15 XI2016

„Witamina N” w praktyce. Recenzja

by joanna

Parę dni za miastem podczas listopadowego długiego weekendu były dla naszych dzieci jak prawdziwe wakacje. Z wielką przyjemnością patrzyłam na ich radość z tego, że mogą w każdej chwili ubrać się i wyjść przed dom – pobawić się w swoje wymyślone zabawy.

Widziałam, że swoboda i łatwość wyjścia na dwór bardzo im odpowiadała i w pewnym momencie stała się naturalna. Nasi synowe bawili się przed domem nawet gdy było zupełnie ciemno – po prostu wzięli ze sobą latarki.

dabmaly_5

Dużą atrakcją był też dla nich kominek, w którym paliliśmy drewnem. A także śnieg, pierwszy w tym sezonie, sójka przylatująca pod okna, ślady zwierząt. Zorganizowana wyprawa do lasu okazała się wciągająca dopiero wtedy, kiedy zabawa toczyła się torem wytyczonym przez dzieci, a więc gdy z naprawdę niewielkich zasobów śniegu udało im się ulepić mikrobałwana.

Listopadowy bałwan

Listopadowy bałwan

Wszystko to dla ludzi na co dzień uwięzionych w mieście, żyjących w mieszkaniu w bloku, jest czymś wyjątkowym. Choć mieszkamy blisko lasu, kontakt z przyrodą mamy wydzielony i ograniczony.

Brakujący element

Czy pamiętacie książkę Richarda Louva „Ostatnie dziecko lasu”? Autor pisze w niej o deficycie natury w życiu naszych dzieci. „Witamina N” tegoż autora jest nawiązaniem do tematu, z praktycznym podejściem: dajmy naszym dzieciom jak najwięcej możliwości swobodnego kontaktu z przyrodą.

witamina_n_1

Richard Louv, „Witamina N”

Richard Louv w „Witaminie N” pokusił się o spisanie 500 pomysłów, jak w każdej możliwej sytuacji życiowej czy mieszkaniowej dać dzieciom okazje do czerpania z natury. To naukowy fakt, że dzieci potrzebują kontaktu z przyrodą, żeby rozwijać swoje umiejętności, zmysły, budować świadomość swojego ciała, co przekłada się na rozwój intelektualny. Przyroda jest nam niezbędna do życia i szczęścia.

Batman w każdym z nas

W człowieku wciąż tkwi bogactwo nieużywanych i zapomnianych umiejętności, które odziedziczył po przodkach. Jednak dopiero dzisiejsze odkrycia naukowe przypominają nam o tym, że ludzie potrafią na przykład używać kląskania językiem do… echolokacji.

dabmaly_4

Jednak Louv nie neguje zdobyczy dzisiejszego świata. Zachęca, aby oprócz aktywności skupionych jedynie na przyrodzonych nam zdolnościach praktykować bardziej zaawansowane spacery, np. z użyciem smartfonów, kamer, dyktafonów – oczywiście motywem przewodnim jest odkrywanie przyrody.

Zaskakujące, jak wielu liderów technologii osiada chatkę niepodłączoną do sieci elektrycznej, która stanowi ich azyl. Wiedzą, że potrzebują czasu na reset oraz że czas spędzony w otoczeniu przyrody stymuluje ich kreatywność. (s. 71)

– pisze Louv i oczywiście podpisuję się pod tym obiema rękami, choć przyznaję, że wakacje w domku bez prądu (przerabialiśmy to pewnego lata) są bardzo wymagające, zwłaszcza gdy na pokładzie ma się dwóch alergików.

Pierwszy śnieg w tym roku

Pierwszy śnieg w tym roku

Zbuduj ule, jeśli możesz

Oczywiście część pomysłów z „Witaminy N” nie nadaje się do zrealizowania w mieszkaniu (ogródek to minimum). Postawienie uli, kompostownika czy hodowanie kóz albo kaczek wymaga przestrzeni. Warto jednak przeczytać i te porady, aby mieć wyobrażenie o potrzebach naszych dzieci i w miarę możliwości je spełniać – choćby na wakacjach.

Tropy

Tropy

Najważniejsze przesłanie, które odczytuję z książki Louva to „Wyjdźcie z domu!”. Niezależnie od pogody, byle dobrze przygotowani, pieszo, rowerem, na nartach biegówkach, z sankami… Jeżeli zniechęca nas otoczenie blisko domu, możemy zaplanować dalszą wycieczkę. Park, las miejski, a może prawdziwe, dzikie miejsce z dala od miasta?

Inspirowanie dzieci do czerpania radości z przyrody nie jest wcale trudne – najczęściej wystarczy dać im wolną rękę. Czasem można użyć sposobu, aby dzieci coś zapamiętały (jak pokazywanie odchodów zwierząt, „Które dziecko nie uwielbia mówić o kupie?” (s. 247).

Jezioro Gościąż - wyjątkowe na skalę Europy

Jezioro Gościąż – wyjątkowe na skalę Europy

Książkę polecam szczególnie tym dorosłym, którzy na co dzień zajmują się dziećmi wykluczonymi w jakiś sposób z obcowania z przyrodą. Myślę, że może być znakomitym źródłem inspiracji dla nauczycieli przedszkolnych i szkolnych. Sama z ciekawością podeszłam do pomysłów autora i wszystkich osób, które cytuje (a zebrał naprawdę sporą liczbę pomysłów od innych rodziców). Jesteśmy częścią przyrody, nie warto od niej uciekać ani zapominać o niej!

dabmaly_2

Richard Louv, „Witamina N. Odkryj przyrodę na nowo. 500 pomysłów i inspiracji dla rodziców i nauczycieli”, wyd. Mamania, Warszawa 2016, cena 27,92 zł (okładkowa 34,90 zł)

18 VIII2016

„Księga małego alergika” – recenzja

by joanna

Nazwisko Sears niemal automatycznie kojarzy się z zagadnieniem rodzicielstwa bliskości i serią książek poświęconą temu zagadnieniu (pisałam o „Księdze rodzicielstwa bliskości”). Tym razem rodzina Searsów, a konkretnie ojciec i syn, uznani pediatrzy, podjęli temat alergii. Kto spodziewał się książki podobnej do pozostałem biblioteki Searsów, może być zaskoczony: to przede wszystkim kompendium bardzo konkretnej wiedzy.

ksiega_malego_alergika_1

Autorzy starają się łączyć wodę z ogniem, czyli mówić o medycynie konwencjonalnej, ale jednocześnie podkreślać, jak bardzo można pomóc sobie za pomocą naturalnych środków, a także diety i stylu życia. Nie jest to książka tylko dla rodziców alergików – jestem pewna, że dorosły alergik, w tym astmatyk czy atopowiec, znajdzie tu wiele podpowiedzi, jak uczynić swoje życie znośniejszym. (więcej…)

13 XII2015

Dni Alergii 2015 – relacja

by joanna

Zapraszamy na 3. edycję Dni Alergii!

Druga edycja Dni Alergii, której nasz blog patronował medialnie, odbyła się w weekend 21-22 listopada 2015 r. na Stadionie Narodowym. Tym razem przestrzeń poświęcona na targi była większa niż poprzednio, natomiast oferta – mam wrażenie – nie była bardziej zróżnicowana. 

Kilka punktów programu tegorocznych Dni Alergii uważam za bardzo udane i niezwykle wartościowe dla osób chcących poszerzyć swoją wiedzę w dziedzinie różnego rodzaju alergii oraz nietolerancji pokarmowej. Mam też wrażenie, że kilka wydarzeń nie zostało dostatecznie docenionych (a może zauważonych?) przez gości. Zanotowałam też luki w ofercie targów, o czym piszę poniżej.

Dni Alergii 2015.

Dni Alergii 2015.

Relację podzieliłam na sekcje: diagnostyka, żywność, kosmetyki i inne. Wymieniam te wydarzenia i stoiska, które zwróciły moją uwagę i przy których zatrzymałam się na dłużej. (więcej…)

17 XI2015

Dni Alergii i Nietolerancji Pokarmowej 2015 – co się będzie działo?

by joanna

Druga edycja Dni Alergii i Nietolerancji Pokarmowej zapowiada się równie ciekawie, jak zeszłoroczna – a może nawet jeszcze ciekawiej? Program wykładów, warsztatów i spotkań jest bardzo atracyjny. Na pewno dla osób, które muszą zmagać się z alergiami i nietolerancją pokarmową, takie wydarzenie, skupiające w jednym miejscu wszechstronną ofertę dla alergików, daje możliwość poszerzenia swojej wiedzy i poznania wygodnych rozwiązań ułatwiających życie.

Uwaga, chcesz dostać wejściówkę na Dni Alergii i Nietolerancji? Napisz do nas – organiczni[at]baranowscy.eu!

Blog Organiczni jest partnerem medialnym Dni Alergii, na pewno będziecie mogli u nas przeczytać relację i obejrzeć zdjęcia z edycji 2015.

Poniżej – informacja prasowa oraz – jeszcze niżej – informacja, co szczególnie polecamy Waszej uwadze.

DNI 2015 fb (więcej…)