28 IV2013

Pieluchy wielorazowe: formowanki

by joanna

formowanka_01

Formowanki: ten, kto je wymyślił, wiedział, co dobre!

Formowanka (pieluszka formowana) jest to specjalnie uszyty wkład do otulacza – wyprofilowany, z regulacją, z dużą powierzchnią chłonną. Prezentuję Wam sposób zakładania formowanki u większego bobasa, który sika więcej niż noworodek. Na zdjęciach widzicie formowankę Pupeko, uszytą z bambusa, ze wstawkami bawełnianymi (rowerki).

formowanka_02

Z przodu formowanki znajduje się zakładka, a pod nią dwa napy. Wpinamy w nie dodatkowy wkład (dzięki takiemu rozwiązaniu pieluszka szybciej schnie po praniu).

formowanka_03

Wkład jest długi, ale na grubość tylko podwójny.

formowanka_04

Składamy wkład na pół, dla chłopców – z dodatkową zakładką.

formowanka_05

Na to wszystko kładziemy np. wkład bambusowo-polarowy sucha pupa.

formowanka_06

Można też użyć bibułki na kupę. My rzadko używamy i tylko miejscowo.

formowanka_07

Na tak przygotowanej pieluszce kładziemy bobasa i zapinamy napy (lub rzepy). Pieluszki Pupeko mają wygodną regulację wzdłuż i wszerz.

formowanka_08

No i mamy zapiętą formowankę… Na zdjęciu S. pozuje z masłem shea, którego używam do pielęgnacji – o tym jeszcze napiszę!

Pamiętajcie, że choć niektóre formowanki są śliczne (jak ta nasza), wymagają otulacza.

formowanka_09

Jak zwykle czekam na Wasze opinie i sugestie!

Może przeczytasz także:

One Response to “Pieluchy wielorazowe: formowanki”

  • Ewelina

    Formowanki odkryłam dopiero niedawno jak córka skończyła 11 miesięcy. Mamy 2 formowanki z froty bambusowej z Lolipop i potwierdzam, że jest to genialny wynalazek. O ile wielopieluchuję dziecko niemal od początku to na noc zawsze zakładaliśmy niestety pampersa, ponieważ żadne rozwiązanie nie było dobre (w najlepszym wypadku córka nabawiła się odparzeń, w najgorszym w środku nocy pielucha nam przeciekła, co wiązało się z ogromnym płaczem przy przewijaniu). Formowanka okazała się strzałem w dziesiątkę :) nie próbowaliśmy formowanki z Pupeko, tak ja Ty Joasiu, ale wygląda ona solidnie. Nasze formowanki zapinają się na rzepy, co wydaje mi się, że jest jednak wygodniejsze od napów i dla dziecka i dla rodzica. Na formowankę zakładamy otulacz z Bluberry coveralls. Jedynym minusem formowanki jest to, że rano okropnie cuchnie – akurat przechodzimy przez etap ząbkowania, więc czuć amoniakiem jak dawniej w salonach fryzjerskich. Od razu po ściągnięciu piorę ją ręcznie z dodatkiem sody i na drugi dzień koło południa jest gotowa do ponownego założenia – to jest drugi minus tzn. bardzo długi czas schnięcia ponad dobę. Ogólnie pomysł z formowankami jest rewelacyjny i polecam go każdej mamie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge