01 VIII2017

Certyfikat GOTS i historia pewnej „eko”-bielizny

by joanna

Denerwuje mnie niewiedza producentów/sprzedawców lub celowe wprowadzanie w błąd klientów. Nie, bawełna nie jest ekologiczna tylko dlatego, że jest bawełną. Nie dajcie sobie wmówić, że coś jest eko, ponieważ jest z lnu. Zawsze pytajcie o certyfikaty takie jak GOTS.

GOTS

GOTS

Certyfikat GOTS jest najbardziej znanym certyfikatem bawełny organicznej, a także innych włókien naturalnych. Global Organic Textile Standard gwarantuje, że produkt, który mamy z ręku, powstał z tkaniny przygotowanej wg surowych kryteriów. Standardy ekologicznej bawełny są tak wyśrubowane, że w porównaniu bawełna konwencjonalna wydaje się jakimś wstydliwym nieporozumieniem. Kiedy zrozumiemy, jaka jest przepaść między dwoma rodzajami tkaniny, w zasadzie powinniśmy zrezygnować z kupowania nowych ubrań bez certyfikatu GOTS. Serio. (Ubrania używane są już wypłukane z większości niepożądanych chemikaliów).

100% organic cotton

100% organic cotton

(Myślę, że trzeba będzie napisać przewodnik po ekokupowaniu dla mniej zamożnych, bo wiem, że brak pieniędzy jest najczęstszym argumentem przeciw ekokonsumpcji).

(więcej…)

04 VIII2015

Plan Planeta – kup skarpetki, ratuj świat

by joanna

Jeśli Fair Trade wydaje Wam się odrealnioną ideą, która dotyczy tylko bogatych nabywców i „jakichś ludzi z drugiego krańca globu”, spójrzcie na to, co proponuje Plan Planeta: możemy pomagać również lokalnie.

plan_planeta_2

www.PlanPlaneta.com

Śledzę to, co dzieje się na polskim rynku pod kątem FT, i brakowało mi inicjatywy wspierającej ludzi potrzebujących tu i teraz. Wreszcie! Plan Planeta to odpowiedź dla tych, którzy Sprawiedliwy Handel oceniają jako zbyt abstrakcyjną pomoc. Przedstawiamy Wam skarpetki i inne produkty, które pomagają ratować świat. (więcej…)

13 IX2014

Czy jednorazowe wycieraki są ekologiczne?

by joanna

Jeśli czytaliście nasz ranking wycieraków oraz recenzje poszczególnych chusteczek nawilżanych, mogliście się przekonać, że w Polsce trudno dostać taki produkt, który spełniałby kilka kryteriów ekologiczności jednocześnie. Ideałem chusteczek nawilżanych byłyby takie wycieraki, które – bezpieczne dla dziecka i środowiska – byłyby wygodne w użyciu, niedrogie, produkowane w Polsce i biodegradowalne. Czekam na takie chusteczki razem z Wami.

czywycierakisaekologiczne

Nie zawsze możemy poradzić sobie tylko z pomocą wody, mydła i ręcznika, czyli najlepszej metody oczyszczania rączek, buzi czy pupy dzieci. Czasem warto mieć pod ręką wygodne rozwiązanie – wycieraki, których użycie nie spowoduje w nas gigantycznych wyrzutów ekosumienia. Czym się więc kierować przy zakupie takich chusteczek? Spróbuję przedstawić najważniejsze wg mnie kryteria wyboru. A najpierw odpowiem na pytanie zawarte w tytule tego tekstu.

Czy wycieraki jednorazowe są ekologiczne?

Nie, nie są i nigdy nie będą. Przede wszystkim dlatego, że są jednorazowe. Są produkowane po to, aby posłużyły nam przez kilka sekund i wylądowały w śmieciach. Możemy sprawdzić, jak duży jest ich ślad ekologiczny, posługując się kilkoma wytycznymi.

  1. Materiał, z którego wykonano chusteczki. Jeżeli na opakowaniu jest napisane, że wycieraki są wykonane z bawełny, na pewno wpływa to pozytywnie na ich biodegradowalność. Jednak skoro już bawełna (która musi być sprowadzana z innych kontynentów), to organiczna. Inaczej wspieramy uprawy zabójcze dla naszej planety. Wycieraki mogą być także wykonane z pulpy celulozowej – dobrze, aby miała certyfikat FSC – obok bawełny organicznej to chyba najlepszy materiał na wycieraki, biodegradowalny i może być pozyskiwany z lokalnych źródeł. Jeśli na opakowaniu nie mamy żadnych informacji na temat materiału wycieraka, prawdopodobnie został wykonany z włókien syntetycznych. Wówczas sprawdźmy, czy jest jakaś wzmianka na temat biodegradowalności chusteczek. Najszybszy czas rozkładu to kilka tygodni. Niektóre chusteczki mogą być wyrzucane na kompost.
  2. Kraj produkcji. Jeżeli wycieraki są produkowane w Polsce, to bardzo dobrze – jest szansa, że ich transport do sklepu był związany z niedużym śladem węglowym. Zwracajmy uwagę na napis „Made in” lub „Wyprodukowano w”. Im bliżej Polski, tym lepiej. Uwaga, PRC to Chiny.
  3. Niebielone chlorem – mamy pewność, że materiał nie jest zanieczyszczony toksycznymi dioksynami.
  4. Skład – im mniej składników, tym w zasadzie lepiej. Dobrze, jeśli mamy pełną informację na temat pochodzenia substancji (np. że pochodzenie roślinne). Trzeba jednak przyznać, że nawet substancje pochodzenia roślinnego przechodzą sporą drogę w laboratorium, zanim trafią do balsamu nawilżającego.

Jakich substancji nie powinno być w składzie?

Poniższa lista zawiera najważniejsze składniki, których wystrzegam się przy kupowaniu wycieraków, aczkolwiek zdarza się, że kupuję chusteczki zawierające jedną substancję z listy (najczęściej fenoksyetanol lub alkohol benzylowy). Tylko dlatego, że czasem nie mam zapasu chusteczek, które uważam za najlepsze połączenie składu i wygody użycia (Beaming Baby bezzapachowe).

beamingbaby_3

Czytajcie skład chusteczek i zwracajcie uwagę m.in. na te składniki:

  • alcohol,
  • benzyl alcohol,
  • linalool,
  • parabeny (methylparaben etc.),
  • PEG-i, np. PEG-40 hydrogenated castor oil,
  • phenoxyethanol,
  • propylene glycol,
  • polyaminopropyl biguanide,
  • SLS, SLES.

Uwaga także na substancje zapachowe (parfum) – nigdy nie wiemy, co kryje się pod tą nazwą. Dzieci o wyjątkowo wrażliwej skórze mogą zareagować uczuleniem.

Te składniki są oczywiście dopuszczone przez Komisję Europejską jako substancje bezpieczne, aczkolwiek wiele z nich jest objęta restrykcjami, np. ilościowymi w danym rodzaju kosmetyku. Moim zdaniem nigdy nie ma pewności, jaką dawkę danej substancji z balsamu nawilżającego serwujemy dziecku. Skóra okolicy pieluszkowej jest bardzo cienka, łatwo przepuszcza różne związki chemiczne.

Dlatego najlepiej stosować wodę, delikatne mydełko i ręcznik.

Skład idealny.

Skład idealny.

Podsumowując…

Dziś trzeba mieć naprawdę dużą wiedzę i wykazywać się nieustanną czujnością, żeby nie kupić kosmetyków z jakimś kontrowersyjnym składnikiem. W naszym zestawieniu znalazły się dwie marki wycieraków, które polecamy jako najbardziej ekologiczne: Jackson Reece Kinder by Nature oraz Beaming Baby (wersja bezzapachowa). Inna sprawa, czy akurat te chusteczki przypadną Wam do gustu np. pod względem zapachu czy nawilżenia.

Polecam:

http://dziecisawazne.pl/jak-zrobic-chusteczki-nawilzane-dla-dziecka-i-zaoszczedzic-480zl-rocznie/

07 IX2014

Wycieraki Organyc Sweet Caress

by joanna

Powoli zbliżamy się do końca. To przedostatnia recenzja z testów wycieraków, które już lada moment zaowocują naszym całkowicie subiektywnym rankingiem.

Przeczytaj także: Wycieraki przyjazne przyrodzie – ranking Organicznych

oraz: Czy jednorazowe wycieraki są ekologiczne?

organyc_1

Organyc Sweet Caress

http://www.organyc-online.com/

Cena: 21,99 zł za 60 sztuk, 0,37 gr za sztukę

Informacje producenta:

Wykonane w 100% z bawełny organicznej chusteczki nawilżane, niebielone chlorem, bez substancji syntetycznych i petrochemicznych, bez GMO, parabenów, SLS i SLES, biodegradowalne. Nawilżone balsamem zawierającym wyciąg z rumianku i nagietka z upraw ekologicznych. Zawierają kwas mlekowy.

Chusteczki kontrolowane przez ICEA (Istitutoper la Certificazione Etica e Ambientale) – włoską etyczno-ekologiczną organizację certyfikującą. Mają oznaczenie „Vegan OK”.

organyc_2

Skład (9):

  • Aqua – woda.
  • Coco-glucoside – poliglukozyd kwasów oleju kokosowego, emulgator (wiąże składniki), niejonowa substancja powierzchniowo czynna, bezpieczna dla środowiska, biodegradowalna.
  • Glycerin** ‒ 1,2,3-propanotriol; substancja nawilżająca. W tym wypadku pozyskiwana ze źródeł roślinnych; ma właściwości higroskopijne (wiąże wodę).
  • Chamomilla recutita (matricaria) flower/ leaf extract* ‒ ekstrakt z rumianku pospolitego (kwiatów i liści), ma działanie przeciwzalane.
  • Calendula officinalis flower extract* ‒ ekstrakt z kwiatów nagietka lekarskiego, ma działanie ściągające, przeciwbakteryjne, przeciwzapalne.
  • Perfum – zapach.
  • Benzyl alcohol – alkohol benzylowy, konserwant, substancja nadająca zapach, Kosmopedia podaje, że jest to potencjalny alergen, dopuszczalne stężenie alkoholu benzylowego w kosmetykach to 1% (jeśli jest użyty jako konserwant),
  • Lactic Acid – kwas mlekowy, stabilizator pH, ma właściwości ściągające, kojące, nawilżające.
  • Sodium dehydroacetate – kwas dehydrooctowy, konserwant dopuszczony jako składnik kosmetyków naturalnych; brak dokładniejszych danych.

* z upraw ekologicznych, * pochodzenia roślinnego.

organyc_3

Nasza opinia:

Jedne z lepszych wycieraków, jakich używaliśmy. Mają odpowiednią wielkość, wilgotność i skuteczność. Szkoda, że w składzie znalazł się alkohol benzylowy, który może uczulać, oraz substancja perfumująca (czy rzeczywiście jest potrzebna?). Zapach nie jest intensywny, ale wolałabym, aby nie było go wcale. Dobrze, że wycieraki są z bawełny organicznej, ­­dzięki czemu są biodegradowalne.

Wiele wycieraków ma oznaczenie „wolne od alkoholu” – trzeba podkreślić, że chodzi o alkohol etylowy, co zwykle jest pomijane w informacjach. Na stronie chusteczek Organyc Sweet caress jest napisane „Ethyl alcohol free” – i tak powinno być wszędzie!

Uważam, że te wycieraki są jednymi z lepszych, jakie mieliśmy. Niestety, nie należą do najtańszych, co jednak już przestało mnie dziwić…

21 IX2013

Dlaczego warto wybierać ubrania FT? Rozmowa

by joanna

O sprawiedliwej modzie ciąg dalszy… (Tu część pierwsza). Oto obiecana rozmowa z Joanną Lompart-Chlaściak, właścicielką sklepu z modą Fair Trade – Zielona Nitka.

LOGO_ZL

JB: Zacznijmy z grubej rury. Czy jesteśmy ofiarami ogólnoświatowej pogoni za modą, napędzanej przez wielkie koncerny?

J. L.-Ch.: To czy, jesteśmy ofiarami koncernów, zależy tylko od nas. Odpowiedzialna moda to nie tylko kupowanie odpowiedzialnie produkowanych ciuchów. To przede wszystkim nasze podejście do tematu mody. Nie możemy dać się nabrać na to, że ciągle musimy wymieniać naszą garderobę, bo jest już niemodna. Trzeba postawić na indywidualny styl i gust. Jeśli kupować nowe ubrania – to dobrej jakości i dobrane do naszej sylwetki – takie, które posłużą nam przez lata. Nie wyrzucać ich, a wymieniać się nimi, pożyczać, naprawiać, przerabiać, dbać o nie. Polować na okazje z drugiej ręki. Brać udział w imprezach – wymienialniach. (więcej…)

19 IX2013

Po Zielonej Nitce…

by joanna

Czym jest moda?

Z każdym dniem jestem coraz bardziej przekonana, że to niebezpieczny biznes – zarówno dla naszych portfeli (noś dobre ciuchy, co miesiąc nowe!), jak i dla środowiska. Mamy już jedną polską publikację na ten temat (Magdalena Płonka, „Etyka w modzie”), która – jak myślę – popsuła nieco krwi ludziom odpowiedzialnym za napędzanie konsumpcji, ale która jest tylko kroplą w morzu. Wciąż za mało mówi się o tym, że jesteśmy ofiarami, a nie świadomymi klientami sklepów z odzieżą. Poczynając od nieekologicznej produkcji tkanin, przez nieetyczne traktowanie pracowników w fabrykach odzieży, po fakt, że kupujemy tanie ubrania o jakości szmat, żeby za pół roku wyrzucić je do śmieci (często nie da się ich uratować!) – lub jeśli pamiętamy, gdzie podzialiśmy paragon – zwrócić do sklepu i dostać w zamian bon na kolejne zakupy. W dodatku często te ubrania zawierają szkodliwe substancje, drażniące naszą skórę.

sukienka_FT (więcej…)

07 III2013

Bawełna: pot i trucizna

by joanna

Uwielbiamy bawełnę, ponieważ kojarzy nam się z naturalnym surowcem o wspaniałych właściwościach. Przewiewne, lekkie i trwałe ubrania bawełniane, śnieżnobiałe albo kolorowe – takie lubimy, takie kupujemy. Zwłaszcza dzieciom, bo chcemy, żeby nosiły jak najzdrowszą odzież. Tymczasem fakty na temat zwykłej bawełny są bardzo niepokojące.

Prawda jest taka, że kupujemy coś, co z naturą ma już niewiele wspólnego. Zacznijmy od plantacji, na których rosną krzaki bawełny modyfikowanej genetycznie – tak przygotowanej, żeby można było utopić ją w pestycydach, a ona i tak da plony. A może raczej bez tych chemikaliów nie dałaby rady pokonać coraz sprytniejszych superchwastów.

Największymi producentami bawełny są Chiny, Indie i Stany Zjednoczone. I choć pól pod bawełnę jest tylko 2,5% ze wszystkich pól uprawnych na świecie, mówi się, że używa się na nich aż 25% wszystkich stosowanych środków owadobójczych oraz 8-10% nawozów sztucznych. Aby wyprodukować 10-15 dekagramów bawełny (tyle waży T-shirt), zużywa się do dwóch filiżanek nawozów sztucznych oraz łyżeczkę substancji toksycznych dla ludzi i zwierząt – pestycydów, herbicydów i innych (źródło). Dodatkowo używa się wyjątkowo trujących defoliantów – środków pozbawiających roślinę liści, żeby maszyny łatwiej zbierały kłaczki bawełny. (więcej…)