę „czyste”, tak zużyte podpaski stanowią odpad mocno zanieczyszczony. W krwi miesięcznej bakterie namnażają się niezwykle szybko, czego efektem ubocznym jest między innymi specyficzny zapach. Stąd wydaje mi się, że wrzucanie takiej podpaski do kompostu, z którego chcemy uzyskać nawóz pod rośliny jadalne, nie jest najlepszym pomysłem.

Kompostowalne podpaski Vivicot
Kompostowalne podpaski Vivicot

Jeśli więc zobaczycie produkty z informacją o możliwości kompostowania, przyjrzyjcie się, czy jest to certyfikat OK Compost Industrial czy OK Compost Home. Ten drugi bardzo wspieram!

 A czy Wy spotykacie się czasem z takim certyfikatem?

W tekście umieściłam płatne linki kierujące do kompostowalnych produktów.

Z kodem rabatowym MEB5 uzyskacie 7% zniżki na zakupy w >> Drogerii Ekologicznej Better Land.

Może przeczytasz także:

Porządki w kompostowniku

Nasz domowy kompostownik (>> tu poczytacie o nim więcej) już dawno się przepełnił, choć systematycznie

Nie jem już mięsa, ale to za mało. O „Wyzwoleniu zwierząt” Petera Singera

Książka „Wyzwolenie zwierząt” jest nazywana biblią weganizmu. Nie bez powodu: była pierwszą publikacją (1975 r.),

Relacja z Targów Zero Waste w Warszawie 2018 r.

Na Targi Zero Waste w Warszawie przybyłam po południu, na drugą połowę wydarzenia. Wprawdzie nie

3 thoughts on “Prawdziwe oblicze certyfikatów. OK Compost”

  1. Kupiłam papier do pieczenia ze zdjęcia pare dni temu i właśnie będę testować ogólnie przecież jest tak, ze bardzo wiele produktów nadaje się do kompostowania – szkoda tylko ze tak mało ludzi kompostuje… nawet tych którzy mają ku temu idealne warunki!

  2. Bardzo interesujący temat – przyznam, że nie byłam świadoma istnienia takiego certyfikatu. Od dziś będę zwracać uwagę na to oznaczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge