Kochasz dziecko, więc karm zdrowo!

Pamiętacie, że pierwsze śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu całego dnia? A wiedzieliście, że to, co jemy na śniadanie, determinuje nasz wybór produktów na drugie śniadanie?

O tych badaniach będę jeszcze pisać – „Ocena wyboru produktów spożywczych w czasie pobytu w szkole uczniów warszawskich szkół podstawowych w kontekście spożywania przez nich śniadań” (Monika Zielińska, Karolina Gajda, Jadwiga Hamułka, 2014) to tekst obowiązkowy dla wszystkich rodziców!

Wraz z rozpoczęciem nauki w szkole na ogół następuje pogorszenie sposobu żywienia się dzieci, co wynika między innymi z ich częściowego usamodzielnienia się w sferze wyboru żywności.

– piszą autorki, które zbadały nawyki żywieniowe 761 uczniów warszawskich podstawówek.

pierwsze_sniadanie_2

Zdaję sobie sprawę, że choć w tej chwili nasi synowie jedzą tylko to, co im przygotujemy – zarówno w szkole, jak i w przedszkolu – to w końcu nastąpi ten moment, kiedy będziemy w tej kwestii mieli dużo mniej do powiedzenia. Nawet jeśli nasze dzieci są alergikami i wiedzą, że pewne produkty im szkodzą, nie mogę się oszukiwać, że zawsze będą przestrzegać diety (może poza jajkiem w wypadku młodszego syna, któremu grozi wstrząs anafilaktyczny). Kształtowanie prawidłowych nawyków żywieniowych to obowiązek kochających rodziców!

Pierwsze śniadanie, spożywane w domu, to podstawa energetyczna całego dnia. Nie wolno o nim zapominać. Głodne dziecko jest rozdrażnione, nie może się skupić, nie korzysta z lekcji, może być agresywne. Dlatego zdrowe śniadanie jest ważne podwójnie: po pierwsze, daje siłę na drogę do szkoły i na naukę, po drugie, ma wpływ na to, co dziecko zje potem. Jest to związane z metabolizmem m.in. węglowodanów, skokiem cukru we krwi, potrzebą zaspokojenia ochoty na coś słodkiego. Jak piszą autorki wymienionych badań:

Dzieci spożywające na I śniadania kanapki z dodatkiem warzyw lub owsiankę/zupę mleczną jadły bardziej prawidłowo skomponowane II śniadania (mniej słodyczy i więcej owoców lub warzyw) oraz rzadziej dokonywały w szkole zakupu słodyczy, słodkich bułek lub słonych przekąsek, w porównaniu z uczniami spożywającymi na I śniadania płatki wysokosłodzone lub kanapki bez dodatku warzyw.

Oto, co dziś nasze dzieci zjadły na pierwsze śniadanie:

Owsianka z płatków owsianych bezglutenowych* z dodatkiem mleka jaglanego, karobem, rodzynkami i nasionami chia.

pierwsze_sniadanie_1

Do picia przegotowana woda z kranu.

* uważam, że te płatki są znacznie smaczniejsze od zwykłych, przeczytaj nasz test płatków owsianych bezglutenowych.

Oto wałówka przedszkolna naszego młodszego syna:

  • 2 x kanapki – humus (cieciorka, czosnek, oliwa, sól, cytryna), chleb orkiszowy, oliwki,
  • 2 suszone figi,
  • obiad: kawałek piersi indyka pieczonej w przyprawach, bataty pieczone w oliwie, marchewka surowa,
  • kawałek batona owsianego (płatki owsiane, wiórki kokosowe, karob).

Do tego bidon z przegotowaną wodą z kranu.

przedszkolna_walowka

Przepraszam za jakość zdjęcia – rano jest strasznie ciemno!

Oto lunchbox naszego starszego syna (który nie je obiadu w szkole):

  • dwie kanapki z chleba żytniego (mąka żytnia, woda, siemię lniane, płatki ziemniaczane, sól): olej kokosowy (zamiast masła), schab pieczony, sałata, ogórek kwaszony (na zdjęciu kanapki pozują rozłożone),
  • trzy śliwki,
  • biała marchew,
  • papryka czerwona.

Do tego bidon z przegotowaną wodą z kranu.

pierwsze_sniadanie_3

Wszystkie produkty poza chlebem pochodzą ze źródeł ekologicznych lub sprawdzonych gospodarstw nieużywających nawozów sztucznych i oprysków (Kooperatywa Dobrze). Wszystkie produkty poza olejem kokosowym są lokalne.

Drodzy rodzice – pamiętajcie o dobrym śniadaniu dla swoich dzieci!

Dzieci spożywające niezbilansowane II śniadania częściej niż dzieci, których śniadania były lepiej skomponowane, dokonywały w szkole zakupu słodyczy i innych przekąsek. Rodzaj produktów spożywanych na śniadanie wpływał na wybór żywności spożywanej podczas pobytu w szkole. Wśród dzieci spożywających niezbilansowane śniadania zaobserwowano wyższą konsumpcję produktów niewskazanych.

Produkty niewskazane to m.in. słodkie pieczywo, batoniki, słone przekąski – bezwartościowe zapychacze, które powodują chwilowe zaspokojenie głodu i bardzo szybkie ponowne łaknienie.

Zapowiadam, że temat będzie kontynuowany. Zwłaszcza pod kątem wyjaśnienia, dlaczego to jest takie ważne, aby dzieci jadły zdrowo.

A co Wy pakujecie dzieciom do lunchboxów? A może pozwalacie im na samodzielne zakupy?

Badania:

Może przeczytasz także:

Polecam na 2020 rok: ekoblogi, Instagram, książki

Nowy rok 2020 już się rozkręca. Zaczął się nieciekawie, bo nieugaszonymi wciąż pożarami w Australii,

Nie mieszaj octu z sodą. Ocet i soda razem nie czyszczą lepiej!

W internecie, a także w książkach z ekoporadami, zdarzają się przepisy na ekodetergenty, gdzie składnikami

Czego nauczyła mnie niedokończona wycieczka na Rysy…

Koniec tegorocznych wakacji miał być zwieńczony moim wejściem na Rysy. Moja wycieczka została jednak niedokończona

7 thoughts on “Kochasz dziecko, więc karm zdrowo!”

  1. Nie przygotowuję Lenie posiłków do przedszkola. Dbam jednak o to, aby zjadła śniadanie w domu. Często są to tylko owoce, czasami owsianka z owocami i cynamonem, albo kanapka z miodem. Chociaż ma śniadanie też w przedszkolu, to nie wyobrażam sobie wypuścić ją z domu bez jakiegokolwiek posiłku. Tym bardziej, że drogę do przedszkola pokonujemy piechotą i spacer zajmuje nam ok. 20 minut.

  2. Obiad dla dzieci do szkoły to podstawa! Codziennie szykuję lunchbox dla swojej córki. Zajmuje mi to bardzo mało czasu, jestem wprawiony :).

  3. Szacun dla Was, że kształtujecie zdrowe nawyki u dzieci. Też pijemy przegotowaną wodę z kranu. Szkoda, że większość Polaków wciąż ma małą wiedzę o tym co dodaje energii a co tylko szkodzi…

  4. Moje dziecko jest na szczęście fanem takiego zdrowego lunch boxu ale wiem, że nie jest tak ze wszystkimi dziećmi. Moja córcia codziennie do szkoły zabiera jedno warzywo, jeden owoc oraz małą kanapeczkę. Zawsze wybiera je sobie sama a ja oczywiście kontroluję. Syn mojej koleżanki nie chce jeść w szkole takich przekąsek. Naprawdę próbowała go przekonać różnymi smakami i obietnicami ale nic z tego. Może masz jakąś wskazówkę?

  5. Zdrowe jedzonko – zdrowe dziecko. Tam, skąd jestem, rodzice nie przyzwyczajeni do pakowania lunchbox z kolei dzieci nawet nie wiedzą ze takie cos wgl istnieje. Zamiast tego dają im dyszkę na jakąś bułeczkę i tyle.
    A pomysł jest świetny ! Tez bym chciała takie boxy mieć w szkole :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge