09 III2013

Ekotabletki do zmywarki SODASAN – recenzja

by joanna

Ogromnie nie lubię pisać o rozczarowaniach, szczególnie gdy dotyczą rzeczy do niedawna szczerze przeze mnie polecanych. Potraktuję to jednak jako zadanie pozytywne: może któryś z czytelników miał podobną przygodę? A może któryś z czytelników skorzysta z mojego doświadczenia i ostrzeżenia?

tabletki

Moja przygoda dotyczy dwóch spraw. Pierwszą z nich jest użycie ekologicznych tabletek do zmywarki Sodasan, pierwszy i ostatni raz. Najpierw użyła ich moja mama i ze zdumieniem odkryła, że po kilku latach mycia w zwykłym, nieekologicznym detergencie zmywarka nagle dostała świra i zniszczyła jej sztućce. Pomyślałam – może to kwestia zmywarki? Od dawna każde zmywanie było dla mnie kamyczkiem w bucie, bowiem nie mogliśmy przestawić się na dużo droższe środki ze znaczkiem eko z powodów czystko ekonomicznych. Próbowałam kiedyś wstawiać zmywanie z użyciem orzechów piorących i skutek był marny: wszystko lepiło się od saponiny, a brudne talerze były zupełnie niedomyte. Kiedy więc dostałam do ręki opakowanie tabletek ekologicznych, naprawdę się ucieszyłam. Do momentu otwarcia zmywarki po cyklu prania.

Teraz bardzo proszę o uwierzenie mi, że umiem używać zmywarki. Umiem załadować talerze, sztućce, kubki. Robię to od lat.

Po cyklu mycia z tabletką Sodasan wszystkie talerze, sztućce, kubki, butelki pokrywał biały pył, który musiałam spłukać z każdej pojedynczej rzeczy. Poza tym wszystkie plastikowe elementy wyglądały tak, jakby zostały przetarte papierem ściernym. Teraz pytanie, co poszło nie tak? Z jednej strony efekty wskazywałyby na złe wypłukanie naczyń (pył). Z drugiej – zbyt silne działanie środków zawartych w tabletce (pościerane elementy plastikowe). Nigdy mi się to nie zdarzyło ze zwykłym proszkiem do zmywarki, a ustawiłam zmywanie jak zwykle – na 70 stopni, cykl zwykły, pojemnik na sól wypełniony.

tabletki_2

Jeżeli ktoś ma pomysł, czemu te tabletki zachowały się w taki sposób, niech mi podpowie. Mogę im dać jeszcze jedną szansę, pod warunkiem, że dowiem się, w jakich parametrach ich używać (dłuższy cykl?).

Druga sprawa wygląda gorzej i chyba nie będzie kolejnej szansy. Zgłosiłam (mailem) zastrzeżenia co do tabletek sklepowi internetowemu, w którym je zamówiłam. I zamiast oczekiwanego standardowego podejścia do klienta (przykro nam, żałujemy, przepraszamy, naprawimy), które cechuje dobre sklepy, zostałam potraktowana jak oszustka. Wyśmiano moje uwagi, uznając, że są odosobnione i nikt nigdy podobnych zażaleń nie zgłaszał, i mam sobie wracać do moich tanich detergentów. Efekt był taki, że jako zaprzyjaźniona klientka podzieliłam się uwagami na Facebooku, na stronie sklepu, i… najpierw dostałam obietnicę pomocy, a następnie zostałam zablokowana na ich fanpage’u (Organiczni też). Czas się pożegnać z zakupami w tym sklepie, w którym zostawiliśmy już niemałe pieniądze. Szkoda, niesmak wielki. Poza tym zupełnie nie rozumiem, jak można tak traktować klientów – przecież oddanie pieniędzy (26 zł) powinno bardziej się opłacać niż stracenie zarobku – braku kolejnych zamówień! Jestem pod wrażeniem.

Może jednak spróbuję jeszcze z saponiną. A może ktoś mi podpowie, co jeszcze może służyć jako środek do zmywarki?

 

Może przeczytasz także:

3 Responses to “Ekotabletki do zmywarki SODASAN – recenzja”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge