Fair Trade za murem: Palestyna

Jeśli kiedykolwiek byliście w Izraelu i mieliście okazję samodzielnie przejść przez TĘ granicę, aby samodzielnie dostać się do Palestyny, jestem pewna, że Wasze serce zadrżało przynajmniej raz. Po drugiej stronie muru znajduje się świat, w którym ludzie – źli i dobrzy, ci pełni pokory i ci pełni nienawiści, kobiety, mężczyźni, dzieci, muszą żyć jak w klatce, która jest zarówno autonomią, jak i więzieniem.

palestyna_02

Gdy w 2007 roku przeszłam przez punkt kontrolny, gdzie polski paszport i jasna karnacja otworzyły mi wszystkie bramki, a żołnierzom nie chciało się nawet rzucić okiem na moje rzeczy przejeżdżające na taśmie, znalazłam się na ziemi wyklętej. Czy mieszkając w miejscu nieustającego konfliktu można być szczęśliwym? Gdy odwiedzasz Betlejem, czujesz wszechobecne napięcie, jednocześnie rezygnację i dumę ludzi, którzy tu żyją. Patrząc na Palestyńczyków, myślisz – co oni mają w głowie? Czy widzę terrorystę, czy raczej zwykłego, niewykształconego, bezrobotnego człowieka?

Nie usprawiedliwiam żadnej przemocy płynącej z palestyńskiej strony muru. Jestem przeciwna wszelkiej przemocy. Po latach od moich odwiedzin w Izraelu wciąż mam w głowie poruszający obraz Betlejem. Postanowiłam więc znaleźć jasny punkt w Mieście Dawida, dla równowagi radosnego kibucu Lotan. I znalazłam. To organizacja Bethlehem Fair Trade Artisans, zrzeszająca najróżniejszych rzemieślników, którzy zajmują się rękodziełem – pamiątkami dla turystów.

jeries

Fot. BFTA

BFTA powstała w 2009 roku dzięki staraniom lokalnej społeczności rzemieślników. Zrzesza producentów wyrobów z drzewa oliwnego, masy perłowej, a także tych, którzy zajmują się haftem, wyrobem mydła oliwkowego, przedmiotów z recyklingowanego szkła, ręcznie przygotowywanego papieru oraz biżuterią. Celem organizacji jest wspieranie lokalnej wytwórczości, promowanie zasad sprawiedliwego handlu, w tym uczciwej płacy i warunków zatrudnienia.

Ostatnie lata zawirowań politycznych w Betlejem i okolicy przyczyniły się do powstania wielu przeszkód dla rzemieślników. Spadek turystki, ograniczony rynek, ograniczenie możliwości przemieszczania się i ogólny brak dostępu do zasobów spowodowały, że wielu lokalnych artystów musi walczyć o utrzymanie rodziny. Bariera językowa i rosnąca konkurencja z zagranicy tylko powiększają trudności. W rezultacie rzemieślnicy są często wykorzystywani, a ceny za ich wyroby nie są uczciwe.

– piszą na swojej stronie członkowie organizacji.

BFTA znalazła jednak niszę – produkcja pamiątek z Ziemi Świętej dla tych, którzy cenią jakość wykonania i ręczną robotę. Organizacja wspiera lokalną wytwórczość, obejmuje opieką rzemieślników, pomaga im w rozwijaniu manufaktur według zasad FT. Ważne jest więc, by środowisko pracy było przyjazne, także dla osób mających utrudniony start – niewykształconych kobiet, uchodźców i niepełnosprawnych (również umysłowo). Jednym z celów BFTA jest powstrzymanie emigracji dzięki zapewnieniu ludziom zajęcia i zarobku. Produkty powstające pod opieką organizacji są sprzedawane m.in. za pomocą sklepu internetowego – wysyłka do Polski wcale nie jest droga! Ciekawostką jest jednak niepodawanie cen produktów na stronie WWW. Jest tak, bo – jak zapewnia Suzan Sahori, dyrektorka sklepu – BFTA dba o bezpośredni i jak najlepszy kontakt z klientem, dlatego wszystkie kwoty podawane są na życzenie i – jak sugeruje – można je negocjować, aby obie strony były zadowolone.

Fair Trade jest w Palestynie zjawiskiem nowym i dopiero się rozwija. Niewątpliwie jednak taka inicjatywa jest tu bardzo potrzebna, ponieważ przynosi nadzieję, że mimo bardzo trudnych warunków można wspólnymi siłami zorganizować coś dobrego, zupełnie niezwiązanego z konfliktem zbrojnym i polityką. BFTA ma pod swoją opieką zarówno kooperatywy, jak i pojedynczych rzemieślników. Przykładem determinacji i pomysłowości wykazały się siostry Rishsiawi, mieszkające z mężami i w sumie piętnaściorgiem dzieci w Beit-Sahour niedaleko Betlejem. Z powodu trudnej sytuacji materialnej, wynikającej z niełatwych warunków politycznych, siostry musiały wymyślić sposób na wsparcie finansowe swojej licznej rodziny. Sawsane (czyli, jak się domyślam, Zuzanna) Rishsiawi wpadła na pomysł, aby wykorzystać szklane butelki, porzucane w śmietnikach, jako materiał do produkcji ozdób. Okazało się, że naprawdę niewiele trzeba, aby ruszyć z produkcją zrezyklingowanych szklanych pamiątek – obejrzyjcie film, jak powstają:

W Palestynie, gdzie problemem jest dostęp do wszelkich surowców, siłą rzeczy musi istnieć drugie życie materiałów. Innym przykładem pamiątek z odzysku są kosze wykonane z opon samochodowych oraz przedmioty z przetworzonego papieru (wyrobami z makulatury zajmują się niepełnosprawni umysłowo, zrzeszeni w organizacji Al Basma Center).

bfta03

Fot. BFTA

bfta04

Fot. BFTA

Z kolei dzięki projektowi Ma’an lil-Hayat („Razem dla życia”) niepełnosprawni umysłowo mogą produkować i sprzedawać przedmioty ze sfilcowanej wełny, pozyskiwanej od owiec z wioski niedaleko Betlejem.

bfta02

Oprócz przestrzegania zasad sprawiedliwego zatrudnienia BFTA dba również o sprawy ochrony środowiska. Przykładowo drewno z drzew oliwnych jest pozyskiwane w wyniku przycinania gałęzi (mającego na celu wzmocnienie drzewa) – nie ścina się żadnych drzew. Podkreśla się wręcz szacunek wobec drzewa oliwnego, jakim darzą go Palestyńczycy – ma to wymiar zarówno religijny (co ciekawe, wielu Palestyńczyków to chrześcijanie), jak i tradycyjny (gałązka oliwna to symbol pokoju).

palestyna_01

Przykładowy warsztat rzemieślniczy – skład drewna oliwkowego, Betlejem.

Podczas ostatniego konfliktu zbrojnego Izrael zniszczył buldożerami 5 tysięcy drzew oliwnych, przez co wiele osób straciło źródło dochodu.

– możemy przeczytać na stronie BFTA. Przecież drewno oliwkowe żywi na wiele sposobów – jako źródło oliwy (służącej do jedzenia i jako składnik kosmetyków) i surowca, z którego ręcznie wykonywane są pamiątki.

palestyna_03

Przykładowy warsztat rzemieślniczy, Betlejem.

Organizacja wspiera kilka kooperatyw, które specjalizują się w tych kosmetykach – są to zrzeszenia lokalne, kontynuujące długą tradycję produkcji mydeł (Canaan Fair Trade, Aseela, Nablus). Jakość produktów – jak zapewnia BFTA – jest bardzo wysoka. Zwłaszcza kooperatywa Canaan stawia na kształcenie rolników, aby przestawiali się na działalność zrównoważoną i proekologiczną.

bfta07

Fot. BFTA

Różnorodność oferty jest niezwykła i świadczy jak najlepiej o możliwościach i chęciach organizacji Bethlehem Fair Trade Artisans. Kiedy przeczytałam o BFTA, naprawdę się ucieszyłam. Dzięki takim przedsięwzięciom może mniej ludzi będzie oceniało Palestyńczyków po tym, co wyprawiają ekstremiści, a spojrzą na mieszkańców Autonomii jak na zwykłych ludzi, których los umieścił na ziemi obarczonej jednym z najtrudniejszych do rozwikłania konfliktów.

A dla odważnych BFTA ma propozycję wolontariatu: http://www.bethlehemfairtrade.org/index.php/support-us

Może przeczytasz także:

Kubeczek menstruacyjny Merula – recenzja

Merula Cup to kubeczek menstruacyjny pomyślany w taki sposób, aby pasował większości kobiet. Do wyboru

Lampiony szczęścia przynoszą nieszczęście. Nie kupuj, nie puszczaj!

Moda na tzw. lampiony szczęścia trwa już kilka lat. Ich dostępność na stoiskach z wakacyjnym
Kamień peelingujacy

Domowe sposoby na naturalny peeling. Kamień peelingujący

Domowych sposobów na peeling jest naprawdę sporo. Choć nie są one aż tak dogłębnie działające,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge