Kula piorąca Ecozone na 1000 prań

Kula piorąca Ecozone w nowej odsłonie pojawiła się już rok temu, minęły też 4 lata, odkąd pierwszy raz zetknęłam się z tym produktem. Mój pierwszy >> wpis o kulach Ecozone znajdziecie tutaj. Produkt zmieniał się kilka razy, producent modyfikował kształt kul i wydajność ich wkładu. Mam więc porównanie, czy rzeczywiście wiele się zmieniło.

Moje pierwsze kule piorące po kilku miesiącach uległy destrukcji w pralce, która dosłownie zmiażdżyła je podczas wirowania (dostały się pod kołnierz). Być może była to wina zbyt dużej ilości prania, a może pech. W każdym razie na jakiś czas przerzuciliśmy się na >> robione proszki do prania, aż kilka miesięcy temu trafiła do nas ulepszona kula Ecozone, zastępująca aż trzy kule poprzedniej generacji i wystarczająca na 1000 prań.

Tak zmieniały się kule Ecozone
Tak zmieniały się kule Ecozone

Kula piorąca Ecozone na 1000 prań

www.eko-dystrybutor.pl

Gdzie kupić: Drogeria Ekologiczna Better Land

Gdzie kupić wkład uzupełniający: Drogeria Ekologiczna Better Land

Cena: 129,99 zł kula piorąca na 1000 prań, 77,99 zł wkład uzupełniający (750 prań)

Z kodem rabatowym MEB5 uzyskacie 7% zniżki na zakupy w >> Drogerii Ekologicznej Better Land.

Kula piorąca Ecozone
Kula piorąca Ecozone

Informacje producenta

Kula piorąca to bezpieczny produkt do prania, zastępujący proszki, płyny i tabletki. Nadaje się do prania m.in. pieluszek wielorazowych.

Składa się z rozkręcanej obudowy z mechanizmem blokującym. Wypełniona jest dwoma rodzajami peletek (granulek), wykonanych z minerałów i naturalnych środków czyszczących na bazie roślin.

  • Brązowe kulki zawierają minerały, które obniżają poziom pH wody i zmniejszają napięcie powierzchniowe.
  • Białe kulki zawierają naturalne detergenty na bazie roślinnej.

Granulki w praniu spełniają funkcję detergentu oraz zmiękczają wodę, dzięki czemu czyszczenie jest skuteczniejsze.

Kule (i ich zawartość):

  • są wegańskie,
  • nie zawierają dodatków zapachowych,
  • mają certyfikat Allergy UK,
  • są hipoalergiczne, odpowiednie dla skóry wrażliwej,
  • delikatne dla tkanin,
  • skutecznie piorą w niskich temperaturach
  • mogą być używane bez dodatkowego płukania,
  • nadają się do recyklingu.

Skład kuleczek

  • anionic surfactants (anionowe środki powierzchniowo czynne),
  • sodium carbonate (węglan sodu),
  • sodium metasilicate (metakrzemian sodu),
  • calcium carbonate (węglan wapnia).
Co kula piorąca ma w środku?
Co kula piorąca ma w środku?

Nasza opinia

Kula piorąca to bardzo wygodny wynalazek. Wkładamy kulę do pralki, nastawiamy pranie (ewentualnie dodajemy olejku zapachowego) i nie musimy się zastanawiać: jaki to kolor prania? Jaka ilość proszku?

Bardzo szkoda, że producent zrezygnował z podawania pełnego składu. Nie dowiemy się, czy wciąż w kulach stosowany jest Laureth-9, natomiast Ecozone zapewnia, że skład kuleczek jest całkowicie wegański i bezpieczny dla ludzi i środowiska. W użytkowaniu nie widzę ogromnej zmiany jakości prania, jest po prostu w porządku. 

Ciekawe, że w obecnym opisie kul nie znajdziemy już wzmianki o falach podczerwonych i mikrojonizowaniu wody (może te informacje nie okazały się wiarygodne dla użytkowniczek i użytkowników?).

Czy kule działają? Uważamy, że tak. Z pewnością jedna kula zamiast dwóch to większa wygoda. Nie liczyliśmy, ile prań już wykonaliśmy, ale na zdjęciach widać, że kulki wciąż są duże. (Wkład wymieniamy, kiedy kulki są małe i nie piorą tak dobrze).

Do białego prania dosypuję czasem nadwęglanu sodu, żeby powstrzymać szarzenie. Zazwyczaj dodajemy jakiś olejek eteryczny, żeby uzyskać zapach.

Jakie są zalety kuli piorącej?

Choć jako jednorazowy wydatek kosztuje sporo, to zdecydowanie się opłaca.

Jeśli policzymy koszt jednego prania, będzie to jakieś 0,13 zł za użycie kuli. Nie generujemy przy tym szkodliwych odpadów, korzystamy z jednego opakowania (zamiast kupować kolejne pudełka lub torby z proszkiem). Do tego nasze pranie jest bezpieczne dla skóry dzieci, alergików, osób wrażliwych. Nie zawiera zapachu (my dodajemy własny). Jest to więc produkt w duchu zero waste i eko. 

Ważne jednak, aby przy kupowaniu nie szukać tańszych zamienników. Jest wielu producentów kul piorących, jednak jakość tych produktów może rozczarować. Niekoniecznie też mamy pewność, że skład detergentu jest bezpieczny dla środowiska. Polecam wybieranie oryginalnych kul Ecozone.

A Wy macie doświadczenie z kulami piorącymi? Napiszcie!

Może przeczytasz także:

„Magia sprzątania” Marie Kondo

Marie Kondo, Japonka, która uczy sprzątać ludzi na całym świecie, zawitała w moim domu dzięki

A. Kardaś, „Książka o wodzie” – recenzja

Jak powstają cyklony tropikalne i czemu zależą od temperatury oceanu oraz parowania wody? Dlaczego lód

The Clean Kilo: supermarket zero waste w Birmingham [PL/ENG]

The Clean Kilo chciałam odwiedzić już rok temu, podczas Wielkanocy, jednak nie był jeszcze otwarty.

19 thoughts on “Kula piorąca Ecozone na 1000 prań”

  1. w jaki sposób dolewasz olejki eteryczne do prania, są chyba tłuste? czy używasz jakiegoś pojemnika, wlewasz do szufladki czy bezpośrednio na ubrania?

  2. A wiesz może, ile razy taką kulę można napełniać? Czysto hipotetycznie, bo i 1000 prań to bardzo dużo :D

    1. Dobre pytanie – my napełnialiśmy tylko raz (te poprzednie). Myślę, że ta duża wersja jest bardzo wytrzymała i starczy na lata.

  3. Witam ja kupiłam tą samą kulę w tym samym sklepie co pani i w opakowaniu znajduje się jedna kula plastikowa pusta w środku i wkłady w saszetkach jeden wkład jest brązowy a 8 saszetek z wkładem w kolorze biały do kuli plastikowej wsypałam jedna saszetkę brązowych i jedno białych kulek. Na ile prań starcza 1 opakowanie białych kulek i czy tylko białe się zużywają czy brązowe też skoro tylko jedno opakowanie brązowych dostałam ? Bo raczej jakby mi przyszło wsypać wszystkie 9 opakowań kulek do jednej kuli to by się nie zmieściło a na opakowaniu pisze żeby wsypać jedno opakowanie białych i brązowych kulek. DZIĘKUJĘ BARDZO ZA ODPOWIEDZ.

  4. na stronie betterlandu jest instrukcja. Wsypujemy jedno opakowanie białych i jedno brazowych. Białe dosypujemy w miarę zużywania sie.

  5. To i ja mam pytanie. W instrukcji jest napisane, żeby nie płukać (don’t use a rince cycle, the Ecoball do not leave excess chemical on your clothes so this is not required). Kiedy mam wlać ten olejek, jeśli robię pranie bez płukania?

    1. Jeśli dobrze rozumiem, chodzi o to, żeby nie nastawiać dodatkowego płukania, ale nie ma przeciwwskazania do płukania ubrań. W mojej pralce nie da się pominąć standardowego płukania, w Twojej jest?

  6. Kurcze, piszę, bo własnie przeczytałem pierwszy raz w życiu o tej kuli i w sumie zastanawiam się nad jej kupnem. Ale tak serio, serio jest ona „och ach”? Chodzi mi czy np. w pełni niweluje zapach z ubrań, czyści plamy, odświeża odzież? Czy jest skuteczna?! :) bo aż nie dowierzam, że 1000 ;)

    1. Jest porównywalna z łagodnym proszkiem do prania. I naprawdę starcza na dłuuugo, my mamy ją z rok, a jeszcze nie uzupełnialiśmy wkładu.

  7. Miałem takie kule wiele lat temu i gdy po kilkudziesięciu praniach kulki nie zmniejszyły się zauważalnie zacząłem wątpić czy cokolwiek z tych kulek rozpuszcza się w wodzie ( a więc czy w takim razie nie piorę w samej wodzie ;P ).

  8. My używamy kul do prania od 7 lat – te same, nierozkręcalne (trzenba użyć śrubokręta lub noża żeby wydłubać zaślepkę), stare niebieskie Ecozone. Dokupuję tylko wypełnienie raz na dwa lata. Pranie samymi kulami nie usunie plam i brudu, raczej odświeża. Ja używam ich łącznie z płynem do prania Ecoleaf + odplamiacze (nadwęglan sodu i/lub soda kalcynowana), jednak stosuje połowę najmniejszej ilości płynu zalecanej przez producenta. Mamy też bardzo miękką wodę.
    Kule nie są napewno dla osób, które chcą prać bardzo brudne pranie, robocze ubrania budowlańca czy przepocone sportowca lub zaplamione krwią, trawą czy innymi substancjami. Nie spowoduje, ze białe pranie będzie olśniewająco białe. Ale pozwalają zaoszczędzić środki piorące i są wystarczające do odświeżania koca, zasłon, prania z dna szafy.
    Zużycie wypełnienia kul jest szybsze jeśli używa się je w wyższych temperaturach, jednak skuteczność jest też wtedy najwyższa. Ja piorę tylko w zimnej wodzie, chyba że są to ręczniki lub posłania dla kotów.
    Ważne też, żeby kule dobrze suszyć po użyciu – niech sobie leżą na grzejniku lub na słonecznym parapecie, inaczej bedą po prostu pleśnieć, a co za tym idzie nasze pranie nabierze ‚stęchłego’ zapachu.
    Kupiłam je za 20 euro z wypełnieniem na 1000 prań (czyli nawet nie dwie roboczogodziny jeśli mam najniższa stawkę), każde paczka wypełnienia kosztuje ok. 15 euro. Gdybym miała kupić je w Polsce za moją całą dniówkę, chyba bym nie kupiła. Nie jest to tak świetny produkt, żeby stosować go samodzielnie a kosztuje dużo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge