4 ekopowieści o końcu naszego świata

Ekopowieści, które chcę Wam polecić, przeczytałam – a raczej pochłonęłam – jedna po drugiej. I choć napisały je dwie różne autorki, trudno uniknąć myślenia o nich jako o pewnej całości.

Razem z coraz głośniejszym wołaniem ekologów o opamiętanie się i zaprzestanie niszczenia naszej planety nastała moda na to, aby do tego wołania się dołączać (lub udawać, że się to robi). Nastała moda na ekologiczne hasła, bycie zero waste/less waste, chodzenie z własną słomką i własnym kubkiem. Literatura nie jest obojętna na takie trendy i od kilku lat do masowego odbiorcy trafiają książki, które poprzez zgrabną fabułę, wątek kryminalny, przygnębiającą dystopię ukazują samozagładę ludzkości.

Od razu zaznaczę, że nie jest to literatura, która powaliła mnie na kolana, ale zdaję sobie sprawę, że mogłam po prostu jeszcze nie trafić na perełkę z tego nurtu. Świetnie się to czyta (na plaży, w hamaku, w tramwaju, jesiennym wieczorem, zimowym popołudniem) i trudno się oderwać. Rezerwujcie czas!

Autorki

To ciekawe, że obie autorki napisały książki tak zbieżnie tematycznie: pszczoły i woda. Ciekawa jestem, jakie będą ich kolejne dzieła.

Maja Lunde jest Norweżką, autorką książek dla dzieci i dorosłych, a także scenarzystką. „Historia pszczół” z 2015 roku jest jej debiutem dla dorosłych, który odniósł światowy sukces.

Laline Paull jest Brytyjką, potomkinią hinduskich emigrantów. Pisze scenariusze i sztuki teatralne. Jej debiut literacki to „Rój” z 2014 roku.

Recenzja zawiera linki afiliacyjne.

4 ekopowieści o końcu naszego świata

Maja Lunde, „Historia pszczół”
Ekopowieści. Maja Lunde, „Historia pszczół”

Maja Lunde, „Historia pszczół”

Trzy wątki, trzy odległe miejsca i czasy, wszystkie historie połączone pewną zależnością. Anglia w 1852 roku, Stany Zjednoczone w 2007 roku i Chiny w 2098 roku. Ludzie, którzy dosłownie i w przenośni poświęcają życie dla pszczół.

Wizja świata za 80 lat jest niepokojąco wiarygodna. Ludzie najpierw wyczerpali możliwości planety do wykarmienia miliardów, a gdy się opamiętali, było za późno.

Dowiadywałam się o masowym ginięciu owadów zapylających, o podnoszeniu się poziomu mórz, o globalnym ociepleniu, o katastrofach termojądrowych i o tym, że dawne supermocarstwa, USA i Europa, które utraciły wszystko w ciągu kilku lat, nie były w stanie się dostosować i teraz popadły w najgłębszą nędzę, a ludność została mocno zredukowana. Natomiast my tutaj, w Chinach, poradziliśmy sobie.

Mimo wszystko części ludzkości udało się zorganizować sposób na przetrwanie, choć wymagało to niewyobrażalnego zdyscyplinowania i nakładów pracy. Zakończenie książki pozwala mieć jednak nadzieję, że natura też sobie poradzi i odrodzi się – z ludźmi lub bez nich.

Maja Lunde, „Historia pszczół”, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2016

Gdzie kupić: >> Ebook >> Papier >> Audiobook

Maja Lunde „Błękit”
Ekopowieści. Maja Lunde, „Błękit”

Maja Lunde, „Błękit”

Tym razem wątki są dwa: Norwegia w 2017 roku i Francja w 2041 roku. Zaledwie 24 lata dzielą świat od zagłady: część ludzkości traci dostęp do wody, z kolei inni cierpią z powodu powodzi i deszczy.

Obserwujemy losy ludzi skazanych na życie w sytuacji tragicznej. Ci z czasów współczesnych widzą koniec pewnej ery – ery względnego dobrobytu ludzkości, utraconego przez bezmyślne traktowanie planety jak czegoś, co ma nam służyć. Jeszcze mogą próbować ratować resztki natury i szukać sposobu na spowolnienie globalnego ocieplenia, za chwilę jednak przekonają się, że pchnęli świat po równi pochyłej w stronę katastrofy.

Pojemniki odstawiam po prostu na podłogę, nie powinny znaleźć się w wodzie, chociaż kiedyś pewnie tam wylądują, przyłączą się do pływających w morzu gór i wysp plastiku, z wolna będą się rozkładać, zamienią się w mikrocząsteczki, znikną w przewodach pokarmowych jakichś ryb, będą serwowane na talerzach i połykane przez ludzi zjadających wyprodukowane przez siebie śmieci, tak jak i teraz my wszyscy codziennie zjadamy własne odpady.

Nie minie nawet całe pokolenie, a Ziemia pogrąży się w chaosie, wojnie o wodę i jedzenie. Anomalie pogodowe zmuszą ludzi do wędrówek w poszukiwaniu miejsca do życia i walk o przetrwanie. Bezwzględność w szukaniu sposobu na przeżycie staje się normalnością, nikt nie jest bezpieczny nawet w obozach dla uchodźców, gdzie pomoc humanitarna pewnego dnia zwija manatki i znika.

Podobnie jak w „Historii pszczół” autorka pozostawia otwarte zakończenie, z miejscem na nadzieję i lepszą przyszłość. Dzięki temu, mimo skrajnie pesymistycznej wizji dziejów naszej planety, w „Błękicie” znajdziemy minimalne pocieszenie. Nie wiem jednak, czy wobec tak ogromnej przewiny ludzkości, jest to pocieszenie zasłużone.

Maja Lunde, „Błękit”, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2018

Gdzie kupić: >> Ebook >> Papier >> Audiobook

Laline Paull, „Rój”
Ekopowieści. Laline Paull, „Rój”

Laline Paull, „Rój”

Jak to jest – urodzić się pszczołą i być częścią zorganizowanej wspólnoty? Bohaterką „Roju” jest Flora 717, która zamiast pokornie włączać się w pracę ula, z ciekawością poznaje jego tajniki. Choć jej przeznaczeniem rodowym jest sprzątanie nieczystości, nieustannie zatrudnia się przy innych pracach, dzięki czemu poznaje ul i jego zasady.

Powieść napisana z perspektywy owada jest w dużej mierze bajką, czasem nieprzyjemną – bo pszczoły muszą wykonywać niezwykle ciężką pracę, aby utrzymać porządek w ulu i wyprodukować miód. Tymczasem człowiek, który korzysta z tej pracy, zarazem niezwykle ją utrudnia, degradując środowisko, zatruwając uprawy pestycydami, niszcząc dzikie łąki.

W mieście właściwie nie było czego szukać; większość przyjaznych kwiatów zniknęła z ogródków, tylko te nietutejsze wciąż prężyły się śmiało w swoich prowokujących szatach, dumnie prezentując jałowe narządy rozrodcze. Naparstnice i lwie paszcze, do których dostęp był przyjemnym wyzwaniem, dawno przestały rosnąć, żmijowce leżały pokotem, ale zostało jeszcze trochę fuksji o niełatwych do splądrowania zwisających dzwoneczkach. Flora brała wszystko, co znalazła, ale i tak było tego za mało. Już miała odlecieć, zostawić za sobą ogródki i cuchnące czarne pojemniki na śmieci oblegane przez bzyczące muchy, kiedy poczuła zapach kwitnącego ostu.

Laline Paull, „Rój”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2016

Gdzie kupić? >> Ebook >> Papier >> Audiobook

Laline Paull, „Lód”
Ekopowieści. Laline Paull, „Lód”

Laline Paull, „Lód”

Z kolei ta książka może być śmiało nazwana ekologicznym thrillerem, w którym emocji dostarcza zarówno tajemnicza śmierć ekologa, jak i umierająca powoli natura. Mamy do czynienia z degradacją środowiska, dążeniem sprytnych ludzi do zagarnięcia dóbr, z międzynarodowym układem zmierzającym do naruszenia dziewiczych zasobów Arktyki. Do tego romans, kłopoty rodzinne, kryzys przyjaźni i rozprawę w sądzie.

Autorka postarała się, by dynamika akcji nie siadała, książka jest wręcz przepełniona mocnymi historiami i zwrotami akcji.

Ocielenie lodowca Midgard było jedną z wielu nitek, które splatały się w większy wzór. W czasie kiedy wyrzucone na powierzchnię ciało mężczyzny leżało już na stole sekcyjnym w Tromsø, naukowcy na całym kole podbiegunowym rejestrowali kolejne przypadki cielenia się lodowców, wszystkie na niespotykaną dotąd skalę. To nowe, z pozoru zsynchronizowane zachowanie lodu trwało około siedemdziesięciu godzin w Grenlandii, kanadyjskim Nunavut, Alasce i Rosji, by ustać tak nagle, jak się zaczęło.

Laline Paull, „Lód”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2018

Gdzie kupić? >> Ebook >> Papier

Napiszcie, czy czytaliście te książki? A może sami polecicie coś dobrego z tego nurtu?

Może przeczytasz także:

Nie jem już mięsa, ale to za mało. O „Wyzwoleniu zwierząt” Petera Singera

Książka „Wyzwolenie zwierząt” jest nazywana biblią weganizmu. Nie bez powodu: była pierwszą publikacją (1975 r.),

Kula piorąca Ecozone na 1000 prań

Kula piorąca Ecozone w nowej odsłonie pojawiła się już rok temu, minęły też 4 lata,

Kubeczek menstruacyjny Merula – recenzja

Merula Cup to kubeczek menstruacyjny pomyślany w taki sposób, aby pasował większości kobiet. Do wyboru

2 thoughts on “4 ekopowieści o końcu naszego świata”

  1. Rzeczywiście ciekawie się złożyło, że obie autorki napisały po dwie książki o tej samej tematyce. A będąc przy niej – uwielbiam książki (i filmy) postapo, te tytuły gdzieś mi się obiły o oczy i uszy, ale nie dotarło do mnie, że właściwie są o końcu świata (podoba mi się określenie ekoksiążki :)) Teraz koniecznie będę musiała je przeczytać.

  2. Czytałam ,,Historię pszczół” i bardzo mnie poruszyła. Teraz mam ogromną ochotę na ,,Błękit”. Takie książki, mimo, że przerażające, bardzo wiele uświadamiają…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge