Na dobry początek

Na pomysł tego bloga wpadłam, kiedy okazało się, że przede mną stanęły nowe wyzwania ekologiczno-dietetyczne. mój starszy syn rozpoczął dietę dostosowaną do jego indywidualnych wymagań, a ja razem z nim. De facto, razem ze mną mój młodszy syn, który żywi się jeszcze wyłącznie moim mlekiem.

W sieci jest mnóstwo blogów poświęconych ekologicznemu prowadzeniu domu, a mimo to pomyślałam, że nasza rodzina jest wyjątkowa, a nasze doświadczenie może się komuś przydać. Poza tym pisanie bloga inspiruje do poszukiwań i poszerzania wiedzy. Tak więc właściwie piszę go dla siebie.

Nie twierdzę, że każdy z nas może zbawić świat. Życie zgodnie z naturą jest dziś właściwie niemożliwe, jeśli chcemy mieć dostęp np. do internetu. myślę jednak, że warto spróbować dążyć do ideału. Każdy gest wobec naszej planety – jakkolwiek górnolotnie to zabrzmi – jest gestem wobec naszego otoczenia, naszych dzieci. Jeśli każdy z nas zrobi jedną ekorzecz dziennie, być może uratujemy ten świat.

Nie jestem ideałem, moja rodzina z pewnością wydala sporo CO2, zatruwa środowisko chemią, której nie pozbyliśmy się (jeszcze) do końca, od czasu do czasu jeździ samochodem, kupuje żywność nieekologiczną. Czuwam jednak nad tym, żebyśmy byli jak najbardziej organiczni.

organy

Może przeczytasz także:

Trzy fakty o naszych czytelnikach w 2018 roku

Zaczynamy kolejny rok blogowania. Zeszłoroczny miał stać pod znakiem wyzwania 5xO, jednak okazało się, że

#2018roksukcesów. Moje trzy tegoroczne sukcesy osobiste

Rok 2018 był dla mnie wyjątkowo ważny. Nawet nie spodziewałam się, że przyniesie tyle zmian

Lampiony szczęścia przynoszą nieszczęście. Nie kupuj, nie puszczaj!

Moda na tzw. lampiony szczęścia trwa już kilka lat. Ich dostępność na stoiskach z wakacyjnym

2 thoughts on “Na dobry początek”

  1. Zupełnie nie rozumiem, jakim cudem nie jesteście jeszcze aktywnymi Biosłonejczykami skoro tak bardzo po drodze Wam ze zdrowym stylem życia :) http://portal.bioslone.pl

    Tu o podstawach zdrowego odżywiania http://portal.bioslone.pl/odzywianie/podstawy-wiedzy

    A tu o alergii http://portal.bioslone.pl/przyczyna-chorob/alergia
    Może jak zrozumiecie o co w tych całych alergiach chodzi, to będzie Wam łatwiej karmić dzieciaki, i siebie zarazem, a jednocześnie nie będziecie wydziwiać z pseudoekologicznym, wściekle zdrowym jedzeniem, bo takiego po prostu nie ma :)

  2. dzięki za komentarz – jesteśmy teraz pod opieką dietetyka, który wyjaśnił nam prawdopodobny mechanizm nietolerancji pokarmowej u J. (bo nie jest to alergia). nie piszę od razu o wszystkim, ale w skrócie powiem, że zrobiliśmy test MRT i będziemy oczyszczać przewód pokarmowy z grzybów i odbudowywać florę bakteryjną jelit.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge