24 IX2014

Magiczny słoiczek Odylique z nagietkiem

by joanna

To jeden z tych kosmetyków, który wożę ze sobą wszędzie. W kosmetyczce moich synów atopików jest niezbędny jako środek na wszystkie „dziwne zmiany”, wyskakujące znienacka. Balsam pomógł także mnie na zmiany skórne, których dermatolog nie umiał zdiagnozować ‒ zgrubienia pojawiające się na łokciach i kolanach.

odylique_0

Balsam nagietkowy Odylique

http://www.essential-care.co.uk/

Cena: około 44 zł (20 g) / 88,60 zł (50 g)

Gdzie kupić: Biosna

Informacje producenta

Wszechstronny balsam, który można stosować jako pomoc w leczeniu łuszczycy, odżywkę do paznokci, popękanych łokci, pięt, dłoni, balsam do ust, kosmetyk do oczyszczania twarzy (również z makijażu) lub po prostu masło do ciała.

Ma certyfikat Soil Association Organic. W 100% naturalny i ekologiczny skład.

Uwaga – zawiera wosk pszczeli, nie jest przeznaczony dla weganów. Produkowany w Wielkiej Brytanii.

odylique_2

Skład (* oznacza bio):

  • olej kokosowy*,
  • oliwa z oliwek extra virgin*,
  • masło shea*,
  • wosk pszczeli*,
  • wyciąg z nagietka*,
  • olejek eteryczny z pomarańczy*,
  • olejek eteryczny z rumianku*,
  • limonen* (w olejku pomarańczowym).

Nasza opinia:

W tym maleńkim słoiczku (mam wersję 20-gramową) mieści się chyba jakiś zaczarowany eliksir dobrej wróżki. Rzadko kiedy jestem tak bezkrytyczna wobec kosmetyków, w tym wypadku przekonuje mnie naturalny i ekologiczny skład oraz fantastyczne właściwości w regenerowaniu skóry. W dodatku balsam jest bardzo wydajny, nie tylko dzięki swojej mazistej, tłustej konsystencji, ale także dzięki intensywnemu działaniu. W wypadku „dziwnej zmiany skórnej” u mojego młodszego syna, która pojawiła się na skórze za uchem (pediatra powiedział, że to nic groźnego i tyle) wystarczyło dwukrotne posmarowanie na noc i ciemna plama znikła. Starszemu smarowałam wszystkie większe zmiany skórne podczas wakacji nad polskim morzem, gdy nie mogliśmy idealnie przestrzegać diety. Stany zapalne zazwyczaj przechodziły po dwóch posmarowaniach.

odylique_1

Moje problemy ze skórą bywają bardzo różne, balsamu z nagietkiem Odylique używam wtedy, gdy są to zmiany powstałe w wyniku błędu w diecie, a które nie chcą zniknąć przez kilka dni. Tak było z łuszczącymi się zgrubieniami na łokciu i kolanie, które dermatolog zakwalifikował jako powstałe w wyniku otarcia mechanicznego (że niby cyklicznie robię coś, opierając się na prawym kolanie i lewym łokciu, hm). Balsam wygładza, zmiękcza takie zgrubienia i zmniejsza uczucie świądu. Nie dziwne, że jest polecany w walce z łuszczycą (moje wspomniane zmiany w końcu znikły).

Zaznaczam, że balsam nie jest lekiem i tylko pomaga w regeneracji skóry. Kiedy młodszy syn miał problemy z gronkowcem, posmarowanie zmian skórnych przynosiło lekką poprawę, ale nie zastąpiło leku.

Podsumowanie

Bardzo polecam. Nie stosowałam go jeszcze na wszystkie sposoby wskazane przez producenta, ale idzie zima i myślę, że zarówno jako pomadka, jak i ratunek dla spierzchniętych dłoni będzie nieoceniony. Na pewno trzeba zaakceptować jego zapach – nie każdemu odpowiada nagietek. W tym wypadku jednak to właśnie ten kwiatek odpowiada za właściwości balsamu.

Obok balsamu Balm Balm jest obowiązkowym kosmetykiem na podorędziu, na co dzień i na wyjazdach. Zdecydowanie kosmetyk przyjazny skórze atopowej!

Może przeczytasz także:

9 Responses to “Magiczny słoiczek Odylique z nagietkiem”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge