31 III2015

Czy moje dziecko może mieć AZS?

by joanna

Poniższe zestawienie ma na celu zebranie ważnych informacji na temat atopowego zapalenia skóry w celach wyłącznie informacyjnych. Dołożyłam starań, aby tekst opierał się na sprawdzonych źródłach. Artykuł napisałam z myślą o rodzicach, którzy chcieliby pogłębić wiedzę na temat AZS. Pamiętajmy, że żaden tekst z internetu nie zastąpi diagnozy lekarza w gabinecie, zwłaszcza że poruszam jedynie najważniejsze zagadnienia.

AZS

Co to jest AZS?

Atopowe zapalenie skóry jest chorobą o podłożu genetycznym, co oznacza, że jest zależna od aktywności pewnych genów, z którymi się rodzimy.

(więcej…)

14 IV2014

Szczepienia: w poszukiwaniu prawdy

by joanna

Są na ich temat tysiące publikacji, poddają się im miliony ludzi na całym świecie, niby wszystko jest w porządku, ale uparcie pojawiają się głosy o ich szkodliwości. Głosy, które środowisko medyczne piętnuje jako szkodliwą (dla świata) propagandę wrogów postępu medycyny i walki z epidemiami.

Zanim podejmę się tematu, który wpisuje się w profil bloga Organicznych, mianowicie – czy szczepienia są ekologiczne? – postanowiłam zacząć od nakreślenia tła, tzn. opisu sytuacji polskich rodziców wobec obowiązku szczepień. O pomoc poprosiłam Justynę Sochę z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP – działaczkę społeczna dążącą do zmian w systemie szczepień po przykrych doświadczeniach z powikłaniami poszczepiennymi i przymusem szczepień, a prywatnie – mamą, która chce świadomie dbać o zdrowie dzieci, żyjąc bliżej natury.

szczepienie_1

Obowiązek

Dziś w Polsce kalendarz szczepień obowiązkowych obejmuje dzieci od pierwszego dnia życia i przez kolejne 19 lat. Pierwsze dwie szczepionki to BCG (przeciwgruźlicza) i WZW B (przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B). Dziecko dostaje je tak naprawdę chwilę po urodzeniu.

Kolejne szczepienia odbywają się przede wszystkim w ciągu 18 miesięcy życia dziecka (błonica, tężec, krztusiec, Hib, polio, odra, świnka, różyczka i kolejne dawki WZW B). Następne dawki podaje się w wieku 6, 10, 14 i 19 lat. To jeśli chodzi o szczepienia tzw. obowiązkowe. Są także szczepienia zalecane (np. przeciw rotawirusom, ospie wietrznej czy pneumokokom).

Obowiązek szczepień oznacza, że teoretycznie rodzice muszą przyprowadzać dzieci do przychodni i zgadzać się na przeprowadzenie szczepienia. W razie niespełnienia tego obowiązku opiekunowie są narażeni na nieprzyjemności i grzywnę. Wiele jednak wskazuje na to, że obowiązek szczepień jest niezgodny z konstytucyjnym prawem do nietykalności osobistej.

Justyna Socha tłumaczy dokładnie, jak wygląda faktyczny przebieg drogi administracyjno-prawnej w wypadku odmowy szczepień:

Wielu rodziców jest bezprawnie straszonych w placówkach służby zdrowia i przez sanepidy prawnymi konsekwencjami ich decyzji o rezygnacji ze szczepień, zaczynając od nękania telefonami, nachodzenie w domu, straszeniem karą grzywny, kończąc na grożeniu odebraniem praw rodzicielskich. Nie dotyczy to wszystkich sanepidów powiatowych w Polsce, są to głównie sanepidy bydgoskie, krakowskie, wielkopolskie i kilka pojedynczych powiatowych w Polsce. W wielu miejscach urzędnicy po prostu szanują decyzje rodziców dotyczące ich dzieci.

Wiadomo jednak, że dochodzi do sytuacji, gdy rodzice są pociągani do odpowiedzialności karnej – nakładano na nich grzywny (maksymalnie 5 000 zł).

Mamy wiele dowodów na to, że sanepidy nakładały grzywny bezprawnie, kilkadziesiąt wyroków sądowych z ostatnich kilku lat. Najpierw urzędy powoływały się na Kodeks Postępowania Administracyjnego, te sprawy zostały przegrane. Następnie sanepidy zaczęły powoływać się na Ustawę o egzekucji w administracji, co trwało ok. dwóch lat, kiedy to wyrok NSA w sierpniu 2013 r. podważył tę ścieżkę i to również okazało się bezprawne. Teraz zaczęto przekazywać sprawę do wojewodów i w tej chwili urzędnicy w trzech województwach próbują nakładać kary tym trybem (kujawsko-pomorskie, wielkopolskie i podlaskie). Poszły już kolejne odwołania i przypuszczalnie będzie to taka sama kilkuletnia walka o uznanie stanu prawnego.

Obok walki o pieniądze bronią bywa walka psychologiczna. Nie szczepisz? Nie nadajesz się na rodzica.

Pojedyncze sprawy w sądach rodzinnych były zawsze rozstrzygane na korzyść rodziców, a Sąd Rejonowy w Koninie orzekł, że sąd rodzinny nie ma prawa nakazywać szczepień

– mówi Justyna Socha. Na pytanie, skąd w Polsce tak mocny nacisk na ścisłe wypełnianie kalendarza wakcynologcznego odpowiada:

Obowiązek szczepień to totalitarne podejście do obywateli, będące spadkiem po poprzednim ustroju. To na rodziców spada cała odpowiedzialność za zdrowie dziecka

– dodaje. I tu zaczyna się temat powikłań poszczepiennych, który jest kością niezgody między personelem medycznym a rodzicami, którzy nie chcą szczepić swoich dzieci.

szczepienie_3

Dlaczego nie szczepisz?

Decyzja rodziców o odroczeniu, zaniechaniu lub niepodejmowaniu szczepień u dziecka to temat niezwykle złożony. Nie można mówić o jednej przyczynie unikania szczepień. Nacisk na rodziców jest tak mocny, że zdecydowanie łatwiej jest iść utartą drogą, zgodnie z wytycznymi lekarzy. Jeśli ktoś nie zgadza się na podawanie dziecku szczepionki, z pewnością nie jest to decyzja podjęta ad hoc. Do najważniejszych przyczyn należą:

  • świadomość, że szczepionki są potencjalnie niebezpieczne; w ich ulotkach można przeczytać spis ewentualnych powikłań poszczepiennych, wśród których znajdują się m.in. ciężkie uszkodzenie mózgu czy zgon (tylko że tych ulotek nie pokazuje się rodzicom),
  • świadomość, że:
    • choroby, przeciw którym podawane są szczepionki, dla większości nie są aż tak groźne, jak głosi propaganda środowiska lekarskiego (są oczywiście grupy ryzyka);
    • umieralność na choroby, przeciw którym prowadzi się masowe szczepienia, spadła wielokrotnie, zanim wprowadzono program szczepień masowych (m.in. dzięki wzrostowi higieny);
    • wiele z tych chorób w dzisiejszej postaci jest z kolei odpornych na szczepionki, których receptura nie zmieniła się od lat;
    • wiele szczepionek nie chroni przed chorobami w 100%, czasem nie daje żadnej odporności, czasem daje odporność chwilową, a czasem wywołuje chorobę.
    • niezgoda na odgórne „zarządzanie” zdrowiem dziecka – rodzice uważają, że dziecko nie należy do państwa i państwo polskie nie może narzucać sposobu leczenia czy profilaktyki zdrowotnej u swoich obywateli,
    • złe doświadczenia poszczepienne – u swoich dzieci lub dzieci znajomych czy w rodzinie,
    • brak indywidualnego podejścia do dziecka, wysoka „wyszczepialność” jest stawiana ponad dobro jednostki,
    • wiedza na temat składu szczepionek – dotyczy to zarówno rtęci (tiomersal), jak i komórek pochodzenia zwierzęcego (białko krowie, białko kurze), a nawet ludzkiego – w grę wchodzą więc czynniki etyczne (weganizm, religia zabraniająca wykorzystywanie komórek pochodzenia ludzkiego), jak i czysto medyczne, gdy wiadomo, że dziecko może być lub jest alergikiem nietolerującym np. białka krowiego.

Antyszczepionkowcy?

„Ruch antyszczepionkowy” to bardzo modne dziś hasło określające grupę osób przeciwstawiających się obowiązkowi szczepień – nie tylko w Polsce. Wrzuca się do jednego worka wszystkich, którzy odważają się mówić co innego, niż jest przyjęte słyszeć od rodziców małych dzieci na temat kalendarza wakcynologicznego. Dopóki są to tylko wątpliwości („Słyszałam/em, że szczepionki mogą szkodzić” – mówi matka w przychodni, lekarz z pobłażliwym uśmiechem wyjaśnia: „Ależ proszę pani, ryzyko jest niewielkie, a na odrę można umrzeć” itd.), lekarze włączają tryb łagodnej, ale stanowczej perswazji. Chodzi o to, aby wzbudzić w rodzicach poczucie winy, że chcą pozbawić dziecka najlepszej ochrony przed groźnymi chorobami. Kiedy jednak opiekunowie są pewni swego i odmawiają zgody na szczepienia, tryb zmienia się na awaryjny i robi się nieprzyjemnie, czasem groźnie.

W naszym kraju odmowa szczepień może wiązać się z presją w gabinecie ze strony lekarza i pielęgniarki, np. straszenie śmiercią  dziecka, poniżanie, zmuszanie do podpisania nieprawdziwych oświadczeń i wiążąca się z tym bezprawna odmowa wydania recepty czy skierowania do specjalisty, co Ministerstwo Zdrowia poleca kierować do organów ścigania

– mówi Justyna Socha.

Zamiast mieć szansę na uczciwą rozmowę o plusach i minusach podania szczepionki czy przeanalizowanie wspólnie ulotki informacyjnej, rodzice już w szpitalu muszą w jednej chwili, tuż po pojawieniu się na świecie nowego człowieka, natychmiast wyrazić zgodę na szczepienie i podanie witaminy K.

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP, które reprezentuję, jest za pełną informacją o szczepieniach, również o ich ryzyku, oraz za wolnością wyboru. Tylko po uzyskaniu takich informacji pacjenci i opiekunowie prawni najmłodszych pacjentów – dzieci – mogą podjąć świadomą decyzję i wyrazić zgodę lub odmówić tego zabiegu medycznego (gwarantują nam to prawa pacjenta i jest to tzw. świadoma zgoda). Bez tego można uznać, że zabieg zostanie wykonany nielegalnie

– mówi Justyna Socha. Stowarzyszenie, o którym mowa, walczy o zmianę podejścia przedmiotowego podejścia do pacjentów:

Nie chcemy nikomu odbierać wyboru, ale to nam go odebrano i nie będziemy się z tym biernie godzić, dlatego dążymy do zmiany prawa. Konsekwencje decyzji dotyczących szczepień ponosi tylko rodzic i solidarność społeczna, której oczekuje się od nas, gdy szczepimy swoje dzieci, kończy się w momencie wystąpienia powikłań.

O powikłaniach poszczepiennych napiszę już wkrótce.

szczepienie_2

Czy jest o co kruszyć kopie?

Środowisko lekarskie bardzo nie lubi, kiedy podważa się jego autorytet, a szczególnie wrażliwe jest na punkcie wypełniania zaleceń popartych różnymi dyrektywami. Można przypuszczać, że dużą rolę odgrywa tu strach przed konsekwencjami, ale sporo lekarzy naprawdę wierzy, że tylko posłuszne podążanie za odgórnymi rozporządzeniami pozwoli uratować tysiące istnień przed śmiercią czy kalectwem.

Nieszczepiący rodzice często są straszeni widmem ryzyka epidemii, która ma wybuchnąć przez ich nieszczepione dzieci. W Polsce mamy bardzo wysoką wyszczepialność dzieci dochodzącą do 99%, na tle pozostałych krajów europejskich wręcz rekordową, więc zagrożenie, które jakoby ma z tego wynikać, jest bardzo niewielkie. Po drugie w krajach zachodnich, gdzie nie ma obowiązku szczepień, też jest wysoka wyszczepialność

– mówi Justyna Socha i dodaje:

Osoby dorosłe w Polsce nie są zaszczepione [według dzisiejszego kalendarza szczepień], więc trudno mówić o odpowiedzialności społecznej czy odporności zbiorowiskowej, kiedy tak duża grupa społeczna nie ma tak naprawdę żadnej odporności poszczepiennej, a skuteczność większości szczepionek przez samych producentów określono na kilka do kilkunastu lat. Bardzo nas intryguje, czy urzędnicy przymuszający do szczepień oraz zwolennicy szczepienia cudzych dzieci są zaszczepieni wszystkimi preparatami z aktualnego kalendarza szczepień, który rośnie z roku na rok. Niestety dorośli przerzucają całą odpowiedzialność na maleńkie dzieci, które ponoszą tego konsekwencje i mają powikłania poszczepienne.

Obowiązek i odpowiedzialność

Skoro państwo polskie narzuca obywatelom program szczepień, uczciwie byłoby, gdyby brało również odpowiedzialność za wszystkie szkody, które wynikają z tego obowiązku. Niestety, wydaje się, że w Polsce panuje wszechobecna zgoda na bagatelizowanie związków szczepień z często groźnymi powikłaniami.

Nie ma żadnych odszkodowań i żadnego systemu dbania o rodziny, w których dzieci doświadczyły niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP). Są to rodziny, które uchylają się od szczepień i mają dużo determinacji, żeby zmagać się z bezprawnymi szykanami niektórych wybranych sanepidów, są to są rodziny, które nie sprzedadzą swojego dziecka za 420  czy 500 zł (to kwoty nakładanych najczęściej grzywien), ani za żadną inną kwotę. To są osoby, które słuchały lekarzy, które słuchały urzędników i szczepiły swoje dzieci do czasu i stąd wzięły się u nich powikłania

– mówi Justyna Socha.

Czy pacjent ma prawo do pełnej informacji na temat tak inwazyjnych zabiegów, jakimi są szczepienia? Myślę, że każdy przyzna, że taka informacja jest podstawowym, niekwestionowanym przywilejem pacjenta. Problem w tym, że pacjenci po prostu ufają lekarzom (w założeniu przecież lekarz wie lepiej, co jest dobre dla naszego zdrowia), którzy często sami nie mają wystarczającej i aktualnej wiedzy na temat szczepień.

Zadajemy pytanie, dlaczego lekarze czerpią wiedzę głównie z badań prowadzonych na zlecenie i za pieniądze producentów szczepionek. Właściwie brak niezależnych informacji na ten temat, a konferencje, na których lekarze zdobywają kolejne, również są organizowane za pieniądze koncernów (mechanizmy te doskonale opisuje materiał z programu „Superwizjer” „Rynek farmaceutyczny i jego tajemnice” ).

To wszystko jest dopiero wierzchołkiem góry lodowej. W grę wchodzi kilka, a może i kilkanaście bardzo trudnych tematów, takich jak prawo rodziców do decydowania o szczepieniach, prawo do pełnego dostępu do informacji na temat zagrożeń wiążących się z danymi preparatami, nacisk środowiska lekarskiego na opiekunów małych dzieci – stosowanie środków socjotechnicznych, aby wywołać w rodzicach lęk i poczucie winy, gigantyczny przemysł szczepionkowy dotowany przez państwo, trudności w udowadnianiu niepożądanych odczynów poszczepiennych… Jeśli opiekunowie postępują zgodnie z wytycznymi lekarzy, dopóki ich dziecko jest zdrowe, nie zdają sobie sprawy z istnienia tych zagadnień. Dopiero kiedy coś dzieje się inaczej, niż powinno, a lekarze rozkładają bezradnie ręce, próbuje się dotrzeć do niełatwo dostępnej prawdy.

W następnym wpisie poświęconym szczepieniom opowiem Wam, jak wygląda nasza (na szczęście bez powikłań) historia ze szczepieniami i odmową ich wykonywania. Opiszę także dokładniej, czym są NOP-y.

Dziękuję Justynie Sosze za pomoc i obszerne wypowiedzi na potrzeby tego tekstu.

Więcej informacji na temat szczepień, nieszczepienia i NOP-ów znajdziecie tu:

www.stopnop.pl

https://www.facebook.com/stowarzyszeniestopnop?fref=ts

Zapomniane i ignorowane fakty o szczepieniach: http://faktyoszczepieniach.wordpress.com/

Książka „Szczepienia w pytaniach i odpowiedziach dla myślących rodziców” dr Aleksander Kotok

Ulotki i skład szczepionek: http://www.stopnop.pl/szczepionki/75-ulotki-i-sklad-szczepionek

Szczepionki z aborcji: http://www.dobreszczepionki.pl/

Ciąg dalszy nastąpi.