„Jestem tak ekologiczna, że sikam do wanny”

Jeśli powyższe zdanie wydaje Ci się przekroczeniem granicy, za którą siedzą już tylko ekooszołomy, to wcale się nie zdziwię. Ale… zastanów się, czy w tym szaleństwie przypadkiem nie ma metody.

wanna_czb

Dlaczego sikanie do wanny/pod prysznicem jest dobre?

  • jedno spuszczenie wody z rezerwuaru zużywa przeciętnie 10–12 litrów czystej wody, którą można by wypić*,
  • sikanie podczas mycia nic nie kosztuje: woda, którą się spłukujesz, skutecznie usunie mocz z brodzika czy wanny,
  • nie musisz się podcierać, dotykać sedesu, myć rąk – oszczędzasz czas, mydło, kolejną porcję wody,
  • nie potrzebujesz papieru toaletowego, więc oszczędzasz i na tym,
  • produkujesz mniej ścieków.

*Jeśli masz szczęście wykorzystywać szarą wodę, to szczerze zazdroszczę!

Kilka lat temu w Brazylii powstała zabawna kampania społeczna, namawiająca do siusiania podczas mycia (skomentował to „The Guardian”).

Jedno spuszczenie wody mniej dziennie i już każdy oszczędza minimum 3 600 litrów wody rocznie.

spuszczanie_wody

Oczywiście, jako wyznawczyni zasady „nie rób drugiemu, co tobie niemiło”, popieram używanie do tego wyłącznie swojej łazienki.

Z minusów widzę chyba tylko potrzebę przełamania swojego oporu…

Ale może wcale nie trzeba nikogo namawiać?

Zobacz też: Czy sikanie na stojąco może być ekologiczne?

Może przeczytasz także:

Pielęgnacja pach, zapach i We Love The Planet

Kiedy myślę o depilacji, pierwszym skojarzeniem jest opresyjność kultury. Kult gładkiego kobiecego ciała i włosów

5xO. Odmawianie i oszczędzanie. Zakupy spożywcze

Nasze kwietniowe wyzwanie 5xO dotyczyło odmawiana i oszczędzania. Pisałam już o >> kupowaniu ubrań w

Jak czytać oznaczenia na kosmetykach z filtrem UV?

Oznaczenia na kosmetykach z filtrem UV mogą wydawać nam się nieistotne, poza oczywistym symbolem SPF.

10 thoughts on “„Jestem tak ekologiczna, że sikam do wanny””

  1. jedno spuszczenie wody to max 6 litrów, bo tyle mieści się w spłuczce. Dodatkowo większość spłuczek ma funkcję stop, ustępy podwieszane mają przeważnie dwa poziomy spuszczania wody, mniejszy (po sikaniu) i większy po… ;)
    Ale oszczędności sikania pod prysznicem są, bo zawsze to mniej wody oczyszczonej puszczamy do kanału :)

    1. Nasz rezerwuar – odziedziczony po poprzednich właścicielach mieszkania – mieści właśnie 10 litrów. Sprawdziłam wielokrotnie na wodometrze. Wymienimy go w końcu na taki, w którym można regulować ilość spuszczanej wody :)

      1. Dobrze wiedzieć że nie jestem sam w tym zwyczaju :P A podobno dobrym sposobem na zaoszczędzenie wody jest włożenie do spłuczki dużej butelki/butelek np. po wodzie pitnej. Pozdrawiam :)

  2. Dzień dobry :) nawet nie myślałam, że to może być jakiś problem ;) Dla mnie to zupełnie naturalne.
    Za to używanie szarej wody jest dla mnie marzeniem :) Jak na razie latem wodę po kąpieli dziecka wylewamy do ogrodu, jeśli piorę tylko w orzechach czy z dodatkiem kuli piorącej, również nie mam skrupułów z podlaniem ogródka. Jedynie proszek, zresztą z Pani przepisu, powstrzymuje mnie przed wylaniem wody na zewnątrz. Nie wiem jak rośliny by przyjęły jego skład ;) Może Pani to wie?
    ps. jeśli chodzi o ekologię w spuszczaniu wody, to poszliśmy krok dalej, bo mamy szambo i inaczej patrzymy na wylewanie czystej wody – więc po zmywaniu najczęściej również woda leci do ogrodu. Również szambo nauczyło nas akceptacji ;) szczególnie w dniach, kiedy zbiornik jest już pełny i wywóz udało nam się zamówić dopiero na następny dzień ;)
    Pozdrawiam i dziękuję, że dzielicie się Państwo swoimi doświadczeniami :)
    Sylwia

  3. A my robimy tak: nalewamy wode do wanny do kapieli, kapie sie w niej z corka, pozniej myje sie maz, pozniej wstawiam pranie, a woda z pralki laduje…w wannie, pozniej tej wody uzywamy do splukiwania toalety wlasnie;) ekonomicznie i ekologicznie;)

  4. Ela, a w jaki sposób składujecie wodę do spłukiwania w toalecie? Bo w moim domu w podobny sposób oszczędza się wodę – wodę z mycia naczyń oraz kąpieli zużywamy do spłukiwania w toalecie (ogródek też podlewamy). Ale czasami jest tak, że w łazienkach stoją wiadra z wodą, zagracają przestrzeń. Jakie są wasze sposoby na składowanie wody?

    1. Niestety tyko w wannie, do czasu kolejnej kąpieli na drugi dzień. Nie jest to takie oszczędzanie co do kropli, niestety, czasem trzeba trochę wylać „ot tak”, kiedy czas na kąpiel. Mieszkamy w bloku, nasza łazienka ma tyle wolnej przestrzeni, żeby się tylko obrócić i ew. otworzyć pralkę, ale nie na raz :)
      Mi się jeszcze marzy, jak już kiedyś będziemy mieć dom (takie marzenie:) ), to zrobimy zbiornik na deszczówkę, ale taki porządny, zamknięty, a nie żeby się tam komary rozmnażały… achhh :)

  5. He – u nas sie sika do wanny odkad pmietam ;-) pewnie dlatego ze dzieciom trudno sie powstrzymac kiedy wokol tyle wody a mnie bylo latwiej po porodzie robic to w wodzie…..malo tego, nie trzeba kazdego siusiu splukiwac po sobie – jak sie idzie ‚hurtowo’ do toalety z plynna potzreba to co szkodzi nasikac na poprzednie siuski ?! no i w nocy nie budzi domownikow…

  6. sikanie do wanny i pod prysznicem to nie tylko ekologia, amoniak zawarty w moczu ma tez działanie grzybobójcze. idąc tym tropem dojdziemy do kontrowersyjnej urynoterapii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge