23 V2013

Fair Trade za murem: Palestyna

by joanna

Jeśli kiedykolwiek byliście w Izraelu i mieliście okazję samodzielnie przejść przez TĘ granicę, aby samodzielnie dostać się do Palestyny, jestem pewna, że Wasze serce zadrżało przynajmniej raz. Po drugiej stronie muru znajduje się świat, w którym ludzie – źli i dobrzy, ci pełni pokory i ci pełni nienawiści, kobiety, mężczyźni, dzieci, muszą żyć jak w klatce, która jest zarówno autonomią, jak i więzieniem.

palestyna_02

Gdy w 2007 roku przeszłam przez punkt kontrolny, gdzie polski paszport i jasna karnacja otworzyły mi wszystkie bramki, a żołnierzom nie chciało się nawet rzucić okiem na moje rzeczy przejeżdżające na taśmie, znalazłam się na ziemi wyklętej. Czy mieszkając w miejscu nieustającego konfliktu można być szczęśliwym? Gdy odwiedzasz Betlejem, czujesz wszechobecne napięcie, jednocześnie rezygnację i dumę ludzi, którzy tu żyją. Patrząc na Palestyńczyków, myślisz – co oni mają w głowie? Czy widzę terrorystę, czy raczej zwykłego, niewykształconego, bezrobotnego człowieka?

Nie usprawiedliwiam żadnej przemocy płynącej z palestyńskiej strony muru. Jestem przeciwna wszelkiej przemocy. Po latach od moich odwiedzin w Izraelu wciąż mam w głowie poruszający obraz Betlejem. Postanowiłam więc znaleźć jasny punkt w Mieście Dawida, dla równowagi radosnego kibucu Lotan. I znalazłam. To organizacja Bethlehem Fair Trade Artisans, zrzeszająca najróżniejszych rzemieślników, którzy zajmują się rękodziełem – pamiątkami dla turystów.

jeries

Fot. BFTA

BFTA powstała w 2009 roku dzięki staraniom lokalnej społeczności rzemieślników. Zrzesza producentów wyrobów z drzewa oliwnego, masy perłowej, a także tych, którzy zajmują się haftem, wyrobem mydła oliwkowego, przedmiotów z recyklingowanego szkła, ręcznie przygotowywanego papieru oraz biżuterią. Celem organizacji jest wspieranie lokalnej wytwórczości, promowanie zasad sprawiedliwego handlu, w tym uczciwej płacy i warunków zatrudnienia.

Ostatnie lata zawirowań politycznych w Betlejem i okolicy przyczyniły się do powstania wielu przeszkód dla rzemieślników. Spadek turystki, ograniczony rynek, ograniczenie możliwości przemieszczania się i ogólny brak dostępu do zasobów spowodowały, że wielu lokalnych artystów musi walczyć o utrzymanie rodziny. Bariera językowa i rosnąca konkurencja z zagranicy tylko powiększają trudności. W rezultacie rzemieślnicy są często wykorzystywani, a ceny za ich wyroby nie są uczciwe.

– piszą na swojej stronie członkowie organizacji.

BFTA znalazła jednak niszę – produkcja pamiątek z Ziemi Świętej dla tych, którzy cenią jakość wykonania i ręczną robotę. Organizacja wspiera lokalną wytwórczość, obejmuje opieką rzemieślników, pomaga im w rozwijaniu manufaktur według zasad FT. Ważne jest więc, by środowisko pracy było przyjazne, także dla osób mających utrudniony start – niewykształconych kobiet, uchodźców i niepełnosprawnych (również umysłowo). Jednym z celów BFTA jest powstrzymanie emigracji dzięki zapewnieniu ludziom zajęcia i zarobku. Produkty powstające pod opieką organizacji są sprzedawane m.in. za pomocą sklepu internetowego – wysyłka do Polski wcale nie jest droga! Ciekawostką jest jednak niepodawanie cen produktów na stronie WWW. Jest tak, bo – jak zapewnia Suzan Sahori, dyrektorka sklepu – BFTA dba o bezpośredni i jak najlepszy kontakt z klientem, dlatego wszystkie kwoty podawane są na życzenie i – jak sugeruje – można je negocjować, aby obie strony były zadowolone.

Fair Trade jest w Palestynie zjawiskiem nowym i dopiero się rozwija. Niewątpliwie jednak taka inicjatywa jest tu bardzo potrzebna, ponieważ przynosi nadzieję, że mimo bardzo trudnych warunków można wspólnymi siłami zorganizować coś dobrego, zupełnie niezwiązanego z konfliktem zbrojnym i polityką. BFTA ma pod swoją opieką zarówno kooperatywy, jak i pojedynczych rzemieślników. Przykładem determinacji i pomysłowości wykazały się siostry Rishsiawi, mieszkające z mężami i w sumie piętnaściorgiem dzieci w Beit-Sahour niedaleko Betlejem. Z powodu trudnej sytuacji materialnej, wynikającej z niełatwych warunków politycznych, siostry musiały wymyślić sposób na wsparcie finansowe swojej licznej rodziny. Sawsane (czyli, jak się domyślam, Zuzanna) Rishsiawi wpadła na pomysł, aby wykorzystać szklane butelki, porzucane w śmietnikach, jako materiał do produkcji ozdób. Okazało się, że naprawdę niewiele trzeba, aby ruszyć z produkcją zrezyklingowanych szklanych pamiątek – obejrzyjcie film, jak powstają:

W Palestynie, gdzie problemem jest dostęp do wszelkich surowców, siłą rzeczy musi istnieć drugie życie materiałów. Innym przykładem pamiątek z odzysku są kosze wykonane z opon samochodowych oraz przedmioty z przetworzonego papieru (wyrobami z makulatury zajmują się niepełnosprawni umysłowo, zrzeszeni w organizacji Al Basma Center).

bfta03

Fot. BFTA

bfta04

Fot. BFTA

Z kolei dzięki projektowi Ma’an lil-Hayat („Razem dla życia”) niepełnosprawni umysłowo mogą produkować i sprzedawać przedmioty ze sfilcowanej wełny, pozyskiwanej od owiec z wioski niedaleko Betlejem.

bfta02

Oprócz przestrzegania zasad sprawiedliwego zatrudnienia BFTA dba również o sprawy ochrony środowiska. Przykładowo drewno z drzew oliwnych jest pozyskiwane w wyniku przycinania gałęzi (mającego na celu wzmocnienie drzewa) – nie ścina się żadnych drzew. Podkreśla się wręcz szacunek wobec drzewa oliwnego, jakim darzą go Palestyńczycy – ma to wymiar zarówno religijny (co ciekawe, wielu Palestyńczyków to chrześcijanie), jak i tradycyjny (gałązka oliwna to symbol pokoju).

palestyna_01

Przykładowy warsztat rzemieślniczy – skład drewna oliwkowego, Betlejem.

Podczas ostatniego konfliktu zbrojnego Izrael zniszczył buldożerami 5 tysięcy drzew oliwnych, przez co wiele osób straciło źródło dochodu.

– możemy przeczytać na stronie BFTA. Przecież drewno oliwkowe żywi na wiele sposobów – jako źródło oliwy (służącej do jedzenia i jako składnik kosmetyków) i surowca, z którego ręcznie wykonywane są pamiątki.

palestyna_03

Przykładowy warsztat rzemieślniczy, Betlejem.

Organizacja wspiera kilka kooperatyw, które specjalizują się w tych kosmetykach – są to zrzeszenia lokalne, kontynuujące długą tradycję produkcji mydeł (Canaan Fair Trade, Aseela, Nablus). Jakość produktów – jak zapewnia BFTA – jest bardzo wysoka. Zwłaszcza kooperatywa Canaan stawia na kształcenie rolników, aby przestawiali się na działalność zrównoważoną i proekologiczną.

bfta07

Fot. BFTA

Różnorodność oferty jest niezwykła i świadczy jak najlepiej o możliwościach i chęciach organizacji Bethlehem Fair Trade Artisans. Kiedy przeczytałam o BFTA, naprawdę się ucieszyłam. Dzięki takim przedsięwzięciom może mniej ludzi będzie oceniało Palestyńczyków po tym, co wyprawiają ekstremiści, a spojrzą na mieszkańców Autonomii jak na zwykłych ludzi, których los umieścił na ziemi obarczonej jednym z najtrudniejszych do rozwikłania konfliktów.

A dla odważnych BFTA ma propozycję wolontariatu: http://www.bethlehemfairtrade.org/index.php/support-us

Może przeczytasz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge