Higiena intymna: olej sezamowy

Olej sezamowy do higieny intymnej stosuję już 5 lat – piszę to w 2018 roku, aktualizując wpis. Nie znalazłam lepszej, bardziej naturalnej, przyjemniejszej metody pielęgnacji okolic intymnych. Co więcej, moja ginekolożka nie widzi żadnych przeciwwskazań do takiego zastosowania oleju sezamowego. Jestem chodzącym przykładem tego, że olej sezamowy nadaje się do tego znakomicie.

W ciągu ostatnich 5 lat miałam jedną infekcję intymną związaną z chwilowym nadużyciem cukru w diecie oraz kilka epizodów uczulenia na produkty do higieny intymnej. Podejrzewam, że najbardziej uczulały mnie te z dodatkiem lawendy.

Mycie intymne

Jeśli nasze Czytelniczki miewają problemy z dobraniem sobie odpowiedniego płynu do higieny intymnej, mogę je pocieszyć, że mnie ten problem dotyka od lat i właściwie z wiekiem jest coraz trudniej. Czy preparaty dostępne na rynku mają coraz więcej substancji uczulających, czy mój organizm po dwóch porodach jest coraz bardziej wybredny? Faktem jest, że uczulają mnie płyny (również organiczne) i zwykłe mydła, w tym Biały Jeleń, od Tantum Rosa muszę trzymać się na odległość, a myć się czasem trzeba… (Nawet bohaterka książki Charlotte Roche codziennie myła newralgiczne miejsca, w tym tytułową waginę).

Eksperyment z sodą oczyszczoną zawiesiłam dość szybko, po pierwsze przeszkadzał mi dyskomfort z powodu temperatury płynu (był zawsze za zimny), po drugie ginekolog wypowiedział się o takiej mieszance jako o środku zbyt silnym i zbyt zasadowym, którego używać można tylko w wypadku poważniejszej infekcji.

Problem z temperaturą miał także sok z aloesu. Choć łagodzące właściwości aloesu razem z odpowiednim pH (4–5) są znane i wykorzystywane w płynach do higieny intymnej, sam roztwór soku z aloesu okazał się niesatysfakcjonujący.

Przyzwyczajona do porażek w tej materii, szukałam dalej – na szczęście niedługo.

Olej sezamowy
Olej sezamowy

Założenie było proste: środek do higieny intymnej ma być naturalny, skuteczny, niedrogi, łatwy do kupienia. Gdzieś przeczytałam, że nadaje się do tego… olej sezamowy. O różnych olejach pisałam co nieco, bo stosuję je jako kosmetyki i w kuchni (lniany, ze słodkich migdałów, arganowy). Znane mi są też porady dotyczące płukanek olejowych (15 min trzymania oleju np. lnianego w ustach, a następnie wyplucie – w celu wyciągnięcia toksyn z organizmu). Nota bene błona śluzowa okolic intymnych jest równie mocno ukrwiona, więc stosowanie oleju do ich mycia nie powinno zaskakiwać…

Olej sezamowy

Standardowe płyny do higieny intymnej mają odczyn lekko kwaśny, ponieważ pH w pochwie wynosi 3,6–4,5 (zmienia się wraz z cyklem, w zależności od tego, czy środowisko wewnątrz waginy ma być przyjazne plemnikom, czy wręcz przeciwnie). Zmiana tego pH może zaburzyć bardzo delikatną równowagę flory bakteryjnej, chroniącej przed infekcjami kobiece drogi rodne, m.in. przed nadmiernym rozrostem grzybów Candida Albicans.

Olej sezamowy ma kilka cennych właściwości, dzięki którym nadaje się jako środek do higieny intymnej. Nie napiszę „mycia”, ponieważ de facto olejem się nie myje – olej się przecież nie pieni. Niewielką ilość oleju sezamowego rozprowadza się po okolicach intymnych – można go lekko wmasować, tak jak olejki do masażu – a następnie spłukuje. Zapewniam, że wrażenie jest niesamowite: dobry olej sezamowy jest delikatny, wręcz aksamitny, ma złoty, apetyczny kolor i pięknie pachnie. W dodatku jest przyjemnie letni (nie trzymamy go w lodówce!).

Za 100 ml organicznego oleju sezamowego lanego z beczki zapłaciłam 11 zł (BioBazar, stanowisko Biofarm). Olej sezamowy można kupić także w sklepach z żywnością lub sklepach ze składnikami do kosmetyków (np. Calaya).

Udowodnione działanie oleju sezamowego jako kosmetyku:

  • antybakteryjne (także stosowany na zmiany skórne typu egzema, łuszczyca czy nadmierne wysuszenie),
  • przeciwwirusowe,
  • przeciwgrzybiczne – polecany jest także przy grzybicach paznokci, ale przede wszystkim zapobiega infekcjom pochwy wywoływanej przez Candida Albicans,
  • neutralizuje wolne rodniki,
  • jest delikatnym filtrem przeciwsłonecznym (SPF 3–4),
  • chroni skórę przed działaniem chlorowanej wody na basenie,
  • stosowany na skórę głowy zapobiega łupieżowi,
  • nadaje się także do pielęgnacji skóry trądzikowej oraz niemowlęcej.

Polecany jest do ochrony różnych błon śluzowych – także nosa, kiedy męczą nas alergie wziewne czy boimy się przeziębienia.

I jeszcze uwaga dla alergików – jak każdy produkt, olej może uczulać. Osoby niemogące spożywać sezamu powinny być ostrożne, jeśli chodzi o użycie zewnętrzne.

Olej sezamowy
Olej sezamowy

Ciekawostka

Według niedawnych badań (pisze o nich Janus) uprzykrzająca nam życie Candida Albicans wcale nie występuje naturalnie w pochwie, to grzyb pierwotnie (i potrzebnie) zasiedlający tylko nasz układ pokarmowy. Jego nadmierna ekspansja (spowodowana m.in. złą dietą kobiet) zmyliła nawet lekarzy, którzy uwierzyli, że grzyb ten naturalnie siedzi sobie w innych kobiecych zakamarkach. Tymczasem jest on podobno zdolny przeniknąć przez jelito do pochwy, nie mówiąc o oczywistym jej sąsiedztwie z końcem przewodu pokarmowego. Nie wystarczy dbać o odpowiednie mycie okolic intymnych – niezwykle ważna jest dieta niedokarmiająca grzyba, czyli ogólna dieta przeciwgrzybiczna.

Oleje a prezerwatywy

Ważne, aby pamiętać, że naturalne oleje uszkadzają lateks. Wprawdzie nie zdarzyła mi się sytuacja, abym z powodu stosowania oleju sezamowego miała jakieś kłopoty z prezerwatywami, ale ostrzegam o takiej możliwości.

Może przeczytasz także:

4 ekopowieści o końcu naszego świata

Ekopowieści, które chcę Wam polecić, przeczytałam – a raczej pochłonęłam – jedna po drugiej. I

„Qmam kasze. Do ostatniego okruszka”

Książka Mai Sobczak „Qmam kasze. Do ostatniego okruszka” wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Wyrazista osobowość autorki

5xO. O co chodzi z tymi słomkami? Recenzja Ecostrawz

Na fali mody – bo tak dziś trzeba nazwać wszechobecne hasło ZERO WASTE – powstają

15 thoughts on “Higiena intymna: olej sezamowy”

  1. Brzmi fenomenalnie!:) Na pewno wypróbuję, jak tylko kupię, a już wpisany na listę zakupową, więc nie zapomnę:)

    Pytanie techniczne – używamy go tak samo jak zwykłego płynu do higieny intymnej?

    1. Dzięki :) Tak, tak jak napisałam – bardziej się go wsmarowuje, wiadomo, on się nie pieni, więc technicznie to bardziej jak olejek rozsmarowywany na skórze.
      Czekam na relację – domyślam się, że nie każdemu musi przypaść do gustu taki tłusty sposób na higienę :)

  2. Ojej, współczuję. Nawet preparaty takie jak Laktacyd Cię uczulają? Dobrze „myje” taki olej? Chciałam też zapytać, o co chodzi z płukankami olejowymi, w jaki sposób płukanie ust olejem usuwa toksyny? Są na to jakieś dowody? Nie mogę znaleźć żadnych publikacji na ten temat. Pozdrawiam

    1. Laktacyd powoduje u mnie natychmiastową reakcję – wszystko czerwienieje i potwornie piecze.
      Ja jestem zadowolona z efektu olejowania :) Czuję się czysta. Na pewno każdy ma swoją wrażliwość i odczucia, dlatego najlepiej spróbować samemu.
      Co do płukanek, jeden link jest w tekście, znalazłam jeszcze kilka:
      http://www.apetyt-na-zdrowie.pl/oleje/ssanie-oleju-kuracja-olejem-slonecznikowym.html
      http://www.era-zdrowia.pl/oczyszczanie-organizmu/detoksykacja-organizmu/oczyszczanie-zatok-oskrzeli-stawow-metoda-ssania-oleju.html
      http://cudownediety.blogspot.com/2010/11/pukanie-ust-olejem.html

      1. Przytoczone linki to niestety skopiowane lanie wody, żadnych konkretów. Trochę mi to pachnie zabobonami. „Nie łykaj bo będzie poważne zatrucie organizmu!” haha ;) Jakoś te „toksyny” przed chwilą siedziały w organizmie, więc czemu po 15 minutach miałyby być tak niebezpieczne? Niestety nie przekonało mnie to zupełnie.
        Ale do higieny intymnej, kto wie!

  3. A jak z tym „myciem” głowy? ten wątek mnie najbardziej interesuje, ale przecież nie umyję głowy tłustym olejem. Masz na to jakiś sposób? Najpierw posmarować skórę głowy olejkiem, a potem myć szamponem? Może coś podpowiesz. Tym czasem u mnie jesienne zupy, może Wam też się spodobają. Zapraszam :) http://lovelaughandwine.blogspot.com/

    1. Mogę polecić książkę, a nawet ją pożyczyć :) Janus, „Nie daj się zjeść grzybom Candida”. Co do samej diety – podstawa to wyrzucenie z diety cukru rafinowanego i białej mąki, niejedzenie żywności wysoko przetworzonej. To tak bardzo w skrócie.

  4. Super recenzja, dziękuję:)) A czy uważasz, że inne oleje również nadały by się do intymnej pielęgnacji, np. Argan, jojoba lub awokado?

    1. Nie słyszałam o takim zastosowaniu, trzeba pamiętać, że każdy olej może podrażniać (a dodatkowo, że naturalne oleje mogą spowodować nieskuteczność prezerwatywy).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge