Nate Blakeslee – „Wilczyca”

Biografie najsłynniejszych postaci nie mogą być pełne, gdy brakuje w nich opisu śmierci bohatera. Czytając „Wilczycę” Nate’a Blakeslee, do końca ma się jednak nadzieję, że losy Szóstki, najsłynniejszej wilczycy na świecie, urwą się i pozostawią historię niedopowiedzianą. Czy jest to możliwe w rzeczywistości, w której człowiek musi mieć wszystko pod kontrolą?

Amerykański Park Yellowstone to najstarszy park narodowy na świecie, mający nie tylko ciekawą historię, ale i położenie (leży na terenie wulkanicznym, nad komorą magmową). Fakt, że tereny parku leżą w trzech stanach Wyoming, Montana i Idaho, ma duże znaczenie dla zwierząt przekraczających jego granice np. w celu zdobycia pożywienia. Skomplikowany system prawny Stanów Zjednoczonych, podział na prawo federalne i stanowe oraz roszczeniowa postawa obywateli, którzy uważają za prawo do polowań za ich święty przywilej, sprawiają, że nawet takie miejsca, jak Yellowstone nie są w stanie zapewnić pełnej ochrony cennym gatunkom zwierząt.

Wilki mają naprawdę ciężko: im jest ich więcej, tym większy nacisk na możliwość ich odstrzału. Poza parkiem narodowym, w zależności od obowiązującego prawa stanowego, w Stanach Zjednoczonych wilki bywają przedmiotem polowań lub są pod ochroną.

Wilk w Yellowstone, źródło: Pixabay
Wilk w Yellowstone, źródło: Pixabay

Wilczyca, o której usłyszał świat

„Wilczyca” to opowieść o wilkach szarych, które w 1995 roku zostały reintrodukowane na teren parku. Wydano na to ogromne pieniądze, a koszty obejmowały nie tylko sprowadzenie zwierząt z Kanady, ale też zakup specjalnych obroży, wdrożenie całej infrastruktury pozwalającej śledzić wilki czy rozpoczęcie projektów badawczych.

W miarę rozrastania się wilczej populacji powstawały nowe watahy, a obserwujący je badacze i pracownicy parku wiedzieli o nich coraz więcej. Przywiązywali się do konkretnych osobników, które często znali od szczeniaka, nadawali im imiona i publikowali teksty na ich temat. W ten sposób sławę zyskała Szóstka, wyjątkowa wilczyca umiejąca podporządkować sobie całą watahę, niezrównana łowczyni wapiti, a także matka kilku pokoleń wilków.

Nate Blakeslee, „Wilczyca”
Nate Blakeslee, „Wilczyca”

Wilki i ludzie

Książkę czytałam ze zmiennym odbiorem. Same historie wilków, które szybko opanowały nowe przestrzenie, zakładały watahy, mnożyły się, walczyły o terytorium, polowały – bywały fascynujące. Jeśli ktoś ma dość blade pojęcie o tym, jak te zwierzęta zachowują się w naturze, jak budują hierarchię i zajmują terytoria, jak polują i jak współzawodniczą, to dowiedzą się niemal wszystkiego.
Z drugiej jednak strony książka pokazuje całe ludzkie zaplecze tych działań. Opisuje tłumy turystów obserwatorów, którzy z lunetami i aparatami wystawali po kilkanaście godzin dziennie w oczekiwaniu na wilka. Rick McIntyre, jeden z głównych ludzkich bohaterów opowieści, był tak uzależniony od widoku wilków, że nie dopuszczał możliwości spędzenia dnia bez obserwacji.

Te fragmenty, pokazujące dążenie do nieustannej kontroli człowieka nad naturą, zniechęcały mnie do lektury. Nie chciałam czytać o ludziach! Rozumiem, że pewne istotne wydarzenia ze świata polityki miały gigantyczny wpływ na to, co stało się z wilkami, które opuściły park w poszukiwaniu nowych terenów. Wiem też, że gdyby nie ludzie, nie byłoby wilków w Yellowstone ani opowieści o nich (lecz gdyby nie ludzie, wilków nie trzeba by było sprowadzać na nowo). W książce o wilkach oczekiwałabym inaczej rozłożonych akcentów: więcej przyrody, mniej polityki.

Myślę jednak, że sporo się z tej książki dowiedziałam. Więcej o wilkach, o ludziach… cóż.

Zapraszam też do lektury recenzji książki u Doroty >> EkoEksperymenty.

Nate Blakeslee, „Wilczyca”

Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2018

Cena okładkowa: 39,90 zł

Może przeczytasz także:

5xO. „Bike&Cook”, czyli sport, jedzenie, ograniczanie i oszczędzanie

Książka „Bike&Cook” Jagody Podkowskiej, Marty Kekusz i Tomasza Kołodziejczyka czekała na naszą recenzję ponad rok.

20 książek dla dzieci, które poruszą ich wrażliwość przyrodniczą

Za chwilę Dzień Dziecka i wspaniała okazja, aby obdarować najmłodszych dobrym książkami. A że nasza

Pielęgnacja pach, zapach i We Love The Planet

Kiedy myślę o depilacji, pierwszym skojarzeniem jest opresyjność kultury. Kult gładkiego kobiecego ciała i włosów

3 thoughts on “Nate Blakeslee – „Wilczyca””

  1. Lubię czytać recenzje innych osób na temat książek, które zapadły mi w pamięć. Dziękuję! :*

    A ja po lekturze dwóch innych książek tylko o wilkach i kilku przyrodniczych z nawiązaniem do tych zwierząt byłam właśnie oczarowana faktem, że ktoś napisał o relacji ludzi z wilkami, o systemie prawnym (i tym, że ludzkie prawo nie przystaje do praw naturalnych), o różnych ludzkich interesach (turyści, pracownicy parku, naukowcy, myśliwi, okoliczni mieszkańcy i wszyscy inni – jeśli w ogóle można ludzi dzielić w ten sposób). Podobało mi się nie to, co napisano (prawda na ten temat jest smutna lub wręcz dobijająca), ale to, że zrobiono to uczciwie. Że zostało pokazane jak bardzo człowiek ingeruje w dzisiejszych czasach w przyrodę (nawet, gdy jest jej miłośnikiem i obrońcą). Uważam, że wilczyca to dobry przyrodniczy reportaż.
    Dorota ostatnio pisze o…Recenzja książki „Wilczyca” autorstwa Nate Blakeslee.My Profile

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge