19 I2014

„Historia smaku” – recenzja

by joanna

Tym razem napiszę o publikacji niezupełnie nowej, bo wydanej w 2009 roku (kolejne polskie wydanie, znacznie ładniejsze niż to, które czytałam – 2012 r.). Dzięki dzielnicowej bibliotece uniknęłam kupienia kolejnej książki, na którą miałam ochotę! Z chęcią obejrzałabym to nowsze wydanie, wzbogacone o większą liczbę ilustracji. Zdjęcia dostarczają bardzo wielu szczegółów, uzupełniających narrację.

hs_1

Książka „Historia smaku. Jak warzywa i przyprawy budowały fortuny, wywoływały wojny i wpędzały ludzi w szaleństwo” Bryana Bruce’a jest przewodnikiem po upodobaniach kulinarnych łączących ludzi na całym świecie. Czekolada, cukier, ostre przyprawy, ziemniaki, mąka, pomidory, kawa, oliwa, cebula i czosnek są tematami kolejnych rozdziałów, bohaterami historii o tym, jak człowiek lubi sobie dogadzać.

Na przykład, aby dowiedzieć się więcej o ziarnach kakaowca, Bruce pojechał do Meksyku, na ekologiczną plantację tych roślin, gdzie przyglądał się procesowi powstawania czekolady. Spróbował też napoju bogów – pitnej czekolady według azteckiego przepisu (podobno paskudnej). W każdym z rozdziałów nie brakuje też historycznego rysu – autor nakreśla dzieje kakao od napoju Azteków po dzisiejszą mleczną tabliczkę, a na koniec podaje przepis na prawdziwy tort Sachera (osobiście zemdliło mnie od samego czytania, ale na pewno znajdą się miłośnicy czekolady z dżemem oraz górą cukru).

Kolejna opowieść dotyczy cukru właśnie i zawiera słodko-gorzką konstatację autora na temat jego szkodliwości – nie tylko dla zdrowia. Nowożytna historia niewolnictwa była ściśle związana z uprawami trzciny cukrowej, aż do czasu, kiedy uzyskano sacharozę z buraka cukrowego…

Im więcej powstaje gospodarczo atrakcyjnych źródeł słodyczy, tym mniejsza staje się potrzeba kupowania cukru od krajów rozwijających się. Tym samym kraje te mają też mniejsze szanse, by wysłuchano ich żądań dotyczących uczciwego ustalania cen na światowym rynku. Ich przydatność została wyczerpana jak przepracowany niewolnik. Pozostaje tylko zadłużenie. (s. 51)

Kolejne rozdziały traktują o ostrych przyprawach (wyjaśnione jest również, czemu je tak lubimy). Autor odwiedza m.in. producenta Tabasco. Dalej wyjaśnia także fenomen ziemniaka (przy okazji dowiadujemy się o ich odmianach – ponad 2000! – o których prawdopodobnie większość ludzi nie ma pojęcia), przybliża historię chleba i pochodzenie pomidorów. Do szczególnie ciekawych rozdziałów należy opowieść o kawie, która choć nie pochodzi z Nowego Świata, tylko Afryki, dziś przecież kojarzy się głównie z Brazylią. Na koniec mamy oliwę, cebulę i czosnek, w tym opowieść o wampirach i dużej wyobraźni Brama Stokera.

Nowsze wydanie "Historii smaku"

Nowsze wydanie „Historii smaku”

Cenną zaletą tej książki jest fakt, że napisano ją w starym stylu. Bryan Bruce jest dokumentalistą, nie tylko pisze książki, ale też – a może przede wszystkim – kręci filmy. Moc kamery telewizyjnej wszędzie działa tak samo, dzięki czemu Bruce mógł odwiedzić najróżniejsze zakątki świata, aby na własne oczy obejrzeć najróżniejsze plantacje, tłocznie czy tylko miejsca powiązane z tematem jedynie legendą (Transylwania). Rozmawiał z najróżniejszymi osobami – od możnych właścicieli plantacji po tradycyjnych sprzedawców cebuli. Muszę przyznać, że choć w tekstach dominuje ta telewizyjna maniera budowania historii, to naprawdę miła odmiana po tysiącach tekstów (pseudo)naukowych, dostępnych w internecie, opierających się na innych tekstach (pseudo)naukowych, dostępnych w internecie. (Żeby nie było, ja też takie popełniam). Anegdoty przeplatane są faktami, relacjami z podróży, spotkań, rozmów oraz przepisami.

Bryan Bruce urodził się w Szkocji, ale mieszka w Nowej Zelandii i chyba trzeba nazywać go Nowozelandczykiem. W każdym razie jest kosmopolitą, ale… Z pewnym zdziwieniem odebrałam fakt, że jak na osobę, która z niejednego pieca chleb jadła, o pewnych miejscach wyraża się z wyraźną wyższością. Maroko chyba mu się nie spodobało, nawoływanie do modlitwy nazwał „zawodzeniem muezinów”, krytykował też zacofanie gospodarcze tego kraju oraz religijność jego mieszkańców… To tak na marginesie, choć zawsze zwracam uwagę na antropologiczną niepoprawność w książkach pokazujących inne kultury.

Historia-smaku_1

„Historia smaku. Jak warzywa i przyprawy budowały fortuny, wywoływały wojny i wpędzały ludzi w szaleństwo”, Bryan Bruce, wyd. Carta Blanca, Warszawa 2009

Może przeczytasz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge