27 IV2016

Pasty do zębów BjoBj – test past dla dorosłych

by joanna

Uwaga! Pasta brała udział w naszym subiektywnym rankingu past dla dorosłych, bez fluoru. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj: Pasty dla dorosłych, bez fluoru: ranking Organicznych

Truskawkowy żel do zębów dla dzieci BjoBj brał udział w naszym teście bezfluorowych past dla dzieci i przeszedł go pozytywnie; pastę dla dzieci BjoBj recenzowaliśmy też w osobnym wpisie. Z tym większą ciekawością sięgnęłam po wersję dla dorosłych. Wybrałam tę z aloesem, anyżkiem i tymiankiem, ale opisuję pokrótce wszystkie włoskie pasty dla dorosłych BjoBj.

pasta_bjobj_1

Aloesowa pasta do zębów z tymiankiem i anyżem

www.sanecovit.it

Gdzie kupić: np. BioBeauty (dystrybutor)

pasta_bjobj_4

Cena: 21,62 zł za 75 ml

Kraj produkcji: Włochy

Certyfikaty: ICEA

Opakowanie: tubka i karton

Informacje producenta:

Pasta spełniająca wymogi homeopatii. Zawiera m.in. sok z liści aloesu, olejek eukaliptusowy i ekstrakt z tymianku. Ma działanie antywirusowe, przeciwbakteryjne, regeneracyjne.

Sprawdzona pod kątem zawartości niklu.

pasta_bjobj_2

Skład (słowniczek): sorbitol, aqua (water), *aloe barbadensis gel, silica, xanthan gum, xylitol, sodium cocoyl glutamate, *thymus vulgaris extract, glycerin, *illicium verum oil, limonene, linalool, farnesol, potassium sorbate, sodium dehydroacetate

* z certyfikowanych ekologicznych upraw

pasta_bjobj_3

Nasze wrażenia:

To pasta dla osób nieprzepadających za miętowym smakiem. Dla mnie okazała się nieco za mdła – lubię porządne odświeżenie jamy ustnej i długo utrzymujący się smak mięty czy innych ziół. BjoBj z tymiankiem, aloesem i anyżem jest bardzo łagodna. Myślę, że może spodobać się dzieciom, które przechodzą z past do mleczaków na bardziej dorosłe.

Minusem – dla mnie – jest rzadka postać żelu, dla mnie zbyt wodnista, „wsiąka” w szczoteczkę.

Pasta zawiera ciekawe składniki (aloes, tymianek, anyż), które jednak nie przekładają się na ziołowy smak. Aż dwa słodziki, sorbitol i ksylitol, do tego substancje smakowe i zapachowe, sprawiają, że pasta – choć certyfikowana – nie wybija się na tle innych. Warto jednak spojrzeć na wszystkie pasty BjoBj – opisane pokrótce niżej – interesujące wydają się szczególnie te zawierające glinkę.

Inne pasty BjoBj dla dorosłych

Wszystkie pasty BjoBj nie zawierają fluoru, PEG, SLS, parabenów, glikolu, aluminium, fenoksyetanolu, składników GMO; mają fizjologiczne pH. Tych past jeszcze nie próbowaliśmy.

Cytrynowa pasta do zębów z białą glinką i szałwią

Gdzie kupić: np. BioBeauty (dystrybutor)

Cena: 21,62 zł za 75 ml

pasta_do_zębów_BjoBj_cytrusowaSkład: sorbitol, aqua (water), silica, kaolin, xanthan gum, xylitol, sodium cocoyl glutamate, *salvia officinalis extract, glycerin, *citrus medica limonum oil, limonene, citral, geraniol, linalool, coumarin, potassium sorbate, sodium dehydroacetate, * z certyfikowanych ekologicznych upraw

Uwagi: Może mieć ciekawy cytrynowy posmak, nie zawiera mięty. Krzemionka i glinka powinny dawać efekt ścierny.

Miętowa pasta do zębów z białą glinką i głogiem

Gdzie kupić: np. BioBeauty (dystrybutor) 

Cena: 21,62 zł za 75 ml

pasta_do_zębów_BjoBj_miętowaSkład: sorbitol, aqua (water), silica, kaolin, xanthan gum, xylitol, sodium cocoyl glutamate, *crataegus monogyna extract, glycerin, *mentha arvensis oil, potassium sorbate, sodium dehydroacetate, * z certyfikowanych ekologicznych upraw

Uwagi: Ta pasta wydaje mi się najbardziej interesująca dzięki obecności mięty. Wartościowymi składnikami są również wyciąg z głogu i glinka.

Żelowa pasta do zębów z aloesem

Gdzie kupić: np. BioBeauty (dystrybutor)

Cena: 21,62 zł za 75 ml

żelowa_pasta_do_zębów_BjoBj_aloesowaSkład: sorbitol, aqua (water), *aloe barbadensis gel, silica, xanthan gum, xylitol, sodium cocoyl glutamate, *malva sylvestris extract, glycerin, *eucalyptus globulus oil, limonene, potassium sorbate, sodium dehydroacetate, *z certyfikowanych ekologicznych upraw

Uwagi: Wydaje mi się najmniej wyrazistą pastą; zawiera ekstrakt z malwy.

11 VI2013

Domowy płyn do higieny intymnej: wątpliwości i możliwości

by joanna

Zgodnie z zapowiedzią, postanowiłam wypróbować przepis z książki Niezwykłe zalety zwykłej sody na płyn do higieny intymnej.

Soda może być stosowana jako środek do codziennej higieny intymnej. Pomaga zapobiegać drożdżycy, zmienia kwaśny odczyn, w którym candida uwielbiają się rozmnażać. Stosowanie: Podmywaj się wodą z sodą, stosując 2 łyżki sody na litr wody.

Dopisek 13.08.2013: zrezygnowałam z tego płynu po miesiącu używania. Ginekolog go odradził jako zbyt agresywny dla flory bakteryjnej pochwy. Zamiast tego przetestowałam olej sezamowy i jest to o wiele lepsze rozwiązanie (tu recenzja).

 

plyndohigieny

Prostota tego przepisu jest urzekająca, jednak zastanawia mnie, czy neutralizacja pH w pochwie nie ma skutków nie tylko dla candidy, ale także dla bakterii mlekowych, tak potrzebnych i lubiących kwaśne środowisko? Według moich informacji dobrze jednak używać płynów o kwaśnym pH. A w ogóle, jeśli nie ma się problemów, to nawet sama woda wystarczy. Czytałam kiedyś o badaniach prowadzonych w Afryce, które udowodniły, że zdrowa kobieta nie musi podmywać się wcale, nawet przez 6 lat! No, ale w „cywilizowanym” świecie, z naszą dietą, ciasną bielizną, basenem, rowerem – to chyba niewykonalne.

Wobec tego zmieniłam nieco przepis i dodałam do niego sok z aloesu. To środek dobrze znany ze swego działania łagodzącego i delikatnie zakwaszającego (pH 5). Jego właściwości myjące (zawartość saponin) sprawiają, że można właściwie używać czystego soku z miąższu aloesu – i kto wie, czy to nie jest najlepsze rozwiązanie? Tymczasem podaję składniki „mojego” płynu do higieny intymnej, który wlałam do pojemnika z pompką:

  • 200 ml przegotowanej wody,
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej,
  • 50 ml soku z aloesu (kupnego).

Soda ma właściwości neutralizujące, w tym m.in. zapach. Być może w takiej ilości nie jest strasznie alkalizująca. Płyn ma tę zaletę, że jest tani, naturalny, wszystko o nim wiemy i możemy go spokojnie wypić oraz bezpiecznie zostawić przy dziecku.

Wadą płynu jest to, że się nie pieni i sprawia wrażenie zimnego.

Zobaczymy, co powiem za jakiś czas – na razie jestem zadowolona (może oprócz tego wrażenia zimna…). Czy macie jakieś swoje pomysły na bezpieczny płyn do higieny intymnej?