Czy kompostowalne worki na bioodpady mają sens?

Bioodpady, największa część naszych domowych śmieci, czyli resztki kuchenne (i ewentualnie ogrodowe). Wierzę, że nasze Czytelniczki i Czytelnicy robią wszystko, żeby tych odpadów było jak najmniej. Jeśli jednak przygotowujemy posiłki w domu, trudno nam uniknąć obierków czy innych resztek jedzenia. 

Od stycznia 2020 roku mamy obowiązek segregować śmieci. Papier, tworzywa sztuczne i metale, szkło, zmieszane i właśnie bioodpady. Jeśli do tej pory tego unikaliśmy, teraz nie będzie wyboru. Polska próbuje na ostatnią chwilę rozpaczliwie spełnić kryteria unijne: 50% poziom recyklingu odpadów w gminach, stąd przykręcanie śruby mieszkańcom.

Prawda jest jednak taka, że zarówno segregacja odpadów przez obywateli, jak i późniejsze wykorzystanie surowców w procesie recyklingu w Polsce kuleją tak bardzo, że spełnić wymagania będzie ciężko. W dodatku podniesione zostaną opłaty za wywóz śmieci, segregowanie odpadów zostanie narzucone, a kto się nie dostosuje, będzie płacił wysokie kary. Niestety, jeśli mieszkamy w bloku, gdzie jest 200 mieszkań, a segregujących odpady jest może połowa mieszkańców, z czego połowa robi to prawidłowo, karę zapłaci cały blok – nie ma możliwości weryfikacji, kto wrzucił pieluchę do bioodpadów czy zatłuszczony karton do papieru.

Jak korzystać z pojemnika na bioodpady

Sama bardzo rzadko zaglądam do brązowego pojemnika, bo staram się wszystkie odpady kompostować, ale jeśli już mi się zdarzy, to włosy stają mi dęba. I nawet nie chodzi o to, że ludzie wrzucają tam wszelkie resztki z kuchni, ale że wrzucają tam wszystko. Plastik, szkło, gazety, boję się sprawdzać, co jeszcze. Jeśli tak będzie dalej, to nigdy nie osiągniemy czystej frakcji bio i jako mieszkańcy będziemy karani za bezmyślność (niewiedzę, a może przekorę?) pewnych osób.

Co można wrzucać do pojemników na bioodpady:

  • odpadki warzywne i owocowe,
  • skorupki jaj,
  • fusy po kawie i herbacie,
  • zwiędłe kwiaty oraz rośliny doniczkowe (bez ziemi),
  • resztki jedzenia bez mięsa, kości oraz tłuszczów zwierzęcych.

Czego nie można wrzucać do pojemników na bioodpady:

  • resztek mięsnych,
  • kości oraz tłuszczy zwierzęcych,
  • oleju jadalnego,
  • ziemi i kamieni,
  • odchodów zwierząt.

Julia Wizowska w swojej książce „Nie śmieci” pisze o wizycie w kompostowni w Poznaniu, gdzie miała okazję obserwować procesy, którym poddawane są bioodpady. I porusza tam ciekawy temat, co do którego sama mam wątpliwości: czy odpady z frakcji bio powinny być wrzucane do pojemnika w torbach? A jeśli tak, to jakich? 

Jeśli nasze bioodpady lądują w pojemniku w torebce plastikowej, nie brudzą pojemnika i nie musi być on tak często myty. Torebki są jednak dodatkowym utrudnieniem – zanieczyszczeniem – które musi być usunięte w kompostowni. Nie ma chyba zgodności, nawet wśród urzędników, jak postępować – pewnym wyjściem jest używanie toreb papierowych lub kompostowalnych.

Certyfikat OK Compost Home na opakowaniu toreb BioBag
Certyfikat OK Compost Home na opakowaniu toreb BioBag

Kompostowalność versus biodegradowalność

Pisałam już o tym przy okazji >> certyfikatu OK Compost, ale nigdy za mało powtarzania: jeśli coś jest biodegradowalne, nie oznacza, że jest kompostowalne. Biodegradowalne plastiki (PLA) mogą zostać skompostowane tylko w specjalnych warunkach kompostowni przemysłowej – nie liczcie na to w Polsce. Nikt się nie będzie pochylał nad odpadami wyglądającymi jak plastik, czy przypadkiem ma gdzieś napisane: kompostowalny.

Jeśli chcemy wrzucać do bioodpadów cokolwiek, co nie jest wymienione na liście rzeczy dozwolonych, to może być to opakowanie, które skompostuje się razem z resztkami. Choć nie ma pewności, że kompostowalny worek nie zostanie uznany za zwykłą torebkę foliową i usunięty jako zanieczyszczenie.

Kompostujmy bioodpady!
Kompostujmy bioodpady!

Czy kompostowalne worki na bioodpady mają sens?

Jeśli chcemy używać toreb na bioodpady, możemy zaopatrzyć się w worki kompostowalne. Jest ich trochę do wyboru, w różnych rozmiarach, więc mamy w czym wybierać. 

Czy to ma sens? Obawiam się, że na razie problem z bioodpadami jest w zupełnie innej skali i nasza decyzja, czy używamy worków, czy nie, jest akurat średnio ważna w momencie, gdy w takiej Warszawie frakcja bio nie nadaje się do kompostowania. W gminach, gdzie bioodpady zbiera się od mieszkańców od dawna, są różne wytyczne. Mogę tylko podpowiedzieć, że kompostowalny worek na bioodpady jest o tyle bezpieczną opcją, że nawet gdy zostanie uznany za zwykły plastik, najwyżej zostanie usunięty z odpadów. Możemy używać też takich worków na odpady zmieszane, bo choć nie trafią na kompost, skompostują się gdzieś na składowisku (chyba że zostaną wcześniej spalone).

Pamiętajmy, żeby wybierać worki z wyraźnym certyfikatem kompostowalności, takie jak:

Wszystkie te worki miałam okazję testować i jeśli miałabym któreś polecić, to BioBag i Starch Bag odpowiadały mi wielkością i wytrzymałością. Ecozone były po prostu za małe.

Uwaga, w Drogerii Ekologicznej z kodem rabatowym MEB5 uzyskacie 7% zniżki!

Kompostowalny worek na odpady Starch Bag
Kompostowalny worek na odpady Starch Bag

Stawiaj (na) kompostowniki

Kiedy myślę o tych wszystkich „ale” dotyczących bioodpadów, to tracę ochotę na oddawanie moich resztek kuchennych odbiorcom odpadów. Dlatego nie robię tego właściwie w ogóle i sama zagospodarowuję swoje śmieci bio.

Jednym z moich planów na 2020 rok jest postawienie kompostownika społecznego na osiedlu. Zacznę od zgłoszenia projektu w budżecie obywatelskim, w Warszawie jest sporo pieniędzy do podziału i jeśli uda mi się przekonać mieszkańców do zagłosowania na ten pomysł, może się udać. Nie uda się tą drogą, spróbuję inaczej.

Kompostowanie, nawet w mieście, jest bardzo ważne. Mogłabym wymieniać dziesiątki powodów, ale najważniejsze są dla mnie dwa: odzyskiwanie z resztek materiału, który jest nawozem idealnym, oraz odwdzięczanie się naszej planecie za to, że nas żywi. Zamiast wyrzucać odpadki z kuchni do brązowego pojemnika można je łatwo – i z dużą satysfakcją – kompostować samodzielnie. Mam nadzieję, że przekonam do tego jak najwięcej z Was!

Napiszcie, czy korzystacie z pojemników na bioodpady i jak sobie radzicie!

Może przeczytasz także:

„Książka o śmieciach” Stanisława Łubieńskiego

„Książka o śmieciach” to najnowsza książka Stanisława Łubieńskiego, którego możecie kojarzyć z działań edukacyjnych (temat
Jak zrobić sodę kalcynowaną z sody oczyszczonej?

Jak zrobić sodę kalcynowaną z sody oczyszczonej?

Jak zrobić sodę kalcynowaną z sody oczyszczonej - i po co? Dziś sodę kalcynowaną (zwaną

Czy to naprawdę jest kompostowalne?

Kompostowalne podpaski, pieluchy jednorazowe, papier do pieczenia, ścierki gąbczaste?  Czy to może być prawda, czy

4 thoughts on “Czy kompostowalne worki na bioodpady mają sens?”

  1. Nie korzystam z pojemników na bioodpady. Nie ufam tym pojemnikom. Resztki organiczne zbieram do pojemnika, po czym w weekend zabieram do domu rodzinnego, po czym wrzucam do kompostownika. Przykro mi się robi, gdy widzę jak ludzie wyrzucają wszystkie śmieci razem. Trzymam kciuki za kompostownik!
    Pozdrawiam

  2. Miałam to szczęście, że kilka lat temu, w ramach studenckich terenówek odwiedziłam warszawską sortownię, spalarnię i kompostownię. Ta ostatnia to była troszkę kiszka, bo biostabilat dalej jest odpadem. Dlatego jestem na kompostowaniem lokalnym i trzymam kciuki za Wasz osiedlowy kompostownik.
    Sama mam to szczęście, że mam gdzie wynosić swoje odpady, bo mam działkę. Kilka lat temu kupiłam dwa ładne kubełki z porządnego tworzywa, a teraz dwa razy w tygodniu pies ma przedłużony spacerek na działkę, a ja pomykam z torbą i jej kubełkowo – organiczną zawartością. Z racji szczupłości przestrzeni często kompostuję w rowach i dołach, robiąc organiczną lazanię z porwanym kartonem.

    1. Dzięki za tę historię. Tego się niestety obawiam, że w Warszawie masa bio z naszych mieszkań nie jest przerabiana na kompost. Inna sprawa, że ludzie nie umieją jeszcze dobrze segregować i ta frakcja zwykle jest bardzo zanieczyszczona.

  3. Prawdziwe worki z materiału ulegającego biodegradacji istnieją i są bardzo powszechnie wykorzystywane w ogrodnictwie i przy eksploatacji oczyszczalni ścieków. Kiedy byłem kierownikiem oczyszczalni ścieków w Redzikowie k/Słupska, zaopatrywaliśmy się w takie worki w firmie EKOFINN, strona http://www.ekofinn.pl. Ten materiał na worki bardzo szybo ulegały biodegradacji po ok. roku się kruszył i rozpadał w rękach i nie jest on z plastiku tylko z materiału. Tak samo w ogrodnictwie jest dostępny dosyć tani materiał sprzedawany np. w Castoramie i jest to agrotkanina. Ona po 2-ch latach się rozpada. Pozdrawiam Was – kuzyn Adrian ze Słupska (Biedronia już nie ma i jest w Słupsku ok., teraz dopiero miasto wychodzi z długów)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge